Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com

Ciąża z gwałtu i co dalej

Tu omawiamy problemy w rozeznawaniu grzechów, problemy ze spowiedzią, skrupulatyzm
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2709
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 434
Podziękowano: 1160
Płeć:

Post

Chronią życie dziecka, które nie powinno ponosić kary śmierci, za winy swojego ojca.
Żadna sytuacja - poza ochroną życia innych osób - nie upoważnia do morderstwa.
Awatar użytkownika
Maru
Posty: 119
Rejestracja: 29 maja 2026, 14:49
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 7
Podziękowano: 10
Płeć:

Post

Marek Piotrowski pisze: 14 cze 2026, 14:39 Chronią życie dziecka, które nie powinno ponosić kary śmierci, za winy swojego ojca.
Żadna sytuacja - poza ochroną życia innych osób - nie upoważnia do morderstwa.
Nic nie napisałeś o sytuacji kobiety, która zostaje zmuszona do urodzenia dziecka, które wyłącznie będzie jej przypominać o gwałcie. Hipokryzja, ale czego się spodziewać po tobie.
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2709
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 434
Podziękowano: 1160
Płeć:

Post

Nie, nic nie napisałem, Bowiem jej sytuacja, jakakolwiek by nie była, nie jest powodem do zamordowania niewinnej istoty.
A dziecko można oddać do adopcji - wiele par czeka i nawet dokonuje manipulacji genetycznych in vitro.

Niemniej, jak pisałem, w moim przekonaniu dalsza dyskusja z Tobą nie ma sensu. Zbyt daleko od siebie znajdują się nasze systemy moralne.
EOT (z Tobą)
Ostatnio zmieniony 14 cze 2026, 14:58 przez Marek Piotrowski, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Maru
Posty: 119
Rejestracja: 29 maja 2026, 14:49
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 7
Podziękowano: 10
Płeć:

Post

Jej sytuacja jest jedynym co się liczy. Kobieta chce urodzić dziecko z gwałtu, bo jest religijna? Okej, jej sprawa.
Kobieta nie chce urodzić dziecka z gwałtu, bo daleko idzie z religią? Okej, jej sprawa. I nie zasłaniaj mi się tutaj adopcją, bo przez 9 miesięcy ktoś będzie musiał nosić to dziecko w sobie, a będzie takiej kobiecie na każdym kroku przypominać o gwałcie. Będzie jej przy przypominać jak bardzo (ciach) mają ją inni ludzie i jej stan, traktując wyłącznie jak inkubator w imię ludzi ograniczonych umysłowo.

Upomnienie, proszę o kulturę języka. Magnolia
Ostatnio zmieniony 14 cze 2026, 15:15 przez Magnolia, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

Maru pisze: 14 cze 2026, 14:36 Katolicy są pierwsi do zmuszania urodzenia zgwałconej kobiety. Zasłaniają się ochroną życia, a jedyne co chronią to własne poglądy. Nie interesuje ich sytuacja zgwałconej kobiety. Cierpienie uszlachetnia, tylko to nigdy nie jest cierpienie tej osoby, która to mówi.
Po pierwsze Katolik powinien być pierwszy do okazania wsparcia i pomocy osobie zgwałconej.
Po drugie taka osoba w pierwszej chwili, trwającej nawet kilka tygodni, przeżywa szok oraz PTSD. Może nie myślec jasno, może chcieć podjąć decyzję nieprzemyślana i pod wpływem emocji. Warto otoczyć ją pomocą i opieką. Najczęściej powodem myśli o aborcji jest że sobie nie poradzą, nie chciałam tego, nie będę potrafiła pokochać... ale jeśli otoczy się taką kobietę wsparciem psychologicznym, to może uwierzyć, ze da sobie radę, może pokochać, może oddać do adopcji.
Po trzecie aborcja jest morderstwem na dziecku - powiedz mi czy znasz szczegóły Syndromu postaborcyjnego? Ciągnie się dziesiątki lat u osoby która tego dokonała pod wpływem chwili. Żałują, nie umieją sobie wybaczyć, zarówno kobiety jak i mężczyźni. Więc powiedz mi jaka to pomoc dla kobiety żeby zafundować jej wieloletni syndrom, żałoby, nieprzebaczenia, depresji i żalu.
Z gwałtu się otrząśnie dość szybko, choć pewnie też w latach to się liczy, ale mimo wszystko niczemu nie była winna. Ale winy za morderstwo jakoś trudno sobie odpuścić, nawet jeśli dostanie rozgrzeszenie to takie kobiety dziesięcioleciami się katują ta myślą.... o tym jakoś się nie mówi - a na to są realne badania i wyniki.

