Dziękuję za informację zwrotną. Widzę, że te konferencje monastyczne, które wysyłam więcej przynoszą szkody niż pożytku.bramin pisze: 16 paź 2025, 15:41 Bardzo ciekawe spojrzenie na czytanie Pisma Świętego. Szkoda, ze nie można tego tekstu cytować, w ten sposób mógłbym odnieść się konkretnie do niektórych tez zawartych w tej konferencji. W dużym skrócie:
1.Już na samym początku uważam ze autor konferencji myli pojęcia.
Lectio divina to : lectio, meditatio, oratio, contemplatio.
Czyli czytanie, medytacja, modlitwa i kontemplacja.
Jak można mówić, ze lectio divina można zrobić w formie komentarza i próby naszej erudycji? Jeśli ktoś tak robi to wiadomo, ze nie jest to lectio divina tylko zwykle czytanie i komentowanie.
2. Nie można przenosić na siłę w dzisiejsze czasy niektórych pojęć, które dobrze funkcjonowały w konkretnym kontekście historycznym i wciskać w ramy współczesnej duchowości. To tak nie działa.
Jak popatrzymy na historię życia monastycznego to oczywiście wstępowano do klasztorów, aby naśladować Jezusa, ale można zauważyć silne trendy, że pójście do klasztoru to była ucieczka od świata, jego pokus, była chęć pokuty za grzechy (wielu mnichów to byli ludzie z bogatymi życiorysami).
Stąd w duchowości Ojców Pustyni i później mamy do czynienia z surowymi praktykami pokutnymi, duchowością łez i skruchy.
3. Można podejść do zagadnienia w ten sposób jak proponują to niektórzy Ojcowie życia monastycznego ale jest to tylko aspekt pokutny.
A co jak ja nie odczuwam skruchy podczas czytania? Dla mnie i dla wielu ludzi, duchownych jak i świeckich lectio divina czy tez zwykłe czytanie Biblii to radość, fascynacja, także ciekawość i wdzięczność, ze mogę to Słowo poznawać, ze daje mi to siłę, naukę, wskazówkę jak zyc, jak lepiej poznawać Boga.
Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com
Jak czytać Pismo święte?
-
JOB
- Posty: 280
- Rejestracja: 15 lip 2023, 20:46
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 59
- Podziękowano: 102
- Płeć:
Ostatnio zmieniony 16 paź 2025, 17:44 przez JOB, łącznie zmieniany 1 raz.
-
bramin
- Ksiądz
- Posty: 966
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 92
- Podziękowano: 332
- Płeć:
A kto mówi o szkodach? Po to mamy to forum aby dyskutować, zastanawiać się, poddawać pewne rzeczy w wątpliwość, zadawać pytania itd.JOB pisze: 16 paź 2025, 17:35 Widzę, że te konferencje monastyczne, które wysyłam więcej przynoszą szkody niż pożytku.
W Kościele były i są różne duchowości, powstawały one w określonym czasie, w określonych warunkach, niektóre do dziś są inspiracją, inne zostały zapomniane, niektóre przeżywają swój renesans.
W niektórych pewne rzeczy zostały przejaskrawione, w innych zauważono nawet błędy czy herezje. To normalna kolej rzeczy.
To ze jakiś duchowy mistrz przekazuje swoje nauki, nie oznacza, ze jest to prawda objawiona w formie dogmatu.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
1 Tes 3,11
-
JOB
- Posty: 280
- Rejestracja: 15 lip 2023, 20:46
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 59
- Podziękowano: 102
- Płeć:
Nie, nie proszę Księdza. Autor doskonale wie na czym polega Lectio Divina, a jak trzeba to wyjaśnię na czym polega Lectio Divina z komentarzem. Tak sporo ludzi czyta Biblię, bo łatwiej, ale to duchowo nie rozwija i nie ma spotkania z Bogiem.bramin pisze: 16 paź 2025, 15:41 Bardzo ciekawe spojrzenie na czytanie Pisma Świętego. Szkoda, ze nie można tego tekstu cytować, w ten sposób mógłbym odnieść się konkretnie do niektórych tez zawartych w tej konferencji. W dużym skrócie:
1.Już na samym początku uważam ze autor konferencji myli pojęcia.
Lectio divina to : lectio, meditatio, oratio, contemplatio.
Czyli czytanie, medytacja, modlitwa i kontemplacja.
Jak można mówić, ze lectio divina można zrobić w formie komentarza i próby naszej erudycji? Jeśli ktoś tak robi to wiadomo, ze nie jest to lectio divina tylko zwykle czytanie i komentowanie.
