Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com

Aktualności z życia Kościoła w Polsce

Życie Kościoła, dokumenty, encykliki, wydarzenia
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2709
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 434
Podziękowano: 1160
Płeć:

Post

A, tedy jo ;)
Też się zawsze dziwię - co ma sposób poczęcia dziecka, choćby i grzeszny i niegodny, do ochrzczenia samego dziecka?
Czy mamy sie też zastanawiać, czy można chrzcić dzieci z gwałtów, albo zdrad (nie mówiąc już o seksie przedmałżeńskim) ?
Paweł
Posty: 221
Rejestracja: 22 paź 2023, 21:48
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 69
Podziękowano: 72
Płeć:

Post

bramin pisze: 21 lis 2025, 11:25 Ze zdumieniem przeczytałem wczoraj wiadomość o oświadczeniu jakie polski episkopat wydal w sprawie chrztu dzieci z in vitro.
To znak duchowej mizerii Kościoła w Polsce, niedouczenia księży i marnego poziomu katechezy w szkole.
To może być reakcja na szerzące się - na razie na obrzeżach Kościoła - opinie o braku duszy nieśmiertelnej u poczętych metodą in vitro.
https://www.tokfm.pl/polska/malopolskie ... dz-natanek
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 966
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 332
Płeć:

Post

Paweł pisze: 23 lis 2025, 9:43 To może być reakcja na szerzące się - na razie na obrzeżach Kościoła - opinie o braku duszy nieśmiertelnej u poczętych metodą in vitro.
Całkiem możliwe ale prawdopodobnie było wiele takich głosów i wątpliwości wśród duchowieństwa w Kościele i być może wśród wiernych skoro episkopat wydaje daje oświadczenie.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Paweł
Posty: 221
Rejestracja: 22 paź 2023, 21:48
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 69
Podziękowano: 72
Płeć:

Post

Za sprawą internetu, głos suspendowanych, czy nawet ekskomunikowanych księży dość mocno rezonuje i niestety znajduje posłuch także u braci w kapłaństwie. Ks. Natanek powołując się na orędzie p. Jezierskiej stanowczo głosi, że dziecko z in vitro nie ma nieśmiertelnej duszy. Wydalony ze stanu duchownego ks. Woźnicki również zasiewa wątpliwości w tej materii.
Ks. Natanek (w przeciwieństwie do ks. Woźnickiego) ma zaprzyjaźnionych księży, którzy go popierają i wspierają.
Dobrze, że Episkopat zabrał głos w tej sprawie. Trzeba pożar gasić zanim się na dobre rozprzestrzeni.
Milczenie w tej sprawie mogłoby dla niejednego oznaczać, że coś w tych teoriach jest na rzeczy.
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 966
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 332
Płeć:

Post

Paweł pisze: 23 lis 2025, 11:09 Za sprawą internetu, głos suspendowanych, czy nawet ekskomunikowanych księży dość mocno rezonuje i niestety znajduje posłuch także u braci w kapłaństwie.
Czy mocno rezonuje? Wydaje mi się, ze raczej nie.
Być może w niektórych sprawach jak np. ogłoszenie Jezusa jako króla Polski znajduje jakiś tam posłuch u niektórych księży ale nie będę się stanowczo wypowiadał gdyż nie ma badan czy statystyk na ten temat.
Ponadto środowisko duchownych jest dość przejrzyste i każda nieprawomyślna wypowiedź dociera szybko do władz kościelnych, które z takimi księżmi nie bawią się w dyplomację.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

Mnie bardziej zaskoczyło oświadczenie KEP z prośbą o szacunek dla Jana Pawła II. O tyle jest to zaskakujące że po reportażach Marcina Gutowskiego o listach JPII z wieloletnią przyjaciółką Panią Tymieniecką jest zupełna cisza w mediach. Sprawdzam od kiedy reportaże się ukazały. Nikt nie podejmuje tematu. Nikt nie mówi o Janie Pawle II żle a powstaje oświadczenie KEP- upublicznienie tych listów było wolą obojga adresatów. Reportaże przybliżają nam co jest w listach oraz zdecydowanie bardziej akcentują skandal przechowywania tych listów w sejfie Biblioteki Narodowej przez 16 lat. Skandal polega na tym że zostały kupione przez pieniądze podatników a nie były udostępniane nikomu.
Dziennikarz Gutowski złego słowa o papieżu nie powiedział. Skąd więc pomysł na takie oświadczenie?
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2709
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 434
Podziękowano: 1160
Płeć:

