Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com

Niemoc w wybaczeniu

O tym wszystkim co dotyczy katolika w codziennym życiu
Awatar użytkownika
Przemek
Posty: 41
Rejestracja: 23 kwie 2024, 19:01
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 1
Podziękowano: 8
Płeć:

Post

Mój wujek ksiądz też wyjechal do Niemiec. Pracuje niedaleko Kolonii. Nie lubię go. Powiedział że wstyd jest chodzić do jednej sieci sklepów (takich jak Biedronka w Polsce) bo tam jest dużo biednych i księdzu tak nie przystoi. Obrzydliwe, prawda?
Do tego podobno spłodził dwójkę dzieci...
POKÓJ I DOBRO!!! ❤️
Awatar użytkownika
Przemek
Posty: 41
Rejestracja: 23 kwie 2024, 19:01
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 1
Podziękowano: 8
Płeć:

Post

@bramin
nie da się zweryfikować tego co sam powiedział? ja mu ufam na słowo
POKÓJ I DOBRO!!! ❤️
Awatar użytkownika
Przemek
Posty: 41
Rejestracja: 23 kwie 2024, 19:01
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 1
Podziękowano: 8
Płeć:

Post

chyba autooszczerstwo
POKÓJ I DOBRO!!! ❤️
Tomi
Posty: 50
Rejestracja: 26 wrz 2023, 14:01
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 26
Podziękowano: 16
Płeć:

Post

Przez dzień dzisiejszy męczą mnie myśli krążące wokół nieżyjącej już matki, zapewne z uwagi na jutrzejsze święto. Być może kiedyś już o tym pisałem tutaj, choć wątpię.
Mianowicie, nie jestem w stanie wybaczyć swojej matce, nieżyjącej już przeszło dwa lata (wcześniej ponad pół roku przebywała w szpitalu, z czasem ledwo żywa) krzywd jakich dopuściła się wobec naszej rodziny za swojego życia. Każda myśl o niej potęguje atak złości połączony z potężnym smutkiem. Do tej pory nie odwiedziłem jej grobu. Razy dwa (?) może udało mi się za nią pomodlić, lecz nie była to zbyt "jakościowa" modlitwa.

Możecie coś poradzić na tę postawę, niegodną chrześcijanina, lecz wynikająca z wcześniej doznanych przeżyć? Może być tak, że nasze uczucia, emocje są na tyle mimowolne, że nie powinno zaliczać się ich do grzechu ciężkiego.

Może się to wydać dziwne, dziecinne, śmieszne, lecz dużo mnie kosztuje nerwów nawet pisanie o tym.
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 2460
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 500
Podziękowano: 948
Płeć:

Post

Może to słabe, mało budujące, może wyda Ci się, że idę na łatwiznę, ale wierzę, że pewne rzeczy mogłaby pomóc poukładać Ci psychoterapia.
A problem jest trudny. Wszyscy mamy niełatwość z wybaczaniem.
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
ma_ga
Posty: 90
Rejestracja: 12 maja 2022, 11:05
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 49
Podziękowano: 71
Płeć:

Post

Pytanie czym jest wybaczenie? Czy to że wybaczę oznacza, że nieprzyjemne emocje w stosunku do tej osoby nie będą się pojawiać? Czy to oznacza, że zapomnę o tym, co było?

Nie. A wiesz dlaczego? Bo wybaczenia nie trzeba 'czuć'. To jest akt woli, nie uczucie. Podobnie jak w miłości - chociaż mąż mnie wkurza, dzieci denerwują, kolejny raz brudzą dopiero co wytarta podłogę - ja wybieram, że z miłości do nich przytulę je, zrobię obiad. Bo miłość też nie jest uczuciem, a aktem woli.