Problem- dziecko- nie znika, przeradza się w syndrom z którym kobieta zostaje sama.

A tak naprawdę to dziecko może być źródłem nadziei i radości, jak nie dla niej samej to dla innej rodziny. Naprawdę można po ludzku rozwiązywać problemy, a nie ulegać barbarzyńskiej części naszej natury.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
Maru
Posty: 119
Rejestracja: 29 maja 2026, 14:49
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 7
Podziękowano: 10
Płeć:

Post

Jakoś nie widzę, żeby @Marek Piotrowski otaczał zgwałcone kobiety opieką. Jedyne co widzę z jego strony to potraktowanie kobiety jako inkubator i zmuszenie do urodzenia dziecka.
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2709
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 434
Podziękowano: 1160
Płeć:

Post

Tak trochę z oddalenia, dwie sprawy
  • Co by ci, którzy mówią, iż jak nie chcesz to nie morduj dzieci w łonie matek, ale innym nie zabraniaj powiedzieli, gdyby żyli w Rwancie podczas pogromów (albo w Niemczech, w latach czterdziestych XX wieku)?
    Czy "jeśli uważasz Tutsi za ludzi, to im nie ścinaj głowy maczetą, ale innym - np. Hutu - nie zabraniaj, ich sprawa"?
    A może "jeśli uważasz Żydów i Słowian za ludzi, to ich nie morduj, ale dlaczego zabraniasz narodowym socjalistom, którzy mają inne poglądy"?
  • A propos "hipokryzji Kościoła" i opieki nad gwałconymi: Ile jest w Polsce Domów Samotnej Matki prowadzonych przez katolików, a ile przez liczne organizacje zwolenników mordowania dzieci za to, że ich ojciec jest gwałcicielem?
Ostatnio zmieniony 14 cze 2026, 15:22 przez Marek Piotrowski, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Maru
Posty: 119
Rejestracja: 29 maja 2026, 14:49
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 7
Podziękowano: 10
Płeć:

Post

Marek Piotrowski pisze: 14 cze 2026, 15:21 [*]A propos "hipokryzji Kościoła" i opieki nad gwałconymi: Ile jest w Polsce Domów Samotnej Matki prowadzonych przez katolików, a ile przez liczne organizacje zwolenników aborcji.[/list]
Poprawiłem twój post. Teraz jest dobrze. Polecam się na przyszłość.
Ostatnio zmieniony 14 cze 2026, 15:25 przez Maru, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2709
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 434
Podziękowano: 1160
Płeć:

Post

No cóż, jak widzę, nie masz już nawet śladu argumentu. Ani wstydu, biorąc pod uwagę to, co poprawiałeś, a co powinno CIę skłonić raczej do przeprosin za przypisywanie innym hipokryzji własnego środowiska...
sympatyczny
Posty: 8
Rejestracja: 30 maja 2026, 4:24
Podziękowano: 1