Post

Różnie to bywa. Reakcja zazwyczaj jest - choć też nie we wszystkich sprawach - przeróżne rzeczy robione pod właściwymi hasłami - odnowa, ekumenizm, synodalność, odnowa (nie piszę o rzeczach "prawowiernych" w tych sprawach!) zazwyczaj dość długo czekają na odniesienie się władz kościelnych. Podobnie jest z różnego rodzaju wyskokami youtuberów (zwłaszcza zakonnych), którzy cieszą się popularnością (nie słyszałem sprostowania wobec księdza Szustaka czy o. Witko).
Dla mnie "kliniczny" casus to sprawa "Betanek" gdzie tak długo nie podejmowano stanowczych środków, aż sprawa zrobiła się duża i głośna. Podobnie z niektórymi wspólnotami (np. w Raciborzu).

Mam wrażenie, jakby Kościół hierarchiczny miał "traumę" po Inkwizycji i bał się posądzeń o nadmierną kontrolę.
Choć z drugiej strony reakcja na wyskoki pseudotradycjonalistów jest zazwyczaj natychmiastowa (nie mówię, że niesłuszna!)
Skąd więc pomysł na takie oświadczenie?
Od wielu lat zgłaszam uwagę, ze Kościół reaguje fatalnie w sytuacjach kryzysu wizerunku. Powinni zatrudnić jakiegoś fachowca, tak, jak zwykle to bywa w firmach.
Ostatnio zmieniony 25 lis 2025, 11:33 przez Marek Piotrowski, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2709
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 434
Podziękowano: 1160
Płeć:

Post

Wschowa, cmentarz - taki mural. Moim zdaniem ciekawy pomysł - wizerunek Zmartwychwstania w takim miejscu.
A Wy co o tym myślicie?
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

Jak dla mnie super pomysł. Nie powinno się rozpaczać, gdy mamy taka perspektywę.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 966
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 332
Płeć:

Post

Marek Piotrowski pisze: 26 lis 2025, 11:03 Moim zdaniem ciekawy pomysł - wizerunek Zmartwychwstania w takim miejscu.
Rzeczywiście dobry pomysł. Ktoś był kreatywny.
Marek Piotrowski pisze: 25 lis 2025, 11:32 Podobnie jest z różnego rodzaju wyskokami youtuberów (zwłaszcza zakonnych), którzy cieszą się popularnością (nie słyszałem sprostowania wobec księdza Szustaka czy o. Witko).
Dla mnie "kliniczny" casus to sprawa "Betanek" gdzie tak długo nie podejmowano stanowczych środków, aż sprawa zrobiła się duża i głośna. Podobnie z niektórymi wspólnotami (np. w Raciborzu).
W przypadku wspólnot zakonnych to biskupi zabierają glos jeśli sprawa stała się medialnym skandalem, jeśli chodzi o księży diecezjalnych to reakcja diecezji jest dość szybka jeśli ksiądz nie wywiązuje się z pewnych zobowiązań np. finansowych lub jest nielojalny wobec biskupa.
W sprawach parafialnych, niestety kurie biskupie chcą mieć święty spokój i reagują dopiero jak przejeżdża telewizja i dziennikarze zaczynają węszyć.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

Przyznam że jestem oburzona i ogromnie zawiedziona działaniami bp Odera.... To jest prawdziwa hańba, że takie rzeczy dzieją się wokół Komisji, która ma oczyścić Kościół, która ma wypracować procedury wysłuchania, i zadośćuczynienia ofiarom nadużyć seksualnych w Kościele.
Nie umiem sobie wyobrazić z jakimi emocjami pokrzywdzeni na to patrzą... jak się czują gdy widzą takie "poprawki" poprzedniego projektu Prymasa Polski, które mają skutecznie uniemożliwić odkrycie prawdy.

Wstyd i hańba - jedynie to mi się ciśnie na usta!


Narasta napięcie wokół ostatecznego kształtu komisji mającej zbadać przypadki wykorzystywania seksualnego małoletnich. Ks. dr Grzegorz Strzelczyk ujawnia list skierowany do biskupów, w którym on i inni eksperci ostrzegają, że projekt przygotowany przez zespół bp. Sławomira Odera może drastycznie ograniczyć niezależność tego gremium i utrudnić skuteczne dochodzenie do prawdy. Dokument wywołał dyskusję o transparentności działań Episkopatu.

