Dzien dobry. Jestem jednostka zyjaca w niechcianym celibacie. Po prostu niechciany celibat! Bezposrednio! Teraz z perspektywy czasu widze ze tak mialo sie to skonczyc. Zdziwiony na pewno tym nie jestem. Czyli tym, ze wyladowalem w niechcianym celibacie.
W wieku 5 lat postawiono mi diagnoze ze spektrum autyzmu. Rodzice z braku wiedzy uznali ze bedzie lepiej zamiesc to pod dywan i zyc tak jakby diagnozy nie bylo. I tyle! Wiecej dodawac nie trzeba. Kazdy wie jak konczy 80 % ludzi z niezadbanym autyzmem... Nie jest moj obowiazek tlumaczyc jak funkcjonuje mozg autystyczny. Jak ktos tego nie wie to niech zignoruje ten post, bo to znaczy ze nie jest dla niego. Nie chce wchodzic w konwersacje z neurotypowymi ignorantami!
Nisky status spoleczny. Nie interesuje mnie zycie "sredniokrajowe" poniewaz mam wyzsze iq niz wiekszosc spoleczenstwa. Nie pojde na randke swiecic twarza jako kierowca, listonorz, magazynier, recepcjonista, malarz, tynkarz, murarz, akrobata... I w zwiazku z tym nie mam dostepu do rozeznania czy jestem powolany do zycia malzenskiego. Bo jak? Zeby wyjsc do ludzi to trzeba byc Kims, przez duzej K, w tym swiecie. Czyli wyglad, kasa, intelekt/wyksztalcenie musi byc na "topie". 10 na 10! Mi brakuje kasy i dowodu na wysoki intelekt. I piszac kasy to mam na mysli kasy, a nie dochod sredniokrajowy czy nie wiadomo co tam jeszcze wymysla... jakies renty nie renty, zasilki...
Z Panem Bogiem. Dziekuje za wysluchanie.
Dodano po 15 minutach 42 sekundach:
Oczywiscie musze dodac ze jako katolik nie pojde na jakies panie lekkiego obyczaju, ani nie mam zamiaru wchodzic w interakcje z jakimis kochankami. Jedynie malzenstwo wchodzi w gre aby przerwac ten niechciany celibat. Ale niestety nie mam do niego dostepu z wymienionych wyzej przyczyn.
Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com
Onienie-niechciany celibat???
-
Wilczyca z Gubbio
- Posty: 168
- Rejestracja: 04 sie 2024, 9:57
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 12
- Podziękowano: 67
- Płeć:
Sam sobie wymyślasz przeszkody. I albo wynika to z Twojego zaburzonego sposobu postrzegania świata, albo nakarmiłeś się nieodpowiednimi treściami (propagowanymi najczęściej przez mężczyzn, którzy również nie mogą sobie nikogo znaleźć i koniecznie muszą poszukać winnego).
Jak dla mnie brzmisz tak, jak ktoś, kto chce wziąć ślub tylko po to, by móc współżyć. To bardzo egoistyczna motywacja, a w dodatku mam wrażenie, że nie do końca zdajesz sobie sprawę z tego, czym w ogóle jest powołanie do małżeństwa.
Na Twoim miejscu zaczęłabym od zadbania o siebie i pracy nad sobą u specjalisty, który pomoże Ci lepiej funkcjonować z autyzmem. Jeśli chcesz rozeznawać powołanie, to trzeba przede wszystkim określić pewne priorytety.
Jak dla mnie brzmisz tak, jak ktoś, kto chce wziąć ślub tylko po to, by móc współżyć. To bardzo egoistyczna motywacja, a w dodatku mam wrażenie, że nie do końca zdajesz sobie sprawę z tego, czym w ogóle jest powołanie do małżeństwa.
Na Twoim miejscu zaczęłabym od zadbania o siebie i pracy nad sobą u specjalisty, który pomoże Ci lepiej funkcjonować z autyzmem. Jeśli chcesz rozeznawać powołanie, to trzeba przede wszystkim określić pewne priorytety.
-
wXlfX
- Posty: 59
- Rejestracja: 02 lut 2021, 17:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 9
- Podziękowano: 10
Można wiele tu by pisać, ale w skrócie : "takie życie".
