Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com

Czyściec, czy można go uniknąć?

Komunia z Bogiem i ze wszystkimi zbawionymi. Aniołowie. Koniec czasu i dziejów. Zmartwychwstanie. Modlitwa za dusze w czyśćcu. Odpusty
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2709
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 434
Podziękowano: 1160
Płeć:

Post

Nie, nie wchodzi. Pismo Święte mówi jasno, że będą potępieni. Nie mieszaj proszę wątków, skoro uciekasz od odpowiedzi w wątku, gdzie o tym rozmawiamy: viewtopic.php?p=46633#p46633
konto usuniete

Post

Poproszę o dowód że Pismo Święte wprost wskazuje, że dana konkretna i realnie istniejąca osoba jest albo będzie potępiona. Nawet o Judaszu tak nie mówi.
Nie uciekaj w swoje opinie i "tezy" od merytoryki.
Miłego szukania.
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2709
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 434
Podziękowano: 1160
Płeć:

Post

Zacytowałem Ci szereg dowodów (zresztą kilkukrotnie, np. tu viewtopic.php?p=46608#p46608 ), ale w wątku do tego przeznaczonym. Jakoś wymiękłeś w kwestii odpowiedzi.
A tu rozmawiamy o czyśćcu i nie będę powtarzał (zresztą i tak zignorujesz cytaty) i wchodził w Twój off-top.
Ostrzegam: jeśli będziesz go kontynuował, zgłoszę ciągnięcie offtopu do Moderacji.
Ostatnio zmieniony 08 lip 2026, 13:42 przez Marek Piotrowski, łącznie zmieniany 1 raz.
konto usuniete

Post

Wymiękasz Ty.

Powtarzam pytanie:
Gdzie jest napisane w Piśmie Świętym o konkretnej wskazanej z imienia osobie (człowieku), która realnie żyła a nie jest bohaterem przypowieści, że na pewno została albo zostanie potępiona? Albo jest w czyśću (temat wątku).

Nie stosuj wykrętów i trików żeby zbić uwagę z faktu, że nie umiesz udowodnić swoich tez.
I przestań robić offtop, bo ja piszę na temat.
Ostrzegaj dalej, to Twoja ostatnia deska ratunku z braku argumentów merytorycznych.
Ostatnio zmieniony 08 lip 2026, 14:16 przez konto usuniete, łącznie zmieniany 1 raz.
EventHorizon
Posty: 8
Rejestracja: 04 gru 2023, 23:08
Wyznanie: katolicyzm
Podziękowano: 4
Płeć:

Post

Myślę, że operowanie miejscem na obecne warunki jest uzasadnione, zwłaszcza że nie znamy innego języka.
Mamy wiele sformułowań, z których miejsca nie da się wyeliminować.
"Spotkanie z Bogiem"
"Pójście, trafienie do nieba"
"Przebywanie z"
itd
Sam fakt, że ciało zmartwychwstanie, to te ciało gdzieś jest. Jaki aparat poznawczy, taki język.
Inaczej mamy sytuację gdzie, jest ciało, ale nie ma miejsca, w którym jest.
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2709
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 434
Podziękowano: 1160
Płeć:

Post

@jwz Jak wyżej. Zgłaszam off-top, jest do tego właściwy watek.

Dodano po 1 minucie 3 sekundach:
EventHorizon pisze: 08 lip 2026, 14:25 Myślę, że operowanie miejscem na obecne warunki jest uzasadnione, zwłaszcza że nie znamy innego języka.
Mamy wiele sformułowań, z których miejsca nie da się wyeliminować.
"Spotkanie z Bogiem"
"Pójście, trafienie do nieba"
"Przebywanie z"
itd
Sam fakt, że ciało zmartwychwstanie, to te ciało gdzieś jest. Jaki aparat poznawczy, taki język.
Inaczej mamy sytuację gdzie, jest ciało, ale nie ma miejsca, w którym jest.
No... nie. Gdzie jest ciało Chrystusa?

Możemy - i często przyjmujemy poetykę "miejsca", ale jest to jedynie sposób mówienia o rzeczach niewyobrażalnych.
Ostatnio zmieniony 08 lip 2026, 14:28 przez Marek Piotrowski, łącznie zmieniany 2 razy.
konto usuniete

Post

jwz pisze: 08 lip 2026, 14:15Albo jest w czyśću (temat wątku).
Ok, będzie to kolejne fałszywe zgłoszenie.

Dodano po 44 sekundach:
EventHorizon pisze: 08 lip 2026, 14:25 Myślę, że operowanie miejscem na obecne warunki jest uzasadnione, zwłaszcza że nie znamy innego języka.
Mamy wiele sformułowań, z których miejsca nie da się wyeliminować.
"Spotkanie z Bogiem"
"Pójście, trafienie do nieba"
"Przebywanie z"
itd
Sam fakt, że ciało zmartwychwstanie, to te ciało gdzieś jest. Jaki aparat poznawczy, taki język.
Inaczej mamy sytuację gdzie, jest ciało, ale nie ma miejsca, w którym jest.
Zgadzam się, takiego języka używamy, a już tym bardziej używają go wierni.
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2709
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 434
Podziękowano: 1160
Płeć:

Post

„Oczyszczenie musi być całkowite i to właśnie wyraża nauka Kościoła o czyśćcu. Termin ten nie oznacza miejsca, lecz formę życia. Ci, którzy po śmierci żyją w stanie oczyszczenia, trwają już w miłości Chrystusa, uwalniającego ich od resztek niedoskonałości.”/Jan Paweł II Audiencja generalna 4 sierpnia 1999/

Skutkiem pojmowania czyśća w kategoriach czasoprzestrzennych są takie pytania "ile czasu ktoś będzie siedział w czyśćcu".
Zatem nie jest to najlepszy język, skoro prowadzi do dezorientacji.
Część teologów przychyla się nawet do twierdzenia, że oczyszczenie czyśćcowe następuje w momencie śmierci, kiedy człowiek ma możność wglądu w całe swoje życie i żałuje za to co zrobił; ten wielki żal z powodu grzechów ma mieć moc przemieniającą. W takim wypadku pewnym wsparciem byłoby stwierdzenie z Księgi Syracha „A dla Pana łatwą jest rzeczą w dzień śmierci oddać
człowiekowi według jego postępowania.”
/Syr 11,26/ (choć oczywiście może to być po prostu odniesienie do Sądu).

Za „momentalnym” lub pozostającym poza porządkiem doczesnego czasu Czyśćcem (tj. oczyszczeniem w jednej chwili) poważnym argumentem wydaje się być cytat: „Nie wszyscy zaśniemy, ale wszyscy będziemy przemienieni. W jednej chwili, w oka mgnieniu, na odgłos trąby ostatecznej; bo trąba zabrzmi i umarli wzbudzeni zostaną, a my zostaniemy przemienieni. Albowiem to co skażone musi przyoblec się w to co nieskażone...” (1 Kor. 15,51-53)

Jeśli rację mają Ci, którzy mówią o momentalności Czyśćca, możemy tę sprawę opisać jeszcze inaczej; w chwili naszej śmierci Bóg przyjmuje nas do wspólnoty z sobą (Nieba). Jeśli nie jesteśmy dostatecznie do Niego podobni, następuje błyskawiczne, momentalne
upodobnienie (uwolnienie od doczesnych przywiązań). Wielkość wstrząsu, szoku odpowiada rozbieżności pomiędzy tym kim jesteśmy, a tym kim mogliśmy się stać i kim się właśnie - wchodząc do Nieba - stajemy. Być może to właśnie miał na myśli apostoł Paweł pisząc o
zbawieniu „jakby przez ogień” (1 Kor 3,15).

No, ale to już przyczynki.
Awatar użytkownika
Jockey
Posty: 330
Rejestracja: 05 mar 2025, 11:37
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 44
Podziękowano: 73
Płeć:

Post

jwz pisze: 08 lip 2026, 14:15 Wymiękasz Ty.

Powtarzam pytanie:
Gdzie jest napisane w Piśmie Świętym o konkretnej wskazanej z imienia osobie (człowieku), która realnie żyła a nie jest bohaterem przypowieści, że na pewno została albo zostanie potępiona? Albo jest w czyśću (temat wątku).

Nie stosuj wykrętów i trików żeby zbić uwagę z faktu, że nie umiesz udowodnić swoich tez.
I przestań robić offtop, bo ja piszę na temat.
Ostrzegaj dalej, to Twoja ostatnia deska ratunku z braku argumentów merytorycznych.
Ile razy będziesz pytać o to samo? Oczekujesz że w końcu ktoś odpowie inaczej niż poprzednio i że w końcu ktoś przyzna ci racje?
Ps 23,1-3 Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego. Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć: orzeźwia moją duszę.
Andy72
Posty: 16
Rejestracja: 11 sty 2025, 23:23
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 1
Płeć:

Post

Marek Piotrowski pisze: 08 lip 2026, 17:34 Jeśli rację mają Ci, którzy mówią o momentalności Czyśćca, możemy tę sprawę opisać jeszcze inaczej; w chwili naszej śmierci Bóg przyjmuje nas do wspólnoty z sobą (Nieba). Jeśli nie jesteśmy dostatecznie do Niego podobni, następuje błyskawiczne, momentalne
upodobnienie (uwolnienie od doczesnych przywiązań). Wielkość wstrząsu, szoku odpowiada rozbieżności pomiędzy tym kim jesteśmy, a tym kim mogliśmy się stać i kim się właśnie - wchodząc do Nieba - stajemy. Być może to właśnie miał na myśli apostoł Paweł pisząc o
zbawieniu „jakby przez ogień” (1 Kor 3,15).
Czy momentalnie czy nie, to i tak mamy dokładnie dwa te same stany:
A: tacy jacy jesteśmy
B: tacy jacy mamy być
więc skoro jest spora różnica, ta momentalna zmiana byłaby o wiele bardziej okrutna i byłaby nie do zniesienia.
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2709
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 434
Podziękowano: 1160
Płeć:

Post

Czy ja wiem? Czemu tak sądzisz? Powoli byłoby lepiej?
Poza tym o "okrucieństwie" mówimy raczej, kiedy ktoś robi komuś coś (złego).
Tu nie ma takiej sytuacji. Jest to niewątpliwie cierpienie, które sami sobie zrobiliśmy - ale i tak optymistyczne, bo musimy się zmienić, ale "w czyśćcu" jesteśmy pewni Nieba.