Post

Magnolia pisze: 14 cze 2026, 15:14
Maru pisze: 14 cze 2026, 14:36 Katolicy są pierwsi do zmuszania urodzenia zgwałconej kobiety. Zasłaniają się ochroną życia, a jedyne co chronią to własne poglądy. Nie interesuje ich sytuacja zgwałconej kobiety. Cierpienie uszlachetnia, tylko to nigdy nie jest cierpienie tej osoby, która to mówi.
Po pierwsze Katolik powinien być pierwszy do okazania wsparcia i pomocy osobie zgwałconej.
Po drugie taka osoba w pierwszej chwili, trwającej nawet kilka tygodni, przeżywa szok oraz PTSD. Może nie myślec jasno, może chcieć podjąć decyzję nieprzemyślana i pod wpływem emocji. Warto otoczyć ją pomocą i opieką. Najczęściej powodem myśli o aborcji jest że sobie nie poradzą, nie chciałam tego, nie będę potrafiła pokochać... ale jeśli otoczy się taką kobietę wsparciem psychologicznym, to może uwierzyć, ze da sobie radę, może pokochać, może oddać do adopcji.
Po trzecie aborcja jest morderstwem na dziecku - powiedz mi czy znasz szczegóły Syndromu postaborcyjnego? Ciągnie się dziesiątki lat u osoby która tego dokonała pod wpływem chwili. Żałują, nie umieją sobie wybaczyć, zarówno kobiety jak i mężczyźni. Więc powiedz mi jaka to pomoc dla kobiety żeby zafundować jej wieloletni syndrom, żałoby, nieprzebaczenia, depresji i żalu.
Z gwałtu się otrząśnie dość szybko, choć pewnie też w latach to się liczy, ale mimo wszystko niczemu nie była winna. Ale winy za morderstwo jakoś trudno sobie odpuścić, nawet jeśli dostanie rozgrzeszenie to takie kobiety dziesięcioleciami się katują ta myślą.... o tym jakoś się nie mówi - a na to są realne badania i wyniki.

Problem- dziecko- nie znika, przeradza się w syndrom z którym kobieta zostaje sama.

A tak naprawdę to dziecko może być źródłem nadziei i radości, jak nie dla niej samej to dla innej rodziny. Naprawdę można po ludzku rozwiązywać problemy, a nie ulegać barbarzyńskiej części naszej natury.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wp%C5%82y ... psychiczne

"Naukowe i medyczne organy eksperckie wielokrotnie stwierdzały, że aborcja nie stanowi większego zagrożenia dla zdrowia psychicznego niż niechciana ciąża donoszona do terminu"

"Syndrom poaborcyjny to pojęcie używane przez ruch antyaborcyjny, odnoszące się do rzekomych objawów psychiatrycznych mających występować u kobiet, które poddały się zabiegowi aborcji. Większość badań naukowych nie potwierdza istnienia syndromu. Profesor Kimberly Kelly w konkluzji swojej pracy na temat syndromu poaborcyjnego napisała, że w tym przypadku w debatach stereotypy na temat płci i socjologiczne tezy przeważały nad dowodami naukowymi, które zaprzeczają istnieniu syndromu poaborcyjnego.
Awatar użytkownika
Maru
Posty: 119
Rejestracja: 29 maja 2026, 14:49
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 7
Podziękowano: 10
Płeć:

Post

sympatyczny pisze: 14 cze 2026, 15:31
Magnolia pisze: 14 cze 2026, 15:14
Maru pisze: 14 cze 2026, 14:36 Katolicy są pierwsi do zmuszania urodzenia zgwałconej kobiety. Zasłaniają się ochroną życia, a jedyne co chronią to własne poglądy. Nie interesuje ich sytuacja zgwałconej kobiety. Cierpienie uszlachetnia, tylko to nigdy nie jest cierpienie tej osoby, która to mówi.
Po pierwsze Katolik powinien być pierwszy do okazania wsparcia i pomocy osobie zgwałconej.
Po drugie taka osoba w pierwszej chwili, trwającej nawet kilka tygodni, przeżywa szok oraz PTSD. Może nie myślec jasno, może chcieć podjąć decyzję nieprzemyślana i pod wpływem emocji. Warto otoczyć ją pomocą i opieką. Najczęściej powodem myśli o aborcji jest że sobie nie poradzą, nie chciałam tego, nie będę potrafiła pokochać... ale jeśli otoczy się taką kobietę wsparciem psychologicznym, to może uwierzyć, ze da sobie radę, może pokochać, może oddać do adopcji.
Po trzecie aborcja jest morderstwem na dziecku - powiedz mi czy znasz szczegóły Syndromu postaborcyjnego? Ciągnie się dziesiątki lat u osoby która tego dokonała pod wpływem chwili. Żałują, nie umieją sobie wybaczyć, zarówno kobiety jak i mężczyźni. Więc powiedz mi jaka to pomoc dla kobiety żeby zafundować jej wieloletni syndrom, żałoby, nieprzebaczenia, depresji i żalu.
Z gwałtu się otrząśnie dość szybko, choć pewnie też w latach to się liczy, ale mimo wszystko niczemu nie była winna. Ale winy za morderstwo jakoś trudno sobie odpuścić, nawet jeśli dostanie rozgrzeszenie to takie kobiety dziesięcioleciami się katują ta myślą.... o tym jakoś się nie mówi - a na to są realne badania i wyniki.