W liście otwartym, udostępnionym mediom, ks. dr Grzegorz Strzelczyk – teolog i były członek Zarządu Fundacji Świętego Józefa – przestrzega przed konsekwencjami nowej propozycji dotyczącej powołania komisji badającej zjawisko wykorzystywania seksualnego osób małoletnich w Kościele. Jak podkreśla, opracowany przez bp. Sławomira Odera projekt „systemowo pogarsza warunki dochodzenia do prawdy” i znacząco osłabia niezależność planowanego zespołu.

18 listopada br. ks. Strzelczyk przesłał swój dokument do większości polskich biskupów. Współautorami są – niewymienieni z imienia i nazwiska – specjaliści od lat wspierający osoby skrzywdzone przez duchownych. Jak podkreślają, ich celem jest ochrona transparentności procesu tworzenia komisji oraz dbałość o wiarygodność Kościoła.

W liście zestawiono dwa opracowania dotyczące powołania przez KEP Komisji niezależnych ekspertów do zbadania przypadków wykorzystywania małoletnich. Pierwszy dokument, przygotowany przez grupę kierowaną przez prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka, ujrzał światło dzienne po jej rozwiązaniu przez Episkopat w czerwcu 2025 roku. Drugi – stworzony przez zespół, którym obecnie kieruje bp Sławomir Oder – nie został upubliczniony; autorzy listu dotarli jednak do jego treści.

Ks. Strzelczyk przedstawia zwięzłą analizę ryzyka związanego z niektórymi zmianami zaproponowanymi w nowym projekcie. Zwraca uwagę, że modyfikacje te mogą utrudnić dojście do prawdy, a przede wszystkim podważają autonomię komisji, co było jednym z fundamentalnych założeń pierwotnej koncepcji. „Zdecydowaliśmy się upublicznić rozesłany dokument, bo uważamy, że sprawa jest na tyle ważna dla wiarygodności Kościoła instytucjonalnego w Polsce, iż także sama dyskusja nad kształtem Komisji powinna być transparentna” – podkreśla teolog.


Szanowny Księże Biskupie / Arcybiskupie / Kardynale,

wraz z innymi osobami w różny sposób pracującymi na rzecz osób skrzywdzonych wykorzystaniem seksualnym z wielką uwagą obserwujemy prace nad projektem powołania Komisji niezależnych ekspertów do zbadania zjawiska wykorzystywania seksualnego osób małoletnich w Kościele katolickim w Polsce. Wydaje się on bowiem mieć kluczowe znaczenie dla uszanowania bólu skrzywdzonych, prewencji oraz odbudowywania słabnącej wiarygodności Kościoła instytucjonalnego.

Dlatego chcielibyśmy zwrócić uwagę Księdza Biskupa / Arcybiskupa / Kardynała na ryzyka wiążące się z niektórymi zmianami, jakie zaproponowane zostały w nowym projekcie (zespołu bp. Sławomira Odera), w stosunku do wyjściowego (zespołu abp. Wojciecha Polaka). Uznając, że część zmian (np. w Statucie) stanowi cenne doprecyzowania i dopowiedzenia, niżej wyliczamy syntetycznie tylko te, które wydają się pociągać za sobą najpoważniejsze ryzyka, poczynając od kwestii najpoważniejszej: osłabienia niezależności i możliwości docierania do prawdy.

1. Osłabienie niezależności
Było: wyjściowy projekt zapewniał rozbudowane gwarancje niezależności (brak ingerencji przełożonych kościelnych; polecenia wydaje tylko przewodniczący; są określone szczegółowe zasady komunikacji).  
Jest: nowy dokument zawiera wprawdzie deklarację niezależności, ale nie ma w nim żadnych mechanizmów ją zapewniających; dodatkowo dokument przewiduje powołanie Zespołu Rewizyjnego z kompetencjami kontrolnymi wobec finansów (w tym nominacje przez FŚJ [Fundacja Świętego Józefa – red.]/KEP).
Ryzyko: co najmniej wizerunkowe osłabienie niezależności; w negatywnym scenariuszu: możliwość ingerencji w działania Komisji, co występuje też w kolejnych podpunktach.

a) Możliwość ingerowania przełożonych w badanie
Nowe (nie było w wyjściowym projekcie): natychmiastowe informowanie biskupa/przełożonego/przełożonej o wszystkich zgłaszanych i badanych (!) przypadkach, dające mu prawo każdorazowego wystąpienia przed Komisją z własnej inicjatywy.
Ryzyko interferencji w badanie i analizy Komisji, w tym presji na osoby, które mogą złożyć ważne wyjaśnienia i efekt zniechęcający dla osób skrzywdzonych. Jako że niektóre analizy mogą dotyczyć zaniedbań przełożonych, przepis zabezpiecza szczególnie ich interesy na niekorzyść innych osób.

