Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com
Smutek
-
Iskierka
- Posty: 9
- Rejestracja: 12 mar 2023, 17:04
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękowano: 3
- Płeć:
Dziś miałam bardzo ciężki dzień. Czuję się fatalnie. Byłam w banku, aby dowiedzieć się o mojej zdolności kredytowej i niestety kiepsko ona wygląda. Wkładu też nie mam, a liczyłam na pomoc mojego starszego brata (myślał o pożyczce gotówkowej, ale w efekcie rozmyślił się, bo przeraziły go koszty). Nie mogę skorzystać z opcji kredytu z dopłatami i tak kolejny rok pozostaje mi wynajmować mieszkanie z małoletnim synem. Nie wiem, czy kiedykolwiek stać będzie mnie na własne mieszkanie tu na ziemii. Wszystkich co znam, to mają własne mieszkanie lub spłacają kredyt, a ja od 17 lat ciągle na wynajmie, bo nie mam z czego odłożyć na wkład, nie mogę liczyć na pomoc nikogo tylko na siebie. Pozostaje mi tylko grać w totka i modlić się o cud, żeby poprawiła mi się sytuacja finansowa, bo chciałabym w przyszłości zostawić jakiś majątek dla syna. Czuję się biedna, jak osoba bezdomna, bo nie mam własnego kąta. Mój mąż, z którym jestem w separacji, śmieje się ze mnie i pogardza, że nie mam nic, a on sobie kupił mieszkanie na kredyt. Bardzo bolały mnie jego słowa, gdy mówił mi ostatnio przez telefon, że jestem śmieciem, śmierdzę biedą i że cieszy się, że nie jest ze mną, bo ze mną nic nie osiągnie w życiu. Straszne to uczucie , gdy kogoś się kochało, kiedy nie miał nic, a jak tylko mu poprawiło się finansowo, to traktuje człowieka jak starą, zepsutą zabawkę. Nie jestem materialistką i jestem świadoma, aby dbać o bogactwo duchowe niż materialne, bo w końcu w niebie jest wiele mieszkań:-) Staram się dobrze wychować syna, aby był dobrym człowiekiem i podążał drogą do świętości. Czasem jednak człowieka dopada smutek i rozgoryczenie, tak po prostu po ludzku. Napisałam posta, bo wyrzucić z siebie trochę tych złych emocji, bo nie chcę zasmucać syna moimi kłopotami. Muszę być dalej silna, aby mój syn też był silny psychicznie.
-
Magnolia
- Posty: 10170
- Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3836
- Podziękowano: 4107
- Płeć:
@Iskierka xzasem można wynająć mieszkanie barterowo czyli oferując jakąś pomoc właścicielom. Wtedy opłaty są mniejsze albo nie ma
Ich wcale.
Na fb są takie grupy wynajmu barterowego.
A człowiek który poniża innych sam o sobie wystawia świadectwo. Błogosław byłemu mężowi aby doświadczył miłości Boga. Bo najwyraźniej nie wie co to miłość. I dlatego traktuje cię w ten sposób.
Bóg Cię kocha miłością odwieczną. Taką jaką jesteś. I jesteśmy w Bożych oczach bardzo cenna. Miłość Boża jest za darmo a Ty sprawiasz Bogu radość Bo kochasz syna i wciąż miłości się uczysz.
Ich wcale.
Na fb są takie grupy wynajmu barterowego.
A człowiek który poniża innych sam o sobie wystawia świadectwo. Błogosław byłemu mężowi aby doświadczył miłości Boga. Bo najwyraźniej nie wie co to miłość. I dlatego traktuje cię w ten sposób.
Bóg Cię kocha miłością odwieczną. Taką jaką jesteś. I jesteśmy w Bożych oczach bardzo cenna. Miłość Boża jest za darmo a Ty sprawiasz Bogu radość Bo kochasz syna i wciąż miłości się uczysz.
Ostatnio zmieniony 22 lip 2023, 17:33 przez Magnolia, łącznie zmieniany 1 raz.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
-
Dominik
- Posty: 2440
- Rejestracja: 29 sty 2021, 10:48
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 650
- Podziękowano: 1777
- Płeć:
Z tym barterowym wynajmem ciekawa sprawa, tylko trzeba by trafić na kogoś w miarę normalnego, nieupierdliwego.
Ja bym nagrywał takie rozmowy do ewentualnych spraw sądowych.
