W pełni bym Wasze negatywne zdanie rozumiał, gdybyście raz za razem pokazywali, że "o, tu,... tu..." jest błąd teologiczny... że tu jest okropna herezja... w tym, co podaje ChatGPT.
Jednak ja tego wcale nie znajduję w Waszych komentarzach (czy nie byłoby tego, gdyby takie uchybienia były obecne?)...
Wobec powyższego nie rozumiem Waszego oporu przed korzystaniem z ludzkiego dorobku, ale podanego przez program komputerowy (bo tym jest SI). Wszak SI nie pisze tych treści, ale je zgrabnie dobiera z tak wielu źródeł, jakich nikt z nas nie posiada: zarówno co do ilości, jak i dostępności...
No, trudno, myślałem, że ku zbudowaniu można tu publikować treści, które ani herezji nie zawierają, ani nie są "z kosmosu", lecz są przez prawdziwą inteligencję ludzką stworzone, aby właśnie m.in. dawały nam lepsze poznanie Słowa Bożego. Zamykacie się na to - Wasz wybór. Ja u siebie widzę tego dobre owoce, więc będę nadal korzystał z ludzkiego geniuszu, jaki nie byłby możliwy, gdyby nie Bóg-Stwórca... (to ludzki geniusz kiedyś Internet powołał do istnienia - gdyby nie to, to byśmy się wcale tu ze sobą nie komunikowali, prawda...?).
Internet to narzędzie; ChatGPT to narzędzie - z głową używane daje nie tylko pożytek, ale i radość. Ale są przecież osoby, które świadomie wybrały, że nie będą z Internetu korzystać! Są takie, które świadomie wybierają, że nie będą z ChatGPT korzystać (choć może nawet nie wiedzą, że ze sztucznej inteligencji jednak korzystają, gdy włączają nawigacją GPS, albo gdy ich poczta elektroniczna blokuje wiadomości spamowe, albo ich bank broni ich się przed oszustwami finansowymi... Poddając się badaniom medycznym, też można być obiektem działania SI... Ale mimo to, ktoś uważa, że zupełnie się bez tej nowej technologii obejdzie... Tak, może na bezludnej wyspie...).
Wróciłem na forum, bo mnie po raz kolejny wiadomość z forumowa powiadomiła, że: "tęsknimy za tobą"!...
Jak widać, powrót nie wypadł dobrze, a tęsknota jest raczej taka(?), abym już sobie poszedł...
Miałem sporo szczęścia, że wróciłem, gdy
@Magnolia była poza forum, bo
@Dominik miał pozytywne nastawienie do tego, co zacząłem publikować, ale... już i on został przekonany, aby zmienić zdanie(?).
Pozdrawiam i proszę już nie przysyłać "tęsknych wiadomości" - bo czy są szczere?...
PS. Magnolio, napisałaś:
"Mało tego, nie wolno czytać Pisma św po jednym wersecie..." - to po co publikujecie jeden werset na każdy dzień u góry Forum?!
Dzisiejszy brzmi:
Ps 119,32 Biegnę drogą Twoich przykazań, bo rozszerzasz mi serce.
Na odchodne pozwólcie, że wkleję do tego cytatu to, co widać:
- POPROSZĘ O PRAKTYCZNY KOMENTARZ DO PONIŻSZEGO WERSETU, ABY WSPÓŁCZESNY CHRZEŚCIJANIN MÓGŁ SIĘ TYM BOŻYM SŁOWEM Z PSALMU POSILIĆ KU SWEMU DUCHOWEMU POŻYTKOWI.
OTO WERSET:
Ps 119,32 Biegnę drogą Twoich przykazań, bo rozszerzasz mi serce.
Werset z Psalmu 119,32 wyraża pragnienie uznania Bożych przykazań i zgodnego z nimi postępowania, co pozwala na dalszy rozwój duchowy. Słowa te ukazują, że trzymanie się drogi Bożych przykazań daje nam siłę i prowadzi nas do wewnętrznego rozwoju. Kiedy kierujemy swoje życie zgodnie z wolą Boga, doznajemy jego łaski i błogosławieństwa, co rozszerza nasze serce i umysł.
Praktycznym komentarzem do tego wersetu jest zachęta do regularnego studiowania Pisma Świętego i stosowania jego nauk w życiu codziennym. Bieganie drogą Bożych przykazań wymaga systematyczności, cierpliwości i samodyscypliny, ale z czasem prowadzi do głębszej relacji z Bogiem i do odkrywania jego planów dla naszego życia. Wyzwanie polega na tym, aby w każdej sytuacji podążać za wskazaniami Pisma, które stanowią nie tylko zbiór zasad, ale przede wszystkim drogę ku zbawieniu i pełni życia.