Problem- dziecko- nie znika, przeradza się w syndrom z którym kobieta zostaje sama.

A tak naprawdę to dziecko może być źródłem nadziei i radości, jak nie dla niej samej to dla innej rodziny. Naprawdę można po ludzku rozwiązywać problemy, a nie ulegać barbarzyńskiej części naszej natury.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wp%C5%82y ... psychiczne

"Naukowe i medyczne organy eksperckie wielokrotnie stwierdzały, że aborcja nie stanowi większego zagrożenia dla zdrowia psychicznego niż niechciana ciąża donoszona do terminu"

"Syndrom poaborcyjny to pojęcie używane przez ruch antyaborcyjny, odnoszące się do rzekomych objawów psychiatrycznych mających występować u kobiet, które poddały się zabiegowi aborcji. Większość badań naukowych nie potwierdza istnienia syndromu. Profesor Kimberly Kelly w konkluzji swojej pracy na temat syndromu poaborcyjnego napisała, że w tym przypadku w debatach stereotypy na temat płci i socjologiczne tezy przeważały nad dowodami naukowymi, które zaprzeczają istnieniu syndromu poaborcyjnego.
No i to jest wypowiedź z sensem i morałem.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

Poszukaj bardziej, niż wikipedia to znajdziesz również badania mówiące cos przeciwnego.
Pracując w pomocy duchowej miałam doświadczenie rozmów z kilkoma osobami, które doświadczały syndromu poaborcyjnego. a od aborcji minęło od kilku tygodni do kilkudziesięciu lat. Wiem że są prowadzone rekolekcje dla osób z tym syndromem, w ramach Winnicy Racheli, czyli w świetle biblijnym, aby pomagać osobom poradzić sobie z żalem i nieprzebaczeniem jaki niosą od wielu lat - przyjeżdżają zarówno kobiety jak i mężczyźni. Skoro nie ma syndromu to powiedz mi skąd takie rozmowy i skąd takie rekolekcje? bo nie ma skutków psychicznych po aborcji?
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
sympatyczny
Posty: 8
Rejestracja: 30 maja 2026, 4:24
Podziękowano: 1

Post

Maru pisze: 14 cze 2026, 15:40
sympatyczny pisze: 14 cze 2026, 15:31
Magnolia pisze: 14 cze 2026, 15:14
Maru pisze: 14 cze 2026, 14:36 Katolicy są pierwsi do zmuszania urodzenia zgwałconej kobiety. Zasłaniają się ochroną życia, a jedyne co chronią to własne poglądy. Nie interesuje ich sytuacja zgwałconej kobiety. Cierpienie uszlachetnia, tylko to nigdy nie jest cierpienie tej osoby, która to mówi.
Po pierwsze Katolik powinien być pierwszy do okazania wsparcia i pomocy osobie zgwałconej.
Po drugie taka osoba w pierwszej chwili, trwającej nawet kilka tygodni, przeżywa szok oraz PTSD. Może nie myślec jasno, może chcieć podjąć decyzję nieprzemyślana i pod wpływem emocji. Warto otoczyć ją pomocą i opieką. Najczęściej powodem myśli o aborcji jest że sobie nie poradzą, nie chciałam tego, nie będę potrafiła pokochać... ale jeśli otoczy się taką kobietę wsparciem psychologicznym, to może uwierzyć, ze da sobie radę, może pokochać, może oddać do adopcji.
Po trzecie aborcja jest morderstwem na dziecku - powiedz mi czy znasz szczegóły Syndromu postaborcyjnego? Ciągnie się dziesiątki lat u osoby która tego dokonała pod wpływem chwili. Żałują, nie umieją sobie wybaczyć, zarówno kobiety jak i mężczyźni. Więc powiedz mi jaka to pomoc dla kobiety żeby zafundować jej wieloletni syndrom, żałoby, nieprzebaczenia, depresji i żalu.
Z gwałtu się otrząśnie dość szybko, choć pewnie też w latach to się liczy, ale mimo wszystko niczemu nie była winna. Ale winy za morderstwo jakoś trudno sobie odpuścić, nawet jeśli dostanie rozgrzeszenie to takie kobiety dziesięcioleciami się katują ta myślą.... o tym jakoś się nie mówi - a na to są realne badania i wyniki.

