bramin pisze: 30 lis 2024, 10:37
Przed uroczystością Chrystusa Króla na nowo rozgorzała dyskusja o ogłoszeniu Jezusa królem Polski.
Moim zdaniem Jezus jest królem i nie potrzebuje naszego ogłaszania. To On ma władzę a nie my, żebyśmy go koronowali na króla.
Zresztą z Ewangelii wynika jasno jak Jezus mówił o sobie i swoim królestwie.
Masz oczywiście rację że Chrystus jest królem i nie potrzebuje do tego naszego ogłaszania.
Ale w ogłoszeniu Chrystusa królem Polski to chyba nie o to chodzi. Chodzi chyba o deklarację dobrowolnego poddanie się Polski, za zgodą większość jej mieszkańców, pod to królowanie Chrystusa czyli podążanie za Jego nauczaniem w kwestiach społecznych i narodowych.
W takim znaczeniu miałoby to jak najbardziej sens.
Albertus pisze: 30 lis 2024, 14:22
Chodzi chyba o deklarację dobrowolnego poddanie się Polski,
Czemu służyć ma ta deklaracja? Jeśli dla Ciebie i dla mnie i dla wielu katolików Jezus jest królem, czyli tym, kto jest ważny w moim życiu, któremu jestem posłuszny i chcę szerzyć Jego Królestwo to po co takie akcje? Wiara to osobista, indywidualna odpowiedz człowieka na miłość Boga, którą on kieruje do każdego człowieka a nie masówka i hurtownia.
Albertus pisze: 30 lis 2024, 14:22
za zgodą większość jej mieszkańców,
Wiara nie podlega jakiemuś głosowaniu czy plebiscytom. Ty nie możesz tego za kogoś zrobić i vice versa.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Albertus pisze: 30 lis 2024, 14:22
Chodzi chyba o deklarację dobrowolnego poddanie się Polski,
Czemu służyć ma ta deklaracja? Jeśli dla Ciebie i dla mnie i dla wielu katolików Jezus jest królem, czyli tym, kto jest ważny w moim życiu, któremu jestem posłuszny i chcę szerzyć Jego Królestwo to po co takie akcje? Wiara to osobista, indywidualna odpowiedz człowieka na miłość Boga, którą on kieruje do każdego człowieka a nie masówka i hurtownia.
Albertus pisze: 30 lis 2024, 14:22
za zgodą większość jej mieszkańców,
Wiara nie podlega jakiemuś głosowaniu czy plebiscytom. Ty nie możesz tego za kogoś zrobić i vice versa.
Po to, na przykład aby realizować społeczną naukę Kościoła.
Tego się nie realizuje tylko indywidualnie ale wspólnotowo i państwowo.
Wiara nie jest sprawą prywatną człowieka. Jako chrześcijanie jesteśmy wezwani do deklarowania jej wobec ludzi.
Wiara jako indywidualna odpowiedź Bogu to jedno a z tej odpowiedzi wynika wyznawanie jej przed ludźmi. I wynika też praca nad realizowaniem katolickiej nauki społecznej wymiarze wspólnotowym.
Ale to wlasnie o ta indywidualna wiare chodzi by w tej wierze kazdy z osobna we wspolnocie ja realizowal.
To nie deklaracja, tylko kazdego indywidualne dzialanie wszedzie, nie tylko we wspolnocie.
Zamiast deklaracji potrzebne jest kazdego indywidualne dzialanie, a ono jest w duzej mierze zalezne od rozumienia Prawd religii Chrzescijanskiej.
Nalezalo by tu pierw rozroznic znaczenia slow, "wiara" i "religia" bo slowo "wiara" odnosi sie do osobistego przekonania, a czesto uzywane okreslenie "Wiara Chrzescijanska " odnosi sie do religii.
Np. apolgetyka powinna miec w definicji "obrona Prawd religii" , a nie " obrona wiary".
Wiara jest nawet wiara dziecka w krasnoludki, a religia Chrzescijanska to ukierunkowanie tej indywidualnej wiary na Boga.
