Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com

Czym jest modlitwa? Czym jest dla mnie?

Wszystko o modlitwie, co nam pomaga, co nam przeszkadza, jak ją rozwijać
JOB
Posty: 280
Rejestracja: 15 lip 2023, 20:46
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 59
Podziękowano: 102
Płeć:

Post

Obrazek

Dodano po 25 sekundach:
Obrazek

Dodano po 22 sekundach:
Obrazek
JOB
Posty: 280
Rejestracja: 15 lip 2023, 20:46
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 59
Podziękowano: 102
Płeć:

Post

A oto lektura ucząca modlitwy:

Obrazek
.
Obrazek

https://filokalia.pl/
Ostatnio zmieniony 04 sty 2024, 19:04 przez JOB, łącznie zmieniany 1 raz.
Piotr55
Posty: 828
Rejestracja: 28 sty 2023, 15:31
Wyznanie: agnostycyzm
Podziękował/a: 82
Podziękowano: 58
Płeć:

Post

Niedawno w katolickim radio atakowano szamanskie metody "ogłupiania" za pomocą mantry.
A jak jest z Różancem?
JOB
Posty: 280
Rejestracja: 15 lip 2023, 20:46
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 59
Podziękowano: 102
Płeć:

Post

Piotr55 pisze: 19 sty 2024, 8:17 Niedawno w katolickim radio atakowano szamanskie metody "ogłupiania" za pomocą mantry.
Co konkretnie mówiono w tym Radio?
Piotr55 pisze: 19 sty 2024, 8:17 A jak jest z Różancem?
Możesz konkretniej sformułować pytanie, A JAK Z RÓŻAŃCEM? Bo bardzo otwarte jest to pytanie, a pewnie chcesz konkretnej odpowiedzi.
Piotr55
Posty: 828
Rejestracja: 28 sty 2023, 15:31
Wyznanie: agnostycyzm
Podziękował/a: 82
Podziękowano: 58
Płeć:

Post

Potępiano w czambuł i krytykowano religie wschodnie, które między innymi poprzez mantrę niczym Twardowski czarują, cyganią i zwodzą umysłowość zakłócając procesy poznawcze trzódki.

A różaniec, jak lud mówi = "klepanie" paciorków, czy inne bezmyślnie powtarzane formuły to przecież mantra w czystej postaci.
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 2460
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 500
Podziękowano: 948
Płeć:

Post

Piotr55 pisze: 20 sty 2024, 9:16 Potępiano w czambuł i krytykowano religie wschodnie, które między innymi poprzez mantrę niczym Twardowski czarują, cyganią i zwodzą umysłowość zakłócając procesy poznawcze trzódki.

A różaniec, jak lud mówi = "klepanie" paciorków, czy inne bezmyślnie powtarzane formuły to przecież mantra w czystej postaci.
Spójrz na przyczynę i cel.
W modlitwie przyczyną jest łaska, celem przebywanie w Obecności Bożej.
Celem "mantry" ("ochrona umysłu" za wiki) jest opróżnienie, oczyszczenie umysłu i zawieszenie w "pustce" (czymkolwiek ona jest).
Można nie dostrzec różnicy.
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
JOB
Posty: 280
Rejestracja: 15 lip 2023, 20:46
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 59
Podziękowano: 102
Płeć:

Post

Piotr55 pisze: 20 sty 2024, 9:16 Potępiano w czambuł i krytykowano religie wschodnie, które między innymi poprzez mantrę niczym Twardowski czarują, cyganią i zwodzą umysłowość zakłócając procesy poznawcze trzódki.
Są takie mantry, które są przywołują demony. Jeżeli o takich było mówione w radio, to nie dziwię się, że zostały na antenie potępione, bo takie mantry zniewalają.
Piotr55 pisze: 20 sty 2024, 9:16 A różaniec, jak lud mówi = "klepanie" paciorków, czy inne bezmyślnie powtarzane formuły to przecież mantra w czystej postaci.
Różaniec można klepać i pewnie są tacy, którzy klepią, ale różaniec jest modlitwą prowadzącą do kontemplacji. Różni się od mantrowania. Są ludzie którzy mają np. problem z praktykowaniem tej modlitwy, więc wtedy można wybrać inną formę modlitwy i trwania w obecności Bożej.

@Piotr55 Zapraszam do zrobienia sobie studium jaka jest różnica pomiędzy wymienionymi praktykami duchowymi.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

JOB pisze: 14 mar 2024, 22:57 "Nieprzerwana modlitwa to ta, która nigdy nie ustaje w duszy, przez cały dzień i noc".