Zginęło kilkadziesiąt palestyńskich dzieci. Też mogli się urodzić jako dzieci bogatych rodzin w Ameryce i sobie żyć swawolnie, a przeżyli horror, finalnie umarli w zapomnieniu.
Ty masz takie życie jakie masz i tyle.
Co do autyzmu to wiem, że Rekkles go ma, co nie przeszkodziło mu zostać jednym z najbardziej popularnych na świecie graczy LoLa.
Zginęło kilkadziesiąt palestyńskich dzieci. Też mogli się urodzić jako dzieci bogatych rodzin w Ameryce i sobie żyć swawolnie, a przeżyli horror, finalnie umarli w zapomnieniu.
Ty masz takie życie jakie masz i tyle.
Co do autyzmu to wiem, że Rekkles go ma, co nie przeszkodziło mu zostać jednym z najbardziej popularnych na świecie graczy LoLa.
Son de cristal toda' tus lágrimas
-
onie
- Posty: 16
- Rejestracja: 08 sty 2025, 14:03
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękowano: 1
No nawet trafna odpowiedz. W duzej mierze przynajmniej. Ale nie zgodze sie z tym, ze sa to tresci "propagowane najczesciej przez mezczyzn podobnych do mnie", lecz przez cale spoleczenstwo. Niech bedzie subtelnie. Wystarczy. I nawet w Kosciele. Nawet w Kosciele...
Dodano po 3 minutach 14 sekundach:
Dodano po 14 minutach 38 sekundach:
@Wilczyca z Gubbio A na czym polega powolanie do malzenstwa? Tak po czystokatolicku.
Dodano po 3 minutach 14 sekundach:
Zgadza sie. Ale ciezko porownywac zycie do zycia. Chory pewnie by chcial byc na moim miejscu, palestynczyk czy somalijczyk tez. Ale to nie zmienia faktu ze niechciany celibat tez nie jest smieszny. Napisalem tez ze 80% zle konczy. Messi prawdopobnie tez ma syndrom aspergera. A Elon Musk? Podobno tezwXlfX pisze: 10 sty 2025, 19:12 Można wiele tu by pisać, ale w skrócie : "takie życie".
Zginęło kilkadziesiąt palestyńskich dzieci. Też mogli się urodzić jako dzieci bogatych rodzin w Ameryce i sobie żyć swawolnie, a przeżyli horror, finalnie umarli w zapomnieniu.
Ty masz takie życie jakie masz i tyle.
Co do autyzmu to wiem, że Rekkles go ma, co nie przeszkodziło mu zostać jednym z najbardziej popularnych na świecie graczy LoLa.
Dodano po 14 minutach 38 sekundach:
@Wilczyca z Gubbio A na czym polega powolanie do malzenstwa? Tak po czystokatolicku.
Ostatnio zmieniony 10 sty 2025, 19:17 przez onie, łącznie zmieniany 1 raz.
Socjal media kreują taki obraz świata, jaki opisujesz. Nie masz kasy i wyglądu to nie żyjesz. Większość ludzi jest przeciętnego wyglądu i bez wysokiego statusu społecznego i jakoś zakładają rodziny i są szczęśliwi.
-
Wilczyca z Gubbio
- Posty: 168
- Rejestracja: 04 sie 2024, 9:57
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 12
- Podziękowano: 67
- Płeć:
@onie , a kto w Kościele twierdzi, że aby założyć rodzinę, musisz być Kimś? Znajdź mi księdza, który odmówi udzielenia sakramentu małżeństwa mężczyźnie, który jest malarzem pokojowym. Czekam.
Celem małżeństwa jest natomiast dobro małżonków i zrodzenie i wychowanie potomstwa. Na moje obecnie nie byłbyś w stanie udźwignąć konieczności utrzymania rodziny i wychowania dzieci, bo w pierwszej kolejności musisz popracować nad sobą.
Celem małżeństwa jest natomiast dobro małżonków i zrodzenie i wychowanie potomstwa. Na moje obecnie nie byłbyś w stanie udźwignąć konieczności utrzymania rodziny i wychowania dzieci, bo w pierwszej kolejności musisz popracować nad sobą.
