Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com

Wątpliwości i nawrócenie

O tym wszystkim co dotyczy katolika w codziennym życiu
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 2460
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 500
Podziękowano: 948
Płeć:

Post

Magnolia pisze: 08 paź 2024, 11:51 @daniel moze faktycznie zrobiłam duży skrót myślowy.
Chodzi mi o to że każdy ma potrzeby duchowe i realizuje je poprzez religię albo relacje z Bogiem. Jeśli lekarz odradza religię to jakby bagatelizował że człowiek ma takie potrzeby. O to mi chodziło
Zgadzam się z Tobą. Ale może lekarz też zrobił skrót myślowy i chciał powiedzieć, że nie na każdym etapie rozwoju, dojrzałości psychicznej, zaburzenia wskazane jest wstępowanie do ruchu religijnego. Podobnie nie na każdym etapie wskazane jest podejmowanie decyzji o małżeństwie czy macierzyństwie. Np. u mnie w manii czy depresji byłoby to nienajlepszym pomysłem.
Pamiętajmy, że to była wizyta u psychiatry.

Nie usprawiedliwiam się. Zgadzam się z Tobą. Jednakże lekarz nic nie mówił o duchowości.
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
Awatar użytkownika
Jerycho
Posty: 93
Rejestracja: 29 wrz 2024, 18:57
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 9
Podziękowano: 18
Płeć:

Post

Chodzę do tego lekarza od czterech lat, co prawda prywatnie a nie na NFZ. Nie skreślę go z powodu jednego czy dwóch zdań złożonych. Zawsze mogę liczyć na wsparcie szamana. Wystarczy telefonz a wizytę mam w tym samym tygodniu. Do tego szaman pracuje w szpitalu więc w razie hospitalizacji wiem do kogo uderzać.
Ostatnio zmieniony 08 paź 2024, 14:04 przez Jerycho, łącznie zmieniany 1 raz.
"Wszyscy mamy milion dróg, każda zbliża nas do śmierci"
Awatar użytkownika
Szukający
Posty: 133
Rejestracja: 03 paź 2024, 7:48
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 32
Podziękowano: 16

Post

"Skoro utożsamiasz się jedynie z mózgiem nie jesteś niczym innym niż materią." mówisz @daniel
Bo nie jestem. Bo nie mogę być. I ty nie możesz. Nikt nie może.

...." chrześcijaninowi wszystko winno jawić się Bogiem." A co począć gdy się nie jawi? Coś jak z Gombrowicza. Ma zachwycać, ale co robić gdy nie zachwyca? Klasyka. Jawienie się jest jednym z wielu objawów oszukiwania nas przez nasz umysł. Dla naszego dobra zresztą.
Nie mamy na to żadnego wpływu. Nie można nas za to oceniac, czy się nam jawi czy nie. Czy się śni to, czy coś innego.

Bardzo ciekawie piszesz, mam jeszcze kilka wątpliwości, chętnie powrócę do tematu.
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 2460
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 500
Podziękowano: 948
Płeć:

Post

Szukający pisze: 08 paź 2024, 19:14 "Skoro utożsamiasz się jedynie z mózgiem nie jesteś niczym innym niż materią." mówisz @daniel
Bo nie jestem. Bo nie mogę być. I ty nie możesz. Nikt nie może.
Początkowo to kwestia wyboru, ostatecznie wiary.
Ja wierzę, że mam sobie Boga i dzięki Niemu jestem duchowy.
Ty wierzysz, że jesteś materią i co najwyżej przepływem ładunków elektrycznych.
To Twój wybór w jakim kierunku idziesz.
Szukający pisze: 08 paź 2024, 19:14 ...." chrześcijaninowi wszystko winno jawić się Bogiem." A co począć gdy się nie jawi? Coś jak z Gombrowicza. Ma zachwycać, ale co robić gdy nie zachwyca? Klasyka.
Czy jesteś chrześcijaninem, katolikiem?
Szukający pisze: 08 paź 2024, 19:14 Jawienie się jest jednym z wielu objawów oszukiwania nas przez nasz umysł. Dla naszego dobra zresztą. Nie mamy na to żadnego wpływu. Nie można nas za to oceniac, czy się nam jawi czy nie. Czy się śni to, czy coś innego.
Poniekąd. Gdybyś doświadczył Prawdy "bez przygotowania" pewnie byś umarł, a w najlepszym razie oszalał.
Nasz wpływ polega na przygotowaniu się, nauce otwarcia, sztuce przyjmowania i czekaniu.
Poczułeś się oceniony?
Szukający pisze: 08 paź 2024, 19:14 Bardzo ciekawie piszesz, mam jeszcze kilka wątpliwości, chętnie powrócę do tematu.
Z miłą chęcią porozmawiam o ile będę umiał pomóc.

