@abi widzę, że twoja mama również miewa genialne pomysły i swój pomysł na dosłownie wszystko
Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com
Temat do wyżaleń
-
Skaza
Dziękuję @Mayyy
@abi widzę, że twoja mama również miewa genialne pomysły i swój pomysł na dosłownie wszystko
trzymaj się i dużo cierpliwości życzę 
@abi widzę, że twoja mama również miewa genialne pomysły i swój pomysł na dosłownie wszystko
-
Zagubiona
- Posty: 319
- Rejestracja: 11 mar 2022, 13:27
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3
- Podziękowano: 51
- Płeć:
Nie rozumiem swojego organizmu?
Czemu jednego dnia budzę się i jestem w dobrym humorze a innego wszystko mnie denerwuje, mimo że nic się nie dzieje innego niż w dniu w którym miałam dobry humor. Co radzicie na takie coś?
Czemu jednego dnia budzę się i jestem w dobrym humorze a innego wszystko mnie denerwuje, mimo że nic się nie dzieje innego niż w dniu w którym miałam dobry humor. Co radzicie na takie coś?
-
Pawełek0799
@Zagubiona
Zrozumienie że nie każdy dzień będzie opływał w luksusy i nauczenie się żyć z tym że czasami będzie gorszy dzień.
Najbardziej to jest dotkliwe jak mamy bardzo udany dzień bo wtedy ta poprzeczka jest bardzo wysoko postawiona.
A jak wiadomo nie da się cały czas być ,,na haju'' i mimo że następny dzień będzie miał swoje dobre strony to nie będzie on aż tak dobry jak dzień poprzedni i z automatu możemy poczuć się zdenerowani czy rozdrażnieni bo np. wczoraj spotkaliśmy kolegę po latach a dzisiaj nic takiego nie miało miejsca.
Zrozumienie że nie każdy dzień będzie opływał w luksusy i nauczenie się żyć z tym że czasami będzie gorszy dzień.
Najbardziej to jest dotkliwe jak mamy bardzo udany dzień bo wtedy ta poprzeczka jest bardzo wysoko postawiona.
A jak wiadomo nie da się cały czas być ,,na haju'' i mimo że następny dzień będzie miał swoje dobre strony to nie będzie on aż tak dobry jak dzień poprzedni i z automatu możemy poczuć się zdenerowani czy rozdrażnieni bo np. wczoraj spotkaliśmy kolegę po latach a dzisiaj nic takiego nie miało miejsca.
-
Mayyy
Nie wiem czy u ciebie jest ten problem ale często zdarza się z to wina hormonów. Nie znaczy to że trzeba isc od razu do lekarza ale nieraz hormony bardzo szaleją. Ja nieraz mam ochotę wybuchnąć bo ktoś łyżeczki nie umył. A innego dnia nic mnie nie ruszy.Zagubiona pisze: 13 lip 2022, 12:33 Nie rozumiem swojego organizmu?
Czemu jednego dnia budzę się i jestem w dobrym humorze a innego wszystko mnie denerwuje, mimo że nic się nie dzieje innego niż w dniu w którym miałam dobry humor. Co radzicie na takie coś?
-
Magnolia
- Posty: 10161
- Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3836
- Podziękowano: 4101
- Płeć:
@Zagubiona a badałaś tarczycę? huśtawka nastrojów to jeden z objawów i tarczycowych i nerwicowych...
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
-
Mayyy
Też prawda.
Można zrobić tsh ft3 i ft4. Podstawowy pakiet tarczycowy. Tylko nie daj się zbyć na samo tsh. Każdy endokrynolog wie ze, samo tsh mało co powie.
Można zrobić tsh ft3 i ft4. Podstawowy pakiet tarczycowy. Tylko nie daj się zbyć na samo tsh. Każdy endokrynolog wie ze, samo tsh mało co powie.
-
Zagubiona
- Posty: 319
- Rejestracja: 11 mar 2022, 13:27
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3
- Podziękowano: 51
- Płeć:
Tarczycę mam wporzadku. Czasami postępowanie innych mnie chyba denerwujeMayyy pisze: 13 lip 2022, 15:28 Też prawda.
Można zrobić tsh ft3 i ft4. Podstawowy pakiet tarczycowy. Tylko nie daj się zbyć na samo tsh. Każdy endokrynolog wie ze, samo tsh mało co powie.
-
Mayyy
@Zagubiona aaaz rozumiem

Tez mi sie zdarza jednak staram się wtedy opanować by nie zrobić przykrości danej osobie nie mówiąc już o Panu Bogu.
Trzeba nad tym popracować.
Tez mi sie zdarza jednak staram się wtedy opanować by nie zrobić przykrości danej osobie nie mówiąc już o Panu Bogu.
