Przedstawiam Statuty Oblatów tynieckich, gdyby ktoś był zainteresowany Oblaturą benedyktyńską w przynależności do Opactwa pw. św. Apostołów Piotra i Pawła w Tyńcu:
https://oblacitynieccy.pl/wp-content/up ... blatow.pdf
OBLACJA - krótki wyciąg...
...Oblacja jest religijnym aktem publicznym publicznym, przez który chrześcijanin od daje się Bogu i włącza się w sposób rzeczywisty do konkretnej rodziny benedyktyńskiej... Oblatem może być chrześcijanin świecki tak stanu wolnego jak i żyjący w małżeństwie, a także kapłan diecezjalny diecezjalny. Pozostając w swoim środowisku, znajduje on przez złączenie ze wspólnotą monastyczną ukierunkowanie swojego życia charakterystyczne dla chrześcijan żyjących duchem Reguły św. Benedykta...
Więcej o Oblatach tynieckich na stronie: https://oblacitynieccy.pl/
Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com
Duchowość monastyczna dla świeckich
-
JOB
- Posty: 280
- Rejestracja: 15 lip 2023, 20:46
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 59
- Podziękowano: 102
- Płeć:
Oblaci tynieccy wydają swój miesięcznik "Benedictus".
Można się zapoznać: https://oblacitynieccy.pl/benedictus/
Można się zapoznać: https://oblacitynieccy.pl/benedictus/
Ostatnio zmieniony 24 lut 2024, 14:38 przez JOB, łącznie zmieniany 2 razy.
-
JOB
- Posty: 280
- Rejestracja: 15 lip 2023, 20:46
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 59
- Podziękowano: 102
- Płeć:
BIBLIOTECZKA OBLATA BENEDYKTYŃSKIEGO:
POZYCJE PODSTAWOWE:
WIL DERKSE , Reguła Świętego Benedykta dla początkujących , Kraków
BERTRAND ROLLIN , OSB, Jak żyć dzisiaj “Regułą” św. Benedykta , Kraków 2005.
ESTHER DE WAAL : Szukanie Boga, Droga św. Benedykta, Kraków 1999.
AUGUSTYN JANKOWSKI , OSB, Życie mnisze t. 1, 2, Kraków, 1994.
JAN KASJAN , św., Rozmowy o modlitwie , Kraków
Medalik Świętego Benedykta, Tyniec
Abba, powiedz mi słowo…. Wybór apoftegmatów, Kraków
ANDRÉ LOUF , OCSO, Pokora i posłuszeństwo , Kraków
ANNA ŚWIDERKÓWNA , Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony , Kraków
BENEDYKT Z NURSJI , św., GRZEGORZ WIELKI , papież, św., Reguł a. Dialogi. Księga Druga, Kraków 2005.
EMMANUEL MARIA H EUFELDER , OSB, Droga ku Bogu według Reguły św.Benedykta , Kraków
EMMANUEL MARIA HEUFELDER , OSB, Rozległość serca , Kraków 2004.
GABRIEL BUNGE , OSB, Gliniane naczynia , Kraków
GEORG HOLZHERR , OSB, Reguła benedyktyńska w życiu chrześcijańskim, Tyniec, 1988. (może być ciężko dostać)
JEAN GUILMARD , W rodzinie świętego] Benedykta , Poznań
MAŁGORZATA B ORKOWSKA , OSB, Twarze ojców pustyni , Kraków
PIOTR ROSTWOROWSKI OSB, W głąb misterium , Kraków
PIOTR ROSTWOROWSKI , OSB , W szkole, modlitwy , Kraków
THOMAS MERTON , OCSO, Życie w milczeniu , Kraków
POZYCJE PODSTAWOWE:
WIL DERKSE , Reguła Świętego Benedykta dla początkujących , Kraków
BERTRAND ROLLIN , OSB, Jak żyć dzisiaj “Regułą” św. Benedykta , Kraków 2005.
ESTHER DE WAAL : Szukanie Boga, Droga św. Benedykta, Kraków 1999.
AUGUSTYN JANKOWSKI , OSB, Życie mnisze t. 1, 2, Kraków, 1994.
JAN KASJAN , św., Rozmowy o modlitwie , Kraków
Medalik Świętego Benedykta, Tyniec
Abba, powiedz mi słowo…. Wybór apoftegmatów, Kraków
ANDRÉ LOUF , OCSO, Pokora i posłuszeństwo , Kraków
ANNA ŚWIDERKÓWNA , Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony , Kraków
BENEDYKT Z NURSJI , św., GRZEGORZ WIELKI , papież, św., Reguł a. Dialogi. Księga Druga, Kraków 2005.
EMMANUEL MARIA H EUFELDER , OSB, Droga ku Bogu według Reguły św.Benedykta , Kraków
EMMANUEL MARIA HEUFELDER , OSB, Rozległość serca , Kraków 2004.