O tym mowil Jezus mowiac o ziarnku gorczycy, ze nie sama wiara jest wazna tylko w kim i do kogo jest ukierunkowana.
Mysle ze rozumienie tego jest wazniejsze od deklaracji.
Jak widac z Nauczania Jezusa, by nastapilo uzdrowienie kogos wystarczy dwoje lub troje, w czym nawiazuje do Trojcy Sw. Chodzi o wzajemna Milosc miedzy tymi "dwoje lub troje".
Ciekawie tu w tym kontekscie wygladaja te " imprezy uzdrowieniowe".
Wyglada na to ze nie ma tam milosci nawet miedzy dwojga, a ty piszesz o deklaracji na cala Polske.
Popatrz chocby na dyskusje na wielu forach jak sie ludzie odnosza jeden do drugiego, czy tez spojz na statystyki malzenstw ile jest rozwodow, to zrozumiesz jakie mamy rozumienie Milosci, a to przyloz do tej deklaracji o ktorej piszesz.
Dodano po 2 godzinach 37 minutach 5 sekundach:
By powstrzymac kolysanie statku na morzu, mozesz albo podtrzymywac statek gdy sie przechyla, albo uspokoic burzliwe morze.
to drugie wyglada na trudniejsze, ale da oczekiwany rezultat.
Ostatnio zmieniony 08 gru 2024, 11:00 przez ja,kubek, łącznie zmieniany 4 razy.
Albertus pisze: 07 gru 2024, 22:40
Po to, na przykład aby realizować społeczną naukę Kościoła.
W którym miejscu nauka społeczna Kościoła mówi o Jezusie jako królu Polski?
Albertus pisze: 07 gru 2024, 22:40
Wiara nie jest sprawą prywatną człowieka. Jako chrześcijanie jesteśmy wezwani do deklarowania jej wobec ludzi.
Tak, ale nie przez dekrety. To kolejna akcja, która nic nie wnosi.
Wielu duchownych i wierzących w Polsce ciągle zapomina, ze czasy masowego katolicyzmu odeszły do historii. Z całym szacunkiem do tych wszystkich religijnych aktów, zawierzeń itp., jeśli za tym nie podąży osobista, indywidualna odpowiedz wierzącego człowieka to nie ma to najmniejszego sensu.
Uważam, ze trzeba zacząć pracę od podstaw, zreformować katechezę w szkole lub przy parafii, położyć nacisk na formację ludzi dorosłych a nie ciągle rzucać wszystkie siły na pracę z dziećmi i stąd mamy taki infantylny i jasełkowy katolicyzm bo dzieci dorastają a ich poziom religijności jako dorosłych jest na poziomie dziecka komunijnego.
Reformy domagają się struktury Kościoła, finanse, mówi sie wiele o roli świeckich w Kościele kiedy trzeba sprzątać kościół lub cos zrobić na parafii bo w innych przypadkach ksiądz jest panem i władcą.
Takie są realia.
Zacznijmy więc od rzeczy elementarnych.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Wzruszyłem się troską pana Betlejewskiego, ateisty i "dziennikarza", który złożył petycję do sejmu.
Rzecz dotyczy spowiedzi nieletnich.
Autor tej petycji uważa, ze państwo powinno ingerować w wychowanie dzieci i decydować za rodziców. https://deon.pl/kosciol/kontrowersyjna- ... ch,3012473
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
W miniona sobotę 12 stycznia odbyła się coroczna pielgrzymka kibiców z całej Polski na Jasną Górę.
Kandydat popierany przez Prawo i Sprawiedliwość, który jest szefem Instytutu Pamięci Narodowej, spotkał się 11 stycznia z kibicami w jednej z salek przyległych do kościoła. W pewnym momencie ci zaczęli wykrzykiwać hasła, które – zdaniem wielu – nieodpowiadają miejscu – a które skandowane są także przy okazji Marszów Niepodległości czy innych wydarzeń, w których biorą udział środowiska prawicowe: „Raz sierpem, raz młotem, czerwoną hołotę” – krzyczeli mężczyźni.
