Zakładam nowy temat gdyż na różne religijne fora wchodzą duchowni (choć najczęściej nie są aktywnymi użytkownikami) i dobrze byłoby aby wiedzieli co ludzie myślą o Kościele jako wspólnocie wierzących, o hierarchii kościelnej, temat tez dotyczy kościoła jako przestrzeni sakralnej i sprawowanej w niej liturgii.
Prawdopodobnie temat ten będzie sie kręcił raczej wokół polskiego podwórka, którego nie znam zbyt dobrze bo od wielu lat jestem za granicą ale tez jestem ciekaw Waszych pytań i refleksji.
Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com
Czego nie rozumiesz i co Cię wkurza w Kościele (kościele)?
-
Albertus
- Posty: 671
- Rejestracja: 13 mar 2021, 9:27
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 73
- Podziękowano: 106
- Płeć:
Witam księdza!
Ja mam takie pytanie odnośnie Kościoła w Niemczech i w ogóle na zachodzie.
Interesuje mnie sytuacja w Kościele na zachodzie Europy.
Słyszałem na przykład że praktyka przystępowania do sakramentu spowiedzi tam praktycznie zanika. Czy to prawda i czy są jakieś różnice regionalne?
Ja mam takie pytanie odnośnie Kościoła w Niemczech i w ogóle na zachodzie.
Interesuje mnie sytuacja w Kościele na zachodzie Europy.
Słyszałem na przykład że praktyka przystępowania do sakramentu spowiedzi tam praktycznie zanika. Czy to prawda i czy są jakieś różnice regionalne?
-
bramin
- Ksiądz
- Posty: 975
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 92
- Podziękowano: 337
- Płeć:
Odpowiedzialność zbiorowa nie mieści sie w cywilizacyjnych ani chrześcijańskich standardach.Wiesława pisze: 25 sie 2024, 17:17 Polscy hierarchowie powinni podać się do dymisji albo zostać zdymisjonowani.
Grzecznie przypominam jaki jest temat tego wątku. Nawet jak mnie cos wkurza to powinienem podać konkretny przykład i merytoryczne uzasadnienie, w przeciwnym wypadku mam do czynienia z pomówieniem, oszczerstwem itp.Wiesława pisze: 25 sie 2024, 17:17 Są szkodnikami i przykładem bardzo złym dla ludzi i to nie tylko dla wierzących katolików.
Sytaucja jest dosc zlozona i nie da sie tego opisac proma slowami. Jedni uwazaja ze to juz koniec Kosciola, upadek, apokalipsa, inni zadowoleni z siebie spjaj sobie miodek z dziobkow.
Zadaj konkretne pytanie i mozemy wtedy o tym porozwmaoac.
Ta praktyka jest w dużym kryzysie, nie ma co ukrywać. Są oczywiście pewne małe różnice jeśli chodzi o spowiedź ale nie są one tak znaczące. Można ogólnie powiedzieć, ze we wszystkich regionach (landach) sytuacja jest prawie podobna, z reguły ludzie sie nie spowiadają.Albertus pisze: 25 sie 2024, 18:24 Słyszałem na przykład że praktyka przystępowania do sakramentu spowiedzi tam praktycznie zanika.
Jest spowiedź przed I Komunią dla dzieci i jest ona zarazem ostatnią spowiedzią.
W pewnych kręgach tradycjonalistów ludzie spowiadają sie regularnie, dotyczy to także katolickich misji w Niemczech np. Polacy spowiadają sie bardzo często, Chorwaci, Włosi itd.
W niemieckim duszpasterstwie jest jeden wyjątek, praktyka spowiedzi czy rozmów związanych ze spowiedzią nie zanikła i ma sie stosunkowo dobrze w wielu klasztorach, ośrodkach rekolekcyjnych itp.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
1 Tes 3,11
-
Albertus
- Posty: 671
- Rejestracja: 13 mar 2021, 9:27
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 73
- Podziękowano: 106
- Płeć:
Skąd się to wzięło i jak ludzie uzasadniają ten brak spowiedzi? Czy w ogóle jest nad tym jakaś refleksja i dyskusja?bramin pisze: 26 sie 2024, 15:47Ta praktyka jest w dużym kryzysie, nie ma co ukrywać. Są oczywiście pewne małe różnice jeśli chodzi o spowiedź ale nie są one tak znaczące. Można ogólnie powiedzieć, ze we wszystkich regionach (landach) sytuacja jest prawie podobna, z reguły ludzie sie nie spowiadają.Albertus pisze: 25 sie 2024, 18:24 Słyszałem na przykład że praktyka przystępowania do sakramentu spowiedzi tam praktycznie zanika.
Jest spowiedź przed I Komunią dla dzieci i jest ona zarazem ostatnią spowiedzią.