Nie to było celem autora, żeby przenosić na dzisiejsze czasy pojęć, tylko przedstawić praktykę duchową mnichów, która jest aktualna do dziś.bramin pisze: 16 paź 2025, 15:41 2. Nie można przenosić na siłę w dzisiejsze czasy niektórych pojęć, które dobrze funkcjonowały w konkretnym kontekście historycznym i wciskać w ramy współczesnej duchowości. To tak nie działa.
Jak popatrzymy na historię życia monastycznego to oczywiście wstępowano do klasztorów, aby naśladować Jezusa, ale można zauważyć silne trendy, że pójście do klasztoru to była ucieczka od świata, jego pokus, była chęć pokuty za grzechy (wielu mnichów to byli ludzie z bogatymi życiorysami).
Stąd w duchowości Ojców Pustyni i później mamy do czynienia z surowymi praktykami pokutnymi, duchowością łez i skruchy.
W duchowości monastycznej mnich jest zaproszony do tego, żeby modlić się o tą Łaskę. Jeżeli chodzi o dar łez, to jest wokół tego sporo niezrozumienia i nieporozumienia, bo dar łez ocenia się bez doświadczenia daru łez i to błąd kiedy dodatkowo się mówi, że to tylko smutna praktyka.
Może wytłumaczę:
z daru łez płynie pociecha bardziej, niż ból z pamięci o grzechach. Te łzy prowadzą do radości z przebaczenia i miłosierdzia oraz radość z działania Ducha Świętego w życiu człowieka. Przede wszystkim daru łez można doświadczyć kiedy modlimy się imieniem Jezus - Modlitwą Jezusową. Tyle może w skrócie.
Odpowiedź jest prosta. Bo Bóg prowadzi Księdza inną drogą duchową :-)bramin pisze: 16 paź 2025, 15:41 3. Można podejść do zagadnienia w ten sposób jak proponują to niektórzy Ojcowie życia monastycznego ale jest to tylko aspekt pokutny.
A co jak ja nie odczuwam skruchy podczas czytania? Dla mnie i dla wielu ludzi, duchownych jak i świeckich lectio divina czy tez zwykłe czytanie Biblii to radość, fascynacja, także ciekawość i wdzięczność, ze mogę to Słowo poznawać, ze daje mi to siłę, naukę, wskazówkę jak zyc, jak lepiej poznawać Boga.
-
bramin
- Ksiądz
- Posty: 966
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 92
- Podziękowano: 332
- Płeć:
No to po co wypowiada się w ten sposób skoro on wie? On pisze o komentarzu i erudycji. Lectio divina to lectio divina, to nie komentarz ani erudycja tylko czytanie, modlitwa, medytacja i kontemplacja.JOB pisze: 17 paź 2025, 20:49 Autor doskonale wie na czym polega Lectio Divina, a jak trzeba to wyjaśnię na czym polega Lectio Divina z komentarzem.
Wszystko na ten temat.
Nie rozumiem, piszesz, ze autor nie chciał przenosić tego na dzisiejsze czasy a zaraz dodajesz, ze ta praktyka jest aktualna do dziś. To jakoś się nie klei.JOB pisze: 17 paź 2025, 20:49 Nie to było celem autora, żeby przenosić na dzisiejsze czasy pojęć, tylko przedstawić praktykę duchową mnichów, która jest aktualna do dziś.
Jeszcze raz o czytaniu Pisma Świętego według tej konferencji:
- umiłowanie ciekawego badania Pisma Świętego rodzi wrogość i kłótnie,
- ten cel to uświadomione sobie swego grzechu, wygnanie,
Nie jest moim celem krytykowanie monastycznej duchowości w benedyktyńskim wydaniu.
Mnie chodzi tylko o to ze, nie wszystko da się przenieść czegoś żywcem z duchowości dawnych wieków i ze każda duchowość pokazuje tylko jakiś mały odcinek, pewien aspekt chrześcijańskiego życia oraz to ze, takie porady dla ludzi żyjących we współczesnym świecie mogą być niezrozumiale i nie przystające do "normalnego" życia.
Na koniec cytat z drugiego listu sw. Pawła do Tymoteusza 3, 14-17:
14 Ty natomiast trwaj w tym, czego się nauczyłeś i co ci powierzono, bo wiesz, od kogo się nauczyłeś. Od lat bowiem niemowlęcych znasz Pisma święte, 15 które mogą cię nauczyć mądrości wiodącej ku zbawieniu przez wiarę w Chrystusie Jezusie. 16 Wszelkie Pismo od Boga natchnione [jest] i pożyteczne do nauczania3, do przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości - 17 aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu.
Oczywiście, masz rację, tak sam jak Ty masz inną drogę duchową.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
1 Tes 3,11
