Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com

Sens wszystkiego

Tu możesz zadać nurtujące Cię pytania księdzu, który postara się rozwiać Twoje wątpliwości.
Regulamin forum
W tym dziale użytkownik zadaje pytania na które udzielają odpowiedzi kapłani
SadZ
Posty: 2
Rejestracja: 08 mar 2025, 12:22
Wyznanie: katolicyzm
Płeć:

Post

Od dłuższego czasu mam ogromny kryzys zarówno duchowy, jak i emocjonalny. Niestety, nie pierwszy i nie ostatni, jak przypuszczam,ale chyba jeszcze nigdy jak teraz nie męczyło mnie tyle pytań naraz. To najważniejsze: czy większym tchórzostwem jest myślenie o skończeniu zee sobą, nawet planowanie, a jednak odpuszczanie, czy załatwienie tego bez namysłu. Muszę przyznać, że byłam już nie raz o krok od tego, a jednak zawsze odpuszczam. Mam poczucie że Bóg mnie olewa, bo już ledwo wytrzymuję,ale czy to nie jest jednak tak, że to, że się rozmyślam, oznacza właśnie że z tym olewaniem to nie tak?
Awatar użytkownika
ImmortalXD
Posty: 431
Rejestracja: 30 sie 2024, 9:25
Podziękował/a: 84
Podziękowano: 56
Płeć:

Post

SadZ pisze: 08 mar 2025, 12:37 Mam poczucie że Bóg mnie olewa, bo już ledwo wytrzymuję,ale czy to nie jest jednak tak, że to, że się rozmyślam, oznacza właśnie że z tym olewaniem to nie tak?
Na pewno Cię nie olewa. Sama czujesz, że to Jego działanie w jakimś stopniu Cię powstrzymuje.
Bóg zawsze działa, często przez innych ludzi. Czy korzystasz z pomocy psychologa? Na forum nikt Tobie nie pomoże niestety. Możemy Cię jedynie wesprzeć modlitwą.
Zawsze jest jakieś wyjście, nawet z najgorszej sytuacji. A to, o czym myślisz, to permanentne rozwiązanie tymczasowych problemów. Jeżeli sama sobie nie radzisz, proszę, skorzystaj z pomocy specjalisty
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10170
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4107
Płeć:

Post

Witaj @SadZ możemy Ci pomóc poprzez wsparcie, modlitwę i odpowiedzenie na Twoje pytania z którymi się zmagasz. Ale myśli samobójcze z pewnością są sygnałem ostrzegawczym aby udać się do specjalisty, konkretnie do psychiatry.
Takie mamy czasy, że bardzo wielu z nas ma problemy z psychiką. Czas pandemii naruszył równowagę bardzo wielu milionów ludzi. I nie ma powodu się wstydzić pójść po pomoc, to po prostu chorobą która trzeba leczyć, tak jak cukrzycę i nadciśnienie. I ci którzy zwrócili się po pomoc wygrywają, bo wracają do równowagi, zaczynają lepiej funkcjonować. A terapia pomaga w tym jeszcze bardziej, w sensie że skutki są długofalowe, poprzez przepracowanie problemów wewnętrznych. :)

Jeśli chciałabyś z nami porozmawiać i poszukać odpowiedzi na swoje pytania to jesteśmy do dyspozycji. :ymhug:

a co do Boga... Posłuchaj co mówi do Ciebie w Piśmie św:

Moje dziecko,

 Możesz mnie nie znać, ale Ja wiem o Tobie wszystko (Ps 139,1). Wiem kiedy siedzisz i kiedy wstajesz (Ps 139,2). Znam wszystkie Twoje drogi (Ps 139,3). Wszystkie włosy na Twojej głowie są policzone (Mt 10,29-31), ponieważ zostałeś stworzony na mój obraz (Rdz 1,27).

 We mnie żyjesz, poruszasz się i jesteś (Dz 17,28), bo jesteś moim potomstwem (Dz 17,28). Znałem Cię zanim zostałeś poczęty (Jr 1,4-5). Wybrałem Ciebie, gdy planowałem stworzenie (Ef 1,11-12). Nie byłeś pomyłką (Ps 139,15).