W pewnych kręgach tradycjonalistów ludzie spowiadają sie regularnie, dotyczy to także katolickich misji w Niemczech np. Polacy spowiadają sie bardzo często, Chorwaci, Włosi itd.
W niemieckim duszpasterstwie jest jeden wyjątek, praktyka spowiedzi czy rozmów związanych ze spowiedzią nie zanikła i ma sie stosunkowo dobrze w wielu klasztorach, ośrodkach rekolekcyjnych itp.
Czy księża do spowiedzi zachęcają? Czy w ogóle mówią o tym na kazaniach?
Czy tak im z tym wygodniej?
-
ma_ga
- Posty: 90
- Rejestracja: 12 maja 2022, 11:05
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 49
- Podziękowano: 71
- Płeć:
Dobry temat. Myślę że do wielogodzinnych rozmów. Bo mamy wrażenie, oboje z moim mężem, że Kościół to bagno grzechu i brudu. Ale jakbym miała wybrać kilka obszarów, które mnie w Kościele denerwują to przede wszystkim brak w Kościele Boga i Ewangelii. Wiem jak to brzmi, ale będąc blisko środowiska kościelnego i obserwując zachowania hierarchów dochodzę do wniosku, że żeby tak postępować trzeba być niewierzącym. Bo jakby się w Boga wierzyło to nie robiłoby się pewnych rzeczy/nie pozwalało ze względu na strach przed karą Boską.bramin pisze: 25 sie 2024, 16:50 Zakładam nowy temat gdyż na różne religijne fora wchodzą duchowni (choć najczęściej nie są aktywnymi użytkownikami) i dobrze byłoby aby wiedzieli co ludzie myślą o Kościele jako wspólnocie wierzących, o hierarchii kościelnej, temat tez dotyczy kościoła jako przestrzeni sakralnej i sprawowanej w niej liturgii.
Prawdopodobnie temat ten będzie sie kręcił raczej wokół polskiego podwórka, którego nie znam zbyt dobrze bo od wielu lat jestem za granicą ale tez jestem ciekaw Waszych pytań i refleksji.
Wkurza mnie kradzież darów przez pracowników z Caritasu i domy pomocy społecznej. I są to zarówno osoby świeckie jak i zakonne. Wkurza mnie że duchowieństwo olewa lekcje religii i pozwala dzieciom na tych lekcjach nie robić nic. To tak ogólnie. Ale pewnie znalazłoby się dużo innych obszarów wkurzenia.
-
bramin
- Ksiądz
- Posty: 975
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 92
- Podziękowano: 337
- Płeć:
Problem dość skomplikowany ale postaram sie w skrócie i uproszczeniu jakoś to przedstawić.
To się wzięło z soborowych przemian, które zalecały powrót do źródeł, zaakcentowały Bożą miłość, przebaczenie, wiązało sie to tez z przemianami kulturowymi, liberalizacją, nowymi trendami w psychologii (spowiedź to wpędzanie w poczucie winy itp.) trzeba wspomnieć tez pewne wpływy protestantyzmu i jego doktryny (sola gratia, sola fide, Jezus nas już zbawił, Bog chętnie nam przebacza i nie trzeba tu żadnego sakramentu ani pośredników) choć niektóre wspólnoty protestanckie na północy Niemiec maja konfesjonały.
To jest bardzo rożnie, na pewno tak ale bardziej akcentowane są nabożeństwa pokutne, które tez nie cieszą się ogromną popularnością.Albertus pisze: 26 sie 2024, 18:01 Czy księża do spowiedzi zachęcają? Czy w ogóle mówią o tym na kazaniach?
U mnie są wyznaczone godziny spowiedzi i ludzie czasami przychodzą.
Kościół jako wspólnota wierzących i jako Ciało Chrystusa jest święty ale składa sie z ludzi, którzy grzeszą i robią bagno.ma_ga pisze: 27 sie 2024, 10:27 Bo mamy wrażenie, oboje z moim mężem, że Kościół to bagno grzechu i brudu.
Może uściślijmy. W Kościele o którym ja piszę, patrz wyżej, jest obecny Bog i jego Słowo, brak Boga i Ewangelii można zauważyć w życiu jego przedstawicieli, zarówno świeckich jak i duchownych.ma_ga pisze: 27 sie 2024, 10:27 Ale jakbym miała wybrać kilka obszarów, które mnie w Kościele denerwują to przede wszystkim brak w Kościele Boga i Ewangelii.
Tez nieraz mam podobne myśli, niestety.ma_ga pisze: 27 sie 2024, 10:27 Wiem jak to brzmi, ale będąc blisko środowiska kościelnego i obserwując zachowania hierarchów dochodzę do wniosku, że żeby tak postępować trzeba być niewierzącym. Bo jakby się w Boga wierzyło to nie robiłoby się pewnych rzeczy/nie pozwalało ze względu na strach przed karą Boską.