Dodano po 36 sekundach:
Jerycho pisze: 08 paź 2024, 14:04 Chodzę do tego lekarza od czterech lat, co prawda prywatnie a nie na NFZ. Nie skreślę go z powodu jednego czy dwóch zdań złożonych. Zawsze mogę liczyć na wsparcie szamana. Wystarczy telefonz a wizytę mam w tym samym tygodniu. Do tego szaman pracuje w szpitalu więc w razie hospitalizacji wiem do kogo uderzać.
Dlaczego nazywasz go "szamanem"?
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
Awatar użytkownika
Szukający
Posty: 133
Rejestracja: 03 paź 2024, 7:48
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 32
Podziękowano: 16

Post

Polska jest katolicka. Ponad 80 % populacji deklaruje przynależność do Kościoła Katolickiego. Jak sądzisz @daniel ile osób w tej grupie spełnia twoje w/w kryterium?
Że wszystko jawi się im Bogiem?
Ostatnio zmieniony 08 paź 2024, 21:56 przez Szukający, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 2460
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 500
Podziękowano: 948
Płeć:

Post

Szukający pisze: 08 paź 2024, 21:55 Polska jest katolicka. Ponad 80 % populacji deklaruje przynależność do Kościoła Katolickiego. Jak sądzisz @daniel ile osób w tej grupie spełnia twoje w/w kryterium?
Że wszystko jawi się im Bogiem?
Nie wiem i w zasadzie mnie to nie interesuje. Chrześcijaństwo to nie stan, a proces. Jesteśmy stworzeni w świętości i powołani do zbawienia w miłosnej komunii zjednoczenia z Bogiem.

Chcesz rozmawiać o tym co ważne w chrześcijaństwie czy o tym co grzeszne w człowieku?
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
Awatar użytkownika
Szukający
Posty: 133
Rejestracja: 03 paź 2024, 7:48
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 32
Podziękowano: 16

Post

I o tym i o tym. Zamysł Boży obejmuje jedno i drugie. Myślę , że dla 95% polskich chrześcijan nie wszystko jawi się Bogiem. O ile nie dla 99,5%. Osobiście mam tak, jak właśnie oni. Ideały nie istnieją. Są tylko po to, by czasem od święta trochę do nich dążyć.
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 2460
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 500
Podziękowano: 948
Płeć:

Post

Szukający pisze: 08 paź 2024, 23:11 I o tym i o tym. Zamysł Boży obejmuje jedno i drugie. Myślę , że dla 95% polskich chrześcijan nie wszystko jawi się Bogiem. O ile nie dla 99,5%. Osobiście mam tak, jak właśnie oni. Ideały nie istnieją. Są tylko po to, by czasem od święta trochę do nich dążyć.
Wierzę, że Bóg każdego stworzył w świętości z powołaniem ku usynowieniu w Ojcu przez zbawienie w Chrystusie z łaską Ducha.
Zamysł boży, ostatecznie obejmuje zjednoczenie w miłosnej komunii.

To, że nie doświadczamy Bożej Obecności wynikać może z tego, że Jej nie szukamy, a przyjmujemy jako dany nam z zewnątrz uniform, który nie zawsze do nas pasuje.

Zdarza się, że w religii poszukujemy poczucia bezpieczeństwa wynikającego z wewnętrznego lęku lub merkantylizmu, a nasza relacja z Bogiem polega na:
- chodzę do kościoła, by nie trafić do piekła, lub
- handluje z Bogiem, by trafić do nieba.

Nie wiem ile % Polaków i jaką ma relację z Bogiem, bo nie siedzę w ich duchu. To ich sprawa. Nie do mnie należy ich ocena czy osądzanie. To, że widzę w kościele babcię w berecie jak przesuwa paciorki różańca mówi mi, jedynie, iż trafia do niej jakaś forma duchowości, ale nic w zasadzie nie wiem o jej relacji z Ojcem, poza tym, iż może być o wiele prawdziwsza od mojej.
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
Awatar użytkownika
Jerycho
Posty: 93
Rejestracja: 29 wrz 2024, 18:57
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 9
Podziękowano: 18
Płeć:

Post

@daniel
Nazywam go szamanem, bo z takim określeniem spotkałem się w internecie.
"Wszyscy mamy milion dróg, każda zbliża nas do śmierci"
Awatar użytkownika
Szukający
Posty: 133
Rejestracja: 03 paź 2024, 7:48
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 32
Podziękowano: 16

Post

@daniel zaczęlo się od tego, co napisałeś. " Chrześcijanin winien we wszystkim widzieć Boga" czy bardzo podobnie.
A jak wykazałem, to raczej nierealne, wyjąwszy mistyków . Prawie nikt tak nie ma. Więc po co stawiać nieosiągalne zadania? Ktoś weźmie to 100% serio, jakiś skrupulant, albo dziecko i będzie stale żył z poczuciem niewywiązania się z ważnego zadania. Innych znów konfrontacja ze stanem permanentnego niespełnienia postulatów zwyczajnie zdemoralizuje. Że niby można sobie egzystować postulaty lekcewaząc.
To nieciekawa gra z łatwowiernymi.
Przydawanie treści pustosłowiu zawsze kojarzy mi się z pewną dowcipną i lakoniczną definicją literatury : malownicze ukazanie zmagań pośród przeciwstawnych postulatów.
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 2460
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 500
Podziękowano: 948
Płeć:

Post

Szukający pisze: 09 paź 2024, 20:00 @daniel zaczęlo się od tego, co napisałeś. " Chrześcijanin winien we wszystkim widzieć Boga" czy bardzo podobnie.
A jak wykazałem, to raczej nierealne, wyjąwszy mistyków . Prawie nikt tak nie ma. Więc po co stawiać nieosiągalne zadania? Ktoś weźmie to 100% serio, jakiś skrupulant, albo dziecko i będzie stale żył z poczuciem niewywiązania się z ważnego zadania. Innych znów konfrontacja ze stanem permanentnego niespełnienia postulatów zwyczajnie zdemoralizuje. Że niby można sobie egzystować postulaty lekcewaząc.
To nieciekawa gra z łatwowiernymi.
Przydawanie treści pustosłowiu zawsze kojarzy mi się z pewną dowcipną i lakoniczną definicją literatury : malownicze ukazanie zmagań pośród przeciwstawnych postulatów.
Wydaje mi się, że bardziej wskazane jest spoglądać w górę, niż w dół.
Chrześcijanin szuka Boga, a nie jedynie impulsów elektrycznych biegnących w ciele.
A co do mistyki to ona wcale nie musi być tak odległa jak samo słowo.
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
Awatar użytkownika
Szukający
Posty: 133
Rejestracja: 03 paź 2024, 7:48
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 32
Podziękowano: 16

Post

Masz rację. @daniel Ale tylko dla niektórych, bardzo nielicznych. Większość znacznie pewniej funkcjonuje nie patrząc w górę, lecz rozglądając się wokół siebie. Wsiądziesz do tramwaju z rozmodlonym , ku górze stałe patrzącym motorniczym? Stawianie nierealistycznych, nieosiągalnych w realnym życiu postulatów jest przeciwskuteczne i w sumie szkodliwe. Bo odrzuca zamiast przyciągać, mnoży skrupulantów albo demoralizuje ucząc lekceważenia. Nie lepiej mniej, a prawdziwie?
Ostatnio zmieniony 10 paź 2024, 8:27 przez Szukający, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Wilczyca z Gubbio
Posty: 168
Rejestracja: 04 sie 2024, 9:57
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 12
Podziękowano: 67
Płeć:

Post

@daniel zainteresował mnie pewien fragment Twojej wypowiedzi. Zwierzęta mają duszę? Czym poparta jest ta teoria? Pytam z ciekawości, bo o ile pamiętam (a może po prostu pamięć mnie zawodzi) napotykani przeze mnie księża zawsze powtarzali, że zwierzęta nie mają duszy.

@Szukający widzenie we wszystkim Boga nie jest wcale nieosiągalne. Tylko tak jak kolega wyżej wspomniał, to jest proces. Relację z drugim człowiekiem buduje się powoli, nie spotykasz kobiety i nie żenisz się z nią następnego dnia. Tak samo jest z Bogiem - w niektórych krajach między nawróceniem a dopuszczeniem do chrztu mija kilka lat duchowej formacji. Dbaj przede wszystkim o swoją relację z Nim, a On Cię poprowadzi. Warto na tym etapie zadbać również o kierownika duchowego, otworzyć się przed nim i w sprawach duchowych słuchać przede wszystkim jego. Skrupuły często biorą się z burzenia tego procesu przez samego zainteresowanego. W efekcie człowiek częściej słucha własnych lęków niż sumienia.
Ostatnio zmieniony 10 paź 2024, 11:16 przez Wilczyca z Gubbio, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 2460
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 500
Podziękowano: 948
Płeć:

Post

Szukający pisze: 10 paź 2024, 8:21 Masz rację. @daniel Ale tylko dla niektórych, bardzo nielicznych. Większość znacznie pewniej funkcjonuje nie patrząc w górę, lecz rozglądając się wokół siebie. Wsiądziesz do tramwaju z rozmodlonym , ku górze stałe patrzącym motorniczym? Stawianie nierealistycznych, nieosiągalnych w realnym życiu postulatów jest przeciwskuteczne i w sumie szkodliwe. Bo odrzuca zamiast przyciągać, mnoży skrupulantów albo demoralizuje ucząc lekceważenia. Nie lepiej mniej, a prawdziwie?
Jesteś większością?
"Patrzenie w górę" to metafora. I uwierz, że prawdziwie modlący się motorniczy jest o wiele bardziej uważny niż patrzący w telefon.
Czyli Chrystus szkodził ludziom?
"Kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto je straci, zachowa je." Łk 17,33
Czy cytat powyżej demoralizuje?
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
Awatar użytkownika
Szukający
Posty: 133
Rejestracja: 03 paź 2024, 7:48
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 32
Podziękowano: 16

Post

To prawda. Ale wolę tego, co wprost i na boki patrzy. Nie broń tego, co nie do obrony.
Chrystus oczywiście ludziom nie szkodził.
Jednak pełna rzetelność i wiarygodność w spisaniu Jego nauk, to już inna bajka
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 2460
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 500
Podziękowano: 948
Płeć:

Post

Wilczyca z Gubbio pisze: 10 paź 2024, 11:15 @daniel zainteresował mnie pewien fragment Twojej wypowiedzi. Zwierzęta mają duszę? Czym poparta jest ta teoria? Pytam z ciekawości, bo o ile pamiętam (a może po prostu pamięć mnie zawodzi) napotykani przeze mnie księża zawsze powtarzali, że zwierzęta nie mają duszy.
Musielibyśmy ustalić co rozumiemy pod pojęciem duszy. Wg Arystotelesa ro mają ją nawet rośliny.
Moim zdaniem dusza zwierzęcia nie jest tym samym co zwierzęca, ale skoro zwierzę żyje, dostało tchnienie, które jest duszą.
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

"Patrzeć w górę nieustannie" - dla mnie to oznacza, ze wszystko co robię oddaję Bogu. Za wszystko co dostaję dziękuję Bogu, bo wszystko co dobre od Niego pochodzi.
To nie jest godzinna modlitwa czy klepanie litanii całodzienne - to bycie w relacji cały czas, choćby na jedną krótką myśl ale co chwilę.
Idę na spacerze i patrzę w słońce i czuję wdzięczność Bogu za piękną pogodę, a gdy pada deszcz- dziękuję za kalosze i parasol, albo za to że woda podlewa ziemię.
To postawa serca a nie przesuwanie paciorków i oczy skierowane w niebo.
Dlatego motorniczy tramwaju oddający swój dzień pracy Bogu będzie uważny i skupiony i życzliwy dla ludzi, bo pracuje dla Boga i ludzi.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 2460
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 500
Podziękowano: 948
Płeć:

Post

Szukający pisze: 10 paź 2024, 11:31 To prawda. Ale wolę tego, co wprost i na boki patrzy. Nie broń tego, co nie do obrony.
Chrystus oczywiście ludziom nie szkodził.
Jednak pełna rzetelność i wiarygodność w spisaniu Jego nauk, to już inna bajka
Twój wybór. Jesteś dorosły.
Prawda broni się sama.
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
Awatar użytkownika
Jerycho
Posty: 93
Rejestracja: 29 wrz 2024, 18:57
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 9
Podziękowano: 18
Płeć:

Post

Co dalej? Stanąłem przed Bogiem taki jaki jestem i pomodliłem się własnymi słowami. Co dalej w drodze do na nawrócenia? Mam iść do kościoła i załatwiać sobie spowiedź? Czy to wystarczy?
"Wszyscy mamy milion dróg, każda zbliża nas do śmierci"
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

Co to znaczy "załatwić sobie spowiedź"?
Spowiedź ma 5 warunków które należy wypełnić, znasz je? @Jerycho
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)