Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com

Cud uzdrowienia - nowenna pompejanska

Matka Jezusa, Matka Kościoła, nasza Matka. Rozmowy o Maryi
Mila
Posty: 26
Rejestracja: 31 sie 2024, 8:23
Wyznanie: katolicyzm
Podziękowano: 9
Płeć:

Post

Mam na imie Mila i mieszkam poza granicami kraju, dosc daleko od Pompejòw, ale jak tylko moglam tam jezdzilam by wyprosic laski dla mnie, rodziny, znajomych, czy przyjacil.
Zastrzegam sie, ze nie lubie rozmawiac o chorobach, jednakze niniejsze swiadectwo im poswiece., dosc dokladnie opisze mòj stan fizyczny by udowodnic jak bardzo Matka Boska dzieki nowennie mi pomogla.
Kolejne beda juz na inny temat.
Niestety nie jestem osoba mloda wiec lista mych schorzen jest i conajmniej od jakis 15-u lat byla dluga.
Nie sa to schorzenia na tyle niebezpieczne by prowadzily do smierci, niemniej jednak na tyle utrudnialy mi zycie, ze mi ono obrzydlo. Wymienie tu niektòre z nich bowiem jestem pewna, ze Matka Boza o mnie nie zapomni ròwniez i w przyszlosci i bede w stanie napisac nastepne swiadectwo.
Otòz od przeszlo 40-u lat cierpie na egzeme w obu uszach. Ciagle zakladanie tam wacika nasaczonego kroplami wysuszylo mi skòre , a swedzenie wystepujace przy egzemie i w konsekwencji drapanie od ktòrego nie moglam sie powstrzymac prowadzilo do ciezkich infekcji.
Wtedy uszy doslownie puchly, robily sie w malzowinie rany etc, takie sytuacje trwaja miesiacami, ostatnia od listopada ubieglego roku, nie potrzebuje dodawac , ze slysze coraz gorzej. 2) wysokie cisnienie , zawsze bylo ono niskie, z wiekiem jednak przerodzilo sie w wysokie, a ja powiem Wam szczerze tabletek brac nie chcialam, ale musialam a lekarz dawal mi coraz wieksze dawki i zmienial leki.
3) choroba chrzastek w kolanach objawila sie u mnie okolo 30 lat temu.
Spowodowala to, ze z osoby aktywnej, niesamowicie lubiacej chodzic, zwiedzac, stalam sie osoba przyrosla do kanapy z ktòrej trudno mi bylo wstac w konsekwencji przytylam, do czego w moim stanie nie powinnam byla dopuscic.
4) Juz 18 lat temu slynny lekarz VIP-òw;w w Chorwacji, do ktòrego przez znajomosci udalo mi sie dostac przepowiedzial mi, ze za pare lat skoncze na wòzku inwalidzkim biorac pod uwage stan mego kregoslupa i stopniowego zaniku miesni.
Jednakze biorac sobie do serca jego rady nie skonczylam na wòzku
, a pojechalam do sanatorium, poddalam sie rehabilitacji, codziennie poswiecalam pare minut na gimnastyke, choc trudno mi bylo wykonywac cwiczenia na podlodze, a jeszcze trudniej wstawac nie znichecalam sie, dzis gdy musze wejsc na jakies lòzko w celu wykonania badan, pielegniarki mi mòwia, ze jestem dosc sprawna, cwicze dalej wytwale
5) Bylam operowana na zylaki od tego momentu nawet w Egipcie chodzilam w specjalnych ponczochach oraz kolejna operacje mialam na kolana.
6) Puchna mi stopy stale, nogi w kostkach ma to zwiazek z nieprawidlowym krazeniem.