-
onie
- Posty: 16
- Rejestracja: 08 sty 2025, 14:03
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękowano: 1
@Wilczyca z Gubbio To znajdz mi kobiete katoliczke ktora by sie chciala ze mna ozenic gdybym jej powiedzial ze pracuje w mcdonaldzie czy rozwoze jedzenie. Albo inna praca tego typu. Tez czekam
Mysle ze jakbym zarabial z 30 tys na reke w polskich zlotowkach, bez pracowania ponad sily/czas, to bylbym w stanie utrzymac rodzine i wychowac dzieci. Zawodowy pilkarz, youtuber, influencer, aktor i nie wiadomo kto jeszcze nie utrzyma rodziny?
Mysle ze jakbym zarabial z 30 tys na reke w polskich zlotowkach, bez pracowania ponad sily/czas, to bylbym w stanie utrzymac rodzine i wychowac dzieci. Zawodowy pilkarz, youtuber, influencer, aktor i nie wiadomo kto jeszcze nie utrzyma rodziny?
Ostatnio zmieniony 10 sty 2025, 20:02 przez onie, łącznie zmieniany 2 razy.
-
Wilczyca z Gubbio
- Posty: 168
- Rejestracja: 04 sie 2024, 9:57
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 12
- Podziękowano: 67
- Płeć:
@onie , ja byłam w bliższej relacji z mężczyzną bezrobotnym, kobiety w rodzinie wyszły za pracowników fizycznych bez studiów wyższych. I ręczę, że nie one jedyne.
Stawiasz sobie absurdalne wymagania. Ludzie wokół Ciebie biorą ślub tylko wtedy, kiedy zarabiają 30 tysięcy na rękę? Nie chodzi o to, żebyś jako mąż był bogaty, ale żebyś był zaradny. Może się zdarzyć, że np. żona po ciąży straci pracę (dość częsty niestety scenariusz, żyjemy w kraju, w którym pracodawcy lubią karać kobiety za rodzenie dzieci) albo Wasze dziecko urodzi się niepełnosprawne i utrzymanie rodziny spadnie na Twoje barki.
Stawiasz sobie absurdalne wymagania. Ludzie wokół Ciebie biorą ślub tylko wtedy, kiedy zarabiają 30 tysięcy na rękę? Nie chodzi o to, żebyś jako mąż był bogaty, ale żebyś był zaradny. Może się zdarzyć, że np. żona po ciąży straci pracę (dość częsty niestety scenariusz, żyjemy w kraju, w którym pracodawcy lubią karać kobiety za rodzenie dzieci) albo Wasze dziecko urodzi się niepełnosprawne i utrzymanie rodziny spadnie na Twoje barki.
-
wXlfX
- Posty: 59
- Rejestracja: 02 lut 2021, 17:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 9
- Podziękowano: 10
No jakby nie patrzeć to w porównaniu do innych problemów jednak "niechciany celibat" brzmi trochę śmiesznie. xd
Ogólnie w obecnych warunkach jakie panują w Polsce zakładanie rodziny to absurdalny pomysł. Przysporzył byś sobie jedynie zbędnego problemu. Paradoksalnie jak ktoś niewierzący i żyje sobie na kocią łapę to ma lepiej bo zawsze można "uciec" od problemu.
Wszystko drogie, mieszkania nie kupisz, ani nic. Nawet ci co dużo zarabiają to i tak w dużym mieście jak warszawa nie wiele daje.
Zresztą zakładanie rodziny w twoim wypadku jest niebezpieczne bo dziecko może też mieć autyzm i nie że cię atakuje czy coś sam nie chciałbym przekazywać dziecku swoich żadnych genów. Jestem bardziej antynatalistą.
Ogólnie w obecnych warunkach jakie panują w Polsce zakładanie rodziny to absurdalny pomysł. Przysporzył byś sobie jedynie zbędnego problemu. Paradoksalnie jak ktoś niewierzący i żyje sobie na kocią łapę to ma lepiej bo zawsze można "uciec" od problemu.
Wszystko drogie, mieszkania nie kupisz, ani nic. Nawet ci co dużo zarabiają to i tak w dużym mieście jak warszawa nie wiele daje.