Niewybredne hasło kibice zaczęli wykrzykiwać niedługo po tym, gdy 11-letni chłopiec zapytał Nawrockiego, czy jeśli zostanie prezydentem w 2025 roku, „nie dopuści lewackiej ideologii do szkół”, na co szef IPN odpowiedział twierdząco. Gdy kandydat popierany przez PiS wchodził z dzieckiem na mównicę, rozpoczęło się skandowanie słów o „czerwonej hołocie”. https://www.wprost.pl/polityka/11906202 ... o-kep.html https://www.pap.pl/aktualnosci/nawrocki ... ania-wielu
Na to wydarzenie zareagował przeor paulinów na Jasnej Górze wydając oświadczenie:
Szanowni Państwo,
z ogromnym zrozumieniem przyjmuję liczne słowa zaniepokojenia, które docierają na Jasną Górę w ostatnich dniach oraz wybrzmiewają w przestrzeni publicznej. Czuję się zobowiązany wyjaśnić, jaki jest stosunek jasnogórskich paulinów do wydarzeń z ostatniej soboty.
Naszym priorytetem, jako gospodarzy tego miejsca, jest prosta zasada: Jasna Góra jest dla wszystkich. Każdy może tu przybyć i każdy jest mile widziany, o ile przybywa jako pielgrzym i przyjmuje obowiązujące w sanktuarium zasady. Nie zamkniemy drzwi przed nikim, nawet jeżeli niektóre pielgrzymki wydają się kontrowersyjne.
Jednocześnie liczymy na to, że organizatorzy pielgrzymek uszanują napisany dla nich, przejrzysty i ogólnodostępny regulamin. Obowiązuje on w równym stopniu wszystkich, którzy decydują się przygotowywać wydarzenia na Jasnej Górze. Jako przeor chcę także podkreślić: wstrzymujemy się przed recenzowaniem, a tym bardziej wpływaniem na programy oraz listę gości licznych wydarzeń organizowanych w sanktuarium. Liczymy wciąż na wyczucie, wrażliwość i dobrą wolę organizatorów, których przy tej okazji po raz kolejny proszę: zadbajcie wraz z nami o to, by Jasna Góra nie stawała się nigdy miejscem politycznych sporów, miejscem, w którym wybrzmiewałby głos pogardy czy nienawiści, miejscem które nawet najmniejsze grupy Polaków uznałyby za nie swoje. Proszę nade wszystko kapłanów głoszących w naszym sanktuarium o skupienie na Ewangelii i czci do Najświętszej Maryi Panny.
O to samo, czyli o nienadużywanie imienia Jasnej Góry do bieżącego politycznego sporu, proszę dziennikarzy i publicystów. Przy okazji kilku ostatnich polemik wokół sanktuarium obserwowałem, jak osoby na co dzień niezaangażowane w życie religijne wpadają na krótko w święte oburzenie i mówią o jego profanacji. Niestety tylko na użytek doraźny. Są jednak także – i to w większości – głosy pełne wrażliwości i głębokiej, prawdziwej troski o Jasną Górę, za które z całego serca dziękuję i – zapewniam – traktuję bardzo poważnie.
Coroczna Pielgrzymka Kibiców łączy w wymiarze religijnym bardzo liczne, różnorodne, a czasami nawet niechętne wobec siebie środowiska, zaś Prezes Instytutu Pamięci Narodowej jest jej gościem od lat. Ogromna większość pielgrzymów z grup kibicowskich przybyła tu w ostatnią sobotę, by poświęcić czas na modlitwę i formację – dziękuję im za piękną duchową i patriotyczna postawę. Zgadzam się jednak, że wznoszenie (przez pewną nieliczną grupę) haseł niezgodnych z postawą chrześcijańską nie powinno mieć miejsca w obrębie sanktuarium i proszę wszystkich pielgrzymów o większe wyczucie oraz o jednoznaczną postawę: na Jasną Górę przychodzimy by się modlić i słuchać Słowa Bożego. Od wieków także – by modlić się za Ojczyznę.