7) Najgorsza jednak dolegliwoscia dla mnie byla choroba sciegien i zapalenia w okolicy lokci, maja one specjalne nazwe tym bardziej, ze podlozem wszystkiego jest reumatyzm, ktòry trapi mnie od dziecinstwa, ale darujcie, ze poprzestane na tym niefachowym okresleniu.
W zasadzie jestem wytrzymala na bòl, ale wierzcie mi, bòle byly takie, ze jak to dobitnie okreslila moja przyjaciòlka z zawodu lekarka, nie chcialo mi sie plakac, a chcialo mi sie wyc.
Lubilam szyc, musialam przestac, bo nie wolno bylo sytuacji pogarszac, wykonywac powtarzajacych sie ruchòw, z tej samej przyczyny musialam zmienic prace, mialam kwiaty rosnace w ogròdku doniczkowym pod balkonem, nie bylam w stanie ich podlewac, bo konewka pelna wody byla dla mnie za ciezka.
Gdy raz kupilam litr mleka i kawalek chleba zobaczyl mnie sasiad, niestety plakalam z bòlu na pytanie dlaczego placze odpowiedzialam, ze nie moge niczego nosic, a wlasnie zrobilam zakupy- popatrzyl na mnie jak na nienormalna.
Niczego nie wolno mi bylo nosic, a chocbym zakupy wkladala do wòzka to pogarszalo moja sytuacje i wywolywalo bòl a na dodatek po wszystkich operacjach bylam slaba, musialam uczyc sie chodzic.
Psychicznie trzymalam sie dosc dobrze, ale mialam trudnosci z prawidlowym wypoczynkiem, budzilam sie wsrodku nocy, a w autobusach musialam od razu siadac, bo nie bylam w stanie utrzymac sie na metalowej poreczy i gdy byly przepelnione po prostu balam sie do nich wchodzic, przy kasach w samach wpadalam w lekka panike, bo przeciez trzeba szybko uwolnic lade z zakupionych towaròw, a ja nie bylam w stanie zrobic tego szybko i sprawnie.
Do tego wszystkiego musialam zajmowac sie malym dzieckiem, prowadzic go do szkoly, odbierac z niej, gotowac.etc. Oczywiscie wszystko co bylo mozliwe z lekarskiego punktu widzenia zrobilam, nie chcialam jednak poddac sie operacji sciegien.Przez ostatnie 6 lat poddawalam sie specjalnej terapi fal uderzeniowych, bardzo zreszta bolesnych.
Z powodu bòlòw jakie mialam skierowano mnie do psychologa, a mòj syn widzac jak wszystko robie w zwolnionym tempie powtarzal, ze jestem bezuzyteczna.
Moja uzytecznosc byla zreszta dosc nikla skoro nawet nie moglam pisac na komputerze i sprawy urzedowe prowadzil za mnie uczynny kolega.
Bylam i jestem katolikiem, ktòry nie tylko chodzil do kosciola, ale staral sie dzielic tym co mialam z innymi, od paru lat przystepuje regularnie do spowiedzi i komuni swietej. jezdzac samodzielnie na pielgrzymki do miejsc kultu Matki Bozej otrzymalam to o co prosilam, a zjezdzilam cala Europe, oraz od czasu gdy bylam jeszcze w szkole sredniej zywilam specjalny kult do sw Judy Tadeusza. Odnalazlam Jego gròb w Rzymie, gdy bylam na studiach wiec tam jezdzilam i prosilam.
Odmawialam tez stale nowenny do Niego, - tp patron w sprawach beznadziejnych ktòry specjalnie nademna czuwal
.Nie modlilam sie na ròzancu, bo wydawal mi sie on modlitwa dluga i nie dla mnie,
Dowiedzialam sie przez przypadek o nowennie pompejanskiej i majac duzy klopot z sasiadami nie do uwierzenia odkrylam skrzetnie ukrywana przez pòl wieku tajemnice, ze ukradziono i sprzedano nam podwòrko (sic!) zaczelam ja odmawiac, co z tego wyniklo napisze w kolejnym swiadectwie.
