Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com

Jak czytać Pismo święte?

Stary i Nowy Testament, rozważania, rozumienie, komentarze
JOB
Posty: 280
Rejestracja: 15 lip 2023, 20:46
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 59
Podziękowano: 102
Płeć:

Post

bramin pisze: 16 paź 2025, 15:41 Bardzo ciekawe spojrzenie na czytanie Pisma Świętego. Szkoda, ze nie można tego tekstu cytować, w ten sposób mógłbym odnieść się konkretnie do niektórych tez zawartych w tej konferencji. W dużym skrócie:
1.Już na samym początku uważam ze autor konferencji myli pojęcia.
Lectio divina to : lectio, meditatio, oratio, contemplatio.
Czyli czytanie, medytacja, modlitwa i kontemplacja.
Jak można mówić, ze lectio divina można zrobić w formie komentarza i próby naszej erudycji? Jeśli ktoś tak robi to wiadomo, ze nie jest to lectio divina tylko zwykle czytanie i komentowanie.

2. Nie można przenosić na siłę w dzisiejsze czasy niektórych pojęć, które dobrze funkcjonowały w konkretnym kontekście historycznym i wciskać w ramy współczesnej duchowości. To tak nie działa.
Jak popatrzymy na historię życia monastycznego to oczywiście wstępowano do klasztorów, aby naśladować Jezusa, ale można zauważyć silne trendy, że pójście do klasztoru to była ucieczka od świata, jego pokus, była chęć pokuty za grzechy (wielu mnichów to byli ludzie z bogatymi życiorysami).
Stąd w duchowości Ojców Pustyni i później mamy do czynienia z surowymi praktykami pokutnymi, duchowością łez i skruchy.

3. Można podejść do zagadnienia w ten sposób jak proponują to niektórzy Ojcowie życia monastycznego ale jest to tylko aspekt pokutny.
A co jak ja nie odczuwam skruchy podczas czytania? Dla mnie i dla wielu ludzi, duchownych jak i świeckich lectio divina czy tez zwykłe czytanie Biblii to radość, fascynacja, także ciekawość i wdzięczność, ze mogę to Słowo poznawać, ze daje mi to siłę, naukę, wskazówkę jak zyc, jak lepiej poznawać Boga.
Dziękuję za informację zwrotną. Widzę, że te konferencje monastyczne, które wysyłam więcej przynoszą szkody niż pożytku.
Ostatnio zmieniony 16 paź 2025, 17:44 przez JOB, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 966
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 332
Płeć:

Post

JOB pisze: 16 paź 2025, 17:35 Widzę, że te konferencje monastyczne, które wysyłam więcej przynoszą szkody niż pożytku.
A kto mówi o szkodach? Po to mamy to forum aby dyskutować, zastanawiać się, poddawać pewne rzeczy w wątpliwość, zadawać pytania itd.
W Kościele były i są różne duchowości, powstawały one w określonym czasie, w określonych warunkach, niektóre do dziś są inspiracją, inne zostały zapomniane, niektóre przeżywają swój renesans.
W niektórych pewne rzeczy zostały przejaskrawione, w innych zauważono nawet błędy czy herezje. To normalna kolej rzeczy.
To ze jakiś duchowy mistrz przekazuje swoje nauki, nie oznacza, ze jest to prawda objawiona w formie dogmatu.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
JOB
Posty: 280
Rejestracja: 15 lip 2023, 20:46
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 59
Podziękowano: 102
Płeć:

Post

No to jak nie jest źle, to dobrze :-)
JOB
Posty: 280
Rejestracja: 15 lip 2023, 20:46
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 59
Podziękowano: 102
Płeć:

Post

bramin pisze: 16 paź 2025, 15:41 Bardzo ciekawe spojrzenie na czytanie Pisma Świętego. Szkoda, ze nie można tego tekstu cytować, w ten sposób mógłbym odnieść się konkretnie do niektórych tez zawartych w tej konferencji. W dużym skrócie:
1.Już na samym początku uważam ze autor konferencji myli pojęcia.
Lectio divina to : lectio, meditatio, oratio, contemplatio.
Czyli czytanie, medytacja, modlitwa i kontemplacja.
Jak można mówić, ze lectio divina można zrobić w formie komentarza i próby naszej erudycji? Jeśli ktoś tak robi to wiadomo, ze nie jest to lectio divina tylko zwykle czytanie i komentowanie.
Nie, nie proszę Księdza. Autor doskonale wie na czym polega Lectio Divina, a jak trzeba to wyjaśnię na czym polega Lectio Divina z komentarzem. Tak sporo ludzi czyta Biblię, bo łatwiej, ale to duchowo nie rozwija i nie ma spotkania z Bogiem.
bramin pisze: 16 paź 2025, 15:41 2. Nie można przenosić na siłę w dzisiejsze czasy niektórych pojęć, które dobrze funkcjonowały w konkretnym kontekście historycznym i wciskać w ramy współczesnej duchowości. To tak nie działa.
Jak popatrzymy na historię życia monastycznego to oczywiście wstępowano do klasztorów, aby naśladować Jezusa, ale można zauważyć silne trendy, że pójście do klasztoru to była ucieczka od świata, jego pokus, była chęć pokuty za grzechy (wielu mnichów to byli ludzie z bogatymi życiorysami).
Stąd w duchowości Ojców Pustyni i później mamy do czynienia z surowymi praktykami pokutnymi, duchowością łez i skruchy.
Nie to było celem autora, żeby przenosić na dzisiejsze czasy pojęć, tylko przedstawić praktykę duchową mnichów, która jest aktualna do dziś.
W duchowości monastycznej mnich jest zaproszony do tego, żeby modlić się o tą Łaskę. Jeżeli chodzi o dar łez, to jest wokół tego sporo niezrozumienia i nieporozumienia, bo dar łez ocenia się bez doświadczenia daru łez i to błąd kiedy dodatkowo się mówi, że to tylko smutna praktyka.

Może wytłumaczę:
z daru łez płynie pociecha bardziej, niż ból z pamięci o grzechach. Te łzy prowadzą do radości z przebaczenia i miłosierdzia oraz radość z działania Ducha Świętego w życiu człowieka. Przede wszystkim daru łez można doświadczyć kiedy modlimy się imieniem Jezus - Modlitwą Jezusową. Tyle może w skrócie.
bramin pisze: 16 paź 2025, 15:41 3. Można podejść do zagadnienia w ten sposób jak proponują to niektórzy Ojcowie życia monastycznego ale jest to tylko aspekt pokutny.
A co jak ja nie odczuwam skruchy podczas czytania? Dla mnie i dla wielu ludzi, duchownych jak i świeckich lectio divina czy tez zwykłe czytanie Biblii to radość, fascynacja, także ciekawość i wdzięczność, ze mogę to Słowo poznawać, ze daje mi to siłę, naukę, wskazówkę jak zyc, jak lepiej poznawać Boga.
Odpowiedź jest prosta. Bo Bóg prowadzi Księdza inną drogą duchową :-)
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 966
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 332
Płeć:

Post

JOB pisze: 17 paź 2025, 20:49 Autor doskonale wie na czym polega Lectio Divina, a jak trzeba to wyjaśnię na czym polega Lectio Divina z komentarzem.
No to po co wypowiada się w ten sposób skoro on wie? On pisze o komentarzu i erudycji. Lectio divina to lectio divina, to nie komentarz ani erudycja tylko czytanie, modlitwa, medytacja i kontemplacja.
Wszystko na ten temat.
JOB pisze: 17 paź 2025, 20:49 Nie to było celem autora, żeby przenosić na dzisiejsze czasy pojęć, tylko przedstawić praktykę duchową mnichów, która jest aktualna do dziś.
Nie rozumiem, piszesz, ze autor nie chciał przenosić tego na dzisiejsze czasy a zaraz dodajesz, ze ta praktyka jest aktualna do dziś. To jakoś się nie klei.
Jeszcze raz o czytaniu Pisma Świętego według tej konferencji:
- umiłowanie ciekawego badania Pisma Świętego rodzi wrogość i kłótnie,
- ten cel to uświadomione sobie swego grzechu, wygnanie,

Nie jest moim celem krytykowanie monastycznej duchowości w benedyktyńskim wydaniu.
Mnie chodzi tylko o to ze, nie wszystko da się przenieść czegoś żywcem z duchowości dawnych wieków i ze każda duchowość pokazuje tylko jakiś mały odcinek, pewien aspekt chrześcijańskiego życia oraz to ze, takie porady dla ludzi żyjących we współczesnym świecie mogą być niezrozumiale i nie przystające do "normalnego" życia.

Na koniec cytat z drugiego listu sw. Pawła do Tymoteusza 3, 14-17:
14 Ty natomiast trwaj w tym, czego się nauczyłeś i co ci powierzono, bo wiesz, od kogo się nauczyłeś. Od lat bowiem niemowlęcych znasz Pisma święte, 15 które mogą cię nauczyć mądrości wiodącej ku zbawieniu przez wiarę w Chrystusie Jezusie. 16 Wszelkie Pismo od Boga natchnione [jest] i pożyteczne do nauczania3, do przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości - 17 aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu.
JOB pisze: 17 paź 2025, 20:49 Bo Bóg prowadzi Księdza inną drogą duchową :-)
Oczywiście, masz rację, tak sam jak Ty masz inną drogę duchową.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11