b) Zakaz wzywania i zobowiązywania do odpowiedzi
Było: normatywny obowiązek współpracy i przekazywania informacji.
Jest: „Komisja nie ma prawa wzywania… Nikt nie może zostać zobowiązany do stawiennictwa ani do udzielenia pisemnej odpowiedzi”.
Skutek: poważne osłabienie możliwości dochodzenia do prawdy, zwłaszcza w przypadku niepełnej lub niejasnej dokumentacji.

c) Dostęp do archiwów i obowiązek przekazywania dokumentów.
Było: prawo Komisji do informacji; obowiązek rzetelnego przekazywania danych; możliwość dopuszczenia do archiwów, „nie wyłączając archiwów tajnych”.
Jest: dostęp uzależniony od jednostkowych porozumień z podmiotami kościelnymi, które nie określają jasno zobowiązań tych podmiotów; kwerendy wykonują jedynie archiwiści diecezjalni/zakonni; brakuje wprost gwarancji dostępu do archiwów tajnych.
Ryzyko: brak dostępu do części materiałów, nierówny dostęp w różnych podmiotach, ryzyko niepełności danych, w skrajnych przypadkach ryzyko mataczenia.

d) Z powyższym wiąże się też sprawa tajemnicy urzędowej i dostępu do materiałów
Było: zobowiązanie do tajemnicy urzędowej po stronie członków, co umożliwia przełożonym udostępnienie dokumentów objętych taką tajemnicą.
Jest: ogólne oświadczenia o poufności bez klauzuli ułatwiającej dostęp do materiałów tajnych.
Ryzyko: możliwość odmowy dostępu do materiałów objętych jakąkolwiek tajemnicą.

e) Teren działania
Było: z możliwością działania poza RP.
Jest: ograniczenie do terenu RP.
Ryzyko: utrudni badanie sytuacji związanych z działalnością np. polskich misji katolickich lub misji ad gentes prowadzonych przez polskich księży diecezjalnych czy zakonnych.

f) Relacje z organizacjami pozarządowymi.
Było: możliwość współpracy z organizacjami pozarządowymi bez ograniczeń.
Jest: ograniczenie do podmiotów, „których zasady działania nie stoją w sprzeczności z ideami chrześcijańskimi”.
Ryzyko pozamerytorycznego wykluczania partnerów (albo wręcz blokowania prac – kto bowiem ma określać, o które podmioty chodzi?).

2. Rozszerzenie katalogu „osób wysłuchiwanych”
Nowe: obok osób skrzywdzonych dodano „osoby skrzywdzone bezpodstawnymi oskarżeniami”.
Ryzyko: rozmycie priorytetu dobra pokrzywdzonych i celów badawczych.

3. Tryb powołania i podmiotowość zakonów
Było: procedura z wymogiem zgody KWPZM [Konferencja Wyższych Przełożonych Zakonów Meskich – red.] i KWPŻZZ [Konferencja Wyższych Przełożonych Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych – red.], z powtórzeniem w razie braku zgody.
Jest: akceptacje/konsultacje, bez wymagania zgody zakonów.
Ryzyko: słabszy mandat do badań w jurysdykcjach zakonnych.

4. Czas trwania
Było: mandat 3-letni z możliwością przedłużenia. Zapewnia rozliczalność i harmonogram prac, gwarantuje możliwość sporządzenia dobrego raportu nawet w przypadku jakiegoś uzasadnionego opóźnienia.
Jest: „czas nieoznaczony”, przy jednoczesnym określonym terminie 3 lat na raport.
Ryzyko: niejednoznaczność co do rozliczenia mandatu i zamknięcia etapu, Istnieje możliwość zamknięcia badań zbyt szybko i stąd zbyt pobieżnej analizy i zbyt powierzchownego raportu, gdyż nie ma możliwości przedłużenia prac.

5. Archiwizacja dokumentacji po zakończeniu
Było: archiwum Komisji do KEP; stosuje się reżim archiwów tajnych z wyłączeniem kan. 489 §2 (zakaz niszczenia określonych akt).
Jest: przekazanie dokumentów do KEP bez wzmocnionej klauzuli wyłączającej kan. 489 §2.
Skutek: znaczące osłabienie ochrony zasobów.

