Opinie ludzi Kościoła co do tej sytuacji są różne, czasami skrajne. Są takie, które mówią żeby patrzeć na ducha, a nie na literę. Krytykujący tę sytuację mają jednak rację. Często jednak zarzuca im się, że nie patrzą na ŚDM jako na całość oraz nie patrzą na wartość tego wydarzenia.
Ja powiem tak. ŚDM to piękna i ważna inicjatywa i Panu Bogu niech będą za nią dzięki! Co do rozdzielania Komunii świętej, to jednak zostały popełnione dwa błędy, sprzeczne z prawem liturgicznym.
Był ogrom zwyczajnych szafarzy Komunii świętej, czyli biskupów, prezbiterów i diakonów oraz zakładam, że również akolitów, czyli tych, którzy z urzędu są nadzwyczajnymi szafarzami Komunii świętej i mają pierwszeństwo przed innymi nadzwyczajnymi szafarzami do jej rozdzielania jeżeli zachodzi taka potrzeba. W takiej sytuacji w pierwszej kolejności Komunię powinni rozdawać biskupi, prezbiterzy i diakoni oraz w razie potrzeby akolici, a wtedy dopiero gdyby liturgia miała się i tak znacznie przedłużać, możnaby poprosić o pomoc innych nadzwyczajnych szafarzy. Niestety w czasie liturgii były tłumy duchownych, którzy w czasie Komunii nie wykonywali żadnych czynności. Rozdawanie Komunii świętej przez nadzwyczajnych szafarzy, podczas gdy duchowni nie wykonywali żadnych innych czynności było nadużyciem. Kolejną sprawą jest również użycie niewłaściwych naczyń - zwykłych miseczek zamiast właściwych naczyń liturgicznych, zgodnie z przepisami. Co do szat tych osób, to zależy od uregulowań Konferencji Episkopatu danego kraju.
Podstawą tego, co pisałem jest chociażby Ogólne Wprowadzenie do Mszału Rzymskiego, Ceremoniał Liturgicznej Posługi Biskupów, czy Instrukcja "Immensae Caritatis" oraz inne dokumenty.
Trzeba nam pamiętać to, co napisał św. Jan Paweł II w encyklice "Ecclesie de Eucharistia":
Również w naszych czasach posłuszeństwo normom liturgicznym powinno być na nowo odkryte i docenione jako odbicie i świadectwo Kościoła jednego i powszechnego, uobecnionego w każdej celebracji Eucharystii. Kapłan, który wiernie sprawuje Mszę św. według norm liturgicznych, oraz wspólnota, która się do nich dostosowuje, ukazują w sposób dyskretny, lecz wymowny swą miłość do Kościoła.
Troskę o liturgię i zachowywanie tego co postanowił wobec niej Kościół (w rubrykach, przepisach liturgicznych, dokumentach) wyrażał również Benedykt XVI i Franciszek.
"Deus caritas est, et qui manet in caritate, in Deo manet, et Deus manet in eo".
1J 4,16b
"Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim". 1J 4,16b