Do sanktuarium przybywają politycy z wszystkich opcji, a spośród aktualnych kandydatów na urząd Prezydenta RP wielu bywało tu wielokrotnie. Zgodnie z naszą zasadą: Jasna Góra jest dla wszystkich.
Szanowni Państwo, Drodzy Pielgrzymi i wszyscy, dla których Jasna Góra jest miejscem ponad podziałami: w głęboko podzielonym Narodzie Jasna Góra ma szansę pozostać miejscem wspólnym, jednoczącym i otwartym dla każdego. Nie dokona się to jednak, gdy zarząd sanktuarium zacznie administrować poprzez zakazy. Wizerunek Jasnej Góry zależy w ogromnej mierze od dojrzałości i postawy duchowej tych, którzy tu przybywają, ale także od postawy osób komentujących życie sanktuarium w mediach.
Jeszcze raz podkreślę: Jasna Góra jest dla wszystkich! Zapraszamy tu wszystkich – także polityków - jako zwykłych pielgrzymów, gotowych przyjąć postawę modlitewną i obowiązujące zasady. Jako zarząd sanktuarium nie angażujemy się w polityczne spory i odmawiamy tym, którzy oczekują, że przed kimkolwiek zamkniemy drzwi. Zaś przychodzących tutaj prosimy o uszanowanie tego niepolitycznego i duchowego charakteru miejsca.
Codziennie o godzinie 15.30 sprawujemy Mszę Świętą w intencji naszej ukochanej Ojczyzny. Każdy jest na nią zaproszony i w tych dniach szczególnie prosimy, aby włączyć się w modlitwę w tej intencji.
o. Samuel Pacholski OSPPE
Naprawdę uważacie że Jasna Góra jest niepolityczna?
Naprawdę politycy pielgrzymują na nią prywatnie i po to by się jedynie modlić?
mgr teologii, „Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Magnolia pisze: 16 sty 2025, 10:05
Naprawdę uważacie że Jasna Góra jest niepolityczna?
Naprawdę politycy pielgrzymują na nią prywatnie i po to by się jedynie modlić?
Pytanie tylko w jakim sensie miała by być apolityczna?
Czy w takim sensie w jakim rozumieją to lewacy czyli w sensie zaprzestania głoszenia i wspierania wartości katolickich w społeczeństwie i wspierania ludzi i inicjatyw które do realizowania tych wartości będą dążyć?
Jeśli tak to uważam że powinna być polityczna.
A co do tego histerycznie rozdmuchiwanego incydentu o którym piszesz w postaci okrzyków ze strony kibiców którzy do okrzyków mają naturalną skłonność w jakiejś salce na terenie Jasnej Góry, nie w kościele, to uważam że jest to oczywista hipokryzja ze strony środowisk antykatolickich( albo pseudokatolickich) które to robią które jeszcze niedawno popierały.a przynajmniej usprawiedliwiały, przepełnione nienawiścią różne demonstracje skandujące wulgarne i pełne agresji okrzyki, wdzierające się do kościołów i zakłócające modlitwę
Ostatnio zmieniony 16 sty 2025, 17:35 przez Albertus, łącznie zmieniany 3 razy.
Magnolia pisze: 16 sty 2025, 10:05
Naprawdę politycy pielgrzymują na nią prywatnie i po to by się jedynie modlić?
@Magnolia w tym przypadku Nawrocki nie pielgrzymował prywatnie i byl juz kilka razy z rzędu nie będąc jeszcze kandydatem na prezydenta.
Rozne grupy, stowarzyszenia, ugrupowania, partie pielgrzymują na Jasną Gorę. Jesli partia utozsamia się z wartosciami chrzescijanskimi to dlaczego nie moze tam pielgrzymowac, modlic się a takze spotkac się ze swoimi członkami czy sympatykami?
To ze kilku krewkich czy niezbyt intelektualnie lotnych kibicow cos tam pokrzyczało nie swiadczy zaraz o jakiejs profanacji Jasnej Gory, no nie dajmy się zwariowac.
