Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com

Offtopik, czyli rozmowy niekontrolowane

Rozmowy na forum katolickim przy kawie i herbacie.
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 2460
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 500
Podziękowano: 948
Płeć:

Post

Albertus pisze: 24 lis 2024, 21:04 A uważasz ze w ogóle w relacjach z ludźmi powinno im się mówić prawdę?
Oczywiście. Jednakże jedynie wtedy gdy ją znam lub wierzę, iż nią jest całym sercem oraz wierzę, że osoba której ją mówię jest w stanie ją przyjąć i zintegrować.
Dodatkowo, by powiedzieć prawdę, która nie zostanie zobaczona kłamstwem należy tę relację zbudować.
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 2460
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 500
Podziękowano: 948
Płeć:

Post

Albertus pisze: 24 lis 2024, 21:53 Mam pytanie:
Dlaczego uważasz że w naszych relacjach tu na forum warto napisać o mnie i do mnie to co uważasz za prawdę( choć nią nie jest) pomimo że może to być dla mnie niemiłe i może zakłócić moje dobre samopoczucie a twierdzisz że wobec innych osób tak robić nie należy? :D
Wydaje mi się, że może być tak, iż zaszedłeś mi czymś kiedyś za skórę i obecnie to co piszesz odbieram zbyt personalnie.
Dziwne, że niby pytasz poważnie po czym dodajesz "uśmiech", którego nie rozumiem i zastanawiam się, że może to nie było poważnie, a to pytanie to jakiś żart.
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 2460
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 500
Podziękowano: 948
Płeć:

Post

Człowiek nie czyni cudów. Co najwyżej cuduje.
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
ja,kubek
Posty: 115
Rejestracja: 10 lis 2024, 12:01
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 44
Podziękowano: 5
Płeć:

Post

daniel pisze: 24 lis 2024, 22:03 Człowiek nie czyni cudów. Co najwyżej cuduje.
Tak.
Nie wiedzialem ze jestes ksiedzem. :-o
Ostatnio zmieniony 24 lis 2024, 22:08 przez ja,kubek, łącznie zmieniany 1 raz.
Albertus
Posty: 671
Rejestracja: 13 mar 2021, 9:27
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 73
Podziękowano: 106
Płeć:

Post

daniel pisze: 24 lis 2024, 22:02
Albertus pisze: 24 lis 2024, 21:53 Mam pytanie:
Dlaczego uważasz że w naszych relacjach tu na forum warto napisać o mnie i do mnie to co uważasz za prawdę( choć nią nie jest) pomimo że może to być dla mnie niemiłe i może zakłócić moje dobre samopoczucie a twierdzisz że wobec innych osób tak robić nie należy? :D
Wydaje mi się, że może być tak, iż zaszedłeś mi czymś kiedyś za skórę i obecnie to co piszesz odbieram zbyt personalnie.
Dziwne, że niby pytasz poważnie po czym dodajesz "uśmiech", którego nie rozumiem i zastanawiam się, że może to nie było poważnie, a to pytanie to jakiś żart.
Problem w tym że nie odpowiadasz na moje pytanie.

Pytanie nie dotyczyło twojego stosunku do mojej osoby ale o to dlaczego do mnie na forum piszesz to co uważasz za prawdę? I co do zasady robisz bardzo słusznie bo zakładam że chcesz abym przyjął to co uważasz za prawdę bo uważasz że będzie to dla mnie dobre pomimo że mogę się poczuć niemiło i nasze relacje na forum mogą się ochłodzić a innym ludziom odmawiasz tego samego co mnie...