Ba, jak nie działają żadne mechanizmy kontrolne to rzeczy czy pieniądze dostają nóżek i zmieniają miejsce swoejgo pobytu.ma_ga pisze: 27 sie 2024, 10:27 Wkurza mnie kradzież darów przez pracowników z Caritasu i domy pomocy społecznej. I są to zarówno osoby świeckie jak i zakonne.
I znowu, nie ma kontroli ze strony Kościoła czy kuratorium to tak jest. Katecheta udaje, ze katechizuje, dzieciska udają, ze się uczą i każdy jest zadowolony. Czego tutaj nie rozumiesz i się wkurzasz?ma_ga pisze: 27 sie 2024, 10:27 Wkurza mnie że duchowieństwo olewa lekcje religii i pozwala dzieciom na tych lekcjach nie robić nic.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
1 Tes 3,11
-
Albertus
- Posty: 671
- Rejestracja: 13 mar 2021, 9:27
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 73
- Podziękowano: 106
- Płeć:
Dzięki za odpowiedzi na moje pytania.
Jakbyś(nie wiem czy mogą zwracać się do księdza na ty na forum? Jeśli nie to proszę o sygnał) mógł jeszcze coś ciekawego napisać w kwestii spowiedzi właśnie to chętnie przeczytam.
Jeśli mogę to zadam kolejne pytanie - jak wygląda sytuacja w Niemczech z błogosławieniem par homoseksualnych? Czy to się odbywa i w jaki sposób? Czy Deklaracja Fiducia Supplicans coś w tej kwestii zmieniła?
Czy w ogóle takie praktyki są przedmiotem jakichś kontrowersji czy większość to akceptuje albo jest im wszystko jedno?
Jakbyś(nie wiem czy mogą zwracać się do księdza na ty na forum? Jeśli nie to proszę o sygnał) mógł jeszcze coś ciekawego napisać w kwestii spowiedzi właśnie to chętnie przeczytam.
Jeśli mogę to zadam kolejne pytanie - jak wygląda sytuacja w Niemczech z błogosławieniem par homoseksualnych? Czy to się odbywa i w jaki sposób? Czy Deklaracja Fiducia Supplicans coś w tej kwestii zmieniła?
Czy w ogóle takie praktyki są przedmiotem jakichś kontrowersji czy większość to akceptuje albo jest im wszystko jedno?
-
bramin
- Ksiądz
- Posty: 975
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 92
- Podziękowano: 337
- Płeć:
Na forach jest przyjęte "tykanie".
Temat jest bardzo obszerny, nie wiem co chciałbyś wiedzieć więc pytaj.Albertus pisze: 27 sie 2024, 16:13 jak byś mógł jeszcze coś ciekawego napisać w kwestii spowiedzi właśnie to chętnie przeczytam.
Są diecezje gdzie biskupi zalecają wręcz takie błogosławieństwo (zobacz ponizszy artykuł), są tez diecezje gdzie nie ma zalecenia i zakazu.Albertus pisze: 27 sie 2024, 16:13 jak wygląda sytuacja w Niemczech z błogosławieniem par homoseksualnych? Czy to się odbywa i w jaki sposób?
Zespół Drogi Synodalnej opracował rytuał błogosławienia par homoseksualnych i "nieregularnych", do tej pory żaden niemiecki biskup nie zaaprobował oficjalnie tych tekstów.
Podaję link do artykułu , na dole artykułu jest kolejny link do rytuału błogosławieństw. Są to to właściwie teksty nabożeństw z błogosławieństwem i przypomina to rytuał ślubu kościelnego wiec stoi to w sprzeczności z tym co wydała Stolica Apostolska.
https://www.bing.com/ck/a?!&&p=db6a5604 ... hcmU&ntb=1
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
1 Tes 3,11
-
Wiesława
- Posty: 103
- Rejestracja: 04 maja 2024, 12:26
- Wyznanie: inne wyznanie
- Podziękował/a: 29
- Podziękowano: 17
- Płeć:
Albertus "Skąd się to wzięło i jak ludzie uzasadniają ten brak spowiedzi"
Dla mnie jest to sprawa oczywista. Z Biblii.
1J 1,9:" Jeśli wyznajemy nasze grzechy, Bóg jest wierny i sprawiedliwy, aby nam przebaczyć grzechy i oczyścić nas z wszelkiej nieprawości."
I wszystko jasne.
Nawiązuje do tego również List Jakuba 5,16 "Wyznawajcie sobie nawzajem upadki i módlcie się jedni za drugich, abyście byli uzdrowieni. Wiele może usilna modlitwa sprawiedliwego."
Oczywiście, nie jest moją intencją podważanie wykładni bramina. Nie chcę też polemizować w tej sprawie. To moje przekonanie i tyle.