GABRIEL BUNGE , OSB, Gliniane naczynia , Kraków
GEORG HOLZHERR , OSB, Reguła benedyktyńska w życiu chrześcijańskim, Tyniec, 1988. (może być ciężko dostać)
JEAN GUILMARD , W rodzinie świętego] Benedykta , Poznań
MAŁGORZATA B ORKOWSKA , OSB, Twarze ojców pustyni , Kraków
PIOTR ROSTWOROWSKI OSB, W głąb misterium , Kraków
PIOTR ROSTWOROWSKI , OSB , W szkole, modlitwy , Kraków
THOMAS MERTON , OCSO, Życie w milczeniu , Kraków
-
JOB
- Posty: 280
- Rejestracja: 15 lip 2023, 20:46
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 59
- Podziękowano: 102
- Płeć:
KLASYKI LITERATURY MONASTYCZNEJ
AELRED Z RIEVAULX , św., Przyjaźń duchowa, Kęty 2004.
AFRA(H)AT SYRYJCZYK, O modlitwie, Tarnów 1989.
ANTONI WIELKI, Żywot. Pisma , ascetyczne, Kraków 2005.
Apoftegmaty Ojców Pustyni, t. 1: Gerontikon. Ksiąga Starców, wyd. 2, Kraków 2004
Apoftegmaty Ojców Pustyni, t. 2: Kolekcja systematyczna, Kraków 1995.
BAZYLI WIELKI, św. Pisma Ascetyczne tom 1, Kraków 1994.
BAZYLI WIELKI, św. Pisma Ascetyczne tom 2, Kraków 1995.
BERNARD Z CLAIRVAUX , św., O miłowaniu Boga, Kraków 1991.
BERNARD Z CLAIRVAUX, św., O rozważaniu, Kraków 1992.
BERNARD Z CLAIRVAUX, św., O stopniach pokory i pychy, Kraków 1991.
CEZARY Z ARLES , bp , św. Pisma monastyczne, Kraków 1994.
Chmura niewiedzy, Kraków 2003.
EUGIPIUSZ , Żywot św. Seweryna. Reguła, Kraków 1996.
EWAGRIUSZ PONTYJSKI, mnich, O modlitwie, Kraków 2003.
EWAGRIUSZ PONTYJSKI, mnich, Pisma ascetyczne, T. 1, Kraków 1998.
EWAGRIUSZ PONTYJSKI, mnich, T. 2, Kraków 2005, 299.
GERTRUDA Z HELFTY, Zwiastun, Bożej miłości, T. 1, Kraków 2001.
GERTRUDA Z HELFTY , św., Zwiastun, Bożej miłości, T. 2, Kraków 2007.
GERTRUDA Z HELFTY, św. Ćwiczenia, Kraków 1999.
HIERONIM ZE STRYDONU, św. Żywoty mnichów: Pawła, Hilariona, Malchusa, Kraków 1995.
Historia mnichów w Egipcie, Kraków 2007.
JAN KASJAN, św., Rozmowy z Ojcami, Tom 1, Kraków 2002.
MECHTYLDA Z MAGDEBURGA, św., Strumień światła boskości, T. 1, Kraków 2004.
MECHTYLDA Z MAGDEBURGA, św., Strumień światła boskości, T. 2, Kraków 2004
Najstarsze pisma kartuzów, Kraków 1997.
Pachomiana latina, Kraków 1996.
PALLADIUSZ, Opowiadania dla Lausosa, Kraków 1996.
PATRYK, Pisma i, najstarsze żywoty, Kraków 2003.
Pierwsza księga starców. Gerontikon, Wyd. 2, Kraków 1993.
Pierwsze pisma greckie o dziewictwie, Kraków 1997.
PIOTR DAMIANI, św., Żywot św. Romualda, Warszawa 1991.
POSSYDIUSZ Z KALAMY, Żywot św. Augustyna, Kraków 2002, 192.
Reguła mistrza. Reguła św. Benedykta, Kraków 2006.
SEWER SULPICJUSZ, mnich galijski, Pisma o św. Marcinie z Tours, Kraków 1995.
Starożytne reguły zakonne, Warszawa 1980.
TEODORET Z CYRU, bp Dzieje miłosci Bożej, Kraków 1994.
Wczesne reguły monastyczne z Galii, Kraków 1994.
Żywoty ojców jurajskich, Kraków 1993.
AELRED Z RIEVAULX , św., Przyjaźń duchowa, Kęty 2004.
AFRA(H)AT SYRYJCZYK, O modlitwie, Tarnów 1989.
ANTONI WIELKI, Żywot. Pisma , ascetyczne, Kraków 2005.
Apoftegmaty Ojców Pustyni, t. 1: Gerontikon. Ksiąga Starców, wyd. 2, Kraków 2004
Apoftegmaty Ojców Pustyni, t. 2: Kolekcja systematyczna, Kraków 1995.
BAZYLI WIELKI, św. Pisma Ascetyczne tom 1, Kraków 1994.
BAZYLI WIELKI, św. Pisma Ascetyczne tom 2, Kraków 1995.
BERNARD Z CLAIRVAUX , św., O miłowaniu Boga, Kraków 1991.
