Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com

Piotra rozmowy o wierze

O tym wszystkim co dotyczy katolika w codziennym życiu
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10170
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4107
Płeć:

Post

@Piotr55 a gdzie w twojej koncepcji jest miejsce na wolność wyboru?

Ja nie mówię że coś dzieje się poza wolą Boga, ale gdyby to było tak jak Ty mówisz to nie mamy wolności wyboru i jesteśmy z góry skazani na określony scenariusz... a tak nie jest... na pewno nie tego uczy nas Kościół.


Nawet w czasie objawień w Fatimie Matka Boża przekonywała że wiele da się zmienić modlitwą, nawróceniem i pokutą... a mówiła wtedy o losach świata....
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Piotr55
Posty: 828
Rejestracja: 28 sty 2023, 15:31
Wyznanie: agnostycyzm
Podziękował/a: 82
Podziękowano: 58
Płeć:

Post

Wolna wola nic nie zmienia w fakcie, że cokolwiek się dzieje, Bóg to jako wszechwiedzący od zawsze już przewidział i skoro dopuścił, przeciwny nie był. Wiem, wolna wola dobrze zamyka logiczne luki wywodu, ale nie wszystkie.Niedawno ktoś tu objaśniał, że Bóg kocha szatana, skoro go dotąd nie unicestwił. Pewne elementy systemu nie dadzą się dopasować.
Z czegoś trzeba by jednak ustąpić. Żeby nikomu nie przychodziło do głowy na sposób nadprzyrodzony uchylać wyroki demokracji
Ostatnio zmieniony 24 sty 2024, 15:24 przez Piotr55, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 2460
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 500
Podziękowano: 948
Płeć:

Post

Piotr55 pisze: 24 sty 2024, 15:23 Wolna wola nic nie zmienia w fakcie, że cokolwiek się dzieje, Bóg to jako wszechwiedzący od zawsze już przewidział i skoro dopuścił, przeciwny nie był. Wiem, wolna wola dobrze zamyka logiczne luki wywodu, ale nie wszystkie.
To, że Bóg wie i dopuszcza nie oznacza. "(...) ten, kto kocha, bezustannie daje" O. Tokarczuk. Bóg daje wolność. By pozwolić dziecku odejść, odwrócić się od siebie - musisz je kochać.
Piotr55 pisze: 24 sty 2024, 15:23 Niedawno ktoś tu objaśniał, że Bóg kocha szatana, skoro go dotąd nie unicestwił. Pewne elementy systemu nie dadzą się dopasować.
Z czegoś trzeba by jednak ustąpić. Żeby nikomu nie przychodziło do głowy na sposób nadprzyrodzony uchylać wyroki demokracji
„Nauczyciele logiki paradoksalnej powiadają, że człowiek może percypować rzeczywistość jedynie w sprzecznościach, nigdy natomiast nie może myślą ogarnąć najwyższej rzeczywistości, która stanowi jedność. Prowadziło to w konsekwencji do rezygnacji z poszukiwania odpowiedzi na drodze myślowej. Myśl może nam jedynie dostarczyć wiedzy o tym, że jest bezsilna w udzieleniu ostatecznej odpowiedzi. Świat myśli wikła się w paradoks. Jedyny sposób, w jaki można ostatecznie uchwycić świat, leży nie w myśli, lecz w akcie doznania jedności. Tak więc logika paradoksalna prowadzi do wniosku, że miłość Boga nie jest ani poznaniem Boga myślą, ani myślą o miłości do Boga, lecz aktem odczucia jedności z Bogiem.”