W świetle powyższego wyliczenia widać, iż nowy projekt w niektórych aspektach poważnie ogranicza niezależność Komisji (kontrola badanych nad badaniem oraz ograniczenie dostępu do materiału dowodowego: dokumentów, źródeł osobowych), a przez to systemowo pogarsza warunki dochodzenia do prawdy, a tym samym zmniejsza wiarygodność działań KEP. W tym zakresie nowy projekt – wbrew publicznym zapewnieniom – wprost nie realizuje jednego z głównych założeń przyjmowanych w pracach od samego początku.

Pociąga to za sobą poważne ryzyko zniechęcenia do współpracy z Komisją osób skrzywdzonych oraz innych osób posiadających cenną wiedzę, co z kolei prowadzić może do zmniejszenia liczby zgłoszeń, uboższych kwerend, rozpraszania sił i środków na spory o dostęp do akt, łatwiejsze podważanie ustaleń, oskarżenia o „śledztwo we własnej sprawie” itd. Dodatkowo wprowadzenie kategorii „osób skrzywdzonych bezpodstawnymi oskarżeniami” w sekcji o wysłuchaniach rozmywa priorytet pomocy skrzywdzonym wykorzystaniem seksualnym.

W warunkach polskich – po latach ujawnień i przy wysokiej wrażliwości społecznej – na wiarygodność liczyć mogą jedynie ciała rzeczywiście niezależne od władzy, z gwarantowanym dostępem do pełnej dokumentacji (także tajnej), zdolne do samodzielnego gromadzenia świadectw oraz zabezpieczone przed naciskami.

Wersja zmodyfikowana dokumentów odchodzi w niektórych punktach od tych standardów, dlatego naraża na merytoryczne fiasko cały projekt powołania Komisji, a zatem pociąga za sobą ryzyko pogłębienia kryzysu zaufania wobec Kościoła instytucjonalnego i samej KEP, zaś osoby skrzywdzone naraża na kolejną porcję cierpień.

Z wyrazami szacunku

ks. Grzegorz Strzelczyk
wraz z osobami współpracującymi
(część nie jest osobami publicznymi, część pragnęła pozostać anonimowa z innych powodów)

P.S. List niniejszy prosimy traktować jako otwarty – uważamy, że waga sprawy domaga się transparentnej dyskusji nad kształtem projektu Komisji. To także kwestia kształtująca wiarygodność́ Kościoła instytucjonalnego w Polsce.

https://deon.pl/kosciol/ks-strzelczyk-w ... g_rewarded
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2709
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 434
Podziękowano: 1160
Płeć:

Post

...czyli ten sam numer co ongiś z badaniem współpracy księży z Służbą Bezpieczeństwa.
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 966
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 332
Płeć:

Post

Magnolia pisze: 02 gru 2025, 10:15 To jest prawdziwa hańba, że takie rzeczy dzieją się wokół Komisji, która ma oczyścić Kościół, która ma wypracować procedury wysłuchania, i zadośćuczynienia ofiarom nadużyć seksualnych w Kościele.
Nie chcę wrzucać wszystkich biskupów i księży do jednego worka bo byłoby to krzywdzące ale takie myślenie i działanie dotyczące tej komisji to typowe dla wielkich korporacji i mafii. To także robienie z ludzi idiotów.
A co do lustracji duchowieństwa. Niektórzy duchowni mieli pić wódkę z Kiszczakiem i dostali gwarancję, ze niewygodne papiery nie ujrzą światła dziennego.
I w rzeczy samej, wiele zostało zniszczonych, te które ocalały i tak nie zrobiły wrażenia na wielu hierarchach podczas jednej konferencji Episkopatu. Pisał o tym śp. ks. Isakiewicz.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

Jeden tydzień a dwa skandale z biskupami w roli głównej. Jak dla mnie to za dużo!


Metropolita częstochowski abp Wacław Depo określił uczestników Pielgrzymki z obrzeży Kościoła jako osoby „wyłączone, oddalone, pozbawione więzi z Kościołem”.

W poniedziałkowym programie „Reportaż z wycinków świata” Monika Białkowska – gospodyni programu, a zarazem inicjatorka Pielgrzymki z obrzeży Kościoła – odtworzyła nagranie ze spotkania abp. Wacława Depo ze środowiskiem Radia Maryja. Na nagraniu metropolita częstochowski wypowiada się na temat pielgrzymki, która 4 października br. odbyła się na Jasnej Górze.

Abp Depo komentuje tam motywacje organizatorów i uczestników oraz wyraża oczekiwanie przeprosin, m.in. ze strony bp. Artura Ważnego, który podczas pielgrzymki przewodniczył Mszy świętej w bazylice jasnogórskiej.