BERNARD Z CLAIRVAUX, św., O rozważaniu, Kraków 1992.
BERNARD Z CLAIRVAUX, św., O stopniach pokory i pychy, Kraków 1991.
CEZARY Z ARLES , bp , św. Pisma monastyczne, Kraków 1994.
Chmura niewiedzy, Kraków 2003.
EUGIPIUSZ , Żywot św. Seweryna. Reguła, Kraków 1996.
EWAGRIUSZ PONTYJSKI, mnich, O modlitwie, Kraków 2003.
EWAGRIUSZ PONTYJSKI, mnich, Pisma ascetyczne, T. 1, Kraków 1998.
EWAGRIUSZ PONTYJSKI, mnich, T. 2, Kraków 2005, 299.
GERTRUDA Z HELFTY, Zwiastun, Bożej miłości, T. 1, Kraków 2001.
GERTRUDA Z HELFTY , św., Zwiastun, Bożej miłości, T. 2, Kraków 2007.
GERTRUDA Z HELFTY, św. Ćwiczenia, Kraków 1999.
HIERONIM ZE STRYDONU, św. Żywoty mnichów: Pawła, Hilariona, Malchusa, Kraków 1995.
Historia mnichów w Egipcie, Kraków 2007.
JAN KASJAN, św., Rozmowy z Ojcami, Tom 1, Kraków 2002.
MECHTYLDA Z MAGDEBURGA, św., Strumień światła boskości, T. 1, Kraków 2004.
MECHTYLDA Z MAGDEBURGA, św., Strumień światła boskości, T. 2, Kraków 2004
Najstarsze pisma kartuzów, Kraków 1997.
Pachomiana latina, Kraków 1996.
PALLADIUSZ, Opowiadania dla Lausosa, Kraków 1996.
PATRYK, Pisma i, najstarsze żywoty, Kraków 2003.
Pierwsza księga starców. Gerontikon, Wyd. 2, Kraków 1993.
Pierwsze pisma greckie o dziewictwie, Kraków 1997.
PIOTR DAMIANI, św., Żywot św. Romualda, Warszawa 1991.
POSSYDIUSZ Z KALAMY, Żywot św. Augustyna, Kraków 2002, 192.
Reguła mistrza. Reguła św. Benedykta, Kraków 2006.
SEWER SULPICJUSZ, mnich galijski, Pisma o św. Marcinie z Tours, Kraków 1995.
Starożytne reguły zakonne, Warszawa 1980.
TEODORET Z CYRU, bp Dzieje miłosci Bożej, Kraków 1994.
Wczesne reguły monastyczne z Galii, Kraków 1994.
Żywoty ojców jurajskich, Kraków 1993.
-
JOB
- Posty: 280
- Rejestracja: 15 lip 2023, 20:46
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 59
- Podziękowano: 102
- Płeć:
HISTORIA
ANTOINE GUILLAUMONT, U źródeł monastycyzmu chrześcijańskiego, T. 2, Kraków 2006.
COLUMBA STEWART, OSB, Kasjan mnich, Kraków 2004.
EWA WIPSZYCKA, SZYMON HIŻYCKI, OSB, Mnisi, nie tylko ci święci..., Kraków 2007.
GABRIEL BUNGE, OSB, Ewagriusz z Pontu, mistrz życia duchowego, Kraków 1998.
GERMAIN MORIN Dom , OSB, Ideał monastyczny a życie pierwszych chrześcijan, Kraków 1929.
JEAN LECLERCQ, OSB, Chrystus w oczach średniowiecznych mnichów, Kraków 2001.
JEAN LECLERCQ, OSB, Miłość nauki a pragnienie Boga, Kraków 1997.
JERZY KŁOCZOWSKI, Od pustelni do wspólnoty, grupy zakonne w wielkich religiach świata, Warszawa 1987.
JERZY KŁOCZOWSKI, Wspólnoty chrześcijańskie w tworzącej się europie, Poznań, 2003.
MAŁGORZATA BORKOWSKA, OSB, Życie codzienne polskich, klasztorów żeńskich w XVII-XVIII wieku, Warszawa 1996.
Monastycyzm, Kraków 2002.
PAWEŁ SCZANIECKI, OSB, Benedyktyni polscy, Tyniec 1989.
PAWEŁ SCZANIECKI, OSB, Ojciec Karol van Oost, Tyniec 1990.
ANTOINE GUILLAUMONT, U źródeł monastycyzmu chrześcijańskiego, T. 2, Kraków 2006.
COLUMBA STEWART, OSB, Kasjan mnich, Kraków 2004.
EWA WIPSZYCKA, SZYMON HIŻYCKI, OSB, Mnisi, nie tylko ci święci..., Kraków 2007.
GABRIEL BUNGE, OSB, Ewagriusz z Pontu, mistrz życia duchowego, Kraków 1998.
GERMAIN MORIN Dom , OSB, Ideał monastyczny a życie pierwszych chrześcijan, Kraków 1929.
JEAN LECLERCQ, OSB, Chrystus w oczach średniowiecznych mnichów, Kraków 2001.