Erich Fromm - O sztuce Miłości
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
Piotr55
Posty: 828
Rejestracja: 28 sty 2023, 15:31
Wyznanie: agnostycyzm
Podziękował/a: 82
Podziękowano: 58
Płeć:

Post

Zdradliwe wrota do paradoksu otwiera nauka Kościoła. To ona określa i daje do wierzenia wszechmoc i wszechmądrość Boga.
Wiadomo czemu - to nośne dydaktycznie. Bezgraniczna gloryfikacja jest łatwo kupowana przez stada.
A tak po prawdzie, dla stworzenia światów i życia, ewolucji, genów i atomów wcale nie jest potrzebna żadna wszechmoc i nieskonczona wiedza. Spokojnie wystarcza bardzo wielka moc i ogromna wiedza. Wystarczy pominąć bezmierną przesadę i wracamy na poziom realny i logiczny. Dlatego mówię, że wystarczy trochę z tego, czy owego ustąpić, a sprawa wraca na racjonalne tory.
Gdyby tylko wreszcie przyznać, że Bóg może bardzo, bardzo wiele, ale nie wszystko, skonczą się sztubackie żarciki o stworzeniu wielkiego kamienia. Itd. Wystarczy przyznać, jak Papież, że piekła nie ma, że potop to dydaktyczna legenda, że żadnego Raju nie było,
nagle można zacząć rozmawiać i zastanawiać się racjonalnie.

Obrazek
Ostatnio zmieniony 25 sty 2024, 8:50 przez Piotr55, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10170
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4107
Płeć:

Post

BÓG JEST WSZECHMOCNY

Nie ma nic "niemożliwego dla Boga" (por. Rdz 18, 14; Łk 1, 37; Mt 19, 26). Wszechmoc oznacza możliwość dokonania absolutnie wszystkiego. "Wyznajemy ze sprawiedliwym Hiobem: "Wiem, że Ty wszystko możesz, co zamyślasz, potrafisz uczynić" (Hi 42, 2)." (KKK 275) Znaczy to, że Bóg potrafi uczynić wszystko, chyba że sam nałożył sobie granice działania, np. w odniesieniu do wolnych stworzeń, których nie chce zmuszać swoją wszechmocą do dobrego działania.

Przejawem Bożej wszechmocy jest stwarzanie z nicości, Opatrzność, dzieło Odkupienia i uświęcenia człowieka. "Gdybyśmy nie wierzyli, że miłość Boża jest wszechmocna, jak moglibyśmy uwierzyć, że Ojciec mógł nas stworzyć, Syn odkupić, a Duch Święty uświęcić?" (KKK 278)

Boża wszechmoc ujawnia się też w odpuszczanie grzechów i w przywracanie łaski uświęcającej. "Bóg okazuje swoją wszechmoc, odwracając nas od naszych grzechów i przez łaskę utwierdzając nas na nowo w swojej przyjaźni. "Boże, Ty przez przebaczenie i litość najpełniej okazujesz swoją wszechmoc..." (Mszał Rzymski, Kolekta z 26 niedzieli zwykłej; KKK 277)

https://www.teologia.pl/m_k/zag02c-00.htm#aa

Co do pytanie o stworzenie kamienia, którego Bóg nie mógłby unieść...
Proszę bardzo:
https://niniwa.pl/2021/02/05/czy-wszech ... ipotencji/

Co do wypowiedzi papieża... wprowadzasz w błąd, albo nie zrozumiałeś wypowiedzi... papież wyraził nadzieję, że piekło jest puste - taka jego prywatna nadzieja, która daje mu pocieszenie... bo jeśli ktoś kocha Boga i ludzi , to pragnie aby wszyscy byli zbawieni, aby wszyscy wieczność spędzili w komunii miłości z Bogiem.
Taka nadzieja nie jest sprzeczna z doktryną i wolnością człowieka.
Papież nie wyraził orzeczenia że piekło jest puste, tylko nadzieję.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 2460
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 500
Podziękowano: 948
Płeć:

Post

Piotr55 pisze: 25 sty 2024, 8:44 Wystarczy przyznać, jak Papież, że piekła nie ma, że potop to dydaktyczna legenda, że żadnego Raju nie było,
nagle można zacząć rozmawiać i zastanawiać się racjonalnie.
Papież nic takiego nie przyznał, a co do Fromma to niektórzy twierdzą, że był ateistą.
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10170
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4107
Płeć:

Post

Piotr55 pisze: 25 sty 2024, 8:44
nagle można zacząć rozmawiać i zastanawiać się racjonalnie.
Mam jeszcze jedną refleksję, wcześniej pisałeś, że Twój pobyt na forum, zaowocował obserwacją że "żyjemy w kokonie"... teraz chcesz się zastanawiać racjonalnie...
Tyle, że chrześcijaństwo nie jest racjonalne jak się patrzy na to z boku.... klękamy przed "białym chlebkiem", czcimy krzyż - znak poniżenia i haniebnej śmierci, przynosimy dzieci do kościoła aby kapłan im polał główkę wodą i ubieramy się odświętnie i uśmiechamy się jakby nie-wia-do-mo co się wydarzyło...albo jak klękamy z ciężkim sercem do konfesjonału, chwilę szeptów, a po chwili wychodzimy szczęśliwi...mało tego... od 2 tysięcy lat czytamy w kółko jedna książkę, są tacy co potrafię jak cytować z pamięci, albo ja całują gdy po czytaniu odkładają.... czy to są racjonalne zachowania?! "To jest czyste szaleństwo! Kompletny idiotyzm!" - powiesz - "bo to nieracjonalne"!
Masz rację!
Dodajmy do tego, że robimy to wszystko, a nawet nie wiemy jak będzie w niebie...a jeszcze są tacy co za wiarę przeżywają prześladowania i czasem śmierć ponoszą, męczeńską...

Dobry chrześcijanin jest dla świata głupi! jest idiotą! Bożym idiotą!

A co o Jezusie mówili?
Mk 3, 20 Potem przyszedł do domu, a tłum znów się zbierał, tak, że nawet posilić się nie mogli. 21 Gdy to posłyszeli Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać. Mówiono bowiem: «Odszedł od zmysłów».

22 Natomiast uczeni w Piśmie, którzy przyszli z Jerozolimy, mówili: «Ma Belzebuba i przez władcę złych duchów wyrzuca złe duchy».
i tak dalej... i tak dalej...mimo cudów i uzdrowień ciągle naradzano się jak Go zatrzymać i zgładzić...
A ile razy rodzina i nas ostrzegała aby za dużo nie biegać do kościoła, aby nie odmawiać tyle różańców, albo jednak coś stosować bo inaczej skończymy z piątką dzieci...aby nie jeździć tyle na te rekolekcje bo sobie życie zmarnujesz, albo że ci życie ucieka, kiedy Ty nie wiadomo po co na pielgrzymkę się wybierasz...

Jak widzisz Piotrze nie do końca można rozmawiać z chrześcijaninem racjonalnie, te dialogi z Ewangelii, ciągle się powtarzają... co pokolenie...
Ale to ma sens, głęboki sens gdy to wypływa z serca, z miłości do Boga.
Wiary nie da się racjonalnie wyjaśnić. Bo to łaska i przyjęcie Tajemnicy.

Jak nie ma w tych gestach serca to jest sam rytuał i samo wariactwo... sam idiotyzm... wtedy faktycznie należy się temu dziwić.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Piotr55
Posty: 828
Rejestracja: 28 sty 2023, 15:31
Wyznanie: agnostycyzm
Podziękował/a: 82
Podziękowano: 58
Płeć:

Post

Blisko, coraz bliżej do wniosku, że mi do wiary jeszcze strasznie daleko.
Mimo, że zawsze idę ze święconką, poszczę w Wielki Piątek i zwiedzając kościół czynię znak krzyża.
Jakoś przypomniał mi się fakt sprzed lat. Bedąc przekonany, wierząc bez wątpliwosci, że umówiony jestem na 15.30 , bardzo się starałem nie spóźnić mimo przeciwieństw. Gdy już dotarłem, okazało się, że miało być ,16.30. A tak byłem pewny.

