Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com

Obowiązkowa modlitwa codzienna

Tu możesz zadać nurtujące Cię pytania księdzu, który postara się rozwiać Twoje wątpliwości.
Regulamin forum
W tym dziale użytkownik zadaje pytania na które udzielają odpowiedzi kapłani
Juzer
Posty: 29
Rejestracja: 21 lis 2024, 9:50
Wyznanie: katolicyzm
Płeć:

Post

Zapytałbym o to na ogólnym, gdyby nie poniższa odpowiedź:
bramin pisze: 24 lis 2024, 18:46 Każda modlitwa jest dobra (chyba ze będziemy prosić o Boga o cos złego), nie ma lepszych czy gorszych, nie ma tez słabszych lub mocniejszych.
Modlitwa to nie magia, gdzie są słabsze lub mocniejsze zaklęcia.
która najbardziej dotyczy mojego pytania o modlitwę i o codzienną.
W świetle powyżej zacytowanej odpowiedzi odnoszę wrażenie, że nie różnicy między np. jedną modlitwą, a różańcem, pod względem prawdopodobieństwa jej wysłuchania i spełnienia prośby. Powstałoby wtedy pytanie, to po co odmawiać cały różaniec jak można tylko 1 modlitwę?
Kościół ma własny pogląd na różne sprawy i obowiązki wiernych.
I tak np. są przykazania kościelne. Jednak dużo ich nie ma i nie o wszystkim mówią.
Jak więc wygląda pogląd kościoła lub przynajmniej opinia własna księdza na temat modlitwy codziennej.
Ile razy dziennie i jaką modlitwę powinien odmówić katolik, żeby przyzwoicie uprawiać swoją wiarę?
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 975
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 335
Płeć:

Post

Juzer pisze: 24 lis 2024, 21:00 pod względem prawdopodobieństwa jej wysłuchania i spełnienia prośby.
Modlitwa to nie jest rachunek prawdopodobieństwa, gdzie na podstawie pewnych danych możesz wyliczyć czy zostaniesz wysłuchany.
Bóg udziela proszącemu czegoś jak chce i kiedy chce.
Juzer pisze: 24 lis 2024, 21:00 Ile razy dziennie i jaką modlitwę powinien odmówić katolik, żeby przyzwoicie uprawiać swoją wiarę?
Takie minimum to jest modlitwa na rozpoczęcie dnia i na zakończenie czyli modlitwa poranna i wieczorna. A jaka, to już Twoja sprawa.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Juzer
Posty: 29
Rejestracja: 21 lis 2024, 9:50
Wyznanie: katolicyzm
Płeć:

Post

bramin pisze: 25 lis 2024, 15:45 Takie minimum to jest modlitwa na rozpoczęcie dnia i na zakończenie czyli modlitwa poranna i wieczorna. A jaka, to już Twoja sprawa.
Dziękuję za informacje.
Modlę się zwykle 3 razy dziennie, rano, wieczorem i jeszcze w południe, więc lekka ulga, ale teraz na pewno mniej niż 2 nie będę.
Przyznam, że trochę dziwnie się czuję z tą dowolnością modlitwy od księdza.
Na pokucie człowiek podszedł, odmówił co ksiądz kazali i sumienie od razu lżejsze.
Przyjmę więc, że dobrze mówię jak mówiłem do tej pory.
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 975
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 335
Płeć:

Post

Juzer pisze: 25 lis 2024, 22:13 Przyznam, że trochę dziwnie się czuję z tą dowolnością modlitwy od księdza.
Dlaczego dziwnie się czujesz?
W Biblii mamy tyle modlitw m.in. psalmy, tyle wskazówek w jaki sposób możemy się modlić, wielu mistyków i świętych zostawiło nam także wiele modlitw i sposobów modlitwy, ze jest w czym wybierać.
Nie mówiąc już o tym, ze modlitwa to również moje własne słowa a także trwanie w obecności Boga bez słów.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Juzer
Posty: 29
Rejestracja: 21 lis 2024, 9:50
Wyznanie: katolicyzm
Płeć:

Post

Odmawiałem różne modlitwy ale czy się modliłem?
Najczęściej na pokucie dostaję jakąś litanię.
Nie znam słów na pamięć, modlitewnik ma małą czcionkę, noszę mocne okulary, wiersze plączą mi się i przeskakują.
Cała koncentracja idzie na poprawne przeczytanie, a gdzie tam modlitwa czy pokuta?
Jak spowiednik zestresuje porządnie ile razy człowiek nie pamiętał nawet, jaką litanię mu zadano i musiał mówić wszystkie.
Ciekawe czemu spowiednicy zadają takie modlitwy?
Znam 3 modlitwy od dziecka. Ich słowa maszerują równo same w moich myślach więc mogę spokojnie formułować i prośby i żal za grzechy przy okazji ich odmawiania.
Bo chyba na tym polega modlitwa?
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 975
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 335
Płeć:

Post

Nieśmiało przypominam, że w tym temacie i dziale zadajemy pytania do księdza :). Jeśli ktoś chciałby rozwinąć temat i dyskutować może założyć nowy temat w innym, odpowiednim dziale.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Juzer
Posty: 29
Rejestracja: 21 lis 2024, 9:50
Wyznanie: katolicyzm
Płeć:

Post

Chyba jakoś nie bardzo czuję ten temat dowolności modlitwy.
Ja rozumiem prośby do Boga, czy podziękowania, w modlitwach ale z respektem i szacunkiem.
Wszak do Boga się zwracamy a nie do kolegi.
Ale żeby tak rozmawiać sobie?
Co innego ksiądz. To jest człowiek Boga i mają tam jakieś swoje sprawy, nieznane zwykłym śmiertelnikom.
Dlatego ewentualne słowa księdza mogłyby być trochę inne. Może bardziej śmiałe czy otwarte.
Z drugiej strony czy ksiądz, po latach czy dekadach posługi może jeszcze zrozumieć zwykłego śmiertelnika,
który idzie całkiem po omacku tam, gdzie ksiądz już całkiem sporo dostrzega i zna Słowo Boże,
używa je i rozumie coraz lepiej jak mało kto?
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 975
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 335
Płeć:

Post

Juzer pisze: 29 lis 2024, 19:37 Ja rozumiem prośby do Boga, czy podziękowania, w modlitwach ale z respektem i szacunkiem.
A czy ja napisałem, ze możemy rozmawiać z Bogiem bez należytego szacunku?
Juzer pisze: 29 lis 2024, 19:37 Co innego ksiądz. To jest człowiek Boga i mają tam jakieś swoje sprawy, nieznane zwykłym śmiertelnikom.
Ty tez jesteś człowiekiem należącym do Boga. Różnimy się tylko tym, ze Bog dał nam inne zadania do wypełnienia. Mamy inne powołania.
Juzer pisze: 29 lis 2024, 19:37 Z drugiej strony czy ksiądz, po latach czy dekadach posługi może jeszcze zrozumieć zwykłego śmiertelnika,
Ja mam nadzieję, ze rozumiem "zwykłego śmiertelnika".
Juzer pisze: 29 lis 2024, 19:37 który idzie całkiem po omacku tam, gdzie ksiądz już całkiem sporo dostrzega i zna Słowo Boże,
Znam ludzi, którzy, moim zdaniem, znają Słowo Boze lepiej od niejednego księdza i co ważniejsze potrafią je zastosować w swoim życiu.
Ostatnio zmieniony 05 gru 2024, 15:36 przez bramin, łącznie zmieniany 1 raz.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Juzer
Posty: 29
Rejestracja: 21 lis 2024, 9:50
Wyznanie: katolicyzm
Płeć:

Post

Nie wiem jak to zacytować więc cytuję jak można, a ksiądz na pewno rozpozna kontekst.
Co innego ksiądz. To jest człowiek Boga i mają tam jakieś swoje sprawy, nieznane zwykłym śmiertelnikom.
Ty tez jesteś człowiekiem należącym do Boga. Różnimy się tylko tym, ze Bóg dał nam inne zadania do wypełnienia. Mamy inne powołania.
Przecież ksiądz całe swoje życie poświęcił tylko Bogu, więc nawet nie mam z czym tu startować.
Żyjemy w skrajnie różnych światach.
Nie mówiąc już o tym, ze modlitwa to również moje własne słowa a także trwanie w obecności Boga bez słów.
Myślę i myślę i tak jakoś mnie olśniewa.
Wy zatem tak się módlcie:
9 2 Ojcze nasz, który jesteś w niebie,
niech się święci imię Twoje!
10 Niech przyjdzie królestwo Twoje; niech Twoja wola spełnia się na ziemi, tak jak i w niebie.
11 Chleba naszego powszedniego3 daj nam dzisiaj;
12 i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili;
13 i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego!

