Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com
Rak płuc
-
Załamana
Witam.U mojego taty dwa dni temu zdiagnozowano dwa nowotwory:płuc i prostaty.Jestem załamana.Poprosiłam lekarza,żeby mu nie mówił,że ma raka.Lekarz mi doradził,aby mu powiedzieć,bo w szpitalu i tak się dowie.Mam pytanie...Jak delikatnie przekazać taką straszną wiadomość bliskiej osobie?Proszę tylko nie krytykujcie.Poprostu pomóżcie.
-
abi
" nie mów, że „wszystko będzie dobrze“. To oczywiście naturalne, że chcesz, aby tak było. Nie możesz jednak mieć pewności, że tak będzie, a nie należy kłamać."
https://www.zwrotnikraka.pl/jak-rozmawi ... m-na-raka/
https://www.zwrotnikraka.pl/jak-rozmawi ... m-na-raka/
-
Magnolia
- Posty: 10171
- Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3836
- Podziękowano: 4107
- Płeć:
Człowiek ma prawo do prawdy, szczególnie o swoim stanie zdrowia.
Tata powinien wiedzieć co mu dolega, bo musi podjąć leczenie, musi pewne swoje sprawy pozałatwiać, może ma jakieś ważne decyzje do podjęcia, jakieś sprawy do zadośćuczynienia - musi mieć na to czas.
Potrzebuje samemu oswoić się z tymi diagnozami, więc trzeba je przekazać w sposób spokojny i wiarygodny, bo pierwszą reakcją będzie zaprzeczenie i wyparcie. Dopiero później akceptacja po jakimś czasie.
Jak Mu to przekazać? trzymając za rękę, patrząc w oczy, mówiąc spokojnym tonem. I nie przedstawiając jak wyrok, tylko jako zadania do pokonania, do leczenia. Mówiąc że jesteś z Nim i pomożesz mu to przetrwać.
Postaraj się nie sprzedać tacie swoich lęków... wszyscy jesteśmy w rękach Boga, to On się nami opiekuje gdy Go o to prosimy, On może wszystko przemienić w dobro, gdy tego pragniemy.
Choroby nie są karą Bożą, tylko konsekwencją życia w skażonym środowisku, a to działanie ludzi...
Za to Bóg pragnie naszego dobra i jeśli Jemu ufamy i Jemu się zawierzamy, to zrobi wszystko aby człowiek dostąpił zbawienia. Więc to o co Ty możesz zadbać jako córka, to przede wszystkim zadbać o sakramenty dla taty, aby w łasce uświęcającej przeżywał leczenie.
To może być dla was wszystkich błogosławiony czas modlitwy, zawierzenia się Bogu i uczenia się zaufania Mu jak św Faustyna.
Pozdrawiam
Tata powinien wiedzieć co mu dolega, bo musi podjąć leczenie, musi pewne swoje sprawy pozałatwiać, może ma jakieś ważne decyzje do podjęcia, jakieś sprawy do zadośćuczynienia - musi mieć na to czas.
Potrzebuje samemu oswoić się z tymi diagnozami, więc trzeba je przekazać w sposób spokojny i wiarygodny, bo pierwszą reakcją będzie zaprzeczenie i wyparcie. Dopiero później akceptacja po jakimś czasie.
Jak Mu to przekazać? trzymając za rękę, patrząc w oczy, mówiąc spokojnym tonem. I nie przedstawiając jak wyrok, tylko jako zadania do pokonania, do leczenia. Mówiąc że jesteś z Nim i pomożesz mu to przetrwać.
Postaraj się nie sprzedać tacie swoich lęków... wszyscy jesteśmy w rękach Boga, to On się nami opiekuje gdy Go o to prosimy, On może wszystko przemienić w dobro, gdy tego pragniemy.
Choroby nie są karą Bożą, tylko konsekwencją życia w skażonym środowisku, a to działanie ludzi...
Za to Bóg pragnie naszego dobra i jeśli Jemu ufamy i Jemu się zawierzamy, to zrobi wszystko aby człowiek dostąpił zbawienia. Więc to o co Ty możesz zadbać jako córka, to przede wszystkim zadbać o sakramenty dla taty, aby w łasce uświęcającej przeżywał leczenie.
To może być dla was wszystkich błogosławiony czas modlitwy, zawierzenia się Bogu i uczenia się zaufania Mu jak św Faustyna.
Pozdrawiam
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
-
Melisska
Przykro mi. Tak jak wyżej- tata powinien znać prawdę, możesz dodać też że tata zawsze może na ciebie liczyć.
Ze swojego doświadczenia mogę polecić gdyby z tatą było gorzej hospicjum domowe. Mój tata zmarł na raka trzustki. Trzymaj się.
Ze swojego doświadczenia mogę polecić gdyby z tatą było gorzej hospicjum domowe. Mój tata zmarł na raka trzustki. Trzymaj się.
-
Melisska
Dziś na instagramie wyświetliła mi się rolka (filmik), gdzie ks. Kaczkowski mówi żeby nigdy nie okłamywać chorego, tylko mówić "cokolwiek się stanie, cokolwiek się wydarzy ja zawsze będę z tobą, zawsze bede przy tobie."