Dodano po 17 minutach 19 sekundach:
Chrześcijanin dla świata głupi? Nie przesada? Dziecięcy zespół śpiewa od lat "...kocha Boga, życia mu nie szkoda...". Chrześcijanin starej wiary może mniej głupi, pop ma prawo mieć rodzinę. Boży idiota? Szaleńcy Boży, świetna książka Zofii Kossak Szczuckiej. Polecam, obowiązkowo, podobnie jak Krzyżowcy.
No i chyba jednak , skoro "dla świata głupi" jakaś pomyłka Stwórcy.
W kwestii świata?

Dodano po 11 minutach 2 sekundach:
Ale skoro nie umiem uwierzyć emocjonalnie, wiarę dziecięcą utraciłem - próbuję racjonalnym myśleniem.
Jestem wdzięczny Stwórcy, że tworząc światy, stworzył też życie na Ziemi, a wpierw Ziemię do życia. Zaprojektował ewolucję i geny. Stworzył Brahmsa i pozwolił mi go słuchać. Nie kocham Go jednak za to wszystko .
A nawet kochając, jak mógłbym wierzyć w absurdy typu raj i arka?
Ostatnio zmieniony 25 sty 2024, 21:29 przez Piotr55, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 2460
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 500
Podziękowano: 948
Płeć:

Post

Piotr55 pisze: 25 sty 2024, 21:51 Blisko, coraz bliżej do wniosku, że mi do wiary jeszcze strasznie daleko.
Twoja wiara jest jaka jest.
Nie nam oceniać. Osobiście nie zdziwiłoby mnie gdyby była wystarczająca.

W "Koralina i tajemnicze drzwi" jest taki dialog:
"- Ale jak można odejść od czegoś i jednocześnie do tego wrócić?
- Z łatwością - wyjaśnił kot. - Wyobraź sobie kogoś okrążającego świat. Zaczynasz odchodzić od jednego miejsca i w końcu do niego wracasz.
-Mały świat - zauważyła Koralina.
-Dla niej jest dość duży - odparł kot. - Sieć pajęcza nie musi być wielka, wystarczy, by łapała muchy."


Może wciąż uciekasz, a Twój świat jest zbyt duży?

Co do głupoty:
„Człowiek zmysłowy bowiem nie pojmuje tego, co jest z Bożego Ducha. Głupstwem mu się to wydaje i nie może tego pojąć, bo tylko Duchem można to zrozumieć.” 1 Kor 2,14.
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
Piotr55
Posty: 828
Rejestracja: 28 sty 2023, 15:31
Wyznanie: agnostycyzm
Podziękował/a: 82
Podziękowano: 58
Płeć:

Post

daniel pisze: 26 sty 2024, 7:10
Piotr55 pisze: 25 sty 2024, 21:51 Blisko, coraz bliżej do wniosku, że mi do wiary jeszcze strasznie daleko.
Twoja wiara jest jaka jest.
Nie nam oceniać. Osobiście nie zdziwiłoby mnie gdyby była wystarczająca.
Gdyby moja była wystarczająca , wasza byłaby nadmierna ? Pytanie jednak, do czego wystarczająca?

Może moją Stwórca życzliwiej widzi. Traktuję Jego wielkość na tyle powaznie, by nie przypisywać Mu
dziwacznych ocennych i małostkowych praktyk typu zbawienie i potępienie. W dodatku w zamian za
nieracjonalne uwierzenie w dalece niepewne tezy.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10170
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4107
Płeć:

Post

Piotr55 pisze: 25 sty 2024, 21:51 Blisko, coraz bliżej do wniosku, że mi do wiary jeszcze strasznie daleko.
Mimo, że zawsze idę ze święconką, poszczę w Wielki Piątek i zwiedzając kościół czynię znak krzyża.
Jakoś przypomniał mi się fakt sprzed lat. Bedąc przekonany, wierząc bez wątpliwosci, że umówiony jestem na 15.30 , bardzo się starałem nie spóźnić mimo przeciwieństw. Gdy już dotarłem, okazało się, że miało być ,16.30. A tak byłem pewny.
W końcu jakieś uczciwe spojrzenie... uczciwe, bo pokazujące, ze to problem u ciebie a nie w religii czy Kościele.
To Tobie jest daleko do wiary, Twojemu sercu dokładnie rzecz biorąc.