Co wiemy o okolicznościach tych słow. Jezus miał chwilę zawahania i był kuszony.
Wydaje się, że powiedział tu tak jak człowiek, wg siebie.
My mam obowiązek miłować Boga ponad wszelki stan. I prosić.
Więc może Chrystusowa modlitwa dla dzisiejszego Kowalskiego powinna brzmieć tak:

Miłuję Cię Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci imię Twoje! Niech przyjdzie królestwo Twoje
i dalej proszę o to... przepraszam za to... i dziękuję za to...

My się przecież nie wahamy tak jak Jezus ani nikt oficjalnie nas nie kusił.
Musiałby ksiądz rozwinąć to:
Nie mówiąc już o tym, ze modlitwa to również moje własne słowa a także trwanie w obecności Boga bez słów.
Jakie to są księdza słowa o jak można trwać w w obecności Boga bez słów?
No niestety, ale w tym dziale ksiądz jest dla nas autorytetem i trzeba coś tu postanowić ;)
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 975
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 335
Płeć:

Post

Juzer pisze: 09 gru 2024, 18:28 Przecież ksiądz całe swoje życie poświęcił tylko Bogu, więc nawet nie mam z czym tu startować.
Żyjemy w skrajnie różnych światach.
A "zwykły" chrześcijanin nie powinien poświecić swojego życia Bogu? Mamy różne powołania, zadania, ale w taki samym stopniu, odpowiednio do swoich możliwości i warunków życia jesteśmy powołani do świętości.
Juzer pisze: 09 gru 2024, 18:28 My się przecież nie wahamy tak jak Jezus ani nikt oficjalnie nas nie kusił.
Nigdy nie miałeś wątpliwości, kryzysów, pokus, nie odczuwałeś zniechęcania, wypalenia itp.? Jeśli tak było to gratuluję.
Juzer pisze: 09 gru 2024, 18:28 Jakie to są księdza słowa o jak można trwać w w obecności Boga bez słów?
Jeśli modlitwa to kontakt z Bogiem, rozmowa z nim to nie musimy ciągle mówić, może warto Go słuchać i przyjmować Boze Słowo.
A dalszym etapem to już kontemplacja, trwanie w Bogu, "patrzenie" na Boga.
Juzer pisze: 09 gru 2024, 18:28 No niestety, ale w tym dziale ksiądz jest dla nas autorytetem
To nie moja wina, ze Administracja utworzyła taki dział :).
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Juzer
Posty: 29
Rejestracja: 21 lis 2024, 9:50
Wyznanie: katolicyzm
Płeć:

Post

bramin pisze: 12 gru 2024, 18:16 A "zwykły" chrześcijanin nie powinien poświecić swojego życia Bogu? Mamy różne powołania, zadania, ale w taki samym stopniu, odpowiednio do swoich możliwości i warunków życia jesteśmy powołani do świętości.
Fajnie to brzmi ale raczej tak nie jest.
Postrzegam siebie jako konsumenta grzechu, a księdza jako lekarza duszy i nie bardzo wiem, jak zmienić swoje zdanie w tej kwestii ani na jakie.
Wątpię, abym w sprawach wiary mógłbym się kiedyś równać księdzu.
bramin pisze: 12 gru 2024, 18:16 Nigdy nie miałeś wątpliwości, kryzysów, pokus, nie odczuwałeś zniechęcania, wypalenia itp.? Jeśli tak było to gratuluję.
Wątpliwości mam non stop. Pokusy rzadziej. Kryzysów raczej nie znam. Ale chyba nigdy szatan bezpośrednio tak mnie nie kusił jak Jezusa, żebym mógł wskazać z całą pewnością na jego sprawkę, a nie konsekwencję zakazanego owocu, przez którego jestem tu na ziemi, a nie w raju.
bramin pisze: 12 gru 2024, 18:16 Jeśli modlitwa to kontakt z Bogiem, rozmowa z nim to nie musimy ciągle mówić, może warto Go słuchać i przyjmować Boze Słowo.
A dalszym etapem to już kontemplacja, trwanie w Bogu, "patrzenie" na Boga.
Tylko jak rozpoznać, że to Bóg do mnie mówi, jeśli mówi On do ludzi?
W kwestii modlitwy to chyba jestem jakiś tępy ale jak na spokojnie to sobie jeszcze przemyślę, to może mi się to jakoś ułoży.
Widać niektóre sprawy wymagają więcej czasu.
bramin pisze: 12 gru 2024, 18:16 To nie moja wina, ze Administracja utworzyła taki dział :).
To nie wina ale zasługa, że ksiądz jest tu z nami i jest dla nas pomocą :)
Ostatnio zmieniony 13 gru 2024, 22:09 przez Juzer, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 975
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 335
Płeć:

Post

Juzer pisze: 13 gru 2024, 22:08 Fajnie to brzmi ale raczej tak nie jest.
Nie musisz się z tym zgadzać ale tak jest. Każdy bez wyjątku jest wezwany do naśladowania Jezusa i powołany do świętości.
Juzer pisze: 13 gru 2024, 22:08 Wątpię, abym w sprawach wiary mógłbym się kiedyś równać księdzu.
Sprawy wiary to nie teoria i wiedza książkowa ale praktyka dnia codziennego.
Juzer pisze: 13 gru 2024, 22:08 Wątpliwości mam non stop.
Tak jak każdy z nas.
Juzer pisze: 13 gru 2024, 22:08 Tylko jak rozpoznać, że to Bóg do mnie mówi, jeśli mówi On do ludzi?
Mówi do Ciebie przez innych ludzi, czasami przez różne wydarzenia, mówi kiedy czytasz lub słuchasz teksty Pisma Świętego, mówi tez przez głos Twojego sumienia itd.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Juzer
Posty: 29
Rejestracja: 21 lis 2024, 9:50
Wyznanie: katolicyzm
Płeć:

Post

bramin pisze: 14 gru 2024, 14:46
Juzer pisze: 13 gru 2024, 22:08 Wątpię, abym w sprawach wiary mógłbym się kiedyś równać księdzu.
Sprawy wiary to nie teoria i wiedza książkowa ale praktyka dnia codziennego.
Odpowiedzi księdza są podobne do moich, gdy nie chcę komuś powiedzieć niewygodnej prawdy.
Raczej nie wierzę w sukcesję apostolską z powodu mojego wyznania wiary: Stamtąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych.
Nie wierzę, że ksiądz jest w stanie odpuścić mi grzech, który zostanie wymazany na sądzie Chrystusowym.
Jednakże Biblia przynajmniej na początku dzieli ludzi na dwa rodzaje: na ludzi i kapłanów.
Oboje jak najbardziej homo sapiens, ale funkcja i odpowiedzialność wobec naszego Boga zgoła odmienna.
Zgodnie z tym ja jestem człowiekiem, a ksiądz kapłanem Boga.
Czy się mylę? Bo mam parę pytań ale nie wiem czy mogę księdza o nie zapytać?
Jakoś nie bardzo czuję, że ksiądz na pewno uświadamia sobie swoją funkcję pośród nas, zwykłych grzeszników.
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 975
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 335
Płeć:

Post

Juzer pisze: 22 gru 2024, 0:23 Odpowiedzi księdza są podobne do moich, gdy nie chcę komuś powiedzieć niewygodnej prawdy.
Jesteś jasnowidzem i czytasz w moich myślach?
Juzer pisze: 22 gru 2024, 0:23 Raczej nie wierzę w sukcesję apostolską z powodu mojego wyznania wiary: Stamtąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych.
A jaki to ma związek z zadawanymi przez Ciebie pytaniami?
Juzer pisze: 22 gru 2024, 0:23 Nie wierzę, że ksiądz jest w stanie odpuścić mi grzech, który zostanie wymazany na sądzie Chrystusowym.
Ja tez nie wierzę, ze ksiądz odpuszcza grzechy.
Juzer pisze: 22 gru 2024, 0:23 Jednakże Biblia przynajmniej na początku dzieli ludzi na dwa rodzaje: na ludzi i kapłanów.
Z tego wynika, ze mamy różne Biblie. Z mojej Biblii wynika, ze kapłani są takimi samymi ludźmi jak inni zwykli śmiertelnicy, różnica jest tylko taka, ze mają inne powołania.
Juzer pisze: 22 gru 2024, 0:23 Bo mam parę pytań ale nie wiem czy mogę księdza o nie zapytać?
Po to założono tutaj ten dział, abyś mógł zadawać pytania.
Juzer pisze: 22 gru 2024, 0:23 Jakoś nie bardzo czuję, że ksiądz na pewno uświadamia sobie swoją funkcję pośród nas, zwykłych grzeszników.
Nie znasz mnie, więc Twoje przemyślenia na ten temat są bezprzedmiotowe, tak samo z mojej strony to co ja czuję, myślę o Tobie tez nie miałoby sensu.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Juzer
Posty: 29
Rejestracja: 21 lis 2024, 9:50
Wyznanie: katolicyzm
Płeć:

Post

bramin pisze: 22 gru 2024, 17:15 Z tego wynika, ze mamy różne Biblie. Z mojej Biblii wynika, ze kapłani są takimi samymi ludźmi jak inni zwykli śmiertelnicy, różnica jest tylko taka, ze mają inne powołania.
Nie znasz mnie, więc Twoje przemyślenia na ten temat są bezprzedmiotowe, tak samo z mojej strony to co ja czuję, myślę o Tobie tez nie miałoby sensu.
Powtórzę może troszkę precyzyjniej: kapłani są takimi samymi ludźmi jak inni zwykli śmiertelnicy, może często lepszymi i mają inne powołania. Z prostym i niezbyt treściwym hasłem powołanie wiąże się jego wypełnienie, a tu różnice się mnożą.
Napiszę po chłopsku, z uwagi na to właśnie różne powołanie wydaje mi się, że choćbym nie wiem jak się starał to w modlitwie i sprawach wiary osiągnę co najwyżej zaawansowane amatorstwo, które nigdy nie dorówna profesjonalistom, jakimi są księża.
Założę się, że wszyscy lub znaczna większość jest o tym przekonana.
Nie wiem ile lat ksiądz pełni już posługę ale raczej na pewno ksiądz rozwinął swoją modlitwę na wyższy pozom od mojego.
Chyba, że przy tylu parafianach może jakoś ksiądz nie miał czasu tego przemyśleć.
W odpowiedziach księdza pojawiły się nowe dla mnie informacje ale trochę jakby zdawkowe.
Jakby była u księdza zasygnalizowana większa wiedza na ten temat.
Chciałbym wiedzieć, co mógłbym zrobić, żeby rozwinąć swoją modlitwę do poziomu podobnego do poziomu księdza.
Pewnie księdza poziomu raczej nie osiągnę i nie będę nawet aspirował, ale gdybym mógł coś polepszyć w moich modlitwach do Boga to byłbym bardzo wdzięczny za wskazówki.
Oczywiście jakby kiedyś ksiądz miał jakąś chwilkę, bo wiem że takich jak ja ma ksiądz setki albo jeszcze trudniejszych typów, a czasu mamy niestety tyle ile mamy.
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 975
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 335
Płeć:

Post

Juzer pisze: 23 gru 2024, 8:28 kapłani są takimi samymi ludźmi jak inni zwykli śmiertelnicy,
Tak, są takimi samymi ludźmi.
Juzer pisze: 23 gru 2024, 8:28 może często lepszymi i mają inne powołania.
Mają inne powołania ale nie nie oznacza to, ze z automatu są lepszymi ludźmi
Juzer pisze: 23 gru 2024, 8:28 wydaje mi się, że choćbym nie wiem jak się starał to w modlitwie i sprawach wiary osiągnę co najwyżej zaawansowane amatorstwo,
W modlitwie i sprawach wiary ważne jest nasze zaangażowanie a reszta to sprawa Pana Boga, który według swojej woli udziela nam swojej łaski.
Juzer pisze: 23 gru 2024, 8:28 które nigdy nie dorówna profesjonalistom, jakimi są księża.
To nie jest matematyka, tego nie da się zmierzyć, historia pokazuje, ze wielu zwykłych ludzi, niewykszatłconych, prostych, niepiśmiennych, osiągnęło wyżyny świętości, o których wielu księży mogłoby tylko pomarzyć.
Juzer pisze: 23 gru 2024, 8:28 Chciałbym wiedzieć, co mógłbym zrobić, żeby rozwinąć swoją modlitwę do poziomu podobnego do poziomu księdza.
1. Modlitwa w jakiejkolwiek formie
2. Czytanie i rozważanie Pisma Świętego oraz wprowadzanie w życie tego co przeczytałeś i usłyszałeś.
3. Szukanie woli Bożej w swoim życiu.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11