Tym bardziej ze lewica nigdy nie odcięła się od tego przysłowiowego "sierpa i młota" i nie rozliczyła swojej przeszłosci, zbrodnie komunizmu pochłoneły kilka razy więcej ofiar niz zbrodnie faszyzmu i nigdy tych zbrodni nie rozliczono.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Nie zajmują mnie zupełnie kibice, wiem jaka jest to społeczność. I wiem jak działa tłum.
Oburzyło mnie oświadczenie przeora że Jasna Góra wg niego jest apolityczna …kiedy, no właśnie, politycy odwiedzają sanktuarium jako politycy a nie prywatnie, kiedy są pielgrzymki dla całych partii. Na to we mnie nie ma zgody.
Jeśli się mylę to mnie przekonajcie.
mgr teologii, „Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Dobra,, ale co innego jest gdy politycy są tam bez organizowania spotkań, bez zabierania głosu itp, nawet całą grupą
a co innego jak np. wizyta pewnego polityka, gdzie siedział na specjalnym, honorowym miejscu i jeszcze była transmisja na żywo.
Nie krytykuję tej wizyty, ale też twierdzę, że JG jest polityczna. Można by powiedzieć, że paulini mogę chcieć żeby JG była apolityczna, że odwiedzający ją upolityczniają, ale takie wydarzenia zaprzeczają temu. Sami brali w tym czynny udział.
Celowo wyciąłem twarz, gdyż tematem jest ogólnie polityka, a nie konkretna partia.
Ostatnio zmieniony 16 sty 2025, 20:51 przez Dominik, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli polityk siedzi w prezbiterium czy to kaplicy czy przy ołtarzu polowym i jest wymieniany z imienia i nazwiska- to znaczy się otrzymuje zaszczyty polityczne zgodnie z funkcją jaką sprawuje czyli nie jest tam prywatnie.
mgr teologii, „Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Magnolia pisze: 16 sty 2025, 19:24
Nie zajmują mnie zupełnie kibice, wiem jaka jest to społeczność. I wiem jak działa tłum.
Oburzyło mnie oświadczenie przeora że Jasna Góra wg niego jest apolityczna …kiedy, no właśnie, politycy odwiedzają sanktuarium jako politycy a nie prywatnie, kiedy są pielgrzymki dla całych partii. Na to we mnie nie ma zgody.
Jeśli się mylę to mnie przekonajcie.
Apolityczna zapewne w tym sensie że zakon nie prowadzi działalności stricte politycznej
Natomiast to że ludzie którzy utożsamiają się z katolicyzmem mogą sobie tam przyjeżdżać grupowo i mieć swoje spotkania to nie jest prowadzenie działalności politycznej sensu stricte.
Jak zresztą zakon miałby tą apolityczność realizować twoim zdaniem? Stosować cenzurę prewencyjną i nie wpuszczać politykujących na teren klasztoru? Albo wyganiać politykujących?
Poza tym to jeśli działalność jakichś partii i stowarzyszeń służy szerzeniu zasad chrześcijańskiej moralności oraz realizowaniu katolickiej nauki społecznej to czy nie jest wręcz obowiązkiem zakonu im to umożliwić i wspierać?
Dodano po 4 minutach 51 sekundach:
Dominik pisze: 16 sty 2025, 20:50
Dobra,, ale co innego jest gdy politycy są tam bez organizowania spotkań, bez zabierania głosu itp, nawet całą grupą
a co innego jak np. wizyta pewnego polityka, gdzie siedział na specjalnym, honorowym miejscu i jeszcze była transmisja na żywo.
Nie krytykuję tej wizyty, ale też twierdzę, że JG jest polityczna. Można by powiedzieć, że paulini mogę chcieć żeby JG była apolityczna, że odwiedzający ją upolityczniają, ale takie wydarzenia zaprzeczają temu. Sami brali w tym czynny udział.
Celowo wyciąłem twarz, gdyż tematem jest ogólnie polityka, a nie konkretna partia.