Zresztą zakładanie rodziny w twoim wypadku jest niebezpieczne bo dziecko może też mieć autyzm i nie że cię atakuje czy coś sam nie chciałbym przekazywać dziecku swoich żadnych genów. Jestem bardziej antynatalistą.
Son de cristal toda' tus lágrimas
-
Wilczyca z Gubbio
- Posty: 168
- Rejestracja: 04 sie 2024, 9:57
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 12
- Podziękowano: 67
- Płeć:
Niewierzący żyjący na kocią łapę ma lepiej? Serio zazdrościsz mu, że może w każdej chwili "uciec" od problemu? Odpowiedzialność za rodzinę jest dla Ciebie "problemem"?
Ludzie normalnie biorą śluby i kupują mieszkania, można też zdecydować się na mieszkanie pod jednym dachem z teściami, o ile są w porządku.
Ludzie normalnie biorą śluby i kupują mieszkania, można też zdecydować się na mieszkanie pod jednym dachem z teściami, o ile są w porządku.
-
onie
- Posty: 16
- Rejestracja: 08 sty 2025, 14:03
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękowano: 1
@wXlfX autyzm w postaci "dawnego" aspergera moze byc ogromną zaletą pod warunkiem ze jest odpowiednio zadbany. Wiedziałbym jak nakierowywac dziecko z autyzmem ze wzgledu na doswiadczenia. Moj tata ma niezdiagnozowany autyzm i nie wiedzial. Asperger bardzo często idzie w parze z wysokim intelektem. Byłem bez porównania najmądzrzejszy wsród rówieśników w klasie do czasow gdy sie zaczely prace grupowe, imprezki, studniowki. Wtedy rzuciłem nauke. I fakt, troche teraz otępiałem ale szybko bym se wszystko przypomniał. Wielu ludzi ktorych znałem z intelektem troche powyżej granicy upośledzenia jest teraz bogatszych ode mnie. Przeciez nie pojde do jakies pracy gdzie szef jest głupszy ode mnie. No Ludzie Kochani... bądźmy poważni!
I niechciany celibat to dość poważny problem. Można przez to porządnie zwariować
Dodano po 22 minutach 49 sekundach:
Ale noooooo, tak jak piszesz. W Polsce, czy gdziekolwiek indziej, za srednia krajowa sie rodziny nie postawi w dzisiejszych czasach.
I niechciany celibat to dość poważny problem. Można przez to porządnie zwariować
Dodano po 22 minutach 49 sekundach:
Ale noooooo, tak jak piszesz. W Polsce, czy gdziekolwiek indziej, za srednia krajowa sie rodziny nie postawi w dzisiejszych czasach.
Ostatnio zmieniony 10 sty 2025, 22:16 przez onie, łącznie zmieniany 1 raz.
-
wXlfX
- Posty: 59
- Rejestracja: 02 lut 2021, 17:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 9
- Podziękowano: 10
@Wilczyca z Gubbio
Teraz człowiek może się tyle historii dziwnych nasłuchać i na oglądać, że zaczyna się wydawać jakoby życie na kocią łapę było o wiele bezpieczniejsze.
@onie no niestety, życie to nie historię z bajek Disneya. Najgorszy debil bez empatii może mieć świetne dorosłe życie przez to jaki jest i jak umie iść po trupach, a ten który miał od początku źle to potem ma zazwyczaj jeszcze gorzej. W życiu niestety rządzi prawo siły.
Ale wiesz, złe, niesatysfakcjonujące życie to z jednej strony przekleństwo, a z drugiej błogosławieństwo. Możesz stawać się dzięki temu bardziej empatyczny, rozumieć ludzi w podobnych sytuacjach itd.
A co do autyzmu i inteligencji to polecam k-dramę "Niezwykła prawniczka Woo", to coś pięknego.
Nigdy bym serialu nie obejrzał, ale k-dramy to co innego, poruszają wiele tematów i problemów. Tak jak tu, piękna Park Eun Bin wciela się w postać geniuszki z autyzmem, której udaje się zostać prawnikiem. Co ciekawe główna bohaterka długi czas przygotowywała się do roli przez lektury, konsultacje z ekspertami, a także rozmowy z osobami z autyzmem.
