Poczytałam trochę i jestem bardzo zasmucona...
Nie ma co dyskutować tylko trzeba się modlić za te kobiety myślące o zabójstwie własnych dzieci i za dzieci zagrożone w swoim istnieniu.
Pod Twoją Obronę....
mgr teologii, „Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
https://www.catholicnewsagency.com/news ... n-abortion
Arcybiskup San Francisco zabrania przewodniczącej Izby Reprezentantów USA Nancy Pelosi przystępowania do Komunii Świętej do czasu dopóki publicznie nie wyrzeknie się swojego poparcia dla aborcji.
Kiedy wreszcie u nas?
Ja jestem za całkowitym zakazem. Czasu nie da się cofnąć i tak a zabicie własnego dziecka będzie jeszcze gorsze zawsze niż urodzenie choćby po skrzywdzeniu przez zwyrodnialca czy braku rozumu i zagubieniu w zbyt młodym wieku. Lepiej urodzić i jeśli to kogoś przerasta jakkolwiek oddać do okna życia.
Ps. O moich postulatach karania tego typu zwyrodnialców pisałem kiedyś na innym forum, tutaj nie będę już przytaczał bo jestem w tym dość radykalny.
Ostatnio zmieniony 22 maja 2022, 11:09 przez Skaza, łącznie zmieniany 1 raz.
mialam na mysli wylacznie dzieci ktorych godziny czy dni ich krotkiego pobytu na tym swiecie uplyna na agonii w cierpieniu...i jesli wiadomo o tym z gory
@abi weź pod uwagę, że te dzieciaczki po urodzeniu w dzisiejszych czasach mają bardzo dobrą opiekę. Środki przeciwbólowe minimalizują albo w ogóle teraz potrafią wyeliminować ból, także nie ma tu raczej mowy o ogromnym cierpieniu i agonii.
"Wystarczy ci mojej łaski. Moc, bowiem w słabości się doskonali”. (2Kor 12, 9).
To okropne, że niektórzy walczą o maleństwo latami a inni traktują je jak problem znałam dziewczynę, która sama miała aborcję i twierdziła, że to nic. Miała jednak wiele zaburzeń emocjonalnych, o których często i dużo mówiła, więc wątpię, czy naprawdę to wcale nie wpłynęło na jej psyche. Później promowała wszędzie aborcję. Odniosłam takie wrażenie, jakby chciała sobie wmówić, że to jest ok i dużo ludzi to robi.
esperanza pisze: 22 maja 2022, 15:56
@abi weź pod uwagę, że te dzieciaczki po urodzeniu w dzisiejszych czasach mają bardzo dobrą opiekę. Środki przeciwbólowe minimalizują albo w ogóle teraz potrafią wyeliminować ból, także nie ma tu raczej mowy o ogromnym cierpieniu i agonii.
mozesz byc za calkowitym zakazem aborcji ale nie zaklamuj rzeczywistosci
umieraja w cierpieniu! tam gdzie lekarz zle oszacuje szanse
Dodano po 1 minucie 2 sekundach:
na szczescie ( moim zdaniem) jest nakaz - z wadami letalnymi nie reanimowac
@abi tego co się orientowałam to takim dzieciom są podawane środki przeciwbólowe, są podłączane do specjalistycznych sprzętów. Myślisz, że aborcja nie boli, że nie jest cierpieniem?
"Wystarczy ci mojej łaski. Moc, bowiem w słabości się doskonali”. (2Kor 12, 9).