@Skaza losowo sprzedawca daje
Tak akurat park koło nowej pracy i umowa o pracę w ręku. A dziecko zadowolone w żłobku wtedy...
Ale do spokoju to mi bardzo daleko...
@Magnolia dziękuję.
Oby nie zabrakło mi pomysłów do realizacji!
Wiecie i w ogóle mój maluszek jak poszedł znów do żłobka to zaczyna więcej mówić
Codziennie przynosi jakoś nowy wyraz i być może potrzebował obserwacji innych dzieci aby zacząć naśladować...
Może się rozkręci
Fajnie, że dobrze idzie z pracą Lunko oby tak dalej. Tak przeczuwałem, że młody jeszcze mamę nie raz zaskoczy krok po kroczku do pełnego spokoju zobaczysz.
No i po co ten cynizm... u mnie na Śląsku również nie ma jedzenia przy cmentarzach, dlatego się dziwię zwyczajom na Mazowszu... ale pewnie ma to swoją historię...
mgr teologii, „Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
u mnie kolo cmentarza widzialam popcorn i wate cukrowa i to jest dla mnie gorsze od helowinow
bo takie niby ok ze nad grobem pradziadka dzieciak zre jak na zabawie jakiejs
@Magnolia ja też jestem ze Śląska i o dziwo rok temu już widziałam stragany aż byłam w szoku. Były kolorowe balony i słodycze ciekawe jak będzie w tym roku.
Nigdy nie było tego u nas 1 listopada
Ostatnio zmieniony 31 paź 2022, 15:11 przez Melisska, łącznie zmieniany 1 raz.
Balony może nie, ale pełno zabawek jest. Jutro postaram się zwrócić na to uwagę.
Co do obwarzanków. Często u mnie je pod kościołem po Mszy sprzedają same obwarzanki. Podjeżdża samochód, staje koło bramy, wyjmuje kierowca stolik i sprzedaje przez te kilka minut jak ludzie wychodzą z kościoła. Nie jest tak, że tylko w święta i odpust.