JEAN LECLERCQ, OSB, Miłość nauki a pragnienie Boga, Kraków 1997.
JERZY KŁOCZOWSKI, Od pustelni do wspólnoty, grupy zakonne w wielkich religiach świata, Warszawa 1987.
JERZY KŁOCZOWSKI, Wspólnoty chrześcijańskie w tworzącej się europie, Poznań, 2003.
MAŁGORZATA BORKOWSKA, OSB, Życie codzienne polskich, klasztorów żeńskich w XVII-XVIII wieku, Warszawa 1996.
Monastycyzm, Kraków 2002.
PAWEŁ SCZANIECKI, OSB, Benedyktyni polscy, Tyniec 1989.
PAWEŁ SCZANIECKI, OSB, Ojciec Karol van Oost, Tyniec 1990.
Ostatnio zmieniony 24 lut 2024, 14:54 przez JOB, łącznie zmieniany 1 raz.
-
JOB
- Posty: 280
- Rejestracja: 15 lip 2023, 20:46
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 59
- Podziękowano: 102
- Płeć:
DALSZA LITERATURA
Aby we wszystkim Bóg był uwielbiony. Rozważania monastyczne, Tyniec 1984
ALEKSANDER SOŁOWJEW, Ojcowie cerkwi o starcostwie i monastycyzmie, Hajnówka 1997.
ANDRÉ LOUF, Cysterska droga, Skoczów 2000.
ANSELM GRÜN, OSB Życie w rytmie stworzenia, Kraków 2000.
ANSELM GRÜN, OSB, Droga pustyni, Kraków 1996.
ANSELM GRÜN, OSB, Modlitwa jako spotkanie, Kraków 2000.
ANSELM GRÜN, OSB, Przewodnik po duchowości Ojców Pustyni, Kraków 2003.
ANSELM GRÜN, OSB, Rekolekcje w codzienności, Kraków 2002.
AUGUSTYN GUILLERAND, Modlitwa kartuzjańska, Kraków 1994.
AUGUSTYN JANKOWSKI, OSB, Ciasna brama i wąska droga, Poznań/W-wa , 1984.
BASIL M. PENNINGTON, OCSO, Rekolekcje z Thomasem Mertonem, Poznań 1993.
BASIL M. PENNINGTON, OCSO, Thomas Merton, brat, mnich, Bydgoszcz 1999.
BASILIUS SENGER, Święty Benedykt, Warszawa 1981.
BEDE GRIFFITHS, Chrześcijański Aśram, Kraków 1993.
BEDE GRIFFITHS, Złota nić, Kraków 1993.
BOGDAN DZIOURACH, CSsR, Życie duchowe mnicha, Warszawa, Lwów 2001.
Chrystus centrum życia. Wybór tekstów z tradycji monastycznej, Kraków 2002.
DOMINIQUE HERMANT, OSB, Dajmy się odnowić, Kraków, Tyniec 2001.
EDWARD STANIEK, ks., W skarbcu starożytnego Kościoła, Kraków 1997.
ENZO BIANCHI, Przemodlić słowo, Kraków 1998.
EUGENIUSZ DERDZIUK, ks., Mnisi iroszkoccy, Lublin 1997.
FIDELIS RUPPERT, OSB, ANSELM GRÜN, OSB, Chrystus w bracie, Kraków 1998.
GABRIEL BUNGE, OSB, Acedia, duchowa depresja, Kraków 2007.
GEORG BASIL HUME, OSB, W poszukiwaniu Boga, Warszawa 1983.
IRENEUSZ CIEŚLIK, Starcy Pustelni Optyńskiej, Kraków 2005.
JAN Z WAŁAAMU, Starzec, Zdobyty płomień, Kraków 2004.
JIM FOREST, Tomasza Mertona życie z mądrością, Bydgoszcz 1997.
JOHN HENRY NEWMAN, Benedyktyni, Kraków 1993.
JORDAN AUMANN, OP, Zarys historii duchowości, Kielce 1993.
Kartuzi, Warszawa 1999.
KOLUMBAN MARMION, OSB, Chrystus wzorem zakonnika, Kraków 1927.
KORNELIUSZ JACKIEWICZ, OCist, Święty Bernard, opat z jasnej doliny, Kraków 1990.
KORNELIUSZ WENCEL, EC, Życie pustelnicze, Kraków 2000.
LAURA SWAN, Zapomniane matki pustyni, Kraków 2005.
LE SAUX HENRI ABHISHIKTANANDA, MONCHANIN JULES, Benedyktyński Aśram, Kraków, 1986
Lectio divina Tyniec, 2002.
LUCIEN REGNAULT, OSB, Ewangelia przeżyta na pustyni, Kraków 1997.
LUCIEN REGNAULT, OSB, Słowo Ojców Pustyni na dzień dzisiejszy, Kraków 1998.
LUCIEN REGNAULT, OSB, Wsłuchując się dziś w słowa Ojców Pustyni, Kraków 1998.
LUDWIK MYCIELSKI, OSB, Mój szary różaniec, Warszawa 2003.