Dodano po 17 minutach :
Od razu pomyślałam o tej sytuacji za którą mnie tak ostro potraktowałeś.
Cytuję: "?...?Jest milczenie pozytywne, które chroni nasze życie wewnętrzne, ale jest także milczenie nikczemne.
Takie milczenie, które stanowi przejaw tchórzostwa, oportunizmu, lęku przed kompromitacją, niemożności czy niechęci do zajęcia stanowiska wobec określonych wykroczeń (również w życiu Kościoła).
Jest to milczenie, które przekłada się na współudział w złu i niesprawiedliwości.
Marcin Luter powtarzał: " Nie boję się słów gwałtowników, boję się milczenia ludzi uczciwych"
/.../ To milczenie pozostanie zawsze "ciszą ogłuszającą" i jest ono o wiele bardziej dokuczliwe niż hałas."
Mogę się pod tym podpisać i wcale nie wrzucam nikogo do jednego wora.
Tak widzę polskich przedstawicieli obecnego KrK wobec sytuacji, jakiej świat (i Polska) doświadcza od kilku ładnych lat.
Jak zapewne wiesz, jestem biernym członkiem KrK - z racji chrztu i innych Sakramentów. Wszak nie da się wypisać z katolickiego Kościoła. Nie ma to dla mnie żadnego znaczenia. Ale gdybym była bardzo z Kościołem związana, gdyby był mi szczególnie bliski i gdybym się angażowała, to właśnie byłby to ten moment, aby opuścić jego szeregi.
Ci panowie są zgorszeniem dla wiernych (myślących wiernych) i wydają okropne świadectwo o sobie, o kondycji KrK w Polsce i wreszcie o chrześcijanach.
Ich milczenie nie wymaga dodatkowych dowodów, jak sugerujesz- bo podobno - w twoich oczach dokonuję pomówienia. Nic nie muszę robić. Oni swoim milczeniem dali dowody, które wrzeszczą, a nie tylko krzyczą.
Zanim kolejny raz dasz mi "popalić" proszę cię, abyś przemyślał zacytowane przeze mnie słowa katolickiego księdza.
Dla mnie jest to sprawa oczywista. Z Biblii.
1J 1,9:" Jeśli wyznajemy nasze grzechy, Bóg jest wierny i sprawiedliwy, aby nam przebaczyć grzechy i oczyścić nas z wszelkiej nieprawości."
I wszystko jasne.
Nawiązuje do tego również List Jakuba 5,16 "Wyznawajcie sobie nawzajem upadki i módlcie się jedni za drugich, abyście byli uzdrowieni. Wiele może usilna modlitwa sprawiedliwego."
Oczywiście, nie jest moją intencją podważanie wykładni bramina. Nie chcę też polemizować w tej sprawie. To moje przekonanie i tyle.
Dodano po 17 minutach :
Pozwól, że przytoczę tu słowa katolickiego księdza, śp. Alwssandro Pronzato, które dziś rano przeczytałam w książce pt:"Światło na każdy dzień".Wiesława pisze: ↑25 sie 2024, 17:17
Polscy hierarchowie powinni podać się do dymisji albo zostać zdymisjonowani.
Odpowiedzialność zbiorowa nie mieści sie w cywilizacyjnych ani chrześcijańskich standardach.
Wiesława pisze: ↑25 sie 2024, 17:17
Są szkodnikami i przykładem bardzo złym dla ludzi i to nie tylko dla wierzących katolików.
Grzecznie przypominam jaki jest temat tego wątku. Nawet jak mnie cos wkurza to powinienem podać konkretny przykład i merytoryczne uzasadnienie, w przeciwnym wypadku mam do czynienia z pomówieniem, oszczerstwem itp.
Od razu pomyślałam o tej sytuacji za którą mnie tak ostro potraktowałeś.
Cytuję: "?...?Jest milczenie pozytywne, które chroni nasze życie wewnętrzne, ale jest także milczenie nikczemne.
Takie milczenie, które stanowi przejaw tchórzostwa, oportunizmu, lęku przed kompromitacją, niemożności czy niechęci do zajęcia stanowiska wobec określonych wykroczeń (również w życiu Kościoła).
Jest to milczenie, które przekłada się na współudział w złu i niesprawiedliwości.
Marcin Luter powtarzał: " Nie boję się słów gwałtowników, boję się milczenia ludzi uczciwych"
/.../ To milczenie pozostanie zawsze "ciszą ogłuszającą" i jest ono o wiele bardziej dokuczliwe niż hałas."
Mogę się pod tym podpisać i wcale nie wrzucam nikogo do jednego wora.
Tak widzę polskich przedstawicieli obecnego KrK wobec sytuacji, jakiej świat (i Polska) doświadcza od kilku ładnych lat.