Sama mam takie bardzo mocne doświadczenie tego, że wybaczenie tak naprawdę nie jest do niczego potrzebne tej osobie, która nas skrzywdziła. Ono jest dla nas. Gdy byłam dzieckiem, pewna osoba bardzo mnie skrzywdziła. Ale w dorosłości, w wyniku pewnych zdarzeń życiowych, zobaczyłam, że brak wybaczenia tej osobie mnie w pewnym sensie zniewolił, także na poziomie duchowym. To wydaje się absurdalne - jak to, przecież to mnie skrzywdzono, ja jestem ofiarą, to ta osoba powinna błagać o wybaczenie. Ale jednak Bożym porządku jest inaczej. To Bóg, zawsze pierwszy wybacza, a my mamy czynić jak On. On umierając na krzyżu już wybacza nam grzechy, które dopiero popełnimy.
I to nie znaczy że ja wybaczając przestałam czuć nieprzyjemne emocje względem tej osoby. Nadal je czuję, nadal nie chcę z tą osobą rozmawiać, widzieć się z nią itd. Ale wybaczyłam i Bóg osądzi tego człowieka na ile świadomie on mnie wtedy skrzywdził. Ale brak wybaczenia byłby moim grzechem. Bo 'odpuść nam nasze winy jako i MY odpuszczamy naszym winowajcom'
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10171
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4107
Płeć:

Post

Ja dodam jedynie że uczucia są amoralne. Oznacza to że nie podlegają ocenie moralnej. Odczuwamy je i tyle. Ale jeśli postępujemy pod wpływem złości czy gniewu to już czyn podlega ocenie

Dodano po 36 minutach 51 sekundach:
Przypomniałam sobie że jest książka i film o przebaczaniu pt Chata. Polecam.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 974
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 333
Płeć:

Post

Tomi pisze: 25 maja 2024, 20:24 Mianowicie, nie jestem w stanie wybaczyć swojej matce, nieżyjącej już przeszło dwa lata
Nie Ty pierwszy i nie ostatni, ktory ma taki problem.
Wybaczenie jest procesem, to nie jest takie hop, siup.
Można łatwo wybaczyć jak ktoś w nerwach cos mi powiedział, trudniej, jak doznałeś czego złego przez bliską osobę, przez długi czas i bardzo zawiodłeś sie na tej osobie.
Zacznij najpierw od siebie, zaakceptuj to, ze ten czas już nie wróci, niczego już nie cofniesz, ta przeszłość już nie istnieje i drugi ważny krok, zrozum, ze te myśli, ataki złości niszczą Ciebie, zatruwają Ci życie, odbierają Ci radość życia.
Zrób sobie codziennie taką małą medytację: "to co złego przeżyłem chcę zostawić za sobą, nie wracam do tego, zamykam tę przeszłość, pożegnam sie z nią i zostawiam ją Bogu, chcę się przywitać z tym co mnie czeka dzisiaj czy jutro". Powiedz to głośno do siebie, po jakimś czasie zauważysz zmianę i będziesz na tyle silny aby powiedzieć matce, ze jej wybaczasz.
Ostatnio zmieniony 26 maja 2024, 15:42 przez bramin, łącznie zmieniany 1 raz.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10171
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4107
Płeć:

Post

A jak będziesz już gotowy wybaczyć czyli odjąć taką decyzję. To możesz znaleźć Dom Miłosierdzia w swojej okolicy i skorzystać z modlitwy uwolnienia. Ja już dwukrotnie korzystałam i Bóg mnie uwalniał z bólu jaki niosłam w sercu również z powodu krzywd ze strony matki i innych ludzi.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Tomi
Posty: 50
Rejestracja: 26 wrz 2023, 14:01
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 26
Podziękowano: 16
Płeć:

Post

@daniel Mnie to na ogół nie przeszkadza w codziennym życiu,lecz są po prostu momenty słabości jak wczoraj.