Trzeba nad tym popracować.
-
Zagubiona
- Posty: 319
- Rejestracja: 11 mar 2022, 13:27
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3
- Podziękowano: 51
- Płeć:
Zdenerwowanie jest wewnątrz nawet jak nie ma w pobliżu nikogo.Mayyy pisze: 15 lip 2022, 11:15 @Zagubiona aaaz rozumiem
Tez mi sie zdarza jednak staram się wtedy opanować by nie zrobić przykrości danej osobie nie mówiąc już o Panu Bogu.
Trzeba nad tym popracować.
-
Zagubiona
- Posty: 319
- Rejestracja: 11 mar 2022, 13:27
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3
- Podziękowano: 51
- Płeć:
Chyba w jakiejś czesci przyczyną mojego wewnętrznego zdenerwowania są moi apodyktyczni rodzice.
Poprostu mam już dość wysłuchiwania jak to nic nie wiem, nie rozumiem, nie umiem i że bez nich do niczego nie dojdę.
Nie mogę w żadnym razie podważać ich zdania a jeśli to zrobię bez racji, to potem kilka dni potrafią mi wypominać jak to nie miałam racji..
Jestem przeszczęśliwa gdy wyjeżdżają i zostaje sama z moim malym bratem.
Niestety gdy się nim opiekuje i on coś spsoci moje wewnętrzna złość się uaktywnia to niestety krzyczę na niego a nie powinnam bo to dziecko i nie rozumiem wielu rzeczy:/
Wyprowadzka niewiele zmieni, gdyż od wczoraj nie ma rodziców w domu a od rana dziś już mi telefonicznie popsuli humor, gdy zaczęli telefonicznie narzucać jak coś powinnam zrobić...
Poprostu mam już dość wysłuchiwania jak to nic nie wiem, nie rozumiem, nie umiem i że bez nich do niczego nie dojdę.
Nie mogę w żadnym razie podważać ich zdania a jeśli to zrobię bez racji, to potem kilka dni potrafią mi wypominać jak to nie miałam racji..
Jestem przeszczęśliwa gdy wyjeżdżają i zostaje sama z moim malym bratem.
Niestety gdy się nim opiekuje i on coś spsoci moje wewnętrzna złość się uaktywnia to niestety krzyczę na niego a nie powinnam bo to dziecko i nie rozumiem wielu rzeczy:/
Wyprowadzka niewiele zmieni, gdyż od wczoraj nie ma rodziców w domu a od rana dziś już mi telefonicznie popsuli humor, gdy zaczęli telefonicznie narzucać jak coś powinnam zrobić...
Ostatnio zmieniony 16 lip 2022, 10:42 przez Zagubiona, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Skaza
Dzisiaj chce się wyżalić na samego siebie ... na swoją głupotę, egoizm, zadufanie i złość wielką złość która mnie przepełnia i, że chce w tym momencie rozerwać cały świat który mnie otacza. Na to, że ponownie trafił mi się dzień w którym nie umiem cieszyć się z tego co mam i na niemal wszystko zrzędzę i narzekam.
-
Aloes
- Posty: 2496
- Rejestracja: 27 gru 2021, 14:47
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 197
- Podziękowano: 621
Frustracja i złość jest z reguły wynikiem niezgody wewnętrznej na coś co nas otacza lub bezpośrednio dotyka a nie umiemy temu zaradzić we właściwy sposób.Skaza pisze: 01 sie 2022, 16:18 Dzisiaj chce się wyżalić na samego siebie ... na swoją głupotę, egoizm, zadufanie i złość wielką złość która mnie przepełnia i, że chce w tym momencie rozerwać cały świat który mnie otacza. Na to, że ponownie trafił mi się dzień w którym nie umiem cieszyć się z tego co mam i na niemal wszystko zrzędzę i narzekam.
Ostatnio zmieniony 01 sie 2022, 16:53 przez Aloes, łącznie zmieniany 3 razy.
-
Lunka
- Posty: 1280
- Rejestracja: 08 lis 2021, 14:07
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 958
- Podziękowano: 946
- Płeć:
Już mam serdecznie dość naśmiewania się, drwienia wszystkich wokół z rodziny mojej i męża z tego że tak się "trzęsę" nad malym. Że ciągle się boje, żeby mu się nie stała krzywda. Np przed chwilą mały wsadził rękę do psiego żarcia jakiegoś mega starego a babcia daje mu ciasteczko i jak idę myć ręce i wyrzuciłam to ciastko dla psa to już, że przesadzam. Z kolei od męża opierdziel, że nie dopilnowałam czegoś i jak mogłam się zgodzić na taką zabawę małego z dziadkiem.