Precyzuje, ze pobyt w sanatorium mi pomògl, ale bòlòw nie wyeliminowal.
Zaczelam modlic sie w intencji mego zdrowia. Odmawianie nie przyszlo mi latwo , a pierwsze nowenny zostaly odmòwione bez rozwazania tajemnic.
Zly dzialal prawie codziennie bardzo skutecznie o tym tez opisze w nastepnym swiadectwie.
Nadmieniam, ze odmawianie nowenny pompejanskiej bardzo go wkurza i jak tylko moze tak sie msci na odmawjajacym.
Ale czas uplywal, moi znajomi za ktòrych sie modlilam laski otrzymali ja nic
No wlasnie jedno wielkie nic.
Syn widzac mnie z ròzancem otwarcie sie ze mnie smial, a ja gdy bylam w czesci dziekczynnej nie wiedzialam za co Matce Bozej dziekowac . Przepraszalam Ja za me zwatpienia, ale bòle lokci nie ustepowaly, bo to byla jedna z moich intencji.
Tak przeszlo pare miesiecy, gdy poszlam do mojego ogòlnego lekarza z prosba o wizyte do fizjatry ten mi odpowiedzial, ze niestety w praktyce odebrano przewlekle chorym mozliwosc leczenia sie z narodowego funduszu zdrowia, moge to zrobic tylko prywatnie.
Do fizjatry moge pòjsc tylko raz , reszte prywatnie.
Jednakze napisze, ze bola mnie barki a w praktyce mam specjaliscie pokazac moje lokcie.
Specjalista powiedzial, ze tym razem musze sie poddac nowej terapi laserowej niestety prywatnie. Gdy zobaczylam jej koszty, bylam zdruzgotana, nie moglam sobie na nia pozwolic,
Przeszla jesien i zima, bòle kregoslupa, kolan, lokci, nie gojace sie rany w uszach, trudno to wszystko wytrzymac.
Do tego zaczelam tracic wzrok, na wizyty u specjalistòw czeka sie u nas po pare miesiecy, a poprawy nie bylo, do tego dochodzil powazny stres.
Zaczelo sie lato gorace lato. Pojechalam do Pompejòw trzy razy, nie ustawalam w nowennie.
Nagle mierzac cisnienie zauwazylam, ze jest ono w normie mòwilam sobie mierze i oczom nie wierze, zadnych tabletek nie trzeba bylo brac;..sytuacja taka trwala trzy miesiace.
Jakies dwa tygodnie pòzniej postanowilam pojechac do Sorrento, pociagiem. Dojazd jest mozliwy z Pompejòw, weszlam do sanktuarium na chwilke i znowu prosilam, prosilam, prosilam.nic....
.A byl to 15-y sierpnia wracalam do domu i zaczelam zalic sie Matce Bozej- dzis rocznica bitwy warszawskiej w ktòrej cudownie pomoglas walczacym Polakom z bolszewikami, a mnie nic, a przeciez prosze Cie juz tak dlugo, wracalam do mieszkania szlam pod gòrke dokladnie 700 metròw i przez te 700 metròw zalilam sie, ze Maria mi nie pomogla.
Dzien pòzniej spakowalam moja niewielka walizke bo musialam wròcic do domu i przejsc kawal drogi do autobusu i nagle uswiadomilam sobie, ze rece mnie nie bola..zaczelam naciskac palcami moje lokcie, normalnie bòl byl nie do zniesienia, nie wierze naciskam pare razy i w ròznych czesciach dnia, nie odczuwam bòlu, zaczynam wiec plakac tym razem nie z bòlu u z wdziecznosci..ufajcie wiec i wytrwajcie;.bylam jak to okreslil mòj syn bedac jeszcze dzieckiem osoba bezuzyteczna, obecnie jestem znowu uzyteczna dzieki Marii, dziekuje.