 Wszystkie Twoje dni są zapisane w mojej księdze (Ps 139,16). Określiłem dokładny czas Twojego urodzenia i miejsce zamieszkania (Dz 17,26). Jesteś cudownie stworzony (Ps 139,14). Ukształtowałem Cię w łonie Twojej matki (Ps 139,13). I byłem pomocny w dniu twoich narodzin (Ps 71,6).

 Jestem fałszywie przedstawiany przez tych, którzy mnie nie znają (J 8,41-44). Nie jestem odległy i gniewny, jestem pełnią miłości (1 J 4,16). I całym sercem pragnę Cię tą miłością obdarzyć (1 J 3,1). Po prostu dlatego, że jesteś moim dzieckiem, a Ja – Twoim Ojcem (1 J 3,1). Daje Ci więcej niż Twój ziemski ojciec mógłby Ci zapewnić (Mt 7,11), bo jestem Ojcem doskonałym (Mt 5,48).

 Wszelkie dobro, jakie otrzymujesz, pochodzi z mojej ręki (Jk 1,17). Zaopatruję cię i zaspokajam wszystkie Twoje potrzeby (Mt 6,31-33). Moim planem jest dać ci dobra przyszłość (Jr 29,11), ponieważ kocham Cię miłością wieczną i nieskończoną (Jr 31,3). Moich myśli o Tobie jest więcej niż ziaren piasku na brzegu morza (Ps 139,17-18). I cieszę się Tobą, śpiewając z radości (Sofoniasz 3,17).

 Nigdy nie przestanę czynić Ci dobra (Jr 32,40), gdyż jesteś moją drogocenną własnością (Wj 19,5). Z całego serca i z całej duszy chcę, byś mieszkał bezpiecznie (Jr 32,41). I pokazać Ci rzeczy wielkie i wspaniałe (Jr 33,3), jeśli będziesz mnie szukał z całego serca, znajdziesz mnie (Pwt 4,29).

 Rozkoszuj się mną, a dam Ci to, czego pragnie Twoje serce (Ps 37,4), bo to Ja daje Ci takie pragnienia (Flp 2,13). Jestem w stanie dać ci o wiele więcej, niż możesz sobie wyobrazić (Ef 3,20). To we mnie znajdziesz największe wsparcie i zachętę (2 Tes 2,16-17). Jestem też Ojcem, który pociesza Cię we wszelkich twoich smutkach (2 Kor 1,3-4). Kiedy jesteś załamany, jestem blisko Ciebie (Psalm 34,18). Tak jak pasterz niosący owieczkę, trzymam Cię blisko mojego serca (Iz 40,11). Pewnego dnia otrę wszystkie łzy z Twoich oczu (Ap 21,3-4). I uwolnię od wszelkiego bólu, który znosiłeś na ziemi (Ap 21,3-4).

 Jestem Twoim Ojcem i kocham Cię dokładnie tak, jak kocham mojego syna, Jezusa (J 17,23), bo w Jezusie objawiłem moją miłość do Ciebie (J 17,26). On jest wiernym odbiciem mnie samego (Hbr 1,3). Przyszedł by udowodnić, że jestem z Tobą, nie przeciwko Tobie (Rz 8,31). By powiedzieć Ci, że nie liczę Twoich grzechów (2 Kor 5;18-19). Jezus umarł żebyśmy – Ty i ja – mogli zostać pojednani (2 Kor 5,18-19). Jego śmierć była najwyższym wyrazem mojej miłości do Ciebie (1 J 4,10). Oddałem wszystko, co kochałem, by zdobyć Twoją miłość (Rz 8,31-32).

 Jeśli przyjmiesz dar mojego syna Jezusa, przyjmiesz mnie samego (1 J 2,23) i nic już nigdy nie oddzieli Cię od mojej miłości (Rz 8,38-39). Przyjdź do mnie, a wyprawię największą ucztę, jaką niebo kiedykolwiek widziało (Łk 15,7).

 Zawsze byłem Ojcem i zawsze Nim będę (Ef 3,14-15).

Ale czy Ty… „chcesz być moim dzieckiem?” (Jan 1,12-13).

Czekam na Ciebie (Łukasz 15,11-32).