Jak zapewne wiesz, jestem biernym członkiem KrK - z racji chrztu i innych Sakramentów. Wszak nie da się wypisać z katolickiego Kościoła. Nie ma to dla mnie żadnego znaczenia. Ale gdybym była bardzo z Kościołem związana, gdyby był mi szczególnie bliski i gdybym się angażowała, to właśnie byłby to ten moment, aby opuścić jego szeregi.
Ci panowie są zgorszeniem dla wiernych (myślących wiernych) i wydają okropne świadectwo o sobie, o kondycji KrK w Polsce i wreszcie o chrześcijanach.
Ich milczenie nie wymaga dodatkowych dowodów, jak sugerujesz- bo podobno - w twoich oczach dokonuję pomówienia. Nic nie muszę robić. Oni swoim milczeniem dali dowody, które wrzeszczą, a nie tylko krzyczą.
Zanim kolejny raz dasz mi "popalić" proszę cię, abyś przemyślał zacytowane przeze mnie słowa katolickiego księdza.
-
Albertus
- Posty: 671
- Rejestracja: 13 mar 2021, 9:27
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 73
- Podziękowano: 106
- Płeć:
Nie wiem doprawdy skąd taka teza że te wersety miałyby być powodem zaniku praktyki przystępowania do Sakramentu Pokuty i Pojednania u niemieckich katolików...Wiesława pisze: 28 sie 2024, 17:04 Albertus "Skąd się to wzięło i jak ludzie uzasadniają ten brak spowiedzi"
Dla mnie jest to sprawa oczywista. Z Biblii.
1J 1,9:" Jeśli wyznajemy nasze grzechy, Bóg jest wierny i sprawiedliwy, aby nam przebaczyć grzechy i oczyścić nas z wszelkiej nieprawości."
I wszystko jasne.
Nawiązuje do tego również List Jakuba 5,16 "Wyznawajcie sobie nawzajem upadki i módlcie się jedni za drugich, abyście byli uzdrowieni. Wiele może usilna modlitwa sprawiedliwego."
Oczywiście, nie jest moją intencją podważanie wykładni bramina. Nie chcę też polemizować w tej sprawie. To moje przekonanie i tyle.
Przecież te wersety jak najbardziej mówią o konieczności wyznawanie swoich grzechów po to aby zostały odpuszczone.
Można jeszcze dodać to:
EwJ20:19 Wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!» 20 A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. 21 A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». 22 Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego!10 23 Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane»11.
Ostatnio zmieniony 28 sie 2024, 18:05 przez Albertus, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Wiesława
- Posty: 103
- Rejestracja: 04 maja 2024, 12:26
- Wyznanie: inne wyznanie
- Podziękował/a: 29
- Podziękowano: 17
- Płeć:
Albertusie.
Piszę w kontekście ogólnym. Nie chodzi mi o niemieckich katolików. Ludzie w naszym kraju bardzo niechętnie chodzą do spowiedzi.
A widząc kondycję moralną Polaków śmiem wątpić, czy spowiedź cokolwiek im daje. Zakładam, że po spowiedzi powinna nastąpić radykalna poprawa, zmiana życia.
Jak jest każdy widzi. Wiem, bo sama kilkadziesiąt lat temu tak się zachowywałam.
Wielki stres, ogromna niechęć, odmówienie pokuty (najczęściej dziesiątka różańca), Komunia św. I od nowa...
Pokuta - jakby karą była modlitwa. Pomyślcie. Jaki sens karać za grzechy modlitwą?
..."Którym odpuścicie...itd. Na ten werset także jest całkiem inna wykładnia, niekoniecznie jako spowiedź uszna.
Ale o tym może innym razem. Jeśli pozwolisz. Chociaż sądzę, że znasz także inne odpowiedzi (jeśli jesteś tym Albertusem z forów z których cię pamiętam, np. Kaana, biblijnego...).
Piszę w kontekście ogólnym. Nie chodzi mi o niemieckich katolików. Ludzie w naszym kraju bardzo niechętnie chodzą do spowiedzi.
A widząc kondycję moralną Polaków śmiem wątpić, czy spowiedź cokolwiek im daje. Zakładam, że po spowiedzi powinna nastąpić radykalna poprawa, zmiana życia.
Jak jest każdy widzi. Wiem, bo sama kilkadziesiąt lat temu tak się zachowywałam.
Wielki stres, ogromna niechęć, odmówienie pokuty (najczęściej dziesiątka różańca), Komunia św. I od nowa...
Pokuta - jakby karą była modlitwa. Pomyślcie. Jaki sens karać za grzechy modlitwą?
..."Którym odpuścicie...itd. Na ten werset także jest całkiem inna wykładnia, niekoniecznie jako spowiedź uszna.