Post scriptum - przytaczam tutaj pierwsze swiadectwo o skutecznosci dzialania nowenny pompejanskiej - odmawiam ja od lat i moge napisac ich wiecej. Moje uzdrowienie spotkalo sie z ....niedowierzaniem ze strony znajomego, ktòry porzucil wiare katolicka i przeszedl do sekty Zielonoswiadkowcòw. Sugerowal, ze uzdrowil mnie demon.....odpowiedzialam mu wtedy, ze demon moze nawet uzdrowic , ale kròtkotrwale natomiast Chrystus za wstawiennictem Maryi na stale.
Od czasu mego uzdrowienia minelo pare lat wciaz rece sa zdrowe...a mòj lekarz ogòlny niewierzacy powiedzial mi- to dla mnie cud.....
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

Chwała Panu!
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
Koss
Posty: 474
Rejestracja: 25 sie 2023, 21:53
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 245
Podziękowano: 224
Płeć:

Post

Chwała Panu.
(W necie też czytałam wiele świadectw). To piękne że Matka Boża nam tak pomaga.
.................
Mila
Posty: 26
Rejestracja: 31 sie 2024, 8:23
Wyznanie: katolicyzm
Podziękowano: 9
Płeć:

Post

Matka Boza pomaga, ale chcialabym by jednak czytajacy zdali sobie sprawe , ze w przypadku Jej wstawiennictwa potrzebna jest bardzo silna wiara, /choc nie zawsze- bylam swiadkiem uzdrowienia osoby niewierzacej/, wytwalosc bowiem nowenna pompejanska to sa 54 dni modlitw na ròzancu systematycznie odmawianych bo wystarczy jedno przeoczenie, zasniecie, zmeczenie i wszystko to co sie odmòwilo jest niewazne.
Trzeba ròwniez umiec sie modlic, z wiara odmawiac modlitwy, bo jak mawial mòj znajomy- wiekszosc modlitw nie dochodzi nie tylko do sufitu naszych mieszkan, a co dopiero mòwiac o dojsciu do nieba.
z drugiej strony Maryja obiecala bl Longo, ze o ile odmòwi sie pompejanke podkreslam w jednej intencji za kazdym razem to Ona spelni nasze zyczenie.
Ja odmawiam pompejanke od wielu lat , staram sie zyc bez grzechòw ciezkich i czesto pielgrzymuje do Pompejòw.
Pielgrzymowanie nie jest latwe bo pozbawia mnie snu, energi i ...zasobòw materialnych to sa wszystko wyrzeczenia... ale .otrzymalam wiele lask, wyprosilam je dla siebie i znajomych.
Wiele mozna osiagnac przez modlitwe, ale trzeba prowadzic zycie zgodnie z przykazaniami boskimi. Bo o ile ignoruje sie nakazy i zakazy Boga i Kosciola to nie nalezy oczekiwac pomocy z Nieba. Nigdy nie nalezy zapominac, ze w zyciu religijnym nie ma terenòw niczyich, albo jestes z Bogiem i starasz sie nie grzeszyc, albo popelniasz grzechy ciezkie i wtedy jestes w reku demona.
Czyli jak pisal sw Pawel jestes nieprzyjacielem Boga i jakze mozesz oczekiwac od Niego pomocy?
Ktos powie Bòg milosierny....ale nalezy uwazac by nie wpasc w sidla grzechu przeciwko Duchowi Swietemu bo ten jak mawial sam Chrystus nie bedzie wybaczony.....
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

Mila pisze: 31 sie 2024, 22:28 nowenna pompejanska to sa 54 dni modlitw na ròzancu systematycznie odmawianych bo wystarczy jedno przeoczenie, zasniecie, zmeczenie i wszystko to co sie odmòwilo jest niewazne.
To jest magiczne myślenie, że poprzez zaśnięcie czy zapomnienie odmówione modlitwy się nie liczą...
Mila pisze: 31 sie 2024, 22:28 Ktos powie Bòg milosierny....ale nalezy uwazac by nie wpasc w sidla grzechu przeciwko Duchowi Swietemu bo ten jak mawial sam Chrystus nie bedzie wybaczony.....
Grzech przeciwko Duchowi św to stała postawa odrzucenia natchnień do nawrócenia, taki człowiek się nie spowiada, nie żałuje i odrzuca Boga... to nie jest jeden grzech, tu chodzi o postawę życiową.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Mila
Posty: 26
Rejestracja: 31 sie 2024, 8:23
Wyznanie: katolicyzm
Podziękowano: 9
Płeć:

Post

Niestety nowenna musi byc odmòwiona i skonczona kazdego dnia do pòlnocy - takie sa reguly, wiec odmòwiona pòzniej sie nie liczy, wiem , ze grzechòw przeciw Duchowi sw jest wiecej, zgadzam sie np zycie na kocia lape mimo upomnien to grzech przeciwko Duchowi sw.
Awatar użytkownika
Owieczka
Posty: 98
Rejestracja: 09 lip 2024, 11:55
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 56
Podziękowano: 38
Płeć:

Post

Mila pisze: 31 sie 2024, 22:28
Trzeba ròwniez umiec sie modlic, z wiara odmawiac modlitwy, bo jak mawial mòj znajomy- wiekszosc modlitw nie dochodzi nie tylko do sufitu naszych mieszkan, a co dopiero mòwiac o dojsciu do nieba.

Wiele mozna osiagnac przez modlitwe, ale trzeba prowadzic zycie zgodnie z przykazaniami boskimi. Bo o ile ignoruje sie nakazy i zakazy Boga i Kosciola to nie nalezy oczekiwac pomocy z Nieba. Nigdy nie nalezy zapominac, ze w zyciu religijnym nie ma terenòw niczyich, albo jestes z Bogiem i starasz sie nie grzeszyc, albo popelniasz grzechy ciezkie i wtedy jestes w reku demona.
Czyli jak pisal sw Pawel jestes nieprzyjacielem Boga i jakze mozesz oczekiwac od Niego pomocy?
Ktos powie Bòg milosierny....ale nalezy uwazac by nie wpasc w sidla grzechu przeciwko Duchowi Swietemu bo ten jak mawial sam Chrystus nie bedzie wybaczony.....
Trochę to brzmi tak, jakby modlitwy grzesznego człowieka nie były wysłuchiwane, a nawet jeżeli Bóg by ich wysłuchał to najpierw człowiek musiałby przejść kurs pt"Jak się modlić?".
Nie mówię o przypadku, gdy ktoś grzeszy na prawo i lewo, nie widzi w tym nic złego i nie zamierza się poprawić. Ale ile jest osób, które grzeszą, bo są w jakiś sposób wypaczone, najpierw robią potem myślą, codziennie walczą z tym żeby nie grzeszyć, w końcu ulegają i zaczynają walkę od nowa...
Mila
Posty: 26
Rejestracja: 31 sie 2024, 8:23
Wyznanie: katolicyzm
Podziękowano: 9
Płeć:

Post

Dziwne rozumowanie....jakby modlitwy grzesznego czlowieka nie byly wysluchiwane ....a my kimze jestesmy jak nie grzesznikami?
Od poczatku stworzenia swiata tylko dwie istoty byly wolne od grzechu - prosze mnie poprawic jesli sie myle - Maryja i Jej Syn.
Ale On modlil sie do Ojca zarliwie, a nie odklepywal ....wszystko to w co sie zaangazujemy silnie przyniesie owoce modlitwa ròwniez. Grzechom wiekszym czy mniejszym ulegamy wszyscy bo opròcz naszej slabej woli jest jeszcze ktos z drugiej strony, ktòrego glòwnym zadaniem jest kuszenie i doprowadzenie czlowieka do grzechu stosujac ròzne taktyki, ale najczesciej pokazywania zla jako dobra.
Specjalnego kursu nie trzeba, zaangazowania, tak.
Znalazlam sie kiedys w konfesjonale w Pompejach i tam ksiadz zaczal mnie wypytywac jak sie modle pytal czy pozdrawiasz Go rano, czy przekazujesz Mu troski czy rozmawiasz z Nim w dzien, a pod koniec dnia dziekujesz za zachowanie Cie przy zdrowiu , zyciu etc.... to jest modlitwa opròcz oczywiscie pacierza, nie mòwiac juz o modlitwie na ròzancu, ktòrej demon nie znosi....ludzie grzesza, ale lepiej skupic sie na sobie i na wlasnych grzechach, bo co znaczy byc chrzescjaninem?
Chrzescijanin to ktos kto idzie za Chrystusem, pokonuje lub przynajmniej sie stara pokonywac z Nim przeszkody i wie, ze na wlasne zbawienie musi tutaj pracowac, doskonalic sie , zalowac za grzechy i starac sie ich unikac co jest trudne.
Nie patrzmy na mody, na to co inni robia, moga cie wysmiewac, ze ty nie idziesz jak baran za innymi, nie pijesz, nie zyjesz w wolnym zwiazku, ale to ciebie Chrystus rozliczy z twojego zycia ich tez, tylko ze Ty mozesz uzyskac zbawienie a inniotrzymaja to co na co zasluzyli .....
Vitaana
Posty: 5
Rejestracja: 09 wrz 2024, 0:11
Wyznanie: katolicyzm
Płeć:

Post

Mila pisze: 31 sie 2024, 14:00 Mam na imie Mila i mieszkam poza granicami kraju,
Moja nowennA Pompejańska nie została wysłuchana. Odmawiałam ją w dużym bólu, ze światłowstrętem, z głodu z biedy a modliłam się nie o zdrowie a o prawdę w związku z ludźmi, którzy bardzo nas skrzywdzili i uciekli. Miałam duże załamanie nerwowe i nerwicę do dziś. Minęło pięć lat odkąd odmówiłam nowennę. Sprawa została mistrzowsko zablokowana, żebym nie dowiedziała się nigdy prawdy (zginęły akta z policji, jakby sprawa nigdy nie została zgloszona). W sumie to nic nie wiem. Wiem, że moja nowennA została zignorowana i całkowicie zablokowana, żeby nie miała efektów. Dodam tylko, że liczyłam już tylko na Boga i wierzyłam, że pomoże, tylko Jemu wszystko zawierzalam. To nie było zwykle "klepanie zdrowasiek" ale całkowite pełne zaufanie, że pomoże.

Modlitw o uzdrowienie mnie też Bóg nie wysluchuje, ciągle choruje. Od lat leżę w lozku. Nie smiertelbie ale tak, że nie może prowadzić normalnego życia ani oracowac. Światłowstręt mam mniejszy to fakt, czasami jakieś choroby jakby były mniejsze, już się cieszę z uzdrowienia ale mija pół roku i ona wraca...suma sumarum ciągle cierpię, nienawidzę zycia i głoduje. Wiele lat. Przez to już nie zdążę mieć dziecka już mi stuka wiek. Życie upłynęło mi na płaczu do Boga i proszeniiu o zdrowie i życie którego nigdy nie dostałam. Ty masz dziecko więc cokolwiek z życia wyciągnęłas.

Tak czy inaczej bardzo się cieszę, że Ciebie Bóg wysłuchał. Najczęściej nie wysluchuje. Mam wrażenie że wiele świadectw jest po prostu zaklinaniem rzeczywistości w stylu: odmówiłam nowennę Pompejańska za uzdrowienie z raka ojca, ojciec umarł ale za to sąsiedzi ładnie mnie pocieszali". To nie jest wysłuchanie nowenny. Tak samo jak "uzdrowienie rękami lekarzy"- przestancie się oszukiwać. To nie uzdrowienie, a co najwyżej błogosławieństwo w tym, żeby w leczeniu coś nie poszło nie tak. A nie uzdrowienie, bo uzdrowienie jest wtedy, kiedy Twoje ciało wraca do stanu sprzed i staje się zdrowe, a nie że po chemioterapii która bardzo uszkadza zdrowe tkanki na chwilę wycofał się rąk, który może nawrócić.