Niketas Stetatos
Ja to rozumiem tak, że każde wydarzenie, każda czynność, każde pragnienie w ciągu dnia kierujemy do Boga. Albo dziękujemy za wydarzenie, albo prosimy o pomoc, albo prosimy o błogosławieństwo, albo prosimy za innymi.
W każdym razie taka modlitwa trwa cały dzień, cały czas.
Widzę jak karetka jedzie do chorego - to proszę aby Bóg pomógł tym lekarzom i tej osobie chorej.
Rozmawiam z kimś i słyszę o jego problemach, proszę w duchu Boga o błogosławieństwo dla tej osoby.
Ktoś umarł, więc odmawiam za niego modlitwę, albo idę na msze przyjąć komunie św za niego.
Gotuję obiad, więc dziękuję że mam za co i komu ugotować obiad.
Kładę się do łóżka, więc dziękuję że dziś miałam pracę, wszyscy wrócili do domu, a ja mam czyste łóżko aby się położyć odpocząć.
Gdy jestem chora, dziękuję za lekarza który postawił diagnozę, albo za tych, który się mną opiekują.
Gdy dźwigam ciężkie zakupy ze sklepu to dziękuję, ze miałam pieniądze żeby to wszystko kupić i będziemy mieli co jeść, no i że sklepy są pełne jedzenia.
Dziękować można w każdym położeniu, modlić się można nieustannie, pragnienia można i trzeba kierować do Boga ciągle.
Ja wiem, z doświadczenia, że Bóg słyszy pragnienia mojego serca. Bóg dobrze wie, że pragnę nawrócenia moich dzieci i rodziców, że to pragnienie mnie wypełnia. Od czasu do czasu mówię to Bogu słowami, ale przede wszystkim w między czasie ufam, że to się stanie, mam tylko ćwiczyć się w zaufaniu i zawierzeniu Bogu. Ale w gruncie rzeczy to jest pewne, bo wolą Boga jest zbawienie każdego.
Więc ufam, na spokojnie.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 2460
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 500
Podziękowano: 948
Płeć:

Post

"Gdzie Kościół, tam i Duch Boży, a gdzie Duch Boży, tam Kościół"

św. Ireneusz
Ostatnio zmieniony 16 mar 2024, 9:52 przez daniel, łącznie zmieniany 1 raz.
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
JOB
Posty: 280
Rejestracja: 15 lip 2023, 20:46
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 59
Podziękowano: 102
Płeć:

Post

Magnolia pisze: 15 mar 2024, 8:57
JOB pisze: 14 mar 2024, 22:57 "Nieprzerwana modlitwa to ta, która nigdy nie ustaje w duszy, przez cały dzień i noc".

Niketas Stetatos
Ja to rozumiem tak, że każde wydarzenie, każda czynność, każde pragnienie w ciągu dnia kierujemy do Boga. Albo dziękujemy za wydarzenie, albo prosimy o pomoc, albo prosimy o błogosławieństwo, albo prosimy za innymi.
W każdym razie taka modlitwa trwa cały dzień, cały czas.
Widzę jak karetka jedzie do chorego - to proszę aby Bóg pomógł tym lekarzom i tej osobie chorej.
Rozmawiam z kimś i słyszę o jego problemach, proszę w duchu Boga o błogosławieństwo dla tej osoby.
Ktoś umarł, więc odmawiam za niego modlitwę, albo idę na msze przyjąć komunie św za niego.
Gotuję obiad, więc dziękuję że mam za co i komu ugotować obiad.
Kładę się do łóżka, więc dziękuję że dziś miałam pracę, wszyscy wrócili do domu, a ja mam czyste łóżko aby się położyć odpocząć.
Gdy jestem chora, dziękuję za lekarza który postawił diagnozę, albo za tych, który się mną opiekują.
Gdy dźwigam ciężkie zakupy ze sklepu to dziękuję, ze miałam pieniądze żeby to wszystko kupić i będziemy mieli co jeść, no i że sklepy są pełne jedzenia.
Dziękować można w każdym położeniu, modlić się można nieustannie, pragnienia można i trzeba kierować do Boga ciągle.
Ja wiem, z doświadczenia, że Bóg słyszy pragnienia mojego serca. Bóg dobrze wie, że pragnę nawrócenia moich dzieci i rodziców, że to pragnienie mnie wypełnia. Od czasu do czasu mówię to Bogu słowami, ale przede wszystkim w między czasie ufam, że to się stanie, mam tylko ćwiczyć się w zaufaniu i zawierzeniu Bogu. Ale w gruncie rzeczy to jest pewne, bo wolą Boga jest zbawienie każdego.
Więc ufam, na spokojnie.
Dokładnie jak piszesz Magnolia.