Metropolita częstochowski mówi: – Ja o tym już usłyszałem dobre pół roku wcześniej, ale usłyszałem gdzieś dookoła, ale nie nawet z podmiotu, który tutaj jest podmiotem gospodarczym. O czym? O 4 października 2025 roku. O pielgrzymce wyłączonych, oddalonych, pozbawionych więzi z Kościołem. I ojciec przeor, niech mu Pan Bóg da jak najwięcej łaski, zaprosił ich: „Nawet po nowych wyborach, macie tutaj zawsze prawo, nawet jeśli mnie tutaj nie będzie”. Jest pasterz w tym Kościele, odpowiedzialny za nauczanie i za sprawowanie kultu i sakramentów świętych? Do tej pory nikt mnie nie przeprosił, łącznie z biskupem Arturem [Ważnym – red.], który poprowadził tę pielgrzymkę odłączonych. I oni o tym mówili, o swoich krzywdach, o skandalach też, tak. I to mieli za cel przynieść do Matki Bożej? Żeby ich pokazano jako skrzywdzonych przez Kościół? No właśnie [nagranie poniżej – red.]

www.youtube.com/live/8n4CgfSxIVY?si=6Ei ... n1gH&t=451

W programie Białkowska zapowiedziała skierowanie listu do samego abp. Depo, a być może także do Dykasterii ds. Biskupów. Komentując słowa arcybiskupa, postawiła pytania o praktykę rejestrowania pielgrzymek u biskupa diecezjalnego oraz o zakres odpowiedzialności ordynariusza za wydarzenia odbywające się na Jasnej Górze: – To znaczy, że okrzyki „raz sierpem, raz młotem, czerwoną hołotę” odbywały się z błogosławieństwem księdza biskupa? To oznacza, że napisy „śmierć wrogom ojczyzny” również odbywały się z błogosławieństwem księdza biskupa? To oznacza, że kampania wyborcza również na Jasnej Górze odbywała się z błogosławieństwem księdza biskupa? Dobrze wiedzieć, kto ponosi za to odpowiedzialność – mówiła.

Białkowska podkreśliła, że w samej Pielgrzymce z obrzeży Kościoła nie było żadnych błędów doktrynalnych ani działań sprzecznych z nauką Kościoła katolickiego. Krytycznie oceniła także sposób, w jaki abp Depo mówi o uczestnikach, nazywając ich „pozbawionymi więzi z Kościołem” i „wyłączonymi”. – Na Jasnej Górze niektórzy ludzie spowiadali się po kilkunastu nawet latach. Ze łzami w oczach przyjmowali komunię. I biskup Wacław Depo właśnie ich wyśmiał i napluł im w twarz – podsumowała.

Na wypowiedź abp. Depo zareagował również Robert Fidura, heraldyk skrzywdzony w młodości przemocą seksualną w Kościele, działający społecznie na rzecz osób z podobnym doświadczeniem. Fidura wysłał na adres kurii częstochowskiej wiadomość mailową, którą podzielił się również na swoim profilu na Facebooku. „Po tych słowach nie pozostaje mi nic innego, jak przeprosić, że zamiast wzorem księdza zionąć nienawiścią do odrzuconych przez podobnych księdzu niby-pasterzy kieruję się wskazaniami Ewangelii” – napisał, przywołując ewangeliczne obrazy uczniów zabraniających przynoszenia do Jezusa dzieci czy poszukiwania zagubionej owcy.

„Niestety Arcybiskupie, Ty i Twoi koledzy pogubiliście nas po Drodze i jesteście tak leniwi, że nazywając się ojcami i pasterzami, nie czynicie nic, by nas znaleźć. A kiedy sami szukamy Drogi, staracie się nam połamać nogi, żebyśmy nie mieli najmniejszej szansy wejść na Nią” – dodał Fidura. Odwołując się do fragmentu z Księgi Ezechiela, w którym Bóg zwraca się przeciw pasterzom, zakończył wpis słowami: „Do zobaczenia na Sądzie. Tym Ostatecznym. Modlę się o Boże Miłosierdzie dla nas obu”.

Abp Depo odpisał Fidurze jeszcze tego samego dnia:
„Dziękuję za list otwarty, dziękuję za modlitwę o miłosierdzie Boże nad światem i nad każdym z nas. Pragnę podzielić się słowami Adama Mickiewicza, które kiedyś odkryłem w latach szkoły średniej:
Co czuję, inni uczuć chcieliby daremnie!
Sąd nasz, prócz Boga, nie dany nikomu;
Chcąc mnie sądzić, nie ze mną trzeba być, lecz we mnie («Żeglarz», A. Mickiewicz)
Potwierdzam dar modlitwy.
Abp Wacław Depo”.