Twój Bóg
Ostatnio zmieniony 08 mar 2025, 13:06 przez Magnolia, łącznie zmieniany 1 raz.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 2460
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 500
Podziękowano: 948
Płeć:

Post

SadZ pisze: 08 mar 2025, 12:37 Od dłuższego czasu mam ogromny kryzys zarówno duchowy, jak i emocjonalny. Niestety, nie pierwszy i nie ostatni, jak przypuszczam,ale chyba jeszcze nigdy jak teraz nie męczyło mnie tyle pytań naraz. To najważniejsze: czy większym tchórzostwem jest myślenie o skończeniu zee sobą, nawet planowanie, a jednak odpuszczanie, czy załatwienie tego bez namysłu. Muszę przyznać, że byłam już nie raz o krok od tego, a jednak zawsze odpuszczam. Mam poczucie że Bóg mnie olewa, bo już ledwo wytrzymuję,ale czy to nie jest jednak tak, że to, że się rozmyślam, oznacza właśnie że z tym olewaniem to nie tak?
Witaj. Chyba w języku chińskim słowo "kryzys" oznacza również "szansę/potencjał". Może to dziwne, ale błędy, potknięcia i upadki są po to by nas uczyć, byśmy się rozwijali. Co do tchórzostwa uważam, że to wie jedynie Bóg, bo jedynie On zna całkowicie Twoje wnętrze. Otarłem się o temat, o którym piszesz i zgadzam się z przedmówcami, że najwłaściwszym będzie konsultacja lekarska i pomoc psychoterapeutyczna. Nie jestem dla Ciebie pewnie wiarygodny, ale mi to pomogło i wciąż pomaga zarówno w chorobie jak i rozwoju.

Co do Boga. Nikt nie zabrania nam mieć takiego czy innego poczucia do Boga. Sam przez wiele lat uważałem, że ma mnie i całe stworzenie w nosie. Miałem Mu za złe, czułem do Niego gniew i nienawiść. Każde zło projektowałem na Niego, o wszystko oskarżałem Jego. Co robił Bóg. Przyjmował to, umierał za mnie na krzyżu i gdy tylko mógł wyciągał do mnie rękę, ratował i starał się bym dostrzegł i przyjął Jego Miłość. Taki stan rzeczy trwał ponad 20 lat, aż w jednaj chwili pojąłem, że nie jestem w stanie Go zranić swoją nienawiścią, bo im bardziej Go ranię tym bardziej On stara się bym Go pokochał. Wtedy wszystko się zmieniło, choć wszystko wciąż zmienia się w sposób delikatny.

Wybacz tej gadaniny o sobie. Chcę tylko pokazać, że Bóg Cię nie olewa żadną miarą. Wymaga jednak odrobiny współpracy. Oczywiście w pewnych momentach naszego życia jest nam o to b. trudno, a czasami to w ogóle niemożliwe. On to wie i pomimo tego cały czas jest i czeka.

Trzymaj się
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 975
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 334
Płeć:

Post

Mam prośbę do użytkowników jak i do administracji forum.

Do użytkowników aby patrzyli w jakim dziale piszą i czytali dokładnie o co chodzi autorowi tematu.
Do administracji aby albo zlikwidować tematy i dział "pytania do księdza" albo je zachować ale usuwać lub przenosić w inne miejsce wpisy osób nie będących księżmi.
Już kilku użytkowników pisało mi prywatnie i wyrażało swoje zdziwienie ze w pytaniach do księdza odpowiadają inne osoby a nie księża. Chyba ze te osoby są księżmi to ja przepraszam i nie ma tematu :).
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10170
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4107
Płeć:

Post

Odpowiedzieliśmy bo przejęliśmy się postem autorki. Myślę że to było uzasadnione w tym przypadku.

@bramin myślę że autorka nadal może czekać na twoją odpowiedź. Bo my tylko dotrzymywaliśmy towarzystwa czekając na Ciebie
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
SadZ
Posty: 2
Rejestracja: 08 mar 2025, 12:22
Wyznanie: katolicyzm
Płeć:

Post

Cóż, z mojej strony przepraszam za zamieszanie, miało być krótkie pytanie do księdza, a wyszedł słowotok. Nie wiem, czy moje tłumaczenie coś da, ale spróbuję: od zawsze mam z tym problem, żeby się wyrazić, ale można zgłosić post do usunięcia, nic się nie stanie. Postaram się na przyszłość nie wygłupiać.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10170
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4107
Płeć:

Post

@SadZ nie ma powodu aby przepraszać, nie zrobiłaś nic złego.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 975
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 334
Płeć:

Post

Wszystko w porządku, rozumiem. Pozdrawiam.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11