Natomiast te wszystkie słowa o nieustannej modlitwie - nawet we śnie, jak mówią nawet słowa polskiej pieśni mszalnej:

Wszystkie nasze dzienne sprawy
Przyjm litośnie Boże prawy
A gdy będzie zasypiali
Niech Cię nawet sen nasz chwali
A gdy będzie zasypiali
Niech Cię nawet sen nasz chwali


To jest realny stan bycia w modlitwie. Bo modlitwa to jest stan bycia w obecności Bożej, ale dzisiaj trudno to zrozumieć, bo trzeba się na jakiś czas zdobyć na wyłączenie się ze świata wirtualnego i korzystanie tylko z tego, co potrzeba. Czyli ograniczyć internet do niezbędnego minimum, zapomnieć o Fejsbukach, Instagramach itp. Przejść poligon nauczający jak się modlić nieustannie i potem można wrócić do świata.

Niestety problemem nie jest to, żeby modlić się nieustannie, ale problemem jest jak to zrobić, bo ja w Polsce znam tylko 2 miejsca, gdzie tego uczą i jedno na Słowacji (Pewnie są jeszcze jakieś miejsca, ale ja nie znam oprócz Benedyktynów).

Dlaczego tak jest? Nie wiem. Ale wiem jedno. Jeżeli ktoś pragnie, szuka i puka, to mu otworzą i znajdzie!

Dodano po 7 minutach 43 sekundach:
Piotr55 pisze: 14 mar 2024, 8:13
JOB pisze: 14 mar 2024, 1:10
daniel pisze: 13 mar 2024, 20:43 "Bardzo mało się modli ten, kto zwykł modlić się tylko wówczas, gdy klęczy."

św. Jan Kasjan
To jest właśnie duchowość benedyktyńska. Modlić się trzeba nieustannie.

Kto tego dzisiaj uczy w sposób praktyczny, mówiąc konkretnie - co i jak i kiedy i w jakiej ilości i JAK, oprócz monastycyzmu? A mnichów w Polsce nie za dużo... Trzeba czytać Kasjana - w I tomie "Rozmów" są wskazówki!

Niestety Kasjan jest nieznany...
Czy modlę się, słuchając Bacha? Modlić się nieustannie? A niby kiedy uczyć się, pracować, dbać o swoje sprawy? We śnie?

Dodano po 3 minutach 9 sekundach:
JOB pisze: 14 mar 2024, 1:12 „Niech pamięć o Jezusie złączy się z twym oddechem, a wówczas poznasz pożytek wyciszenia” - powiada św. Jan Klimak
Myśleć o Jezusie z każdym oddechem, czyli po ludzku mówiąc - stale, bez przerwy i nawet w snach. OK. Wysoki poziom dewocji.
W znaczeniu pozytywnym - poświęcenia. A mogę spytać tu z dołu, z Ziemi - kiedy myśleć jak na chleb zarobić?

Bądźmy ostrożni z wiecowymi zawołaniami. Jeśli "cały Twój" - to co zostaje dla bliźniego? Puste bajeczki, po kawalersku brzmiące,
niestety brane serio przez dziatwę i młodych, czego opłakane, nawet już mało śmieszne skutki obserwujemy w skrupulatyzmach prezentowanych tu na forum. Myślenie ma wielką przyszłość.
@Piotr55 Modlić się nieustannie to powrót do raju i to jest możliwe już tu na ziemii, żeby posmakować obecności Bożej i przygotować się na pełnię po śmierci. Z takim zamiarem Ojcowie Pustyni wychodzili na samotność. Problemem jest to, że mało się mówi JAK i CO TO ZNACZY modlić się nieustannie.

Oczywiście jak się np. słucha Bacha, to się słucha Bacha - na maksa, z zamkniętymi oczami, delektując się każdym dźwiękiem, ale modlitwa dalej trwa. A to, że ktoś (tak jak i ja kiedyś!) nie bierze pod uwagę, że tak się da, to tylko dlatego, że nie spotkał się z tym. Tylko powiem tyle, że jak ktoś zapragnie, poszuka i popyta, to znajdzie nauczyciela :-) To naprawdę nie jest trudne! Ale wymagające jest pod względem duchowym. Ale innej drogi nie ma. Tylko powierzenie się Opatrzności w życiu...
Ostatnio zmieniony 16 mar 2024, 15:36 przez JOB, łącznie zmieniany 1 raz.
JOB
Posty: 280
Rejestracja: 15 lip 2023, 20:46
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 59
Podziękowano: 102
Płeć:

Post

"Najszerszym ze wszystkich przykazań jest miłość do Boga i bliźniego. Tworzy się ona dzięki stronieniu od rzeczy materialnych oraz wyciszeniu myśli".