MACIEJ BIELAWSKI, OSB, Polis monachorum, Bydgoszcz 2001.
MAŁGORZATA BORKOWSKA, OSB, Chrystus życiem Marmiona, Kraków, 2000.
MAŁGORZATA BORKOWSKA, OSB, O prawo dla boga, Warszawa 1992.
MAREK KOZERA, ks., Ideały Ojców Pustyni, Lublin 2000.
MAREK STAROWIEYSKI, ks., Czego mogą nas nauczyć Ojcowie Pustyni, Kraków 2006.
MARIE-GÉRARD DUBOIS, OCSO, Szczęście w Bogu, Kraków 2000.
MARIOLA BOGUMIŁA BEDNARZ, Milczenie pustyni, Kraków 2003.
MARIUSZ RUCKI, Mertona dramat tożsamości, Kraków 2000.
MARZENA FLORKOWSKA, MAREK FLORKOWSKI, Kameduli, Kraków 2005.
MARZENA FLORKOWSKA, Ojciec Piotr, benedyktyn, kameduła, rekluz, Kraków 2004.
MATTA EL-MASKINE, Modlitwa, Duch Święty i jedność chrześcijan, Kraków 2005.
MATTA EL-MASKINE, Modlitwa, Kraków 2004.
MATTA EL-MASKINE, Nowe stworzenie człowieka, Kraków 2003.
MICHAEL SCHNEIDER, Ze źródeł pustyni, Kraków 1994.
MICHAŁ ZIOŁO, OCSO, Bobry Pana Boga, Poznań 1999.
MICHAŁ ZIOŁO, OCSO, Obietnica otwartości, Poznań 2005.
Miłość i milczenie przez kartuza, Kraków 1987.
MNICH Z ZAKONU KARTUZÓW, Ku duchowej dojrzałości, Poznań 2006.
Modlitwa i praca, Warszawa, 1981.
ODO CASEL, OSB, O prawdziwym obrazie człowieka, Kraków 2007.
ODO CASEL, OSB, Święty Benedykt z Nursji mąż ducha, Kraków 1998.
Opowieść o świętym ojcu Doroteuszu, Hajnówka 2001.
PAWEŁ SCZANIECKI, OSB, Św. Benedykt, Kraków 2000.
PIERRE MARIE DELFIEUX, Źródło na pustyni miast, Warszawa 1990.
PIERRE-MARIE DELFIEUX, Miasto w sercu Boga, Poznań 2007.
PIERRE-OLIVIER WALZER, Żywoty świętych z Jury, Warszawa 1991.
PIOTR ROSTWOROWSKI, OSB/ErCam, Myśli, powiedzenia, anegdoty, Kraków 2007.
R. KERN, Humor Ojców Pustyn, Lublin, 1991.
Rana miłości, Kraków 2004.
Reguła, żywot, komentarz, Tyniec 1978.
SCHOLASTYKA BZOWSKA, OSBap, Droga świętości, Maszynopis.
SERGIUSZ BOLSZAKOW, Na szczytach ducha, Hajnówka 1998.
SIMON DECLOUX, SJ, Na większą chwałę Bożą, Kraków 1987.
Słowa świętego Benedykta, Częstochowa 2000.
SYLWAN Z GÓRY ATOS , Z zapisków, Poznań 1996.
Szkoła służby pańskiej, Tyniec 1982.
Święty Serafim Sarowski, Hajnówka 1999.
TEOFAN REKLUZ , św., Droga do zbawienia, Kraków 2002.
TEOFAN REKLUZ , św., Słowa o modlitwie, Kraków 2003.
THOMAS M.GANNON , SJ GEORGE W. TRAUB, SJ, Pustynia i miasto, Kraków 1999.
THOMAS MERTON, OCSO, Aby odnaleźć Boga, Antologia, Poznań 2004.
THOMAS MERTON, OCSO, Chleb na pustyni, Kraków 1996.
THOMAS MERTON, OCSO, Dziennik azjatycki, Kraków 1993.
THOMAS MERTON, OCSO, Modlitwa kontemplacyjna, Kraków 2005.
THOMAS MERTON, OCSO, Nowy posiew kontemplacji, Bydgoszcz 1999.
THOMAS MERTON, OCSO, O świętym Bernardzie, Kraków 2005.
THOMAS MERTON, OCSO, Rozmowy z milczeniem, Kraków 2004.
THOMAS MERTON, OCSO, Siedmiopiętrowa góra Poznań 1998.
THOMAS MERTON, OCSO, Szukanie Boga, Kraków 1983.
THOMAS MERTON, OCSO, Źródła kontemplacji, Poznań 1998.
WILLIAM H. SHANNON, Milcząca lampa, Bydgoszcz 2002.
WŁODZIMIERZ ZATORSKI OSB, Dar Sumienia, Kraków
WŁODZIMIERZ ZATORSKI OSB, Droga człowieka, Kraków 2006.
WŁODZIMIERZ ZATORSKI OSB, Kiedy mówimy “Ojcze nasz”, Kraków 1999.
