
Dodano po 25 sekundach:

Dodano po 22 sekundach:

Co konkretnie mówiono w tym Radio?Piotr55 pisze: 19 sty 2024, 8:17 Niedawno w katolickim radio atakowano szamanskie metody "ogłupiania" za pomocą mantry.
Możesz konkretniej sformułować pytanie, A JAK Z RÓŻAŃCEM? Bo bardzo otwarte jest to pytanie, a pewnie chcesz konkretnej odpowiedzi.
Spójrz na przyczynę i cel.Piotr55 pisze: 20 sty 2024, 9:16 Potępiano w czambuł i krytykowano religie wschodnie, które między innymi poprzez mantrę niczym Twardowski czarują, cyganią i zwodzą umysłowość zakłócając procesy poznawcze trzódki.
A różaniec, jak lud mówi = "klepanie" paciorków, czy inne bezmyślnie powtarzane formuły to przecież mantra w czystej postaci.
Są takie mantry, które są przywołują demony. Jeżeli o takich było mówione w radio, to nie dziwię się, że zostały na antenie potępione, bo takie mantry zniewalają.Piotr55 pisze: 20 sty 2024, 9:16 Potępiano w czambuł i krytykowano religie wschodnie, które między innymi poprzez mantrę niczym Twardowski czarują, cyganią i zwodzą umysłowość zakłócając procesy poznawcze trzódki.
Różaniec można klepać i pewnie są tacy, którzy klepią, ale różaniec jest modlitwą prowadzącą do kontemplacji. Różni się od mantrowania. Są ludzie którzy mają np. problem z praktykowaniem tej modlitwy, więc wtedy można wybrać inną formę modlitwy i trwania w obecności Bożej.Piotr55 pisze: 20 sty 2024, 9:16 A różaniec, jak lud mówi = "klepanie" paciorków, czy inne bezmyślnie powtarzane formuły to przecież mantra w czystej postaci.
Ja to rozumiem tak, że każde wydarzenie, każda czynność, każde pragnienie w ciągu dnia kierujemy do Boga. Albo dziękujemy za wydarzenie, albo prosimy o pomoc, albo prosimy o błogosławieństwo, albo prosimy za innymi.JOB pisze: 14 mar 2024, 22:57 "Nieprzerwana modlitwa to ta, która nigdy nie ustaje w duszy, przez cały dzień i noc".
Niketas Stetatos
Dokładnie jak piszesz Magnolia.Magnolia pisze: 15 mar 2024, 8:57Ja to rozumiem tak, że każde wydarzenie, każda czynność, każde pragnienie w ciągu dnia kierujemy do Boga. Albo dziękujemy za wydarzenie, albo prosimy o pomoc, albo prosimy o błogosławieństwo, albo prosimy za innymi.JOB pisze: 14 mar 2024, 22:57 "Nieprzerwana modlitwa to ta, która nigdy nie ustaje w duszy, przez cały dzień i noc".
Niketas Stetatos
W każdym razie taka modlitwa trwa cały dzień, cały czas.
Widzę jak karetka jedzie do chorego - to proszę aby Bóg pomógł tym lekarzom i tej osobie chorej.
Rozmawiam z kimś i słyszę o jego problemach, proszę w duchu Boga o błogosławieństwo dla tej osoby.
Ktoś umarł, więc odmawiam za niego modlitwę, albo idę na msze przyjąć komunie św za niego.
Gotuję obiad, więc dziękuję że mam za co i komu ugotować obiad.
Kładę się do łóżka, więc dziękuję że dziś miałam pracę, wszyscy wrócili do domu, a ja mam czyste łóżko aby się położyć odpocząć.
Gdy jestem chora, dziękuję za lekarza który postawił diagnozę, albo za tych, który się mną opiekują.
Gdy dźwigam ciężkie zakupy ze sklepu to dziękuję, ze miałam pieniądze żeby to wszystko kupić i będziemy mieli co jeść, no i że sklepy są pełne jedzenia.
Dziękować można w każdym położeniu, modlić się można nieustannie, pragnienia można i trzeba kierować do Boga ciągle.
Ja wiem, z doświadczenia, że Bóg słyszy pragnienia mojego serca. Bóg dobrze wie, że pragnę nawrócenia moich dzieci i rodziców, że to pragnienie mnie wypełnia. Od czasu do czasu mówię to Bogu słowami, ale przede wszystkim w między czasie ufam, że to się stanie, mam tylko ćwiczyć się w zaufaniu i zawierzeniu Bogu. Ale w gruncie rzeczy to jest pewne, bo wolą Boga jest zbawienie każdego.
Więc ufam, na spokojnie.
@Piotr55 Modlić się nieustannie to powrót do raju i to jest możliwe już tu na ziemii, żeby posmakować obecności Bożej i przygotować się na pełnię po śmierci. Z takim zamiarem Ojcowie Pustyni wychodzili na samotność. Problemem jest to, że mało się mówi JAK i CO TO ZNACZY modlić się nieustannie.Piotr55 pisze: 14 mar 2024, 8:13Czy modlę się, słuchając Bacha? Modlić się nieustannie? A niby kiedy uczyć się, pracować, dbać o swoje sprawy? We śnie?JOB pisze: 14 mar 2024, 1:10To jest właśnie duchowość benedyktyńska. Modlić się trzeba nieustannie.daniel pisze: 13 mar 2024, 20:43 "Bardzo mało się modli ten, kto zwykł modlić się tylko wówczas, gdy klęczy."
św. Jan Kasjan
Kto tego dzisiaj uczy w sposób praktyczny, mówiąc konkretnie - co i jak i kiedy i w jakiej ilości i JAK, oprócz monastycyzmu? A mnichów w Polsce nie za dużo... Trzeba czytać Kasjana - w I tomie "Rozmów" są wskazówki!
Niestety Kasjan jest nieznany...
Dodano po 3 minutach 9 sekundach:Myśleć o Jezusie z każdym oddechem, czyli po ludzku mówiąc - stale, bez przerwy i nawet w snach. OK. Wysoki poziom dewocji.JOB pisze: 14 mar 2024, 1:12 „Niech pamięć o Jezusie złączy się z twym oddechem, a wówczas poznasz pożytek wyciszenia” - powiada św. Jan Klimak
W znaczeniu pozytywnym - poświęcenia. A mogę spytać tu z dołu, z Ziemi - kiedy myśleć jak na chleb zarobić?
Bądźmy ostrożni z wiecowymi zawołaniami. Jeśli "cały Twój" - to co zostaje dla bliźniego? Puste bajeczki, po kawalersku brzmiące,
niestety brane serio przez dziatwę i młodych, czego opłakane, nawet już mało śmieszne skutki obserwujemy w skrupulatyzmach prezentowanych tu na forum. Myślenie ma wielką przyszłość.
Modlitwa to bardzo szerokie pojęcie. Jest w końcu, jak ją pojmuję, podstawą relacji z Bogiem.ja,kubek pisze: 29 lis 2024, 11:04 Modlitwa to cicha rozmowa z Bogiem.
A medytacja to tez taka rozmowa, ale nieco zblizona do autopsychoterapii, ktora takze zblizona jest do rachunku sumienia. Zastanawianie sie nad samym soba i swoim postepowaniem w kontekscie Nauki Jezusa. Szczere szukanie przyczyny w obecnosci Boga.
Nie narzekanie na innych, tylko szukanie przede wszystkim w sobie, bo dzialania innych czesto sa odpowiedzia na nasze dzialania, ktorych najczesciej nie zauwazamy, a mamy zmieniac siebie i swoje postepowanie, a nie innych.