A emotikon z uśmiechem oznacza ze ta sytuacja wydała mi się trochę zabawna.
Ostatnio zmieniony 24 lis 2024, 22:11 przez Albertus, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 2460
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 500
Podziękowano: 948
Płeć:

Post

ja,kubek pisze: 24 lis 2024, 22:07 Nie wiedzialem ze jestes ksiedzem. :-o
W takim stopniu jak i iTy.
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
ja,kubek
Posty: 115
Rejestracja: 10 lis 2024, 12:01
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 44
Podziękowano: 5
Płeć:

Post

daniel pisze: 25 lis 2024, 8:10
ja,kubek pisze: 24 lis 2024, 22:07 Nie wiedzialem ze jestes ksiedzem. :-o
W takim stopniu jak i iTy.
To jest dzial, " pytania do ksiedza" o ktorym bramin pisal.
Zobacz od glownej strony jaki to dzial jesli nie widzisz w naglowku.
Ostatnio zmieniony 25 lis 2024, 8:29 przez ja,kubek, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 2460
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 500
Podziękowano: 948
Płeć:

Post

Albertus pisze: 24 lis 2024, 22:10 Problem w tym że nie odpowiadasz na moje pytanie.
Pytanie nie dotyczyło twojego stosunku do mojej osoby ale o to dlaczego do mnie na forum piszesz to co uważasz za prawdę? I co do zasady robisz bardzo słusznie bo zakładam że chcesz abym przyjął to co uważasz za prawdę bo uważasz że będzie to dla mnie dobre pomimo że mogę się poczuć niemiło i nasze relacje na forum mogą się ochłodzić a innym ludziom odmawiasz tego samego co mnie...
Jesteś dla mnie Albertus nie jakaś osoba X. Poniekąd w jakimś sensie forumowym już się "znamy". Mógłbym nawet posunąć się do hipotezy, iż mamy pewną "forumową relację". Nie chodzi mi o to byś przyjął moją "prawdę" za swoją, a zastanowił się nad tym co za nią uważasz. Ale tak, uważam, że to będzie dla Ciebie dobre. Niczego Ci nie odmawiam. Nie mam takiej woli, władzy, prawa, możliwości.
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 2460
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 500
Podziękowano: 948
Płeć:

Post

ja,kubek pisze: 25 lis 2024, 8:17
daniel pisze: 25 lis 2024, 8:10
ja,kubek pisze: 24 lis 2024, 22:07 Nie wiedzialem ze jestes ksiedzem. :-o
W takim stopniu jak i iTy.
To jest dzial, " pytania do ksiedza" o ktorym bramin pisal.
Zobacz od glownej strony jaki to dzial.
Czy ty jesteś księdzem? Wybacz jeżeli coś mnie ominęło. Jeżeli tak to przepraszam. Jeżeli nie to nie rozumiem. Masz do mnie pretensja, a sam pierwszy napisałeś w dziale dla księdza :-?
wyjaśnisz?
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
ja,kubek
Posty: 115
Rejestracja: 10 lis 2024, 12:01
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 44
Podziękowano: 5
Płeć:

Post

To bylo moje pytanie do ksiedza.
Zobacz link ponizej jesli nadal nie rozumiesz o co chodzi.
viewtopic.php?p=38013#p38013
Ostatnio zmieniony 25 lis 2024, 8:47 przez ja,kubek, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 2460
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 500
Podziękowano: 948
Płeć:

Post

ja,kubek pisze: 25 lis 2024, 8:35 To bylo moje pytanie do ksiedza.
Zobacz link ponizej jesli nadal nie rozumiesz o co chodzi.
viewtopic.php?p=38013#p38013
To:
ja,kubek pisze: 24 lis 2024, 21:48
bramin pisze: 24 lis 2024, 19:56 Wiara jest podstawą, jest niezbędnym warunkiem.
Cud to interwencja Boga i jego łaska. To Bog decyduje o tym i jeśli jest to zgodne z wolą Bożą mamy do czynienia z cudem.
Jednak Jezus dal konkretny przyklad gory i drzewa i tu raczej nie mowi o Woli Boga, tylko o Wierze w Boga i woli czlowieka.
?
To nie jest pytanie. To stwierdzenie.
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
ja,kubek
Posty: 115
Rejestracja: 10 lis 2024, 12:01
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 44
Podziękowano: 5
Płeć:

Post

:-o :-? #-o

Ale pozniejsze wpisy, czymkolwiek by wedlug ciebie nie byly dotycza pytania do ksiedza.
Jak bede chcial pytac forumowiczow i z nimi dyskutowac szczegoly tematu- pytania, to napisze w innym dziale.