Problem- dziecko- nie znika, przeradza się w syndrom z którym kobieta zostaje sama.

A tak naprawdę to dziecko może być źródłem nadziei i radości, jak nie dla niej samej to dla innej rodziny. Naprawdę można po ludzku rozwiązywać problemy, a nie ulegać barbarzyńskiej części naszej natury.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wp%C5%82y ... psychiczne

"Naukowe i medyczne organy eksperckie wielokrotnie stwierdzały, że aborcja nie stanowi większego zagrożenia dla zdrowia psychicznego niż niechciana ciąża donoszona do terminu"

"Syndrom poaborcyjny to pojęcie używane przez ruch antyaborcyjny, odnoszące się do rzekomych objawów psychiatrycznych mających występować u kobiet, które poddały się zabiegowi aborcji. Większość badań naukowych nie potwierdza istnienia syndromu. Profesor Kimberly Kelly w konkluzji swojej pracy na temat syndromu poaborcyjnego napisała, że w tym przypadku w debatach stereotypy na temat płci i socjologiczne tezy przeważały nad dowodami naukowymi, które zaprzeczają istnieniu syndromu poaborcyjnego.
No i to jest wypowiedź z sensem i morałem.
Kurcze a ty chyba raczej nie katolik, a wpisane masz wyznanie katolickie chyba ot tak tylko?

Dodano po 2 minutach 34 sekundach:
Magnolia pisze: 14 cze 2026, 15:42 Poszukaj bardziej, niż wikipedia to znajdziesz również badania mówiące cos przeciwnego.
Pracując w pomocy duchowej miałam doświadczenie rozmów z kilkoma osobami, które doświadczały syndromu poaborcyjnego. a od aborcji minęło od kilku tygodni do kilkudziesięciu lat. Wiem że są prowadzone rekolekcje dla osób z tym syndromem, w ramach Winnicy Racheli, czyli w świetle biblijnym, aby pomagać osobom poradzić sobie z żalem i nieprzebaczeniem jaki niosą od wielu lat - przyjeżdżają zarówno kobiety jak i mężczyźni. Skoro nie ma syndromu to powiedz mi skąd takie rozmowy i skąd takie rekolekcje? bo nie ma skutków psychicznych po aborcji?
Zawsze w każdych grupach znajdą sie procenty słabsze psychicznie przezywające traume z różnych powodów. Ale ja mam lepszy pomysł, przestańmy sie rozmnażac nie będzie więcej aborcji. Co ty na to? Skonczą sie problemy całego swiata za około 130 lat??
Awatar użytkownika
Maru
Posty: 119
Rejestracja: 29 maja 2026, 14:49
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 7
Podziękowano: 10
Płeć:

Post

sympatyczny pisze: 14 cze 2026, 15:46
Zawsze w każdych grupach znajdą sie procenty słabsze psychicznie przezywające traume z różnych powodów. Ale ja mam lepszy pomysł, przestańmy sie rozmnażac nie będzie więcej aborcji. Co ty na to? Skonczą sie problemy całego swiata za około 130 lat??
Nie rozmnażanie się? Brzmi jak plan. Ale co z gwałcicielami? Oni będą łamać zakaz rozmnażania się.
sympatyczny
Posty: 8
Rejestracja: 30 maja 2026, 4:24
Podziękowano: 1