W sprawie wypowiedzi metropolity częstochowskiego skontaktowaliśmy się też z – przywoływanym przez abp. Depo – bp. Arturem Ważnym. Nie chciał jednak komentować tej sprawy. To właśnie biskup sosnowiecki towarzyszył pielgrzymom 4 października, wskazując, że Bóg pamięta o każdym z nich.

W bazylice jasnogórskiej bp Ważny przewodniczył Mszy świętej dla uczestników Pielgrzymi z obrzeży Kościoła. W homilii mówił m.in.: – Kiedy czujesz się skrzywdzony przez ludzi, przez struktury, warto pamiętać, że Bóg nie jest związany tymi strukturami. On jest Panem nieba i ziemi. On jest większy od tego wszystkiego. Często woli bardziej objawiać się w prostocie i prawdzie niż w zawiłych doktrynach wypowiadanych bez miłości [pełne nagranie homilii i całej Mszy: powyżej].

Pielgrzymka z obrzeży Kościoła odbyła się z inicjatywy Moniki Białkowskiej oraz przeora Jasnej Góry, o. Samuela Pacholskiego, 4 października 2025 roku. Zaproszenie do udziału skierowane było do wszystkich, którzy doświadczyli w Kościele krzywdy, wykluczenia, odrzucenia i zgorszenia. „Nie chcemy rewolucji. Nie mamy postulatów. Chcemy tylko opowiedzieć Bogu o tym, co nas spotkało. My sami, po cichu Bogu. Pozwólcie nam na to” – pisała na łamach portalu Więź.pl Monika Białkowska.

Przeor Jasnej Góry również nie chciał publicznie komentować wypowiedzi metropolity częstochowskiego. Warto przypomnieć, że na zakończenie Pielgrzymki z obrzeży Kościoła o. Samuel Pacholski dziękował uczestnikom za ich zmagania o wiarę, nadzieję i miłość; za to, że przyjechali do Maryi pomimo krzywd, jakich doznali od ludzi Kościoła i pomimo swego niekiedy krytycznego podejścia do częstochowskiego sanktuarium. Zachęcał ich, by nie dali się wypchnąć z Kościoła i Jasnej Góry. Podkreślił, że za rok już nie będzie przeorem i dodał: – Gdyby kolejny przeor was nie zaprosił, to się zaproście sami i domagajcie się tej pielgrzymki.

– Trudno o większy nonsens we wspólnocie powołującej się na Jezusa i Ewangelię niż sytuacja, gdy jeden biskup domaga się od innego przeprosin za to, że tamten zachował się ewangelicznie i wziął udział w spotkaniu osób, które doświadczyły w Kościele różnych form odrzucenia, że modlił się z nimi, że z nimi rozmawiał – komentuje Zbigniew Nosowski, redaktor naczelny kwartalnika „Więź”, który podczas Pielgrzymki z obrzeży Kościoła uczestniczył w panelu dyskusyjnym. – Abp Depo nie ma prawa mówić o uczestniczkach i uczestnikach tego wydarzenia jako osobach „wyłączonych, oddalonych, pozbawionych więzi z Kościołem”. Są to słowa skandaliczne i gorszące. To za nie należą się przeprosiny.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 966
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 332
Płeć:

Post

Oglądałem tę pielgrzymkę i zostałem pozytywnie zaskoczony.
Kazanie biskupa Ważnego bardzo mi się spodobało. Nie była to typowa kościelna "mowa trawa" ani klerykalny slang oferujący tanią pociechę ale słowa wsparcia, zachęty dla ludzi, którzy z takich czy innych powodów znaleźli się na obrzeżach czy poza Kościołem.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

Tym bardziej dziwi mnie że skoro są materiały dostępne in line to zanim bo Depo chciał coś skomentować to dlaczego nie obejrzał materiału? Nawet nie zapamiętał nazwy tej pielgrzymki.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

Bardzo mnie cieszy działalność bp Ważnego. Cieszę się, ze obok skandali z udziałem biskupów, mogę też podziwiać prawdziwie ewangeliczną postawę u biskupa diecezji sosnowieckiej.

W parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej w Mostku, podczas Mszy św. rozpoczynającej peregrynację Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, bp Artur Ważny wygłosił w poniedziałek 8 grudnia przejmujący akt skruchy w związku z ujawnionymi krzywdami wyrządzonymi przez kapłana posługującego wcześniej w diecezji sosnowieckiej.