Ale skoro juz widze ze temat w calosci poszedl w offtopy i nadal wchodzi coraz bardziej w oftopy wazny dla mnie twmat, to zapytam ciebie osobiscie , bo widze ze nie pomijasz okazji do odpowiedzi w zadnym temacie, czy w Dz. 3 1-7 to co zrobil Sw. Piotr to byla wola Piotra? Nie chodzi mi tu o skutek tego co zrobil, tylko to co zrobil.

Dz 3. 1 Gdy Piotr i Jan wchodzili do świątyni na modlitwę o godzinie dziewiątej1, 2 wnoszono właśnie pewnego człowieka, chromego od urodzenia. Kładziono go codziennie przy bramie świątyni, zwanej Piękną2, aby wstępujących do świątyni, prosił o jałmużnę. 3 Ten zobaczywszy Piotra i Jana, gdy mieli wejść do świątyni, prosił ich o jałmużnę. 4 Lecz Piotr wraz z Janem przypatrzywszy się mu powiedział: 5 «Spójrz na nas!». A on patrzył na nich oczekując od nich jałmużny. 6 «Nie mam srebra ani złota - powiedział Piotr - ale co mam, to ci daję: W imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka, chodź!» 7 I ująwszy go za prawą rękę, podniósł go. A on natychmiast odzyskał władzę w nogach i stopach.
Ostatnio zmieniony 25 lis 2024, 12:39 przez ja,kubek, łącznie zmieniany 3 razy.
Albertus
Posty: 671
Rejestracja: 13 mar 2021, 9:27
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 73
Podziękowano: 106
Płeć:

Post

daniel pisze: 25 lis 2024, 8:25
Albertus pisze: 24 lis 2024, 22:10 Problem w tym że nie odpowiadasz na moje pytanie.
Pytanie nie dotyczyło twojego stosunku do mojej osoby ale o to dlaczego do mnie na forum piszesz to co uważasz za prawdę? I co do zasady robisz bardzo słusznie bo zakładam że chcesz abym przyjął to co uważasz za prawdę bo uważasz że będzie to dla mnie dobre pomimo że mogę się poczuć niemiło i nasze relacje na forum mogą się ochłodzić a innym ludziom odmawiasz tego samego co mnie...
Jesteś dla mnie Albertus nie jakaś osoba X. Poniekąd w jakimś sensie forumowym już się "znamy". Mógłbym nawet posunąć się do hipotezy, iż mamy pewną "forumową relację". Nie chodzi mi o to byś przyjął moją "prawdę" za swoją, a zastanowił się nad tym co za nią uważasz. Ale tak, uważam, że to będzie dla Ciebie dobre. Niczego Ci nie odmawiam. Nie mam takiej woli, władzy, prawa, możliwości.
W ogóle nie interesuje mnie w tej dyskusji to co myślisz o mnie.

Chodzi o zasadę.

Albo nie rozumiesz albo tradycyjnie wywijasz się od odpowiedzi. Ze wskazaniem na to drugie.

Dodano po 18 minutach 54 sekundach:
Magnolia pisze: 25 lis 2024, 9:11 @Albertus wracajac do głównego tematu. Nikt tu nie mówi żeby nie wyrazić swojego zdania wynikającego ze światopoglądu katolickiego. Moje córki go znają. Bo po pierwsze przeszły katechizacje. Po drugie powiedziałam jak mnie boli to że porzuciły wiarę, która dla mnie jest taka ważna.
Ale potem następuje normalne codzienne życie które polega na kochaniu i szanowaniu siebie nawzajem.
Ja odnoszę wrażenie że ty uważasz że mam co niedziela przy obiedzie robić uwagi co do ich grzesznego wyboru. Bo nie musi nam być miło w życiu bylebyśmy mówili sobie prawdę.
Tak odbieram twoje pytania.