św. Marek Asceta
JOB
Posty: 280
Rejestracja: 15 lip 2023, 20:46
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 59
Podziękowano: 102
Płeć:

Post

"Usiądź spokojnie w celi, w odosobnionym miejscu, i staraj się uczynić to, co mówię: Zamknij drzwi, wznieś się myślami ponad wszystko, co doczesne i błahe. Później skłoń brodę ku piersi, skieruj spojrzenie twych oczu i cały umysł na siebie, na środek ciała, [...] i myślami badaj swe wnętrze, by znaleźć miejsce serca, gdzie zwykły przebywać wszelkie władze duszy. Początkowo natkniesz się na ciemności i nieprzeniknioną gęstość. Jeśli jednak z wytrwałością będziesz powtarzał to ćwiczenie w dzień i w nocy, wówczas w zadziwiający sposób znajdziesz radość bez końca".

św. Symeon Nowy Teolog
(mistrz duchowy i nauczyciel hezychazmu, który uczył, jak osiągnąć modlitwę serca)
JOB
Posty: 280
Rejestracja: 15 lip 2023, 20:46
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 59
Podziękowano: 102
Płeć:

Post

"Wyciszenie to nic innego, jak nieustanne oddawanie czci Bogu i trwanie w obecności przed Nim".

Św. Jan Klimak
Drabina do nieba, Stopień 27
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 2460
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 500
Podziękowano: 948
Płeć:

Post

"Kto gardzi modlitwą, gardzi wszelkim dobrem."

św. Jan od Krzyża
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

Obrazek
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 2460
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 500
Podziękowano: 948
Płeć:

Post

"Dlatego spotkanie z Bogiem to spotkanie z milczeniem, w którym rodzi się Słowo."

ks. K. Grzywocz
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

@Juzer przede wszystkim mów do Boga jak do Najlepszego Ojca - to jest modlitwa serca do Serca.
Jeśli masz problem z czytaniem w modlitewniku to mam dla ciebie propozycję - modlitewnik internetowy, gdzie możesz sobie powiększyć ekran, litery będą większe. https://dolinamodlitwy.pl/modlitwy/
Można także modlitwy wyszukać na kanale YT, z napisami. https://www.youtube.com/@DolinaModlitwy

Ale przede wszystkim rozmawiaj swoimi słowami z Bogiem, mów o tym czego pragniesz, co cię boli, za co jesteś wdzięczny, za co przepraszasz.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
ja,kubek
Posty: 115
Rejestracja: 10 lis 2024, 12:01
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 44
Podziękowano: 5
Płeć:

Post

Modlitwa to cicha rozmowa z Bogiem.
A medytacja to tez taka rozmowa, ale nieco zblizona do autopsychoterapii, ktora takze zblizona jest do rachunku sumienia. Zastanawianie sie nad samym soba i swoim postepowaniem w kontekscie Nauki Jezusa. Szczere szukanie przyczyny w obecnosci Boga.
Nie narzekanie na innych, tylko szukanie przede wszystkim w sobie, bo dzialania innych czesto sa odpowiedzia na nasze dzialania, ktorych najczesciej nie zauwazamy, a mamy zmieniac siebie i swoje postepowanie, a nie innych.
Ostatnio zmieniony 29 lis 2024, 11:12 przez ja,kubek, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 2460
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 500
Podziękowano: 948
Płeć:

Post

ja,kubek pisze: 29 lis 2024, 11:04 Modlitwa to cicha rozmowa z Bogiem.
A medytacja to tez taka rozmowa, ale nieco zblizona do autopsychoterapii, ktora takze zblizona jest do rachunku sumienia. Zastanawianie sie nad samym soba i swoim postepowaniem w kontekscie Nauki Jezusa. Szczere szukanie przyczyny w obecnosci Boga.
Nie narzekanie na innych, tylko szukanie przede wszystkim w sobie, bo dzialania innych czesto sa odpowiedzia na nasze dzialania, ktorych najczesciej nie zauwazamy, a mamy zmieniac siebie i swoje postepowanie, a nie innych.
Modlitwa to bardzo szerokie pojęcie. Jest w końcu, jak ją pojmuję, podstawą relacji z Bogiem.
Co zatem stanowi o tym, że coś jest lub nie jest modlitwą w sensie duchowym?
Moim zdaniem "nawrócenie" ku Bożej Obecności.

Co do medytacji chrześcijańskiej. Na tyle na ile ogarniam to w najszerszym znaczeniu jest "rozważaniem". W zasadzie wszystkiego co zmierza ku Bożej Obecności. Od Pisma Świętego, po słowo kazania, cytat, aforyzm, myśl, siebie samego w kontekście, a raczej duchu relacji z Bogiem.

Jest jeszcze Medytacja Imienia, Modlitwa Jezusowa. U nas praktykowana przez benedyktynów, a szerzej powszechna w prawosławiu. Wiąże się z niedyskursywnością i kontemplacją. @JOB wie więcej.
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 2460
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 500
Podziękowano: 948
Płeć:

Post

"Nieustannie się modli, kto z konieczną pracą łączy modlitwę, a z modlitwą pracę; bo i praktyka cnoty, i wierność przykazaniom liczą się za modlitwę."

Orygenes
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42