Ale o tym może innym razem. Jeśli pozwolisz. Chociaż sądzę, że znasz także inne odpowiedzi (jeśli jesteś tym Albertusem z forów z których cię pamiętam, np. Kaana, biblijnego...).
-
Albertus
- Posty: 671
- Rejestracja: 13 mar 2021, 9:27
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 73
- Podziękowano: 106
- Płeć:
Wiesława pisze: 28 sie 2024, 18:26 Albertusie.
Piszę w kontekście ogólnym. Nie chodzi mi o niemieckich katolików. Ludzie w naszym kraju bardzo niechętnie chodzą do spowiedzi.
A widząc kondycję moralną Polaków śmiem wątpić, czy spowiedź cokolwiek im daje. Zakładam, że po spowiedzi powinna nastąpić radykalna poprawa, zmiana życia.
Jak jest każdy widzi. Wiem, bo sama kilkadziesiąt lat temu tak się zachowywałam.
Wielki stres, ogromna niechęć, odmówienie pokuty (najczęściej dziesiątka różańca), Komunia św. I od nowa...
Pokuta - jakby karą była modlitwa. Pomyślcie. Jaki sens karać za grzechy modlitwą?
..."Którym odpuścicie...itd. Na ten werset także jest całkiem inna wykładnia, niekoniecznie jako spowiedź uszna.
Ale o tym może innym razem. Jeśli pozwolisz. Chociaż sądzę, że znasz także inne odpowiedzi (jeśli jesteś tym Albertusem z forów z których cię pamiętam, np. Kaana, biblijnego...).
Tym samym. A ty tą samą Wiesławą? Jeśli tak to cieszę się ze chyba jednak jakoś trzymasz się Kościoła(?).
Nie wydaje mi się aby kwestie protestanckich interpretacji były odpowiednie do rozważania w tym wątku.
Chętnie porozmawiam o tym w innym temacie jeśli chcesz.
Chyba że ksiądz jest tym zainteresowany.
Bo z drugiej strony to może i nie doceniam wpływów protestanckich w Kościele Katolickim w Niemczech? Bądź co bądź kraju pochodzenia Lutra.
-
Wiesława
- Posty: 103
- Rejestracja: 04 maja 2024, 12:26
- Wyznanie: inne wyznanie
- Podziękował/a: 29
- Podziękowano: 17
- Płeć:
Myślę, że nie chcę rozmawiać o protestantyzmie, tym bardziej, że chyba powoli zbliżam się do Kościoła moich przodków.Albertus pisze: 28 sie 2024, 18:46Wiesława pisze: 28 sie 2024, 18:26 Albertusie.
Piszę w kontekście ogólnym. Nie chodzi mi o niemieckich katolików. Ludzie w naszym kraju bardzo niechętnie chodzą do spowiedzi.
A widząc kondycję moralną Polaków śmiem wątpić, czy spowiedź cokolwiek im daje. Zakładam, że po spowiedzi powinna nastąpić radykalna poprawa, zmiana życia.
Jak jest każdy widzi. Wiem, bo sama kilkadziesiąt lat temu tak się zachowywałam.
Wielki stres, ogromna niechęć, odmówienie pokuty (najczęściej dziesiątka różańca), Komunia św. I od nowa...
Pokuta - jakby karą była modlitwa. Pomyślcie. Jaki sens karać za grzechy modlitwą?
..."Którym odpuścicie...itd. Na ten werset także jest całkiem inna wykładnia, niekoniecznie jako spowiedź uszna.
Ale o tym może innym razem. Jeśli pozwolisz. Chociaż sądzę, że znasz także inne odpowiedzi (jeśli jesteś tym Albertusem z forów z których cię pamiętam, np. Kaana, biblijnego...).
Tym samym. A ty tą samą Wiesławą? Jeśli tak to cieszę się ze chyba jednak jakoś trzymasz się Kościoła(?).![]()
Nie wydaje mi się aby kwestie protestanckich interpretacji były odpowiednie do rozważania w tym wątku.
Chętnie porozmawiam o tym w innym temacie jeśli chcesz.
Chyba że ksiądz jest tym zainteresowany.
Bo z drugiej strony to może i nie doceniam wpływów protestanckich w Kościele Katolickim w Niemczech? Bądź co bądź kraju pochodzenia Lutra.
Tak, to ta sama Wiesława, czasami wuka. Już inna osoba od tej która murem za protestantami. Jedno im zawdzięczam na pewno: Biblię. Jej czytanie codzienne od lat, jej analize, mnóstwo komentarzy, zgłębianie pod różnymi aspektami.
Po lekturze książki M.Piotrowskiego i kilku innych z ostatnich czasów od nowa muszę przemyśleć wiele spraw.