Doskonale wiem że akcentowanie grzechu nie przynosi nawrócenia.
O Bogu świadczy bycie narzędziem w Jego rękach, narzędziem dającym miłość, obecność, wsparcie tam gdzie można wesprzeć.

Moje pytanie sprzed kilku postów przemilczałeś… czy Bóg cię opuszcza bo zgrzeszyłeś? Przestaje cię kochać? Wali ci pałką po głowie bo masz Grzecha na sumieniu?
Zasadniczo nie odnoszę się do twojej sytuacji osobistej i do twoich córek. Bardziej odnoszę się do kwestii która się pojawiła a konkretnie do tego czy rodzic chrzestny powinien pojawiać się na ślubie cywilnym swego chrzestnego dziecka i czy w ten sposób nie uczestniczy w akceptacji grzechu jako czegoś dobrego. I czy nie robi w ten sposób swojemu dziecku duchowej szkody?

Przede wszystkim chodzi mi zasady jakimi chrześcijanie powinni się kierować w takich sytuacjach. Takie sytuacje są wyjątkowe bo są symbolicznym zatwierdzeniem i akceptacją związku pomiędzy dwojgiem ludzi.

Nigdzie nie pisałem o częstotliwości mówienia ludziom o ich grzechu ani o tym aby przestać okazywać miłości swoim dzieciom, czy to rodzonym czy to chrzestnym. wyjaśniałem to wielokrotnie i dlatego uważam że twój odbiór moich wypowiedzi wynika raczej z emocjonalnych uprzedzeń a nie z ich treści.

Skąd wiesz co przynosi a co nie przynosi nawrócenie?

Bo na przykład z Biblii wynika ze ludzie nawracali się wtedy gdy słyszeli nie tylko o miłości Boga ale i dobitne uświadomienie im ich grzechu.(Podać przykłady?)

Twoje pytanie przemilczałem ponieważ odpowiedź jest oczywista - Bóg kocha grzesznika pomimo jego grzechów i stara się go przywieść do nawrócenia.

Natomiast ty pominęłaś właściwie wszystkie moje pytania.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

Albertus pisze: 25 lis 2024, 20:10
Zasadniczo nie odnoszę się do twojej sytuacji osobistej i do twoich córek. Bardziej odnoszę się do kwestii która się pojawiła a konkretnie do tego czy rodzic chrzestny powinien pojawiać się na ślubie cywilnym swego chrzestnego dziecka i czy w ten sposób nie uczestniczy w akceptacji grzechu jako czegoś dobrego. I czy nie robi w ten sposób swojemu dziecku duchowej szkody?
Nie ma mowy w tej materii o powinności. Nie ma takiego obowiązku. Zastanawiamy się tu nad dwoma sposobami zareagowania: jeden to "pójść" a drugi "nie pójść" - oba wybory są kwestia sumienia danej osoby, Nie widzę powodu by je wartościować, w sensie który jest lepszy a który gorszy - nie do tego zmierzam.
Podaje argumenty za ten wybór który mi podpowiada moje sumienie, a które wypływają z postrzegania Boga jako Miłości bezwarunkowej.
Albertus pisze: 25 lis 2024, 20:10 Przede wszystkim chodzi mi zasady jakimi chrześcijanie powinni się kierować w takich sytuacjach. Takie sytuacje są wyjątkowe bo są symbolicznym zatwierdzeniem i akceptacją związku pomiędzy dwojgiem ludzi.
Zasada jest jedna: słuchać swojego sumienia i żyć zgodnie z nim.
Albertus pisze: 25 lis 2024, 20:10 Nigdzie nie pisałem o częstotliwości mówienia ludziom o ich grzechu ani o tym aby przestać okazywać miłości swoim dzieciom, czy to rodzonym czy to chrzestnym. wyjaśniałem to wielokrotnie i dlatego uważam że twój odbiór moich wypowiedzi wynika raczej z emocjonalnych uprzedzeń a nie z ich treści.