Serce (hebr. „leb”, „lebab”; grec. „kardia”) w Piśmie Świętym zarówno Starego, jak i Nowego Testamentu przede wszystkim utożsamiane jest z sumieniem człowieka. Słowo „serce” w Biblii często rozumiane jest w znaczeniu przenośnym. Jest synonimem „środka” (wnętrza). W Księdze Przysłów wielokrotnie czytamy, że zdolności intelektualne też są sprawą serca: „(...) ku mądrości nachylisz swe ucho, ku roztropności nakłonisz swe serce, tak, jeśli wezwiesz rozsądek, przywołasz donośnie rozwagę” (2, 2). Serce to również miejsce woli („Natan powiedział do króla: «Uczyń wszystko, co zamierzasz w sercu, gdyż Pan jest z tobą»” – 2 Sm 7, 3), uczuć („Dokąd w mej duszy będę przeżywał wahania, a w moim sercu codzienną zgryzotę? Jak długo mój wróg nade mnie będzie się wynosił?” – Ps 13, 3), które wyrażają się m.in.: bólem, radością, strachem, rozpaczą czy odwagą.
„Stąd też termin ten obejmuje wszelkie wymiary ludzkiej egzystencji, jest po prostu rozumiany jako całe wnętrze człowieka (np. Jr 17, 9n) albo uosabia człowieka jako całość (Ps 22, 15; 27, 3)”
– „Nowy leksykon biblijny”, Wydawnictwo „Jedność”, Kielce 2011, s. 677.

Piotr55 pisze: 25 sty 2024, 21:51 Ale skoro nie umiem uwierzyć emocjonalnie, wiarę dziecięcą utraciłem - próbuję racjonalnym myśleniem.
Jestem wdzięczny Stwórcy, że tworząc światy, stworzył też życie na Ziemi, a wpierw Ziemię do życia. Zaprojektował ewolucję i geny. Stworzył Brahmsa i pozwolił mi go słuchać. Nie kocham Go jednak za to wszystko .
A nawet kochając, jak mógłbym wierzyć w absurdy typu raj i arka?
Wielka szkoda że obserwujesz świat, nawet jesteś wdzięczny jak piszesz, ale nie wzbudza to w Tobie miłości do Boga... wielka szkoda...bo skoro Bóg stworzył taki piękny świat i dał człowiekowi takie zdolności jak tworzenie muzyki, aby Tobie dać pociechę i piękno, a Ty je doceniasz... to naprawdę nie chcesz Bogu nic w zamian powiedzieć, dać? Choćby : dziękuję ? Stworzył to dla Ciebie, a Ty nic? Tu nie chodzi o odpowiedź emocjonalną, tylko wolę odpowiedzi na to co dostałeś od Boga, o sprawiedliwość.
Piotr55 pisze: 26 sty 2024, 8:33 Gdyby moja była wystarczająca , wasza byłaby nadmierna ? Pytanie jednak, do czego wystarczająca?
Dlaczego tylko skrajności Ci przychodzą do głowy? za mało albo za dużo... Każdy otrzymuje łaskę i z nią współpracuje , jedni przynoszą plon dziesięciokrotny, drudzy sześćdziesięciokrotny, a inni stukrotny.. znasz taką przypowieść?
Piotr55 pisze: 26 sty 2024, 8:33 Może moją Stwórca życzliwiej widzi. Traktuję Jego wielkość na tyle powaznie, by nie przypisywać Mu
dziwacznych ocennych i małostkowych praktyk typu zbawienie i potępienie. W dodatku w zamian za
nieracjonalne uwierzenie w dalece niepewne tezy.
Stwórca na pewno patrzy życzliwie na Ciebie, ale też liczy na Twoją odpowiedź na Jego miłość i łaskę, która daje.
Zbawienie to dla Ciebie małostkowe praktyki?! Aż trudno mi uwierzyć, ze ktoś może tak ocenić najważniejsze kwestie życia... życie w wiecznej komunii z Bogiem albo wieczne potępienie... dla ciebie to małostkowe?!
A co jest ważniejsze niż nasz los w wieczności?!
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 2460
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 500
Podziękowano: 948
Płeć:

Post

Piotr55 pisze: 26 sty 2024, 8:33 Gdyby moja była wystarczająca , wasza byłaby nadmierna ? Pytanie jednak, do czego wystarczająca?
Do życia tu i teraz i z Nim na wieki. Wiara, koniec końcem, jest cnotą daną od Boga, a zatem raczej nie może być nadmierna.
Piotr55 pisze: 26 sty 2024, 8:33 Może moją Stwórca życzliwiej widzi. Traktuję Jego wielkość na tyle powaznie, by nie przypisywać Mu
dziwacznych ocennych i małostkowych praktyk typu zbawienie i potępienie. W dodatku w zamian za
nieracjonalne uwierzenie w dalece niepewne tezy.
Może. Jeśli jednak tak jest dlaczego wciąż masz więcej pytań, wątpliwości, niepokoju i niepewności?
W wierze nic idzie o chodzenie do kościoła, ale o samo życie, a ono możliwe jest jedynie dzięki Bożej Miłości.
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
Piotr55
Posty: 828
Rejestracja: 28 sty 2023, 15:31
Wyznanie: agnostycyzm
Podziękował/a: 82
Podziękowano: 58
Płeć:

Post

https://www.o2.pl/plotki/nazwali-ksiedz ... 417821568a
a już sobie myślałem, że to współczesny, nieodklejony od świata kapłan. Niestety. Widać, słychać i czuć.
Kryminalista , niejaki Wąsik w radio katolickim razem z ojcem "redaktorem" ca 9'
https://www.radiomaryja.pl/multimedia/p ... wa-wladze/

bezczelnie i świętokradczo łączą zwolnienie przestępców z ciupy z "zakończeniem nowenny w tej intencji" . Mózg się lasuje. Żenua.pl

A przyznam , ciekawie piszecie, odpowiem zaraz jak tylko uspokoję się po szoku poznawczym opisanym wyżej.

Dodano po 11 minutach 40 sekundach:
daniel pisze: 26 sty 2024, 9:10
Piotr55 pisze: 26 sty 2024, 8:33 Gdyby moja była wystarczająca , wasza byłaby nadmierna ? Pytanie jednak, do czego wystarczająca?
Do życia tu i teraz i z Nim na wieki. Wiara, koniec końcem, jest cnotą daną od Boga, a zatem raczej nie może być nadmierna.
Widać może, dochodząc do granic smieszności - bo po co innego byłoby określenie "skrupulantyzm" częste tu na forum i naukach KK?

