Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com

Klątwa i złorzeczenia

Tu omawiamy problemy w rozeznawaniu grzechów, problemy ze spowiedzią, skrupulatyzm
Karina
Posty: 119
Rejestracja: 04 lut 2023, 20:36
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 17
Podziękowano: 21
Płeć:

Post

Witam. Od dłuższego czasu mnie tu nie było. Moje pytanie dotyczy wszelkiego rodzaju klątw i złorzeczeń, uroków.

Miałam ostatnio tak, że wyobrażałam sobie pewną sytuację że ktoś mnie krzywdzi, tą osoba istnieje w realnym świecie i rzeczywiście doznałam od niej sporo krzywdy zwłaszcza w dzieciństwie. Trochę mnie poniosło z fantazją i w myślach życzyłam źle tej osobie. Nie było to jakieś zamierzone, bardziej fantazja w tej akurat sytuacji. I wszystko w myślach...
Kiedy zdałam sobie sprawę co zrobiłam, przerwałam te myśli i odwołałam w modlitwie te złorzeczenie i pomodliłam się za tą osobę i za siebie i prosiłam Boga żeby się nie sprawdziło to ani jej ani do mnie nie wróciło...i przeprosiłam.
Teraz pytania:

1. Czy jeśli teraz odwołałam w modlitwie tą klątwę i zawierzyłam Jezusowi tą sytuację i pomodliłam się za siebie i za tą osobę to mogę uznać że ta klątwa jest odwołana?
2. Czy takie klątwy działają od razu czy po jakimś czasie? Jeśli odwołałamnustnie w modlitwie z pełną świadomością te złe myśli to mogę uznać że to się nie wydarzy prędzej czy później?
2. Czytałam na stronie katolickiej że tego typu myśli nie mają mocy sprawczej, ale słowa tak. Ale kiedyś w gimnazjum koleżanka mnie dręczyła i ja w myślach źle jej życzyłam i nie odwołałam tego i to jej się wydarzyło.... Może dlatego że nie odwołałam...dopiero po latach wypowiadałam się z tego i to odwołałam. Więc jak to jest myśli mają moc czy nie?
3. Czy w ogóle klątwy i uroki to nie są jakieś zabobony które Kościół powinien potępiać a my nie powinniśmy w to wierzyć? Kojarzy mi się to z czarną magią, tak jak czarny kot czy inne przesądy. Ale egzorcyści też mówią o klątwach więc Kościół w to wierzy...i to mnie też zastanawia dlaczego? Czyli byle kiedy ktoś może mi życzyć coś złego i to ma się sprawdzać ot tak po prostu...?
Wiara w to kłóci się chyba z 1 przykazaniem bo przypisujemy ludziom jakaś moc sprawczą wydarzeń a przecież to Bóg decyduje o naszych losach a nie ludzie...w sensie tylko ich myśli i słowa.

Proszę Was o odniesienie się do tej mojej sytuacji, która mnie gnębi bo nie chcę źle dla tej osoby pomimo krzywd, wybaczyłam tej osobie już dość dawno, tylko w fantazji mnie poniosło znowu w gniewie i się zagalopowałam ale nie akceptuję tego.
Ostatnio zmieniony 26 cze 2024, 13:16 przez Karina, łącznie zmieniany 3 razy.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10169
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4107
Płeć:

Post

Chyba najważniejsze, ze się zreflektowałaś, zaprzestałaś rozmyślań nad tym co mogłoby się złego wydarzyć tej osobie i świadomie pomodliłam się za nią. Uważam, ze to była dobra reakcja.

Wiara w klątwy i zabobony faktycznie kłóci się z 1 przykazaniem Dekalogu, bo myśli człowieka nie maja mocy sprawczej. A Bóg wprawdzie ma sprawczości, ale szanuje nasze wybory i wolność, czyli jedynie nasze złe czyny mogą komuś zaszkodzić, no ale wtedy zło jest oczywiste. Bóg ma świat i ludzi w opiece. a człowiek czyni zło, gdy ulega pokusie do zła.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Grzegorz 1974
Posty: 66
Rejestracja: 19 lis 2023, 9:29
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 16
Podziękowano: 12
Płeć:

Post

Ciekawy wątek, nigdy tak o tym nie myślałem.
Sam dawniej źle życzyłem innym ale nie myślałem że to się może spełnić itp
Dzisiaj staram się modlić za takie osoby i nie łapać urazy do takich osób bo uraza bardziej szkodzi mi ,a danej osobie nic nie zrobi a tylko ja się źle czuję potem
Karina dzięki za poruszenie tego tematu a Magnolia dzięki za konstruktywną odpowiedź
Samolub
Posty: 12
Rejestracja: 26 cze 2024, 18:21
Wyznanie: inne wyznanie
Płeć:

Post

Zło życzenie to mechanizm psychologiczny jak krzywe spojrzenie czy wygwizdanie. Jeden sportowiec się sprowokuje drugi nie, a jak da się sprowokować to albo popełni błąd, dekoncentrację ale może też się zmotywować i pokazać gest Kozakiewicza