WŁODZIMIERZ ZATORSKI OSB, Milczeć, aby usłyszeć, Kraków 2007.
WŁODZIMIERZ ZATORSKI OSB, Otworzyć serce, Kraków 2005.
WŁODZIMIERZ ZATORSKI OSB, Przebaczenie, Kraków 1996
WŁODZIMIERZ ZATORSKI OSB, Przewodniczka wiary, 2001.
WŁODZIMIERZ ZATORSKI OSB, Psalmy – szkoła mądrości, Kraków 2000.
WŁODZIMIERZ ZATORSKI OSB, Usłyszeć słowo Boże, Kraków 1999.
Za przewodem Ewangelii, Kraków 1986.
Życie konsekrowane, Kraków 1998.
Aby we wszystkim Bóg był uwielbiony. Rozważania monastyczne, Tyniec 1984
ALEKSANDER SOŁOWJEW, Ojcowie cerkwi o starcostwie i monastycyzmie, Hajnówka 1997.
ANDRÉ LOUF, Cysterska droga, Skoczów 2000.
ANSELM GRÜN, OSB Życie w rytmie stworzenia, Kraków 2000.
ANSELM GRÜN, OSB, Droga pustyni, Kraków 1996.
ANSELM GRÜN, OSB, Modlitwa jako spotkanie, Kraków 2000.
ANSELM GRÜN, OSB, Przewodnik po duchowości Ojców Pustyni, Kraków 2003.
ANSELM GRÜN, OSB, Rekolekcje w codzienności, Kraków 2002.
AUGUSTYN GUILLERAND, Modlitwa kartuzjańska, Kraków 1994.
AUGUSTYN JANKOWSKI, OSB, Ciasna brama i wąska droga, Poznań/W-wa , 1984.
BASIL M. PENNINGTON, OCSO, Rekolekcje z Thomasem Mertonem, Poznań 1993.
BASIL M. PENNINGTON, OCSO, Thomas Merton, brat, mnich, Bydgoszcz 1999.
BASILIUS SENGER, Święty Benedykt, Warszawa 1981.
BEDE GRIFFITHS, Chrześcijański Aśram, Kraków 1993.
BEDE GRIFFITHS, Złota nić, Kraków 1993.
BOGDAN DZIOURACH, CSsR, Życie duchowe mnicha, Warszawa, Lwów 2001.
Chrystus centrum życia. Wybór tekstów z tradycji monastycznej, Kraków 2002.
DOMINIQUE HERMANT, OSB, Dajmy się odnowić, Kraków, Tyniec 2001.
EDWARD STANIEK, ks., W skarbcu starożytnego Kościoła, Kraków 1997.
ENZO BIANCHI, Przemodlić słowo, Kraków 1998.
EUGENIUSZ DERDZIUK, ks., Mnisi iroszkoccy, Lublin 1997.
FIDELIS RUPPERT, OSB, ANSELM GRÜN, OSB, Chrystus w bracie, Kraków 1998.
GABRIEL BUNGE, OSB, Acedia, duchowa depresja, Kraków 2007.
GEORG BASIL HUME, OSB, W poszukiwaniu Boga, Warszawa 1983.
IRENEUSZ CIEŚLIK, Starcy Pustelni Optyńskiej, Kraków 2005.
JAN Z WAŁAAMU, Starzec, Zdobyty płomień, Kraków 2004.
JIM FOREST, Tomasza Mertona życie z mądrością, Bydgoszcz 1997.
JOHN HENRY NEWMAN, Benedyktyni, Kraków 1993.
JORDAN AUMANN, OP, Zarys historii duchowości, Kielce 1993.
Kartuzi, Warszawa 1999.
KOLUMBAN MARMION, OSB, Chrystus wzorem zakonnika, Kraków 1927.
KORNELIUSZ JACKIEWICZ, OCist, Święty Bernard, opat z jasnej doliny, Kraków 1990.
KORNELIUSZ WENCEL, EC, Życie pustelnicze, Kraków 2000.
LAURA SWAN, Zapomniane matki pustyni, Kraków 2005.
LE SAUX HENRI ABHISHIKTANANDA, MONCHANIN JULES, Benedyktyński Aśram, Kraków, 1986
Lectio divina Tyniec, 2002.
LUCIEN REGNAULT, OSB, Ewangelia przeżyta na pustyni, Kraków 1997.
LUCIEN REGNAULT, OSB, Słowo Ojców Pustyni na dzień dzisiejszy, Kraków 1998.
LUCIEN REGNAULT, OSB, Wsłuchując się dziś w słowa Ojców Pustyni, Kraków 1998.
LUDWIK MYCIELSKI, OSB, Mój szary różaniec, Warszawa 2003.
MACIEJ BIELAWSKI, OSB, Polis monachorum, Bydgoszcz 2001.
MAŁGORZATA BORKOWSKA, OSB, Chrystus życiem Marmiona, Kraków, 2000.
MAŁGORZATA BORKOWSKA, OSB, O prawo dla boga, Warszawa 1992.
MAREK KOZERA, ks., Ideały Ojców Pustyni, Lublin 2000.