Hierarcha rozpoczął swoje wystąpienie od przyznania, że wspólnota doświadcza „godziny ciemności”. W imieniu diecezji przeprosił osoby skrzywdzone i ich bliskich, podkreślając, że dramat ofiar nie może być pomniejszany.

„To nie jest wina owiec, że pasterz okazał się wilkiem” – powiedział bp Ważny. Zwracając się bezpośrednio do pokrzywdzonych, dodał: „Przepraszam za każdą noc pełną koszmarów. Za zaufanie, które zostało użyte jako broń przeciwko Wam. Za to, że Kościół, który miał być Arką ocalenia, stał się dla Was pułapką”.

Biskup mówił również o winie zaniedbań instytucjonalnych. „Przepraszam, że przez lata byliśmy głusi. Że w imię fałszywie pojętego dobra instytucji nie dostrzegliśmy, że to Wy jesteście tą instytucją najważniejszą” – zaznaczył.
https://www.ekai.pl/bp-wazny-to-nie-jes ... e-wilkiem/

W swoim wystąpieniu bp Ważny zwrócił się także do rodzin pokrzywdzonych, podkreślając, że ich gniew jest zrozumiały. Określił go jako „święty”. Do parafian zaś powiedział: „Przepraszam Was za to zgorszenie. Przepraszam, że musicie dźwigać krzyż, którego nie ciosaliście”.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Paweł
Posty: 221
Rejestracja: 22 paź 2023, 21:48
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 69
Podziękowano: 72
Płeć:

Post

https://diecezja.pl/aktualnosci/kard-gr ... -kosciele/
Kard. Ryś idzie wiernie śladami kard. Wojtyły i bardzo mnie to cieszy :)
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2709
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 434
Podziękowano: 1160
Płeć:

Post

Tak? A w jakim aspekcie?
Paweł
Posty: 221
Rejestracja: 22 paź 2023, 21:48
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 69
Podziękowano: 72
Płeć:

Post

W różnorakich sprawach, szczególnie tych, które stoją kością w gardle tzw. "lefebrystom" i im podobnym. Jedną z nich jest np. synodalność.
Dzisiaj podczas swojego ingresu zapowiedział otworzenie synodu diecezjalnego.
„Brat pośród braci. To jest synteza tego, co przez ostatnie lata z narastającym naciskiem mówi Duch Święty do Kościoła. Nazywa to procesem synodalnym, albo jeszcze lepiej kulturą synodalną, kulturą sióstr i braci w Kościele” – mówił kard. Grzegorz Ryś, nowy arcybiskup metropolita krakowski, w homilii wygłoszonej podczas uroczystego ingresu do katedry na Wawelu.

„To jest odkrycie ponowne tego, że podstawowa, najważniejsza godność w Kościele jest nam wszystkim wspólna, jest równa, jest chrzcielna. I że my wszyscy w tym Kościele współtworzymy dom, że za niego jesteśmy współodpowiedzialni” – dodał metropolita krakowski.

Zapowiedź synodu diecezjalnego

Dodał, że na przełomie lutego i marca pragnie otworzyć synod diecezjalny, aby wszyscy „medytowali, przemodlili i przemyśleli” dokument ostatniego Synodu Biskupów o synodalności. „Będziemy go czytać w każdej wspólnocie tej diecezji, a potem aż do samej góry” – mówił. „Będziemy go czytać na poziomie partykularnego Kościoła. Tym żyje Kościół Powszechny do roku 2028” – dodał.
https://www.vaticannews.va/pl/kosciol/n ... skiej.html


Kardynał Wojtyła otworzył synod diecezjalny w 1975 r.
„Celem Synodu Prowincji Krakowskiej jest podjęcie przez wszystkie diecezje Metropolii wspólnego działania dla pogłębienia wiary i ożywienia życia religijnego inspiracjami Soboru Watykańskiego II” (n. 1). W Synodzie uczestniczyli z głosem decydującym wszyscy biskupi Metropolii, zaś z głosem doradczym odpowiednio dobrani: duchowni, zakonnicy i wierni świeccy (por. n. 3). Pracami Synodu kierował metropolita krakowski w kolegialnej jedności z biskupami Metropolii, posługując się działalnością Komisji Koordynacyjnej, Synodalnych Zespołów Konsultacyjnych i Zebrania Plenarnego Synodu. Ich działanie określał Regulamin Synodu (por. n. 4-5).
https://www.niedziela.pl/artykul/85883/ ... -1975-1983