Dodano po 11 minutach 58 sekundach:
"Dlaczego tylko skrajności Ci przychodzą do głowy? za mało albo za dużo... Każdy otrzymuje łaskę i z nią współpracuje , jedni przynoszą plon dziesięciokrotny, drudzy sześćdziesięciokrotny, a inni stukrotny.. znasz taką przypowieść?"
Magnolia, znam to z życia. Choćby z Giełdy Papierów Wartościowych. Samo życie.
"Stwórca na pewno patrzy życzliwie na Ciebie, ale też liczy na Twoją odpowiedź na Jego miłość i łaskę, która daje."
A skąd my tu na dole, potomkowie małp wiedzieć możemy na co liczy On, Stwórca, skoro daleko nam, by Go sobie w ogóle wyobrazić??
Liczyć to może na coś parafianin na Ziemi. On, twórca wszystkiego ma z pewnością ciekawsze zajęcia, niż wiecznie egzaminować swoje produkty, nie do konca udane i z pewnością podrzędne wobec tych, które stworzył później, gdzie indziej. O czym my najmniejszego pojęcia mieć nie możemy. Wielką jest pychą sądzić, że On się nami w ogóle interesuje.
I jest na tyle małostkowy, by tych mniej udanych do piekieł, a tych trochę bardziej - do nieba.

Dodano po 16 minutach 14 sekundach:
Powiadacie, piękny świat Bóg stworzył? Stworzył, jaki się dało. Z wojnami, dranstwem, chorobami, putinami i hitlerami. I małymi wodzusiami , co widać właśnie. A że przypadkiem i Brahms? Czajkowski (gej niechcący, coś widać nie wyszło), Matejko (Czech), Chopin, Kościuszko? To statystyka. Grunt, że jest i jakoś da się żyć. A pewnością powód do wdzięczności, bo lepszy byle byt, niż niebyt.
Ale żeby to był powód do uwielbienia? Do wychwalania bez umiaru? Bez przesady. A zresztą kto poważny zniósł by te niekonczące się
hymny pochwalne i piramidy uwielbien. Nie grzeszmy, Bóg nie jest narcystyczny. Nic o Nim wprawdzie nie wiemy, ale takiej małości nie
wolno Mu przypisywać.

poprawienie cytowania. Bardzo proszę o powstrzymanie się od komentowania polityki na tym forum, mamy tu regulamin. Magnolia
Ostatnio zmieniony 26 sty 2024, 16:31 przez Magnolia, łącznie zmieniany 1 raz.
Piotr55
Posty: 828
Rejestracja: 28 sty 2023, 15:31
Wyznanie: agnostycyzm
Podziękował/a: 82
Podziękowano: 58
Płeć:

Post

Po kolejnym zobaczeniu filmu Kod da Vinci zastanawia co tam mówi się o późniejszym dopiero, administracyjnym uznaniu boskości Jezusa. Próbuję szukać, próbuję czytać. Macie tu jakieś przemyślenia? Wątpliwości? Coś sporo tej administracji? A Biblia?

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Nicejsk ... anie_wiary

https://historia.dorzeczy.pl/256720/lis ... iazka.html
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10170
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4107
Płeć:

Post

Będziemy teraz rozmawiać o tym czy film fabularny jest dobrym źródłem informacji o Bogu?!
przepraszam, ale ja wysiadam...
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
Dominik
Posty: 2440
Rejestracja: 29 sty 2021, 10:48
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 650
Podziękowano: 1777
Płeć:

Post

@Piotr55 dlaczego mamy po obejrzeniu tego filmu mieć jakieś wątpliwości w wierze?
Film jako tylko film akcji podoba mi się, i na tym koniec.
Weź sobie obejrzyj np. filmy na Discavery o piramidach, będą gadać, że nie wiadomo jak powstały, że kosmici, itp.
W fachowej literaturze wszystko jest wyjaśnione, co w filmach było kosmitom przypisywane.

Takie zabiegi w filmach robi się po to, by niskim kosztem coś wyprodukować i mieć oglądalność.
Piotr55
Posty: 828
Rejestracja: 28 sty 2023, 15:31
Wyznanie: agnostycyzm
Podziękował/a: 82
Podziękowano: 58
Płeć:

Post

Film tylko zwrócił moją uwagę . Podałem linki do innych źródeł. Przyznaję, jeszcze nie zdążyłem więcej poszukać i poczytać.
Jednak coś takiego wygląda na opis faktu historycznego:

"
W Kościele rzymskokatolickim, niektórych kościołach protestanckich i starokatolickich tekst symbolu jest uzupełniony o „Bóg z Boga” – sformułowanie z symbolu przyjętego w 325 r. na Soborze w Nicei oraz późniejszy, średniowieczny dodatek, krytykowany przez prawosławie – „i Syna” (Filioque)."