Luter nigdy nie był mi bliski. Właściwie te postacie liderów protestantyzmu jakoś nie wywierały na mnie dobrego wrażenia.
-
bramin
- Ksiądz
- Posty: 975
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 92
- Podziękowano: 337
- Płeć:
Jednak wrzucasz wszystkich taśmowo, jak leci, taki wniosek można wysnuć z Twoich wypowiedzi.Wiesława pisze: 28 sie 2024, 17:04 Mogę się pod tym podpisać i wcale nie wrzucam nikogo do jednego wora.
Jest chyba różnica kiedy powiem: niektórzy, część, jest taka tendencja, można zauważyć itp. Natomiast jeśli mówisz:
to sprawa jest jasna.Wiesława pisze: 28 sie 2024, 17:04 Tak widzę polskich przedstawicieli obecnego KrK wobec sytuacji, jakiej świat (i Polska) doświadcza od kilku ładnych lat.
Dobry pomysł, możemy w innym wątku porozmawiać o pokutnych praktykach Kościoła. Na marginesie, Luter nie chciał likwidować spowiedzi i Luter był najbardziej katolickim spośród reformatorów. Jeśli chodzi rozumienie Eucharystii również luteranie są najbardziej katoliccy.Albertus pisze: 28 sie 2024, 18:46 Nie wydaje mi się aby kwestie protestanckich interpretacji były odpowiednie do rozważania w tym wątku.
Chętnie porozmawiam o tym w innym temacie jeśli chcesz.
Chyba że ksiądz jest tym zainteresowany.
Tez wiele zawdzięczam jeśli chodzi o czytanie Biblii, kręgi biblijne, pracę nad biblijnym tekstem itp.Wiesława pisze: 28 sie 2024, 19:00 Jedno im zawdzięczam na pewno: Biblię. Jej czytanie codzienne od lat, jej analize, mnóstwo komentarzy, zgłębianie pod różnymi aspektami.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
1 Tes 3,11
-
Luteranin
- Posty: 229
- Rejestracja: 25 sty 2023, 23:06
- Wyznanie: protestantyzm
- Podziękował/a: 45
- Podziękowano: 26
- Płeć:
Co mnie wkurza, a raczej wkurzało w Kościele katolickim? (Wkurzało, bo już nie należę).
Forma spowiedzi. Przede wszystkim z tego powodu odszedłem. Nie przemawia do mnie sytuacja, w której dorosły facet klęka przed drugim dorosłym facetem i mówi mu najintymniejsze rzeczy o sobie. Tak nie spowiadali się pierwsi chrześcijanie i dlatego Luter chciał to naprawić. Zamiast odnowy Kościoła, przez przypadek stworzył osobny odłam chrześcijaństwa. Właściwie to zasługa ówczesnego papieża, który wyrzucił doktora z Kościoła.
Drugą rzeczą jest usankcjonowanie religii w państwie. Katolicyzm jest jedyną religią na świecie gdzie występuje sytuacja dualizmu władzy. Głowa Kościoła jest jednocześnie głową państwa (Watykan). To stawia katolicyzm w uprzywilejowanej pozycji. Uważam, że Watykan jako państwo powinien zostać zlikwidowany i przyłączony do Włoch.
Można by się przyczepić, że Król Karol III też jest jednocześnie głową państwa brytyjskiego i Kościoła anglikańskiego, ale umówmy się: Wielka Brytania nie jest państwem wyznaniowym z królem o niemal nieograniczonej władzy. Co innego Watykan.
Trzecią rzeczą jest przepych i bogactwo Kościoła katolickiego. Kościół powinien być biedny. Tymczasem duchowni katoliccy (oczywiście nie wszyscy) traktują tą instytucję jak sposób na lekkie, łatwe i przyjemne życie.
Forma spowiedzi. Przede wszystkim z tego powodu odszedłem. Nie przemawia do mnie sytuacja, w której dorosły facet klęka przed drugim dorosłym facetem i mówi mu najintymniejsze rzeczy o sobie. Tak nie spowiadali się pierwsi chrześcijanie i dlatego Luter chciał to naprawić. Zamiast odnowy Kościoła, przez przypadek stworzył osobny odłam chrześcijaństwa. Właściwie to zasługa ówczesnego papieża, który wyrzucił doktora z Kościoła.
Drugą rzeczą jest usankcjonowanie religii w państwie. Katolicyzm jest jedyną religią na świecie gdzie występuje sytuacja dualizmu władzy. Głowa Kościoła jest jednocześnie głową państwa (Watykan). To stawia katolicyzm w uprzywilejowanej pozycji. Uważam, że Watykan jako państwo powinien zostać zlikwidowany i przyłączony do Włoch.
Można by się przyczepić, że Król Karol III też jest jednocześnie głową państwa brytyjskiego i Kościoła anglikańskiego, ale umówmy się: Wielka Brytania nie jest państwem wyznaniowym z królem o niemal nieograniczonej władzy. Co innego Watykan.