Od wieków królowie książęta i władcy przybywali na JG. Czy nie powinno się ich przyjmować skoro są wierzący? Moim zdaniem tak. A kwestia formy czy nadmiernej atencji w tym przyjmowaniu to jest sprawa dla mnie drugorzędna.
A że czasem politycy mogą traktować takie wizyty instrumentalnie i bez faktycznej wierności Chrystusowi to inna sprawa i całkiem możliwe że tak bywa.
Tylko czy zakon powinien z góry oceniać jakie ktoś ma intencje? Może czasem tak ale nie wiem.
Ostatnio zmieniony 16 sty 2025, 22:52 przez Albertus, łącznie zmieniany 2 razy.
Chwila, ale nie razi was że polityka wchodzi do Kościoła?
Przecież Kościół to jest wspólnota wiernych Chrystusowi. Wobec Chrystusa jesteśmy równymi sobie grzesznikami. Dlaczego w takim razie mamy jednych czy drugich zaszczycać wymieniając ich nazwiska czy lokując ich w prezbiterium? Są lepsi i gorsi? A dlaczego w prezbiterium mogą siedzieć polityce a nie lekarze, skoro lepiej w swojej posłudze naśladują Jezusa? A dlaczego nie dopuścić do prezbiterium teologów, skoro mają więcej wiedzy teologicznej niż przeciętny katolik?
Przeor oświadcza, ze Jasna Góra jest otwarta dla wszystkich...byle by przestrzegali regulaminu...
Ok, to może zorganizować pielgrzymkę osób homoseksualnych z flagami tęczowymi?
No bo jak dla wszystkich to wszystkich.
To, czy ktoś pielgrzymuje i czy nazwać odwiedziny sanktuarium pielgrzymką, decyduje wewnętrzna postawa serca danego człowieka. Nie nazywam pielgrzymką odwiedziny kibiców, którzy mają nienawiść w sercu i z takimi okrzykami i transparentami idą na Jasną Górę. Naprawdę nie razi mowa nienawiści na Jasnej Górze? Ma to jakieś znaczenie, że to było w salce a nie w kościele?! Przecież de facto nawoływano do zabójstwa...
Mnie razi że politycy jadą na JG aby siebie promować, pokazać się, czy wręcz prowadzą w ten sposób kampanię polityczną, (aby niby ludziom pokazać ze jest się katolikiem?! poprzez mało katolickie zachowanie nota bene)
Na tym tracą duchowni, na tym traci JG, na tym traci Kościół, bo zgorszonych nie brakuje.
Ołtarz jest dla głoszenia Ewangelii, a nie powinien być mównica polityka... a ja widziałam takie obrazki na JG w czasie "pielgrzymek".
Dlatego hipokryzja ojca przeora mnie bardzo razi.
Przytoczę regulamin dla organizatorów pielgrzymek, pod którym składany jest podpis, na znak że pielgrzymka będzie przestrzegała zasad. Moje pytanie brzmi w ilu punktach został złamany ten regulamin?
Wobec powyższego ustanawia się następujące przepisy:
1. Organizacja pielgrzymek i innych wydarzeń na Jasnej Górze możliwa jest po otrzymaniu wyraźnej zgody Kustosza, ustaleniu terminu, ram czasowych oraz programu pobytu w sanktuarium.
2. Organizatorzy pielgrzymek są uprawnieni do zapraszania na Jasną Górę władz państwowych oraz osób publicznych, tylko po konsultacjach z Kustoszem.
3. Wydarzenia organizowane w sanktuarium nie mogą stanowić okazji do manifestowania jakichkolwiek poglądów politycznych oraz takich przekonań społecznych, które stoją w sprzeczności z nauczaniem Kościoła.
4. Przepowiadanie Słowa Bożego w sanktuarium powinno być starannie przygotowane, ewangeliczne, kerygmatyczne, oparte na nauczaniu Kościoła i służyć pogłębieniu duchowości maryjnej. Nie może zawierać prywatnych poglądów głoszącego, szczególnie zaś odniesień politycznych i takich wątków społecznych, które są sprzeczne z nauczaniem Kościoła. Zasada ta dotyczy także innych wypowiedzi podczas liturgii.