Nie chce spoilerować, ale naprawdę warto obejrzeć, dosłownie można się zakochać. Szczególnie wątek miłosny się mi podobał jak Lee Jun-ho (którego gra Kang Tae-oh, obok Woo Young-woo moja ulubiona postać) się w niej zakochał i tak naprawdę uczył się ją kochać wraz z jej autyzmem.
Jako, że sam masz autyzm to myślę, że wciągnęło by cię i też sam byś trochę się "uspokoił" bo wiele jest tam problemów poruszonych, które Ciebie też prawdopodobnie dotyczą.
Teraz człowiek może się tyle historii dziwnych nasłuchać i na oglądać, że zaczyna się wydawać jakoby życie na kocią łapę było o wiele bezpieczniejsze.
@onie no niestety, życie to nie historię z bajek Disneya. Najgorszy debil bez empatii może mieć świetne dorosłe życie przez to jaki jest i jak umie iść po trupach, a ten który miał od początku źle to potem ma zazwyczaj jeszcze gorzej. W życiu niestety rządzi prawo siły.
Ale wiesz, złe, niesatysfakcjonujące życie to z jednej strony przekleństwo, a z drugiej błogosławieństwo. Możesz stawać się dzięki temu bardziej empatyczny, rozumieć ludzi w podobnych sytuacjach itd.
A co do autyzmu i inteligencji to polecam k-dramę "Niezwykła prawniczka Woo", to coś pięknego.
Nie chce spoilerować, ale naprawdę warto obejrzeć, dosłownie można się zakochać. Szczególnie wątek miłosny się mi podobał jak Lee Jun-ho (którego gra Kang Tae-oh, obok Woo Young-woo moja ulubiona postać) się w niej zakochał i tak naprawdę uczył się ją kochać wraz z jej autyzmem.
Jako, że sam masz autyzm to myślę, że wciągnęło by cię i też sam byś trochę się "uspokoił" bo wiele jest tam problemów poruszonych, które Ciebie też prawdopodobnie dotyczą.
Son de cristal toda' tus lágrimas
-
onie
- Posty: 16
- Rejestracja: 08 sty 2025, 14:03
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękowano: 1
@wXlfX Ale mowienie by sie nie rozmnazac jako autysta jest bez sensu. To tez bym mial mowic ze ktos z niska inteligencja mialby sie nie rozmnazac? Albo biedni?
Nie chce sie pocieszac tym ze komus tez nie wyszlo. Nigdy nie slyszalem o jakies takiej wspolnocie nieudacznikow, gdzie mozna by bylo sie spotkac i wylac swoje zale. Zycie w niechcianym celibacie wiaze sie z ogromna frustracja. Niestety czuje tez ze mnie twarda reka prawa koscielnego trzyma na smyczy bo ani sie ozenic ani znalesc kochanki bo grzech. Czyli uzaleznienie od masturbacji. I co dalej? medyczna kastracja by nie grzeszyc? Wiem ze w malzenstwie jeszcze latwiej zgrzeszyc seksualnie niz poza nim ale mimo wszystko
Nie chce sie pocieszac tym ze komus tez nie wyszlo. Nigdy nie slyszalem o jakies takiej wspolnocie nieudacznikow, gdzie mozna by bylo sie spotkac i wylac swoje zale. Zycie w niechcianym celibacie wiaze sie z ogromna frustracja. Niestety czuje tez ze mnie twarda reka prawa koscielnego trzyma na smyczy bo ani sie ozenic ani znalesc kochanki bo grzech. Czyli uzaleznienie od masturbacji. I co dalej? medyczna kastracja by nie grzeszyc? Wiem ze w malzenstwie jeszcze latwiej zgrzeszyc seksualnie niz poza nim ale mimo wszystko
-
Magnolia
- Posty: 10171
- Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3836
- Podziękowano: 4107
- Płeć:
@onie pomyśl chwilę. Twój tata założył rodzinę, choć nie był zdiagnozowany i nie wiedział z czym się zmaga... pracuje? pewnie tak, bo jak by was utrzymał...
Jak żyli ludzie z autyzmem wcześniej, zanim autyzm został zbadany i wypracowano terapię aby pomagać dobrze funkcjonować ludziom z takim funkcjonowaniem mózgu? Może byli niezrozumiani przez innych, ale żyli, pracowali, funkcjonowali, rozmnażali i żenili się.... a więc diagnoza nie stanowi o tym kim ktoś jest.
