Też się zawsze dziwię - co ma sposób poczęcia dziecka, choćby i grzeszny i niegodny, do ochrzczenia samego dziecka?
Czy mamy sie też zastanawiać, czy można chrzcić dzieci z gwałtów, albo zdrad (nie mówiąc już o seksie przedmałżeńskim) ?
To może być reakcja na szerzące się - na razie na obrzeżach Kościoła - opinie o braku duszy nieśmiertelnej u poczętych metodą in vitro.bramin pisze: 21 lis 2025, 11:25 Ze zdumieniem przeczytałem wczoraj wiadomość o oświadczeniu jakie polski episkopat wydal w sprawie chrztu dzieci z in vitro.
To znak duchowej mizerii Kościoła w Polsce, niedouczenia księży i marnego poziomu katechezy w szkole.
Całkiem możliwe ale prawdopodobnie było wiele takich głosów i wątpliwości wśród duchowieństwa w Kościele i być może wśród wiernych skoro episkopat wydaje daje oświadczenie.Paweł pisze: 23 lis 2025, 9:43 To może być reakcja na szerzące się - na razie na obrzeżach Kościoła - opinie o braku duszy nieśmiertelnej u poczętych metodą in vitro.
Czy mocno rezonuje? Wydaje mi się, ze raczej nie.Paweł pisze: 23 lis 2025, 11:09 Za sprawą internetu, głos suspendowanych, czy nawet ekskomunikowanych księży dość mocno rezonuje i niestety znajduje posłuch także u braci w kapłaństwie.
Od wielu lat zgłaszam uwagę, ze Kościół reaguje fatalnie w sytuacjach kryzysu wizerunku. Powinni zatrudnić jakiegoś fachowca, tak, jak zwykle to bywa w firmach.Skąd więc pomysł na takie oświadczenie?
Rzeczywiście dobry pomysł. Ktoś był kreatywny.Marek Piotrowski pisze: 26 lis 2025, 11:03 Moim zdaniem ciekawy pomysł - wizerunek Zmartwychwstania w takim miejscu.
W przypadku wspólnot zakonnych to biskupi zabierają glos jeśli sprawa stała się medialnym skandalem, jeśli chodzi o księży diecezjalnych to reakcja diecezji jest dość szybka jeśli ksiądz nie wywiązuje się z pewnych zobowiązań np. finansowych lub jest nielojalny wobec biskupa.Marek Piotrowski pisze: 25 lis 2025, 11:32 Podobnie jest z różnego rodzaju wyskokami youtuberów (zwłaszcza zakonnych), którzy cieszą się popularnością (nie słyszałem sprostowania wobec księdza Szustaka czy o. Witko).
Dla mnie "kliniczny" casus to sprawa "Betanek" gdzie tak długo nie podejmowano stanowczych środków, aż sprawa zrobiła się duża i głośna. Podobnie z niektórymi wspólnotami (np. w Raciborzu).
Nie chcę wrzucać wszystkich biskupów i księży do jednego worka bo byłoby to krzywdzące ale takie myślenie i działanie dotyczące tej komisji to typowe dla wielkich korporacji i mafii. To także robienie z ludzi idiotów.Magnolia pisze: 02 gru 2025, 10:15 To jest prawdziwa hańba, że takie rzeczy dzieją się wokół Komisji, która ma oczyścić Kościół, która ma wypracować procedury wysłuchania, i zadośćuczynienia ofiarom nadużyć seksualnych w Kościele.
https://www.vaticannews.va/pl/kosciol/n ... skiej.html„Brat pośród braci. To jest synteza tego, co przez ostatnie lata z narastającym naciskiem mówi Duch Święty do Kościoła. Nazywa to procesem synodalnym, albo jeszcze lepiej kulturą synodalną, kulturą sióstr i braci w Kościele” – mówił kard. Grzegorz Ryś, nowy arcybiskup metropolita krakowski, w homilii wygłoszonej podczas uroczystego ingresu do katedry na Wawelu.
„To jest odkrycie ponowne tego, że podstawowa, najważniejsza godność w Kościele jest nam wszystkim wspólna, jest równa, jest chrzcielna. I że my wszyscy w tym Kościele współtworzymy dom, że za niego jesteśmy współodpowiedzialni” – dodał metropolita krakowski.
Zapowiedź synodu diecezjalnego
Dodał, że na przełomie lutego i marca pragnie otworzyć synod diecezjalny, aby wszyscy „medytowali, przemodlili i przemyśleli” dokument ostatniego Synodu Biskupów o synodalności. „Będziemy go czytać w każdej wspólnocie tej diecezji, a potem aż do samej góry” – mówił. „Będziemy go czytać na poziomie partykularnego Kościoła. Tym żyje Kościół Powszechny do roku 2028” – dodał.
https://www.niedziela.pl/artykul/85883/ ... -1975-1983„Celem Synodu Prowincji Krakowskiej jest podjęcie przez wszystkie diecezje Metropolii wspólnego działania dla pogłębienia wiary i ożywienia życia religijnego inspiracjami Soboru Watykańskiego II” (n. 1). W Synodzie uczestniczyli z głosem decydującym wszyscy biskupi Metropolii, zaś z głosem doradczym odpowiednio dobrani: duchowni, zakonnicy i wierni świeccy (por. n. 3). Pracami Synodu kierował metropolita krakowski w kolegialnej jedności z biskupami Metropolii, posługując się działalnością Komisji Koordynacyjnej, Synodalnych Zespołów Konsultacyjnych i Zebrania Plenarnego Synodu. Ich działanie określał Regulamin Synodu (por. n. 4-5).