MAREK STAROWIEYSKI, ks., Czego mogą nas nauczyć Ojcowie Pustyni, Kraków 2006.
MARIE-GÉRARD DUBOIS, OCSO, Szczęście w Bogu, Kraków 2000.
MARIOLA BOGUMIŁA BEDNARZ, Milczenie pustyni, Kraków 2003.
MARIUSZ RUCKI, Mertona dramat tożsamości, Kraków 2000.
MARZENA FLORKOWSKA, MAREK FLORKOWSKI, Kameduli, Kraków 2005.
MARZENA FLORKOWSKA, Ojciec Piotr, benedyktyn, kameduła, rekluz, Kraków 2004.
MATTA EL-MASKINE, Modlitwa, Duch Święty i jedność chrześcijan, Kraków 2005.
MATTA EL-MASKINE, Modlitwa, Kraków 2004.
MATTA EL-MASKINE, Nowe stworzenie człowieka, Kraków 2003.
MICHAEL SCHNEIDER, Ze źródeł pustyni, Kraków 1994.
MICHAŁ ZIOŁO, OCSO, Bobry Pana Boga, Poznań 1999.
MICHAŁ ZIOŁO, OCSO, Obietnica otwartości, Poznań 2005.
Miłość i milczenie przez kartuza, Kraków 1987.
MNICH Z ZAKONU KARTUZÓW, Ku duchowej dojrzałości, Poznań 2006.
Modlitwa i praca, Warszawa, 1981.
ODO CASEL, OSB, O prawdziwym obrazie człowieka, Kraków 2007.
ODO CASEL, OSB, Święty Benedykt z Nursji mąż ducha, Kraków 1998.
Opowieść o świętym ojcu Doroteuszu, Hajnówka 2001.
PAWEŁ SCZANIECKI, OSB, Św. Benedykt, Kraków 2000.
PIERRE MARIE DELFIEUX, Źródło na pustyni miast, Warszawa 1990.
PIERRE-MARIE DELFIEUX, Miasto w sercu Boga, Poznań 2007.
PIERRE-OLIVIER WALZER, Żywoty świętych z Jury, Warszawa 1991.
PIOTR ROSTWOROWSKI, OSB/ErCam, Myśli, powiedzenia, anegdoty, Kraków 2007.
R. KERN, Humor Ojców Pustyn, Lublin, 1991.
Rana miłości, Kraków 2004.
Reguła, żywot, komentarz, Tyniec 1978.
SCHOLASTYKA BZOWSKA, OSBap, Droga świętości, Maszynopis.
SERGIUSZ BOLSZAKOW, Na szczytach ducha, Hajnówka 1998.
SIMON DECLOUX, SJ, Na większą chwałę Bożą, Kraków 1987.
Słowa świętego Benedykta, Częstochowa 2000.
SYLWAN Z GÓRY ATOS , Z zapisków, Poznań 1996.
Szkoła służby pańskiej, Tyniec 1982.
Święty Serafim Sarowski, Hajnówka 1999.
TEOFAN REKLUZ , św., Droga do zbawienia, Kraków 2002.
TEOFAN REKLUZ , św., Słowa o modlitwie, Kraków 2003.
THOMAS M.GANNON , SJ GEORGE W. TRAUB, SJ, Pustynia i miasto, Kraków 1999.
THOMAS MERTON, OCSO, Aby odnaleźć Boga, Antologia, Poznań 2004.
THOMAS MERTON, OCSO, Chleb na pustyni, Kraków 1996.
THOMAS MERTON, OCSO, Dziennik azjatycki, Kraków 1993.
THOMAS MERTON, OCSO, Modlitwa kontemplacyjna, Kraków 2005.
THOMAS MERTON, OCSO, Nowy posiew kontemplacji, Bydgoszcz 1999.
THOMAS MERTON, OCSO, O świętym Bernardzie, Kraków 2005.
THOMAS MERTON, OCSO, Rozmowy z milczeniem, Kraków 2004.
THOMAS MERTON, OCSO, Siedmiopiętrowa góra Poznań 1998.
THOMAS MERTON, OCSO, Szukanie Boga, Kraków 1983.
THOMAS MERTON, OCSO, Źródła kontemplacji, Poznań 1998.
WILLIAM H. SHANNON, Milcząca lampa, Bydgoszcz 2002.
WŁODZIMIERZ ZATORSKI OSB, Dar Sumienia, Kraków
WŁODZIMIERZ ZATORSKI OSB, Droga człowieka, Kraków 2006.
WŁODZIMIERZ ZATORSKI OSB, Kiedy mówimy “Ojcze nasz”, Kraków 1999.
WŁODZIMIERZ ZATORSKI OSB, Milczeć, aby usłyszeć, Kraków 2007.
WŁODZIMIERZ ZATORSKI OSB, Otworzyć serce, Kraków 2005.
WŁODZIMIERZ ZATORSKI OSB, Przebaczenie, Kraków 1996
WŁODZIMIERZ ZATORSKI OSB, Przewodniczka wiary, 2001.