Ty znasz swoją diagnozę i jakoś nie usprawniło ci to życia, bo w pewnym sensie się załamałeś gdy przyszły problemy, które cię przerażały.
Skoro myślisz o małżeństwie, a konkretniej o współżyciu, to domyślam się ze jesteś dorosły, ale na czym ta dorosłość polega w tej chwili wg ciebie? za co bierzesz odpowiedzialność?
do pracy nie pójdziesz, bo brzydzą cię zajęcia fizyczne, albo niskie IQ pracodawcy? przepraszam, że ci to uświadomię: ale to są wymówki! Pracownicy typu złota rączka są bardzo potrzebni i mają terminy zajęte na kilka miesięcy i mało nie biorą za swoje usługi. Praca taka jest w cenie. a już na pewno umożliwiłaby ci podjęcie terapii i dokształcenie się. Mało tego jest mnóstwo zawodów gdzie można pracować w pojedynkę, na osobności, przy niewielkiej interakcji z pracodawcą/klientem.
I nie słyszałam o tym aby w społeczeństwie legitymować się wynikiem testu na IQ jako warunku podjęcia pracy czy pójścia na randkę.
Ludzie nie są diagnozą, ani ilorazem inteligencji. Ludzie mają wartość tacy jacy są. To czy będziesz miał dobre życie zależy tylko teraz od ciebie.
Każdy z którymi tu rozmawiasz ma jakiś problem, który go przeraża, z którym się zmaga, który mu utrudnia życie. Ale właśnie to że podjął zmaganie/wyzwanie to daje mu poczucie sensu życia. I naprawdę nikt z nas na ziemi nie ma bajecznie kolorowego życia, bo wszyscy mamy taką samą słabość do grzechu, narażeni jesteśmy na choroby i zło ze strony innych.
Może nie trać życia na użalanie się nad sobą, tylko podejmij wyzwanie - żyj najlepiej jak umiesz - zostań najlepszą wersją siebie.
Wyszłam za mąż za biednego studenta z zadłużonym mieszkaniem, który pracował na zmiany w firmie usługowej 24/7, jako obsługa kserokopiarki. Ja sama miałam poważne problemy zdrowotne które ciągnęły się ze 20 lat wspólnego życia. Marudziłam i złościłam się na uczelnię, która nie zadbała o nasze uprawnienia z 15 lat, aż w końcu dojrzałam do podjęcia kursów i studiów podyplomowych, które uzupełniły moje uprawnienia i robię to co chciałam robić od zawsze, czyli pomagać parom małżeńskim.
najlepsze moje lata życia nastąpiły dopiero po 40 roku życia, kiedy zaczęłam sama decydować o swoim życiu - brać za nie odpowiedzialność. A teraz kiedy mam 50 czuję się jeszcze lepiej, choć świat ciągle mi próbuje udowodnić, ze mało jestem warta... już mnie to nie łamie.
Dobrze że nie miałam takich założeń jak Ty, że muszę znaleźć faceta z kasą... do tej pory nie mam takich znajomych, którzy by tak zarabiali jak piszesz...
Weryfikuj to co myślisz, a nie ulegaj sugestiom świata/społeczeństwa.
Skoro jesteś wyjątkowy to żyj wyjątkowo i oryginalnie!
Jak żyli ludzie z autyzmem wcześniej, zanim autyzm został zbadany i wypracowano terapię aby pomagać dobrze funkcjonować ludziom z takim funkcjonowaniem mózgu? Może byli niezrozumiani przez innych, ale żyli, pracowali, funkcjonowali, rozmnażali i żenili się.... a więc diagnoza nie stanowi o tym kim ktoś jest.
Ty znasz swoją diagnozę i jakoś nie usprawniło ci to życia, bo w pewnym sensie się załamałeś gdy przyszły problemy, które cię przerażały.
