Przepraszam, jestem bardzo słabą osobą i nie umiem sobie radzić z cierpieniem i trudnościami, funkcjonuję bardzo słabo w dorosłym życiu i kilka razy otrzymywałem rentę socjalną bez potrzeby odwoływania się z powodu mojej wyraźnej niepełnosprawności psychicznej.
Jeżeli ktoś potrafiłby i chce przyjąć takie dziecko, to oczywiście może to zrobić i nie musi to szkodzić takiej osobie. Myślę, że nie każda osoba ważnie zawierająca małżeństwo by się nadawała do przyjęcia i wychowywania tego dziecka oraz do dbania o nie.
Trzeba podkreślić, że nie każdy, kto chce żyć moralnie i chce być zbawiony bez końca, jest w stanie znieść taką sytuację jak wychowywanie dziecka pochodzącego ze zdrady współmałżonka małżonka czy z gwałtu na współmałżonku i poradzić sobie w takiej sytuacji, biorąc to dziecko jako własne zamiast oddawać je do rodziny adopcyjnej. Nie potrafię zarobić na samego siebie, a zdarza mi się odczuwać dojmujące pragnienie małżeństwa i bliskości intymnej w nich. Nie chciałbym być zmuszony pod groźbą grzechu do zaopiekowania się dzieckiem poczętym w wyniku popełnienia przez kogoś głębokiej niemoralności na mojej żonie, przerażałaby mnie taka sytuacja. Biologiczne potomstwo z własną żoną odbieram zupełnie inaczej. Do zapłodnienia powodującego poczęcie się człowieka nie powinno dochodzić w wyniku wstrętnych grzechów i niesprawiedliwości takich, jak gwałt czy cudzołóstwo. Takie czyny są straszne. Czynności seksualne to nie zabawa!
Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com
Dziecko ze zdrady
-
dawidis
- Posty: 98
- Rejestracja: 21 cze 2025, 8:54
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 45
- Podziękowano: 2
- Płeć:
Odejść od męża to niedobrze, zwłaszcza wtedy, gdyby wiązało się to z rozwodem. W takiej sytuacji separacja małżeńska też nie byłaby dobrym rozwiązaniem, bo narażałaby męża na poważne trudności z poradzeniem sobie z pociągiem płciowym (np. mogłaby narażać go na cudzołóstwo). Dziecko ze zdrady własnej żony lub gwałtu obcego mężczyzny na niej byłoby biologicznym potomkiem kobiety, ale nie byłoby biologicznym potomkiem jej męża. Nie widziałbym w sobie na tyle dużej siły, żeby być w stanie zająć się takim dzieckiem jak swoim biologicznym potomkiem, zwłaszcza wtedy, jeśli w momencie narodzenia się dziecka ze zdrady czy gwałtu jego matka byłaby moją żoną.
Uwaga: mam diagnozę zespołu Aspergera (całościowego zaburzenia rozwoju).
-
Magnolia
- Posty: 10161
- Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3836
- Podziękowano: 4101
- Płeć:
Rozumiem. Ty sobie tego nie wyobrażasz , ty byś chyba tak nie postąpił.
Ale wielu mężczyzn potrafi przyjąć dziecko adoptowane albo że zdrady bo widzi niewinność tego dziecka ono nie jest winne ani gwałtu ani zdrady. Pragnie być kochane tak samo jak inne dzieci.
Są mężczyźni którzy to rozumieją i potrafią pokonać w sobie opór i przyjmują takie dzieci. Choć na pewno nie jest to łatwe.
Ale wielu mężczyzn potrafi przyjąć dziecko adoptowane albo że zdrady bo widzi niewinność tego dziecka ono nie jest winne ani gwałtu ani zdrady. Pragnie być kochane tak samo jak inne dzieci.
Są mężczyźni którzy to rozumieją i potrafią pokonać w sobie opór i przyjmują takie dzieci. Choć na pewno nie jest to łatwe.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