(Wikipedia)


Ale może błądzą starowiercy? No bo Rzym z pewnością nie. Galileusz się kłania.
Ostatnio zmieniony 27 sty 2024, 14:29 przez Piotr55, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10170
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4107
Płeć:

Post

Mamy wątek o Credo, jeśli szukasz materiałów to je tam znajdziesz:
viewtopic.php?t=368
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Piotr55
Posty: 828
Rejestracja: 28 sty 2023, 15:31
Wyznanie: agnostycyzm
Podziękował/a: 82
Podziękowano: 58
Płeć:

Post

Po co ci cokolwiek, jesli jesteś ze Wszystkim? Ładnie powiedziane! OK, jak się nawrócę, całą emeryturę oddam Owsiakowi, wróć! Caritasowi.
Nie żartujmy. A serio?
Słowem, piosenka z instrukcją obsługi. Kawał sofistyki. Jesteś mecenasem? Mocno się zamyśliłem, zwłaszcza przy ostatnim punkcie.
Tak, dał nam Bóg zdolność miłowania, ale nie z miłości do nas, tylko ze względów koniecznych dla rozrodu i odchowania potomstwa.
OK, każdą horrendalną bzdurę umiemy objaśnić.
ALE TO PIOSENKA DLA DZIECI!!!
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 2460
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 500
Podziękowano: 948
Płeć:

Post

Piotr55 pisze: 11 lut 2024, 9:00 Po co ci cokolwiek, jesli jesteś ze Wszystkim? Ładnie powiedziane! OK, jak się nawrócę, całą emeryturę oddam Owsiakowi, wróć! Caritasowi. Nie żartujmy. A serio?
Chyba nie w tym rzecz. Nie to miałem namyśli pisząc "ze wszystkim". A jeżeli chodzi o wspieranie to można zrealizować to na wiele innych sposobów. Ja osobiście w roku 2018 "adoptowałem" miesięcznego, porzuconego chłopca z Afryki. Z każdej wypłaty oddaje mu 1% dochodów (wiem to niewiele, gdybym nie palił mógłbym oddać 10%). Dziś chłopiec ma już 6 lat.
Piotr55 pisze: 11 lut 2024, 9:00 Słowem, piosenka z instrukcją obsługi. Kawał sofistyki. Jesteś mecenasem?
Dostrzegasz w niej to co chcesz widzieć. Nie jestem mecenasem. Mam 9 letnią córkę, kiedyś miałem kapelę, pisałem muzykę i teksty, nieco koncertowałem. Wydaje mi się, że wiem nico w temacie. Poza tym osobiście cenię Arkę Noego.
Piotr55 pisze: 11 lut 2024, 9:00 Mocno się zamyśliłem, zwłaszcza przy ostatnim punkcie.
Tak, dał nam Bóg zdolność miłowania, ale nie z miłości do nas, tylko ze względów koniecznych dla rozrodu i odchowania potomstwa.
A zatem to nie miłość, a instynkt i nic nie różni mnie od "psa na suki".
Piotr55 pisze: 11 lut 2024, 9:00 OK, każdą horrendalną bzdurę umiemy objaśnić.
ALE TO PIOSENKA DLA DZIECI!!!
Czasem niczego nikt nie musi nam objaśniać jeżeli tylko chcemy zrozumieć. A czasem uwewnętrznienie czegoś wymaga przeniesienia integrującego narzędzia poznawczego z rozumu na serce.

Skoro piosenka jest dla dzieci dlaczego tyle o niej dyskutujemy?
Moja córka słuchając jej i śpiewając nie zadaje "głupich" pytań ...
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42