5. Jasnogórska Kaplica z Cudownym Wizerunkiem Matki Bożej jest miejscem przeznaczonym wyłącznie do sprawowania liturgii i głoszenia Słowa Bożego przez osoby duchowne. Wypowiedzi osób świeckich dopuszczalne są tylko w wypadku modlitwy, składania świadectwa, aktów zawierzenia lub konferencji ewangelizacyjnych, zaplanowanych przez Organizatora po wcześniejszym otrzymaniu wyraźnej zgody Kustosza.
6. Przemówienia osób świeckich możliwe są w innych przestrzeniach sanktuarium, tylko poza czasem i miejscem liturgii. Lista przemawiających oraz ramy czasowe wystąpienia muszą zostać zaaprobowane przez Kustosza.
7. Sanktuarium jest otwarte na wielość i różnorodność grup, będących przejawem żywotności Kościoła. Stanowczo zabrania się jednak propagowania na Jasnej Górze niechrześcijańskich postaw i ideologii, a w szczególności podziałów narodowych, wrogości, pogardy, rasizmu, ksenofobii, egoizmów, nacjonalizmów i fundamentalizmów [por.: Chrześcijański kształt patriotyzmu. Dokument Konferencji Episkopatu Polski przygotowany przez Radę ds. Społecznych].
8. Zakazane jest na całym terenie sanktuarium organizowanie jakichkolwiek manifestacji, eksponowanie napisów i znaków propagujących partie lub ruchy głoszące poglądy sprzeczne z nauczaniem Kościoła katolickiego.
9. Przygotowanie i prowadzenie wydarzeń artystycznych, jakiekolwiek zmiany w wystroju i organizacji miejsc, możliwe jest tylko po wyraźnej zgodzie Kustosza.
10. Użycie materiałów pirotechnicznych lub emitowanie dźwięków o dużym natężeniu jest możliwe tylko za pozwoleniem odpowiednich władz, po uprzedniej zgodzie Kustosza.
11. Prowadzenie transmisji, relacji, serwisów informacyjnych i fotograficznych, zapraszanie dziennikarzy, organizowanie konferencji prasowych i inne formy działalności medialnej możliwe są tylko po uzgodnieniach z Biurem Prasowym Jasnej Góry. Dziennikarze obsługujący wydarzenia na Jasnej Górze zobowiązani są do posiadania akredytacji.
12. Klasztor lub inne upoważnione przez niego podmioty mogą utrwalać, transmitować i wykorzystywać obraz i dźwięk. Przebywanie na terenie sanktuarium jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na utrwalanie i wykorzystanie wizerunku.
Niniejszy Regulamin obowiązuje od momentu opublikowania go na stronie Biura Prasowego Jasnej Góry. Nieznajomość jego zapisów nie zwalnia od przestrzegania powyższych ustaleń. Interpretacja i wprowadzanie zmian do niniejszego Regulaminu należy do kompetencji Przeora Jasnej Góry.
Ostatnio zmieniony 17 sty 2025, 12:22 przez Magnolia, łącznie zmieniany 1 raz.
mgr teologii, „Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Magnolia pisze: 17 sty 2025, 12:15
Chwila, ale nie razi was że polityka wchodzi do Kościoła?
Mnie bardzo razi a nawet wkurza. Polityka wchodzi do koscioła i do Koscioła. Jesli jednak polityka łączy sie z moralnoscią, sprawiedliwoscią itp. to członkowie Koscioła jako obywatele tez mają prawo zabrac głos.
Choc nieraz denerwowały mnie wypowiedzi duchownych, ktorzy bardzo krytykowali polityczne zaangazowanie innych duchownych ale ciągle kłapali dziobem i publicznie manifestowali swoje polityczne sympatie.
Magnolia pisze: 17 sty 2025, 12:15
Dlaczego w takim razie mamy jednych czy drugich zaszczycać wymieniając ich nazwiska czy lokując ich w prezbiterium? Są lepsi i gorsi?