Jeśli jest się uczestnikiem rozmowy, to nie trzeba mieć zgody innych osób na nagrywanie na własny użytek, można narywać potajemnie.
Ja bym nagrywał takie rozmowy do ewentualnych spraw sądowych.
Jeśli jest się uczestnikiem rozmowy, to nie trzeba mieć zgody innych osób na nagrywanie na własny użytek, można narywać potajemnie.
-
Iskierka
- Posty: 9
- Rejestracja: 12 mar 2023, 17:04
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękowano: 3
- Płeć:
Witam wszystkich:-)
Dawno mnie nie było na forum, bo wiele się działo w moim życiu. Przede wszystkim wreszcie czuję się wolna, mam wrażenie , że odrodziłam się duchowo, poprzez modlitwy do św. Rity i św. Józefa, którzy pomagali mi w najbardziej beznadziejnych sytuacjach. Mam bardzo dużo zajęć, więc nie mam czasu na rozmyślanie o przykrej przeszłości. Mój mąż, z którym jestem w separacji jest mi totalnie obojętny, nie utrzymuję z nim kontaktu - tylko syn odwiedza go, kiedy tylko ma ochotę. Wiele osób mówi mi, że przecież mogę sobie ułożyć życie życie z kimś, ale ja tego nie chcę. Nie chcę żyć w grzechu. Z początku czułam się bardzo samotna, przytłoczona wieloma problemami. Teraz jednak zupełnie na wszystko inaczej patrzę, z optymizmem, że jak czegoś się chce i Bóg też tego chce dla naszego dobra, to wszystko się uda. Jestem otwarta na kontakty z innymi ludźmi, ale w czystym układzie bez jakiegoś mieszania czyjegoś życia. Wyłącznie relacje czysto koleżeńskie. Bycie samym nie oznacza być samotnym. Bardzo samotnym można być w związku, który jest sztucznie podtrzymywany, bo boimy się tego, co inni powiedzą o nas. Cieszę się, że mój syn dorasta, radzi sobie w szkole, dostał się do wymarzonego technikum a teraz przygotowuje się do sakramentu bierzmowania. Nie wszystko jest oczywiście w moim życiu idealne, ale kto powiedział, że ono ma być idealne? Dla mnie liczy się spokój ducha, czyste sumienie i kroczenie drogą ku świętości:-)))
Dawno mnie nie było na forum, bo wiele się działo w moim życiu. Przede wszystkim wreszcie czuję się wolna, mam wrażenie , że odrodziłam się duchowo, poprzez modlitwy do św. Rity i św. Józefa, którzy pomagali mi w najbardziej beznadziejnych sytuacjach. Mam bardzo dużo zajęć, więc nie mam czasu na rozmyślanie o przykrej przeszłości. Mój mąż, z którym jestem w separacji jest mi totalnie obojętny, nie utrzymuję z nim kontaktu - tylko syn odwiedza go, kiedy tylko ma ochotę. Wiele osób mówi mi, że przecież mogę sobie ułożyć życie życie z kimś, ale ja tego nie chcę. Nie chcę żyć w grzechu. Z początku czułam się bardzo samotna, przytłoczona wieloma problemami. Teraz jednak zupełnie na wszystko inaczej patrzę, z optymizmem, że jak czegoś się chce i Bóg też tego chce dla naszego dobra, to wszystko się uda. Jestem otwarta na kontakty z innymi ludźmi, ale w czystym układzie bez jakiegoś mieszania czyjegoś życia. Wyłącznie relacje czysto koleżeńskie. Bycie samym nie oznacza być samotnym. Bardzo samotnym można być w związku, który jest sztucznie podtrzymywany, bo boimy się tego, co inni powiedzą o nas. Cieszę się, że mój syn dorasta, radzi sobie w szkole, dostał się do wymarzonego technikum a teraz przygotowuje się do sakramentu bierzmowania. Nie wszystko jest oczywiście w moim życiu idealne, ale kto powiedział, że ono ma być idealne? Dla mnie liczy się spokój ducha, czyste sumienie i kroczenie drogą ku świętości:-)))
-
Magnolia
- Posty: 10170
- Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3836
- Podziękowano: 4107
- Płeć:
Piękne świadectwo @Iskierka, dziękuję że przyszłaś się tym z nami podzielić.
Trzymaj się Boga, codziennie ufaj na nowo, że z Nim wszystko się ułoży.
Trzymaj się Boga, codziennie ufaj na nowo, że z Nim wszystko się ułoży.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
