Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com
Niepokój
-
Quinque
- Posty: 141
- Rejestracja: 27 cze 2023, 3:03
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3
- Podziękowano: 5
- Płeć:
Cały czas dręczą mnie myśli żeby wracać do poprzednich sowiedzi. Że nie podałem istotnych szczegółów. Ostatnio (z miesiąc temu) powtórzyłem grzech który już spowiadałem (4 raz z niego się spowiadalem) i wtedy cieszyłem się że dobrze się wypowiadałem(ale znowu zaczęły mnie dręczyć wątpliwości że podałem za mało szczegółów). Księża mówili mi żeby nie wracać do przeszłości, żeby zostawić to Jezusowej miłości(o ile dobrze pamiętam). Ale wciąż dręczy mnie ten niepokoj. Czy mam się spowiadać tylko z grzechów od ostatniej spowiedzi? Dręczą mnie natrętne myśli że popełnię spowiedź swiętokradzką. Moje spowiedzi wyglądają tak że wyspwoaidam się z czegoś, a przy następnej spowiedzi odpowiadam jakiś aspekty grzechu co mnie zaczął dręczyć (trochę jak na terapi jakiejś)
-
Magnolia
- Posty: 10170
- Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3836
- Podziękowano: 4107
- Płeć:
@Quinque konfesjonał to nie jest terapia. Tu masz wyznać grzech i przyjąć do serca Boże miłosierdzie.
A Twoje problemy już mocno wykraczają poza problemy duchowe.
Nie przyjmujesz Miłosierdzia... ale że co - Ty wiesz lepiej niż Jezus czy masz ciągle te grzechy na sumieniu czy nie masz? Jezus odpuścił, zapomniał, utonęły w Jego miłosierdziu a Ty sobie je wciąż wyrzucasz?!
Popatrz na to z perspektywy Jezusa, patrzy jak się męczysz czymś czego już dawno nie ma...
Jeżeli dręczą cię myśli ... Jeżeli masz potrzebę skrajnego perfekcjonizmu czy skrajnej pewności to chyba już trzeba udać się do psychiatry... szkoda się męczyć...
Jezus nas do wolności wyswobodził, a Ty żyjesz w zniewoleniu myśli natrętnych...
podejmij leczenie, bo szkoda twojego życia...
A Twoje problemy już mocno wykraczają poza problemy duchowe.
Nie przyjmujesz Miłosierdzia... ale że co - Ty wiesz lepiej niż Jezus czy masz ciągle te grzechy na sumieniu czy nie masz? Jezus odpuścił, zapomniał, utonęły w Jego miłosierdziu a Ty sobie je wciąż wyrzucasz?!
Popatrz na to z perspektywy Jezusa, patrzy jak się męczysz czymś czego już dawno nie ma...
Jeżeli dręczą cię myśli ... Jeżeli masz potrzebę skrajnego perfekcjonizmu czy skrajnej pewności to chyba już trzeba udać się do psychiatry... szkoda się męczyć...
Jezus nas do wolności wyswobodził, a Ty żyjesz w zniewoleniu myśli natrętnych...
podejmij leczenie, bo szkoda twojego życia...
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