Gratuluję Ci, że się tak wystarałaś i nie odpuszczałaś, że Bóg się pochylił nad Tobą. Jesteś jedną na milion.
Ostatnio zmieniony 09 wrz 2024, 21:15 przez Vitaana, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

Piszesz, że odmawiałaś nowennę w pełnym zaufaniu do Boga… jednocześnie masz żal że nie stało się „po twojemu”

Bóg słyszy każdą modlitwę i widzi każde serce. Ale zaufanie do Niego oznacza że powierzamy się Jego Woli. Czyli uznajemy że On wie lepiej czego potrzebujemy w danej chwili.
Niejako zaufanie nasze objawia się w przyjęciu że na pewno będzie działał dla naszego dobra, bo wie lepiej co nim jest

Człowiek zawsze widzi jakąś małą perspektywę a Bóg jest Wszechmogący czyli ma najlepszą perspektywę.
Też wiele lat marzyło mi się uzdrowienie z różnych dolegliwości. Ale nie przychodziło uzdrowienie. Przyjęłam to że zdrowie nie jest najważniejsze, że są pilniejsze laski których potrzebuję tu i teraz. A Bóg wie jakie.

Od 14 lat towarzyszę rodzinie w której urodził się chłopiec bez nerki a druga bardzo niewydolna. Rodzice modlą się o cud od urodzenia. Gorliwa modlitwa rodziców z pewnością jest wysłuchiwana bo dostają wiele łask i przetrwali wiele operacji. Bóg im towarzyszy w niezwykle trudnej codzienności. To że chłopak do tej pory żyje na tej jednej chorej niewydolnej nerce to jest Cud.
I widać jak Bóg działa przez ludzi którzy się modlą w ich intencji i przez lekarzy. Ten chłopak jest naprawdę błogosławieństwem żyjącym.

Celem życia człowieka nie jest zdrowie tylko świętość. Więc Bóg działa mając na uwadze zbawienie człowieka a nie jego zdrowie. Postaraj się spojrzeć na te sprawy w ten sposób.

Martwi mnie to że piszesz że głodujesz, czy masz pracę? Zasiłek?
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Mila
Posty: 26
Rejestracja: 31 sie 2024, 8:23
Wyznanie: katolicyzm
Podziękowano: 9
Płeć:

Post

Witaj Viitana i wybacz, ze odpowiadam dopiero teraz bowiem ze wzgledu na dwie operacje oczu nie bylam obecna na forum.
Poniewaz co tydzien otrzymuje wiadomosci o cudach publikowane w sieci a dotyczace nowenny pompejanskiej etc i w dalszym ciagu
ich doznaje z calym przekonaniem moge Cie zapewnic, ze nie jestem jedna na milion.
Ojciec Pio mawial, ze istnieje 5 znakòw - a powtòrzyla to ostatnio e-gazeta katolicka, ze ktos jest powiedzmy to tak -mily Bogu bo nie chce uzyc slowa wybrany przez Boga.
Sama nowenna to nie koncert zyczen i moze sie nie spelnic natychmiast po jej zakonczeniu.
Nie nalezy sie zniechecac od razu, a podejsc z ufnacia bowiem Bòg dziala......wczesniej czy pòzniej beda wszystkiego owoce.
Ja mam podziekowania od osòb za ktòre sie modlilam i w kazdej chwili moge je zademonstrowac,(sa na mojej poczcie elektronicznej) ktòre chore na raka w Niemczech mialy byc juz dawno pod ziemia a tymczasem chodza na tance a lekarzom wprost nie chce sie wierzyc.
Otrzymuje telefony od staruszki po 90-atce z ciaglymi podziekowaniami, bo tracila sluch i wzrok a obecnie moze jeszcze publikowac i prowadzic badania historyczne w archiwach.
Jednym z tych znakòw zacytowanych przez ojca Pio jest czynienie dobra niczego za nie nie oczekujac. Taka postawa zyciowa cechowala mnie przez cale zycie choc wielokrotnie dostalam po glowie a najtragniczniejsze bylo podanie reki Polakowi, pochodzacemu z Goscicina ktòrego jak twierdzil okradziono w moim kraju. Zatrudniony przezemnie, wynagrodzony sowicie potraktowany on i jego mloda kochanka - jak ktos z rodziny nie skonczyl remontu za ktòry mu z gòry zaplacilam , otworzyl sejf zamykany na klucz ukradl wszystkie pieniadze bagatela 10 tys euro, zloto, pc, telefon etc.
Jestem wdowa i nawet nie zawahal sie ukrasc obraczki slubnej meza....i uciekli obdydwoje do Francji gdzie mieszkaja.
To byla ogromna lekkomyslnosc z mojej strony - jak mi powiedzial policjant nie wpuszcza sie lisa do kurnika.
Dzis z perspektywy czasu widze, ze wiele osòb nie zasluzylo na pomoc materialna z mojej strony szczegòlnie w czasie stanu wojennego.
Ale kiedys Bòg ich za to osadzi.....mnie natomiast Ktos z Gòry ciagle pomaga i otrzymuje laski.
Nie bede na ten temat sie rozpisywala bowiem kròtko i zwiezle pisac nie umie .
Niemniej jednak podkreslam laski otrzymuje Bòg dziala i tak na pierwsza operacje oczu czekalam ponad trzy lata. Po jej odbyciu b. zle widzialam etc , balam sie drugiej operacji.
W miedzyczasie postanowilam przekazac wdowi grosik dla ks Glasa, wierze bowiem, ze jest niewinny i potrzebuje wsparcia moralnego i materialnego no i zawolano mnie na druga operacje.
Czekalam juz przygotowana na druga operacje w poczekalni przed sala operacyja, gdy otrzymalam telefon od pani dr powiadomniajacy mnie, ze krewny ze strony meza staruszek jest w szpitalu 100 km odemnie.
Odpowiedzialam, ze za chwile bede operowana, ale jak tylko bede mogla to pojade go odwiedzic.....tymczasem zakropiono mi do oka jakis lek po ktòrym oko zrobilo sie cale czerwone i lekarz odmòwil operacji.
Zaczal sie dla mnie czas badan by wykryc na co bylam uczulona.....znowu chodzenie do szpitala, badania, strata czasu i pieniedzy bo kazde badanie w szpitalu panstwowym jest platne.....i oczekiwanie az miejsce sie zwolni.
W miedzyczasie pojechalam odwiedzic chorego o ktòrym wyzej, ale nie rozmawialam z nim caly czas spal i sie nie obudzil.
W sobote pojechal mòj syn i tym razem rozmawial z chorym, ktòry byl b. zadowolony z wizyty.
A do mnie dzwoniono pare razy podajac mi termin operacji i przekladajac go. Ku memu zdziwieniu po ostatnim telefonie w 15 minut pòzniej zadzwonila inna pielegniarka mòwiac, ze za trzy dni moge byc operowana......
Gdy sie rano zglosilam jak zwykle z ròzancem w reku pielegniarka skierowala mnie na odzial mialam swoje lòzko, obiad i .....nawet ksiedza. zaczelysmy rozmawiac i okazalo sie, ze ma b. trudna sprawe do zalatwienia.
Ja powiedzialam, ze sie pomodle w tej sprawie , ona na to, ze nasze spotkanie nie bylo przypadkowe....oko goilo sie o wiele lepiej niz poprzednie, nie czulam bòlu, a po jakims czasie zadzwonila do mnie wspomniana i powiedziala, ze sprawa zostala pomyslnie zalatwiona.
To tylko jeden maly przykad, nie trac nadzei, mòld sie z ufnoscia i nie zniechecaj sie , pamietaj, ze u Boga wszystko wraca dobro i zlo jak wracaja fale morskie - czy utaj czy po tamtej stronie.