Tu tez widzę problem jesli chodzi o miejsca w kosciele i witanie, pozdrawianie "grubych ryb" ze swiata polityki, biznesu itp.
Regulamin powinien dokladnie okreslic kogo mozna ewentualnie oficjalnie przywitac ale poza liturgią i nabozenstwami paraliturgicznymi, np. tylko prezydenta RP, ze względu na jego urząd? Nie wiem.
Z drugiej strony chyba we wszystkich miejscach pielgrzymkowych jest zwyczaj witania grupy pielgrzymkowej wraz z jego prowadzącym czy to duchownym czy politykiem.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Trochę to trwało ale trudne sprawy wymagają czasu.
Prowincjał Dominikanów wydał oświadczenie w sprawie Pawła M.
Warto przeczytać jakie działania podjęto po ujawnieniu tych nadużyć. https://info.dominikanie.pl/2025/02/kom ... e-pawla-m/
mgr teologii, „Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Dalszy ciąg cyrku z religią w szkołach.
Pani ministra prawem kaduka wydaje zarządzenia a następnie zarzuca biskupom, ze stawiają ultimatum .
Choć niestety hierarchia kościelna ponosi odpowiedzialność za ten stan rzeczy.
Żaden biskup nie zainteresował się dlaczego poziom religii, katechezy jest beznadziejny, nie było żadnych głosów aby cos ulepszyć, zreformować a teraz "płacz i zgrzytanie zębów" bo w niektórych większych miastach znikoma ilość uczniów chodzi na lekcje religii, zresztą w mniejszych ośrodkach tez nie jest najlepiej. https://deon.pl/kosciol/nowacka-zarzuca ... um,3088937
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Bardzo cenię sobie program Reportaż z wycinków świata pani Moniki Białkowskiej i ze smutkiem słuchałam programu w którym mówiła o swoim zwolnieniu z Przewodnika Katolickiego.
Redaktor "Więzi" Zbigniew Nosowski tak komentuje: Monika Białkowska pracowała w „Przewodniku Katolickim” od 18 lat. Przez cały ten czas była czołową publicystką religijną poznańskiego tygodnika. Pisała, komentowała, analizowała. Dla takiej redakcji osoba jak ona to prawdziwy skarb – to przecież kompetentna teolożka z doktoratem z teologii fundamentalnej, która dysponuje tzw. lekkim piórem.
Podczas pandemii Białkowska zaczęła prowadzić internetowy program „Reportaż z wycinków świata”, w którym do dziś dwa razy w tygodniu wieczorami na żywo rozmawia z widzami/słuchaczami/czytelnikami, komentując bieżące wydarzenia z życia Kościoła. Program ten szybko pomógł jej zdobyć popularność i zbudować sporą społeczność oddanych, wspierających ją finansowo, patronów. Najpierw prowadziła „Reportaż…” pod egidą „Przewodnika”, a później już całkowicie na własną rękę.
...
W roku 2022 Monika zasłużenie została laureatką Nagrody Dziennikarskiej „Ślad” im. bp. Jana Chrapka. Jest także autorką popularnych książek, m.in. „Nawet jeśli umrę w drodze. Twarzą w twarz z uchodźcami” (wydane poza „światem katolickim”, w komercyjnym wydawnictwie), „Siostry. O nadużyciach w żeńskich klasztorach” (oparta o rozmowy z byłymi zakonnicami) czy najnowsza „Połamany celibat” (to z kolei historie księży, którzy odeszli z kapłaństwa oraz osób im aktualnie najbliższych). Podejmuje tematy kontrowersyjne, ale jej myślenie nie odbiega od katolickiej ortodoksji, sama wiele razy polemizowała z kościelnymi progresistami.
I oto 28 marca br. Monika Białkowska usłyszała od zarządu spółki Święty Wojciech Dom Medialny: „Musi Pani przyznać, że nasze drogi się rozeszły”.
...
W Poznaniu zwyciężył najważniejszy święty Kościoła w Polsce – święty spokój. W tej perspektywie samo stawianie znaków zapytania to sianie niepokoju