Skoro myślisz o małżeństwie, a konkretniej o współżyciu, to domyślam się ze jesteś dorosły, ale na czym ta dorosłość polega w tej chwili wg ciebie? za co bierzesz odpowiedzialność?
do pracy nie pójdziesz, bo brzydzą cię zajęcia fizyczne, albo niskie IQ pracodawcy? przepraszam, że ci to uświadomię: ale to są wymówki! Pracownicy typu złota rączka są bardzo potrzebni i mają terminy zajęte na kilka miesięcy i mało nie biorą za swoje usługi. Praca taka jest w cenie. a już na pewno umożliwiłaby ci podjęcie terapii i dokształcenie się. Mało tego jest mnóstwo zawodów gdzie można pracować w pojedynkę, na osobności, przy niewielkiej interakcji z pracodawcą/klientem.
I nie słyszałam o tym aby w społeczeństwie legitymować się wynikiem testu na IQ jako warunku podjęcia pracy czy pójścia na randkę.
Ludzie nie są diagnozą, ani ilorazem inteligencji. Ludzie mają wartość tacy jacy są. To czy będziesz miał dobre życie zależy tylko teraz od ciebie.
Każdy z którymi tu rozmawiasz ma jakiś problem, który go przeraża, z którym się zmaga, który mu utrudnia życie. Ale właśnie to że podjął zmaganie/wyzwanie to daje mu poczucie sensu życia. I naprawdę nikt z nas na ziemi nie ma bajecznie kolorowego życia, bo wszyscy mamy taką samą słabość do grzechu, narażeni jesteśmy na choroby i zło ze strony innych.
Może nie trać życia na użalanie się nad sobą, tylko podejmij wyzwanie - żyj najlepiej jak umiesz - zostań najlepszą wersją siebie.
Wyszłam za mąż za biednego studenta z zadłużonym mieszkaniem, który pracował na zmiany w firmie usługowej 24/7, jako obsługa kserokopiarki. Ja sama miałam poważne problemy zdrowotne które ciągnęły się ze 20 lat wspólnego życia. Marudziłam i złościłam się na uczelnię, która nie zadbała o nasze uprawnienia z 15 lat, aż w końcu dojrzałam do podjęcia kursów i studiów podyplomowych, które uzupełniły moje uprawnienia i robię to co chciałam robić od zawsze, czyli pomagać parom małżeńskim.
najlepsze moje lata życia nastąpiły dopiero po 40 roku życia, kiedy zaczęłam sama decydować o swoim życiu - brać za nie odpowiedzialność. A teraz kiedy mam 50 czuję się jeszcze lepiej, choć świat ciągle mi próbuje udowodnić, ze mało jestem warta... już mnie to nie łamie.
Dobrze że nie miałam takich założeń jak Ty, że muszę znaleźć faceta z kasą... do tej pory nie mam takich znajomych, którzy by tak zarabiali jak piszesz...
Weryfikuj to co myślisz, a nie ulegaj sugestiom świata/społeczeństwa.
Skoro jesteś wyjątkowy to żyj wyjątkowo i oryginalnie!
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
-
Wilczyca z Gubbio
- Posty: 168
- Rejestracja: 04 sie 2024, 9:57
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 12
- Podziękowano: 67
- Płeć:
Kościół Ci niczego nie zabrania po złości, tylko stawia przed Tobą takie same wymagania, jak przed innymi wiernymi, czyli troszczy się o to, byś nie popadł w grzech i nie znalazł w nim upodobania. Mam wrażenie, że oczekujesz od innych wyjątkowego, specjalnego traktowania (bo przecież jesteś lepszy, inteligentniejszy, jesteś w trudniejszej sytuacji), jednocześnie odmawiając pracy nad sobą. I znowu wracamy do punktu wyjścia, w którym sugerujesz, że małżeństwo jest Ci potrzebne jedynie do zaspokojenia seksualnego. Ani razu nie wspomniałeś o miłości względem potencjalnej żony ani o budowaniu czegoś razem, wygląda na to, że jedyną Twoją motywacją jest seks.
Przychodzisz i żądasz, a jak nie dostajesz tego, na czym Ci zależy, tupiesz nogą. Zachowujesz się jak dziecko, a nie jak dorosły, a małżeństwo jest dla ludzi odpowiednio dojrzałych.