Ok, cieszę się że sobie to wyjaśniliśmy.
Albertus pisze: 25 lis 2024, 20:10 Skąd wiesz co przynosi a co nie przynosi nawrócenie?

Po pierwsze z Objawienia, po drugie z własnego doświadczenia, po trzecie ze świadectw innych ludzi.

Albertus pisze: 25 lis 2024, 20:10 Bo na przykład z Biblii wynika ze ludzie nawracali się wtedy gdy słyszeli nie tylko o miłości Boga ale i dobitne uświadomienie im ich grzechu.(Podać przykłady?)
Nie, tą rozmowę mamy za sobą, tak uważam.
Albertus pisze: 25 lis 2024, 20:10 Twoje pytanie przemilczałem ponieważ odpowiedź jest oczywista - Bóg kocha grzesznika pomimo jego grzechów i stara się go przywieść do nawrócenia.
No właśnie, skoro Bóg jest przy każdym grzeszniku z miłości, to wcale nie oznacza że akceptuje grzech, ale tez wcale się na grzechu nie skupia, bo skupia się na kochaniu grzesznika.
Albertus pisze: 25 lis 2024, 20:10 Natomiast ty pominęłaś właściwie wszystkie moje pytania.
Przepraszam, powtórz je proszę.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Albertus
Posty: 671
Rejestracja: 13 mar 2021, 9:27
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 73
Podziękowano: 106
Płeć:

Post

Magnolia pisze: 25 lis 2024, 21:14
Albertus pisze: 25 lis 2024, 20:10
Zasadniczo nie odnoszę się do twojej sytuacji osobistej i do twoich córek. Bardziej odnoszę się do kwestii która się pojawiła a konkretnie do tego czy rodzic chrzestny powinien pojawiać się na ślubie cywilnym swego chrzestnego dziecka i czy w ten sposób nie uczestniczy w akceptacji grzechu jako czegoś dobrego. I czy nie robi w ten sposób swojemu dziecku duchowej szkody?
Nie ma mowy w tej materii o powinności. Nie ma takiego obowiązku. Zastanawiamy się tu nad dwoma sposobami zareagowania: jeden to "pójść" a drugi "nie pójść" - oba wybory są kwestia sumienia danej osoby, Nie widzę powodu by je wartościować, w sensie który jest lepszy a który gorszy - nie do tego zmierzam.
Podaje argumenty za ten wybór który mi podpowiada moje sumienie, a które wypływają z postrzegania Boga jako Miłości bezwarunkowej.
Czy możesz wyjaśnić co konkretnie rozumiesz pod pojęciem "miłości bezwarunkowej"?

Najlepiej na przykładach?

Czy na przykład ojciec który karci swoje dziecko i sprawia mu w ten sposób przykrość po to aby dziecko zmieniło swoje myślenie na lepsze kocha bezwarunkowo?

Dodano po 2 minutach 48 sekundach:
Magnolia pisze: 25 lis 2024, 21:14
Albertus pisze: 25 lis 2024, 20:10 Przede wszystkim chodzi mi zasady jakimi chrześcijanie powinni się kierować w takich sytuacjach. Takie sytuacje są wyjątkowe bo są symbolicznym zatwierdzeniem i akceptacją związku pomiędzy dwojgiem ludzi.
Zasada jest jedna: słuchać swojego sumienia i żyć zgodnie z nim.
A co z kształtowaniem swojego sumienia?

Dodano po 1 minucie 16 sekundach:
Magnolia pisze: 25 lis 2024, 21:14
Albertus pisze: 25 lis 2024, 20:10 Nigdzie nie pisałem o częstotliwości mówienia ludziom o ich grzechu ani o tym aby przestać okazywać miłości swoim dzieciom, czy to rodzonym czy to chrzestnym. wyjaśniałem to wielokrotnie i dlatego uważam że twój odbiór moich wypowiedzi wynika raczej z emocjonalnych uprzedzeń a nie z ich treści.