Ja oszaleje.
Ja oszaleje.
Bądź ze mną, Panie, w moim utrapieniu
-
Magnolia
- Posty: 10161
- Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3836
- Podziękowano: 4101
- Płeć:
Jeśli czujesz się chłostana z każdej strony to pamiętaj że Jezus tez był chłostany …. Idziesz Jego drogą- On najlepiej Cię rozumie.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
-
Lunka
- Posty: 1280
- Rejestracja: 08 lis 2021, 14:07
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 958
- Podziękowano: 946
- Płeć:
Dziękuję. Wyc mi się chce. Znosze to codziennie ale czasami nie mam siły. A teraz wyrzuty sumienia, że nie dopilnowałam i mogłam jednak postawić na swoim szybciej i być całkowicie wyśmiana ale mieć pewność, że wszytsko ok....
Bądź ze mną, Panie, w moim utrapieniu
-
Magnolia
- Posty: 10161
- Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3836
- Podziękowano: 4101
- Płeć:
Dzieci są albo szczęśliwe albo czyste.... do szczęścia czasem trzeba dziecku pobawić się w błotku i karmie dla psa. Ty masz siedzieć blisko i pilnować aby tego nie zjadł. Ale nie panikuj. Bo każde doświadczenie coś w dziecku rozwija także sensorycznie... Znasz piasek kinetyczny? Może to jest dla małego dobra zabawa, u nas w rodzinie długo siostrzeńcy się tym bawili aż do 8-10 lat
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
-
Lunka
- Posty: 1280
- Rejestracja: 08 lis 2021, 14:07
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 958
- Podziękowano: 946
- Płeć:
Dzisiaj w kościele siedział za mną facet z dziećmi i żona. Siedział centralnie za mną i tak pięknie śpiewał i się modlił. Tak pomyślałam o mężu i czy kiedyś mi będzie dane słyszeć jego szczera modlitwe....
Dzisiejszy dzień to kumulacja wszystkiego. Najlepiej iść spać.
Dodano po 5 minutach 2 sekundach:
@Magnolia znam piasek kinetyczny. Ale narazie chyba muszę się trochę wstrzymać z tym póki nie mam swojego kąta. Chyba że na podwórku z nadzieja że koty go nie zaadaptuja.
Ja mam traumę jak pilnowałam brata gdy był mały i myślałam, że zaginął i od tej pory mam taki stres zawsze, bo to co wtedy czułam jest nie do opisania i nigdy nie chce tego przeżywać.
Dzisiejszy dzień to kumulacja wszystkiego. Najlepiej iść spać.
Dodano po 5 minutach 2 sekundach:
@Magnolia znam piasek kinetyczny. Ale narazie chyba muszę się trochę wstrzymać z tym póki nie mam swojego kąta. Chyba że na podwórku z nadzieja że koty go nie zaadaptuja.
Ja mam traumę jak pilnowałam brata gdy był mały i myślałam, że zaginął i od tej pory mam taki stres zawsze, bo to co wtedy czułam jest nie do opisania i nigdy nie chce tego przeżywać.
Bądź ze mną, Panie, w moim utrapieniu
-
Magnolia
- Posty: 10161
- Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3836
- Podziękowano: 4101
- Płeć:
Miałaś za duże zadanie jak na swoje siły, dlatego bardzo to przeżyłaś.Lunka pisze: 14 sie 2022, 21:22
Ja mam traumę jak pilnowałam brata gdy był mały i myślałam, że zaginął i od tej pory mam taki stres zawsze, bo to co wtedy czułam jest nie do opisania i nigdy nie chce tego przeżywać.
Miałam podobną sytuację tylko z dzieckiem którym się opiekowałam na wielkim placu zabaw.... zniknął mi z oczu i kilka minut go szukałam, tego strachu nie da się opisać to prawda.
Ale oddaj tą traumę Jezusowi, i Aniołowi Stróżowi Twojego syna - to Anioł ma się nim opiekować, bo On więcej widzi
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
-
Lunka
- Posty: 1280
- Rejestracja: 08 lis 2021, 14:07
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 958
- Podziękowano: 946
- Płeć:
@Magnolia tak... Dzisiaj ofiarowałam komunię świętą za tą naszą relację matka-syn i żeby Bog miał go w swojej opiece. Co więcej mogę..
.
Dziękuję za wysłuchanie. Wszystko ostatnio dusze w sobie. Musiałam się wyżalić.
.
Dziękuję za wysłuchanie. Wszystko ostatnio dusze w sobie. Musiałam się wyżalić.
Ostatnio zmieniony 14 sie 2022, 22:06 przez Lunka, łącznie zmieniany 1 raz.
Bądź ze mną, Panie, w moim utrapieniu