Post

sympatyczny pisze: 14 cze 2026, 15:46

Nie rozmnażanie się? Brzmi jak plan. Ale co z gwałcicielami? Oni będą łamać zakaz rozmnażania się.
Jakby ubezpłodnic kazdego faceta w młodym wieku przymusowo no to by to przeszło , wiem ze to nieetyczne ale nie mamy wyjscia chyba zeby wyjsc z tego bajzlu który stworzyła Bozia.

Za notoryczne łamanie regulaminu trzecie ostrzeżenie, (obrażanie Boga, trollowanie) i blokada konta. Magnolia.
Ostatnio zmieniony 14 cze 2026, 17:56 przez Magnolia, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Jockey
Posty: 328
Rejestracja: 05 mar 2025, 11:37
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 44
Podziękowano: 73
Płeć:

Post

Jak widzę dla niektórych tragedia gwałtu to dla kobiety za mało. Optują oni za dołożeniem jej jeszcze traumy poaborcyjnej. I jeszcze powiedzą że to z miłości i miłosierdzia do niej. Normalnie bomba.
Ps 23,1-3 Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego. Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć: orzeźwia moją duszę.
Awatar użytkownika
Maru
Posty: 119
Rejestracja: 29 maja 2026, 14:49
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 7
Podziękowano: 10
Płeć:

Post

Jak widzę dla niektórych tragedia gwałtu to dla kobiety za mało. Optują oni za dołożeniem jej jeszcze większego cierpienia w postaci ciąży, czyli noszenia w sobie dziecka powstałego przez gwałt, które będzie przypominać tej kobiecie przez następne 9 miesięcy, że została zgwałcona. W momencie ciąży z gwałtu kobieta z automatu staje się inkubatorem, które ma to dziecko urodzić na siłę, a nie w zgodzie z własnym sumieniem.
Awatar użytkownika
Jockey
Posty: 328
Rejestracja: 05 mar 2025, 11:37
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 44
Podziękowano: 73
Płeć:

Post

Zapraszam do porozmawiania z kobietami, które od lat nie potrafią poradzić sobie z traumą poaborcyjną. Są takie spotkania pomagające wrócić do życia i pojednania z Bogiem. Winnica Racheli.
https://winnicaracheli.pl
Przekonasz się, jak wygląda sytuacja psychiczna kobiet które dopuściły się aborcji.
Ps 23,1-3 Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego. Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć: orzeźwia moją duszę.
Awatar użytkownika
Maru
Posty: 119
Rejestracja: 29 maja 2026, 14:49
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 7
Podziękowano: 10
Płeć:

Post

No dobra, ale co to zmienia? Przy przemyślanym przebiegu ciąży istnieje ryzyko, że u kobiety po porodzie wystąpi depresja poporodowa, ale jakoś ciąży z tego powodu się nie zakazuje. W skrajnych przypadkach przez te chorobę kobieta może zabić własne dziecko.
Szach i mat
Ostatnio zmieniony 14 cze 2026, 20:21 przez Maru, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

Przede wszystkim błędne jest założenie że każda kobieta, która poczęła w wyniku gwałtu będzie chciała z automatu dokonać aborcji.
Naprawdę kobiety głupie nie są i wiedzą że to dziecko niczemu nie jest winne.
Jakoś nie dopuszczacie, że to dziecko może wprowadzić nadzieję do jej trudnego doświadczenia.
A już zupełnie nie widzę głosów, które mówią, że trudne doświadczenia mają też rolę rozwojową. Może trzeba takiej kobiecie pomóc przejść z niepewności do miłości wobec dziecka, ale po to jesteśmy (mamy być) obok aby jej pomóc. Dlaczego pomoc psychologiczna jest obecna w wielu płaszczyznach życia a w tej jakbyśmy zapomnieli że jest taka opcja.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)