@bramin Spróbuję. Może poskutkuje, ale będzie to długotrwały proces zapewne, nie wiem czy owocny. Problem w tym, że w głowie zalęgło się już takie poczucie, że nie ma sensu tego zmieniać, jest cały czas żądza zemsty taka jakby, a bez szczerych chęci ciężko.
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 974
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 333
Płeć:

Post

@Tomi, od Ciebie zależy czy Ty chcesz cos zmienić czy nie. Prosiłeś o radę ale widzę, ze do naszych propozycji podchodzisz z dystansem.
Ja wiem, ze to trudny i nieraz długotrwały proces a czy owocny, to już od Ciebie zależy. Chyba, ze jednak Ci z tym dobrze, to nic nie zmieniaj.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10171
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4107
Płeć:

Post

Żądza zemsty? Na kim? Przecież matka już nie żyje.
Sam czujesz się skrzywdzony a chcesz w ramach zemsty skrzywdzić kogoś innego? Tak nie zatrzymasz zla, tylko pościsz je dalej w świat. Ktoś będzie cierpiał przez ciebie.
Zobacz Jezus wziął całe zło tego świata na siebie i zatrzymał je na sobie, ludziom oddał coś dobrego- odkupienie- właśnie poprzez przebaczenie się to dokonało.

Przebaczając naśladujesz Jezusa. Dajesz coś dobrego światu. I sobie.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10171
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4107
Płeć:

Post

Słuchałam w nocy kazania ks Pawlukiewicza i trafiłam na inspirujący pomysł duchowej walki o relacje, właśnie poprzez przebaczenie, dlatego tu wklejam (film ustawiony na ten fragment)



Po pierwsze: podążać z Jezusem do tej osoby, z która jesteśmy w konflikcie (nieprzebaczeniu) i mówić do niej w duchu: wybaczam Ci za to i za to...(wymienić),
po drugie: proszę Ty wybacz mi ....za to i za to (wymienić),
po trzecie: chcę cię kochać tak jak Bóg.
po czwarte: dziękuję Bogu za Ciebie.
Ostatnio zmieniony 05 cze 2024, 9:00 przez Magnolia, łącznie zmieniany 1 raz.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Tomi
Posty: 50
Rejestracja: 26 wrz 2023, 14:01
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 26
Podziękowano: 16
Płeć:

Post

Jak u was wyglądało z przebaczeniem wobec ludzi, którzy wam zawinili lub nawet skrzywdzili (?)
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 2460
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 500
Podziękowano: 948
Płeć:

Post

Tomi pisze: 09 cze 2024, 14:13 Jak u was wyglądało z przebaczeniem wobec ludzi, którzy wam zawinili lub nawet skrzywdzili (?)
Myślę, że wygląda, a nie wyglądało. Ja mam tak, że w stosunku do pewnych osób przyszło mi "samo", w formie myślę, że łaski. Co do niektórych nadal się z tym borykam. Choć widzę pewną poprawę rana zabliźnia się b. powoli.
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10171
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4107
Płeć:

Post

Ja tez stale to robię, stale przebaczam. Ale pamiętam, ze gdy już nie mogłam znieść cierpienia to ktoś mi podpowiedział, ze po protu trzeba podjąć decyzje o przebaczeniu temu komuś. Bo to samo nie przychodzi, jeśli krzywda jest duża.
A teraz, nauczyłam się przebaczać w Imię Jezusa, zawsze gdy coś mi się przypomina i znowu boli to mówię: W imię Jezusa Chrystusa przebaczam.... tej osobie to co mi zrobiła. I przychodzi ulga... ale mam już duże doświadczenie w przebaczaniu... znaczy się mocno je praktykuję.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Grzegorz 1974
Posty: 66
Rejestracja: 19 lis 2023, 9:29
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 16
Podziękowano: 12
Płeć:

Post

Witam cie Tomi mój ojciec całe życie pił i były awantury w domu nienawidziłem go za to ale rok przed jego śmiercią widziałem się z nim i był trzeźwy porozmawiałem z nim i poczułem miłość do niego i przebaczenie mimo że do dzisiaj borykam z problemami takie jak depresja nerwica itp więc może poproś Jezusa o siłę do wybaczenia
JOB
Posty: 280
Rejestracja: 15 lip 2023, 20:46
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 59
Podziękowano: 102
Płeć:

Post

Przemek pisze: 26 kwie 2024, 11:47 Mój wujek ksiądz też wyjechal do Niemiec. Pracuje niedaleko Kolonii. Nie lubię go. Powiedział że wstyd jest chodzić do jednej sieci sklepów (takich jak Biedronka w Polsce) bo tam jest dużo biednych i księdzu tak nie przystoi. Obrzydliwe, prawda?
Do tego podobno spłodził dwójkę dzieci...
To módl się za Wujka, jeżeli to prawda i wybacz mu. I módl się za siebie , bo w niechęci do kogoś, czy w gniewie na kogoś nie da się prawdziwie modlić, a sąd nad wujkiem zostaw Bogu, bo jaką miarą ty mierzysz, taką i tobie wymierzą. Trzeba się modlić o miłosierdzie dla wszystkich i wiarę dla siebie, żeby nie ulec zgorszeniu. Czasem - jak i dla mnie kiedyś - dotknięcia jakiegoś życiowego dna, stało się deską ratunku. Pamiętaj o świętym Łotrze, który w ostatniej chwili się nawrócił. Walcz modlitwą o Wujka - jeżeli jest jak piszesz. Wiem, że to trudne, ale walcz modlitwą!
A na siebie uważaj, bo niepotrzebnie gorszysz słabszych w wierze swoimi wpisami, a na siebie ściągasz sąd.
Pomodlę się za Was oboje :-)
Ostatnio zmieniony 03 paź 2024, 23:44 przez JOB, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Przemek
Posty: 41
Rejestracja: 23 kwie 2024, 19:01
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 1
Podziękowano: 8
Płeć:

Post

JOB pisze: 03 paź 2024, 23:34
Przemek pisze: 26 kwie 2024, 11:47 Mój wujek ksiądz też wyjechal do Niemiec. Pracuje niedaleko Kolonii. Nie lubię go. Powiedział że wstyd jest chodzić do jednej sieci sklepów (takich jak Biedronka w Polsce) bo tam jest dużo biednych i księdzu tak nie przystoi. Obrzydliwe, prawda?
Do tego podobno spłodził dwójkę dzieci...
To módl się za Wujka, jeżeli to prawda i wybacz mu. I módl się za siebie , bo w niechęci do kogoś, czy w gniewie na kogoś nie da się prawdziwie modlić, a sąd nad wujkiem zostaw Bogu, bo jaką miarą ty mierzysz, taką i tobie wymierzą. Trzeba się modlić o miłosierdzie dla wszystkich i wiarę dla siebie, żeby nie ulec zgorszeniu. Czasem - jak i dla mnie kiedyś - dotknięcia jakiegoś życiowego dna, stało się deską ratunku. Pamiętaj o świętym Łotrze, który w ostatniej chwili się nawrócił. Walcz modlitwą o Wujka - jeżeli jest jak piszesz. Wiem, że to trudne, ale walcz modlitwą!
A na siebie uważaj, bo niepotrzebnie gorszysz słabszych w wierze swoimi wpisami, a na siebie ściągasz sąd.
Pomodlę się za Was oboje :-)
Bardzo dziękuję za miłe i pouczające słowa.
Moje uczucia już trochę pobladły, bo to było dość dawno, więc nie ma tu mowy o jakimś wielkim gniewaniu się.
Postaram się parę różańcow jemu poświęcić. ;)
POKÓJ I DOBRO!!! ❤️
JOB
Posty: 280
Rejestracja: 15 lip 2023, 20:46
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 59
Podziękowano: 102
Płeć:

Post

To dobrze. Cieszę się i przepraszam za mój pouczający ton, ale ewentualny gniew i brak przebaczenia, strasznie się mszczą na człowieku, a szkoda by było życia. Wiem z doświadczenia.