Przychodzisz i żądasz, a jak nie dostajesz tego, na czym Ci zależy, tupiesz nogą. Zachowujesz się jak dziecko, a nie jak dorosły, a małżeństwo jest dla ludzi odpowiednio dojrzałych.
-
onie
- Posty: 16
- Rejestracja: 08 sty 2025, 14:03
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękowano: 1
Nie, po prostu nie poniże sie do tego stopnia by żyć jak przeciętniak. A mniej mądrzy neurotypowi swoją wygadaną jadaczką skończą studia, nie mowiac juz o innych dużo wiekszych osiagnieciach. To jest poniżej mojej godności.
Nie wyobrażam sobie zycia po czterdziestce. Co z tego ze cos osiagne na stare lata. Z zakolami jako 40 latek pójde żony szukać?
Dodano po 5 minutach 36 sekundach:
Chyba tylko pozostało się uzalac i lamentować.
"wygadaną jadaczką"? Po co takie słownictwo?
Większy szacunek do innych ludzi dawaj.
Dominik
Nie wyobrażam sobie zycia po czterdziestce. Co z tego ze cos osiagne na stare lata. Z zakolami jako 40 latek pójde żony szukać?
Dodano po 5 minutach 36 sekundach:
Chyba tylko pozostało się uzalac i lamentować.
"wygadaną jadaczką"? Po co takie słownictwo?
Większy szacunek do innych ludzi dawaj.
Dominik
Ostatnio zmieniony 11 sty 2025, 14:14 przez Dominik, łącznie zmieniany 3 razy.
-
Magnolia
- Posty: 10171
- Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3836
- Podziękowano: 4107
- Płeć:
Skoro praca przeciętna jest poniżej twojej godności a praca dobrze opłacana jest nieosiągalna bez wykształcenia które rzuciłeś to powiedz mi czy mieszkanie u rodziców na ich utrzymaniu nie jest poniżej twojej godności?
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
-
onie
- Posty: 16
- Rejestracja: 08 sty 2025, 14:03
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękowano: 1
@Magnolia Nie uwazam ze mieszkanie u rodziców na ich utrzymaniu samo w sobie jest poniżej godności. Tzn, ponizej godnosci jest to że nie mam kasy, że nie jestem pilkarzem i bez wykształcenia. Mimo ze to nie jest moja wina. Moja ewentualna wina moze byc w tym ze TERAZ nic nie robie aby stan sie polepszył. Ale to co straciłem nie było w żaden sposób z mojej winy.
Nie rzuciłem nic z lenistwa tylko z konsekwencji niedbanego autyzmu. Oczekuje wiedzy na temat autyzmu jesli dyskusja ma iść w tym kierunku
Jak myslicie, jak ludzie kiedyś funkcjonowali z niezdiagnozowanym autyzmem? Znacie statystyki samobójstw u osob z autyzmen?zdiagnozowanym bądz nie. Większość źle konczy i wcale nie jest w stanie pracowac. Ale o autyzmie nie da sie dyskutowac z kimś kto nic o tym nie wie.
Dodano po 7 minutach 46 sekundach:
@Dominik Jadaczka to brzydkie słowo? Chyba lepiej napisac jadaczka niz pysk. Ale niech będzie buzia
Nie rzuciłem nic z lenistwa tylko z konsekwencji niedbanego autyzmu. Oczekuje wiedzy na temat autyzmu jesli dyskusja ma iść w tym kierunku
Jak myslicie, jak ludzie kiedyś funkcjonowali z niezdiagnozowanym autyzmem? Znacie statystyki samobójstw u osob z autyzmen?zdiagnozowanym bądz nie. Większość źle konczy i wcale nie jest w stanie pracowac. Ale o autyzmie nie da sie dyskutowac z kimś kto nic o tym nie wie.
Dodano po 7 minutach 46 sekundach:
@Dominik Jadaczka to brzydkie słowo? Chyba lepiej napisac jadaczka niz pysk. Ale niech będzie buzia
Ostatnio zmieniony 11 sty 2025, 14:39 przez onie, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Magnolia
- Posty: 10171
- Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3836
- Podziękowano: 4107
- Płeć:
Cieszę się że sam doszedłeś do wniosku że TERAZ nic nie robisz ze swoim życiem. Ergo - napraw to!
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