Trzecią rzeczą jest przepych i bogactwo Kościoła katolickiego. Kościół powinien być biedny. Tymczasem duchowni katoliccy (oczywiście nie wszyscy) traktują tą instytucję jak sposób na lekkie, łatwe i przyjemne życie.
„Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił"
(Efez. 2,8–9)
(Efez. 2,8–9)
-
Albertus
- Posty: 671
- Rejestracja: 13 mar 2021, 9:27
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 73
- Podziękowano: 106
- Płeć:
Odnośnie spowiedzi to forma na kolanach nie jest obowiązkowa i można się spowiadać też w innej postawie. Na pielgrzymkach na przykład idąc obok księdza.Luteranin pisze: 31 sie 2024, 0:51 Co mnie wkurza, a raczej wkurzało w Kościele katolickim? (Wkurzało, bo już nie należę).
Forma spowiedzi. Przede wszystkim z tego powodu odszedłem. Nie przemawia do mnie sytuacja, w której dorosły facet klęka przed drugim dorosłym facetem i mówi mu najintymniejsze rzeczy o sobie. Tak nie spowiadali się pierwsi chrześcijanie i dlatego Luter chciał to naprawić. Zamiast odnowy Kościoła, przez przypadek stworzył osobny odłam chrześcijaństwa. Właściwie to zasługa ówczesnego papieża, który wyrzucił doktora z Kościoła.
Drugą rzeczą jest usankcjonowanie religii w państwie. Katolicyzm jest jedyną religią na świecie gdzie występuje sytuacja dualizmu władzy. Głowa Kościoła jest jednocześnie głową państwa (Watykan). To stawia katolicyzm w uprzywilejowanej pozycji. Uważam, że Watykan jako państwo powinien zostać zlikwidowany i przyłączony do Włoch.
Można by się przyczepić, że Król Karol III też jest jednocześnie głową państwa brytyjskiego i Kościoła anglikańskiego, ale umówmy się: Wielka Brytania nie jest państwem wyznaniowym z królem o niemal nieograniczonej władzy. Co innego Watykan.
Trzecią rzeczą jest przepych i bogactwo Kościoła katolickiego. Kościół powinien być biedny. Tymczasem duchowni katoliccy (oczywiście nie wszyscy) traktują tą instytucję jak sposób na lekkie, łatwe i przyjemne życie.
A co do spowiedzi to może spójrz na to raczej nie w sensie obowiązku( choć to oczywiście jest obowiązkiem jeśli ktoś chce się uważać za prawowiernego katolika) a na zasadzie Daru od Boga gdzie ksiądz w Imieniu Chrystusa odpuszcza ci grzechy.
Ja w każdym razie tak to przyjmuję.
Co do niezależności Watykanu jako państwa to ułatwia to zachowanie niezależności Kościołowi od władzy państwowej która chciałaby sobie Kościół całkowicie podporządkować.Miało to bardzo istotny wpływ na kształt cywilizacji łacińskiej chroniąc ludzi przed omnipotencją władzy państwowej. I z jednaj strony mieliśmy na przykład Cesarstwo bizantyjskie a potem państwo Moskiewskie gdzie cesarz miał pełnię władzy nad Kościołem i gdzie biskupi mu się w niczym nie przeciwstawiali a z drugiej na przykład gdy książę Bolesław Krzywousty po oślepieniu swojego brata Zbigniewa został wyklęty przez biskupa i musiał pokutować zanim klątwa została cofnięta.
A jak słyszę o "przepychu" w kościołach to zaraz mi się przypomina sytuacja z Judaszem który krzyczał że wylanie drogocennego olejku na stopy Jezusa to straszne marnotrawstwo.
Tym bardzie fałszywie brzmi to dzisiaj gdy wydaje się olbrzymie kwoty na jakieś bzdurne rozrywki, pseudokulturę oraz wspieranie różnych szkodliwych ideologii zamiast pomagać ludziom którzy są w prawdziwych potrzebach.
Ostatnio zmieniony 31 sie 2024, 15:16 przez Albertus, łącznie zmieniany 3 razy.
-
Dominik
- Posty: 2440
- Rejestracja: 29 sty 2021, 10:48
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 650
- Podziękowano: 1777
- Płeć:
Mi przeszkadza nagłośnienie. Zdąża się, że nagłośnienie jest takie, że jednego księdza dobrze rozumiem, drugiego nie. Niekoniecznie jest to związane z wadą wymowy, a raczej wysokością tonu głosu, przez co inaczej się dźwięk rozchodzi po kościele.
Obecnie po zmianie parafii nie mam z tym problemu.
Obecnie po zmianie parafii nie mam z tym problemu.