Ok, cieszę się że sobie to wyjaśniliśmy.
Co znaczy "my".

Ja wyjaśniłem a co ty wyjaśniłaś?

Dodano po 6 minutach 1 sekundzie:
Magnolia pisze: 25 lis 2024, 21:14
Albertus pisze: 25 lis 2024, 20:10 Skąd wiesz co przynosi a co nie przynosi nawrócenie?

Po pierwsze z Objawienia, po drugie z własnego doświadczenia, po trzecie ze świadectw innych ludzi.
To może skupmy się na Objawieniu Bożym jako najbardziej obiektywnym.

Co w Objawieniu Bożym uprawnia cię do postawienia tezy:
Doskonale wiem że akcentowanie grzechu nie przynosi nawrócenia.
Bo na przykład Jezus do Szawła w drodze do Damaszku woła - "Szawle dlaczego Mnie prześladujesz?

A Piotr apostoł do żydów którzy się potem nawrócili woła - "Zabiliście Dawcę Życia"

Czyli z Biblii wynika ze ludzie nawracali się wtedy gdy słyszeli nie tylko o miłości Boga ale i dobitne uświadomienie im ich grzechu.

Wynika z tego że w niektórych przypadkach zaakcentowanie czyjegoś grzechu jak najbardziej może służyć jego nawróceniu.

Skąd więc twoja teza że takie akcentowanie nie przynosi nawrócenia i wiesz to doskonale?

Dodano po 2 minutach 42 sekundach:
Magnolia pisze: 25 lis 2024, 21:14
Albertus pisze: 25 lis 2024, 20:10 Bo na przykład z Biblii wynika ze ludzie nawracali się wtedy gdy słyszeli nie tylko o miłości Boga ale i dobitne uświadomienie im ich grzechu.(Podać przykłady?)
Nie, tą rozmowę mamy za sobą, tak uważam.

Kiedy ją przeprowadziliśmy?

Zawsze warto przywoływać biblijne przykłady.

Dodano po 4 minutach 46 sekundach:
Magnolia pisze: 25 lis 2024, 21:14
Albertus pisze: 25 lis 2024, 20:10 Twoje pytanie przemilczałem ponieważ odpowiedź jest oczywista - Bóg kocha grzesznika pomimo jego grzechów i stara się go przywieść do nawrócenia.
No właśnie, skoro Bóg jest przy każdym grzeszniku z miłości, to wcale nie oznacza że akceptuje grzech, ale tez wcale się na grzechu nie skupia, bo skupia się na kochaniu grzesznika.
Ale prawdziwy Bóg którego znamy z Objawienia właśnie bardzo dużo mówi nam o grzechu.
Dlatego że Bóg kocha nas naprawdę i chce naszego wiecznego dobra.

Dodano po 1 minucie 10 sekundach:
Magnolia pisze: 25 lis 2024, 21:14
Albertus pisze: 25 lis 2024, 20:10 Natomiast ty pominęłaś właściwie wszystkie moje pytania.
Przepraszam, powtórz je proszę.
Nie ma za co przepraszać. Po prostu przeczytaj uważnie to co piszę zamiast kazać mi pisać jeszcze raz to samo.
Ostatnio zmieniony 25 lis 2024, 22:17 przez Albertus, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 2460
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 500
Podziękowano: 948
Płeć:

Post

Albertus pisze: 25 lis 2024, 20:10 Chodzi o zasadę.
A mnie nie Twoja zasady.
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
Albertus
Posty: 671
Rejestracja: 13 mar 2021, 9:27
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 73
Podziękowano: 106
Płeć:

Post

daniel pisze: 25 lis 2024, 22:14
Albertus pisze: 25 lis 2024, 20:10 Chodzi o zasadę.
A mnie nie Twoja zasady.
Czy możesz jaśniej wyrazić swoją myśl?
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 2460
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 500
Podziękowano: 948
Płeć:

Post

Albertus pisze: 25 lis 2024, 22:18
daniel pisze: 25 lis 2024, 22:14
Albertus pisze: 25 lis 2024, 20:10 Chodzi o zasadę.
A mnie nie Twoja zasady.
Czy możesz jaśniej wyrazić swoją myśl?
Albertus pisze: 25 lis 2024, 20:10
daniel pisze: 25 lis 2024, 8:25 Jesteś dla mnie Albertus nie jakaś osoba X. Poniekąd w jakimś sensie forumowym już się "znamy". Mógłbym nawet posunąć się do hipotezy, iż mamy pewną "forumową relację". Nie chodzi mi o to byś przyjął moją "prawdę" za swoją, a zastanowił się nad tym co za nią uważasz. Ale tak, uważam, że to będzie dla Ciebie dobre. Niczego Ci nie odmawiam. Nie mam takiej woli, władzy, prawa, możliwości.
W ogóle nie interesuje mnie w tej dyskusji to co myślisz o mnie.
Chodzi o zasadę.
Choć nie napisałem, co o Tobie myślę
Ty piszesz, że Cię to nie interesuje.
Chodzi Ci o jakieś zasady, które nie obchodzą mnie.
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 2460
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 500
Podziękowano: 948
Płeć:

Post

ja,kubek pisze: 25 lis 2024, 12:04 :-o :-? #-o

Ale pozniejsze wpisy, czymkolwiek by wedlug ciebie nie byly dotycza pytania do ksiedza.
Jak bede chcial pytac forumowiczow i z nimi dyskutowac szczegoly tematu- pytania, to napisze w innym dziale.

Ale skoro juz widze ze temat w calosci poszedl w offtopy i nadal wchodzi coraz bardziej w oftopy wazny dla mnie twmat, to zapytam ciebie osobiscie , bo widze ze nie pomijasz okazji do odpowiedzi w zadnym temacie, czy w Dz. 3 1-7 to co zrobil Sw. Piotr to byla wola Piotra? Nie chodzi mi tu o skutek tego co zrobil, tylko to co zrobil.

Dz 3. 1 Gdy Piotr i Jan wchodzili do świątyni na modlitwę o godzinie dziewiątej1, 2 wnoszono właśnie pewnego człowieka, chromego od urodzenia. Kładziono go codziennie przy bramie świątyni, zwanej Piękną2, aby wstępujących do świątyni, prosił o jałmużnę. 3 Ten zobaczywszy Piotra i Jana, gdy mieli wejść do świątyni, prosił ich o jałmużnę. 4 Lecz Piotr wraz z Janem przypatrzywszy się mu powiedział: 5 «Spójrz na nas!». A on patrzył na nich oczekując od nich jałmużny. 6 «Nie mam srebra ani złota - powiedział Piotr - ale co mam, to ci daję: W imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka, chodź!» 7 I ująwszy go za prawą rękę, podniósł go. A on natychmiast odzyskał władzę w nogach i stopach.
Moim zdaniem była to Boża Wola wypełniona przez Piotra. Czyż nie o to chodzi, by swą wolę "oddać" Ojcu przez Chrystusa w Duchu?
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
ja,kubek
Posty: 115
Rejestracja: 10 lis 2024, 12:01
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 44
Podziękowano: 5
Płeć:

Post

A w jaki sposob?
Jak oddasz, to jej nie masz, a jak nie masz to co oddasz? Bo by cokolwiek zrobic z Woli Boga, to musisz miec swoja wole, by wypelniac Wole Boga.
Twoje wyjasnienie to jak wyjasnianie jednej nowej teorii kolejna nowa teoria, bez rozumienia zadnej z nich.
Czy uwazsz ze Piotr w tym momencie byl pozbawiony swojej wolnej woli bo wczesniej oddal ja Bogu?
Ostatnio zmieniony 26 lis 2024, 0:08 przez ja,kubek, łącznie zmieniany 1 raz.