WŁODZIMIERZ ZATORSKI OSB, Psalmy – szkoła mądrości, Kraków 2000.
WŁODZIMIERZ ZATORSKI OSB, Usłyszeć słowo Boże, Kraków 1999.
Za przewodem Ewangelii, Kraków 1986.
Życie konsekrowane, Kraków 1998.
-
JOB
- Posty: 280
- Rejestracja: 15 lip 2023, 20:46
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 59
- Podziękowano: 102
- Płeć:
Przeczytałem to:
AFRA(H)AT SYRYJCZYK, O modlitwie, Tarnów 1989.
ANTONI WIELKI, Żywot. Pisma , ascetyczne, Kraków 2005. - to jest taka podstawa, jeżeli chodzi o duchowość monastyczną.
Apoftegmaty Ojców Pustyni, t. 1: Gerontikon. Ksiąga Starców, wyd. 2, Kraków 2004
Apoftegmaty Ojców Pustyni, t. 2: Kolekcja systematyczna, Kraków 1995.
Apoftegmaty Ojców Pustyni, t. 3
Apoftegmaty Ojców Pustyni, t. 4
BAZYLI WIELKI, św. Pisma Ascetyczne tom 1, Kraków 1994.
BAZYLI WIELKI, św. Pisma Ascetyczne tom 2, Kraków 1995.
(Bazyli Wielki jest wymieniony w Regule św. Benedykta jako pozycja obowiązkowa)
73. O tym, że reguła ta nie daje wszystkich wskazówek potrzebnych, by zachować całą sprawiedliwość
1 Reguła ta została napisana po to, abyśmy zachowując ją w klasztorach mogli pokazać, że postępujemy już w pewnej mierze w sposób godny naszego stanu i właśnie zaczynamy żyć życiem monastycznym. 2 A jeśli to komuś nie wystarcza, kto śpieszy do doskonałości owego życia, znajdzie on w nauce świętych Ojców wszystko, co może doprowadzić człowieka do doskonałości najwyższej. 3 Czyż jest bowiem taka strona albo takie zdanie natchnione przez Boga, zarówno w Starym jak i w Nowym Testamencie, które by nie zawierało najsłuszniejszych zasad życia ludzkiego? 4 A któraż księga świętych katolickich Ojców nie przynosi wyraźnych pouczeń, w jaki sposób mamy prostą drogą dążyć do naszego Stwórcy? 5 Czymże zaś są i Konferencje Ojców, i Ustawy, i ich żywoty, czymże Reguła świętego ojca naszego, Bazylego, 6 jeśli nie narzędziami, z których pomocą mnisi, dobrzy i posłuszni, budują swoje cnoty? 7 My natomiast, leniwi, źli i niedbali, musimy rumienić się ze wstydu.8 Jeśli więc śpieszysz do ojczyzny niebieskiej, przestrzegaj najpierw z pomocą Chrystusa tej maleńkiej Reguły, którą pisaliśmy dla początkujących. 9 A wówczas, otoczony opieką Bożą, owe wzniosłe szczyty cnoty i wiedzy, o których właśnie wspominaliśmy, i ty także kiedyś osiągniesz!
.: Amen. Koniec Reguły :.
EWAGRIUSZ PONTYJSKI, mnich, O modlitwie, Kraków 2003.
EWAGRIUSZ PONTYJSKI, mnich, Pisma ascetyczne, T. 1, Kraków 1998.
EWAGRIUSZ PONTYJSKI, mnich, T. 2, Kraków 2005, 299.
GERTRUDA Z HELFTY, Zwiastun, Bożej miłości, T. 1, Kraków 2001.
GERTRUDA Z HELFTY , św., Zwiastun, Bożej miłości, T. 2, Kraków 2007.
GERTRUDA Z HELFTY, św. Ćwiczenia, Kraków 1999.
JAN KASJAN, św., Rozmowy z Ojcami, Tom 1,
JAN KASJAN, św., Rozmowy z Ojcami, Tom 2,
JAN KASJAN, św., Rozmowy z Ojcami, Tom 3,
JAN KASJAN, św., Rozmowy z Ojcami, Tom 4,
JAN KASJAN, Reguły
(podobnie jak z Bazylim, św. Benedykt poleca czytać Kasjana. Zresztą z tego co czytałem, Kasjan do XIV wieku był często czytany ogólnie przez chrześcijan, potem w jego miejsce weszły w popularność inne pisma innych autorów)
CEZARY Z ARLES , bp , św. Pisma monastyczne, Kraków 1994.
Chmura niewiedzy, Kraków 2003.
Historia mnichów w Egipcie, Kraków 2007.
Pierwsza księga starców. Gerontikon, Wyd. 2, Kraków 1993.
Reguła mistrza. Reguła św. Benedykta, Kraków 2006.
Wczesne reguły monastyczne z Galii, Kraków 1994.
Żywoty ojców jurajskich, Kraków 1993
ANTOINE GUILLAUMONT, U źródeł monastycyzmu chrześcijańskiego, T. 2, Kraków 2006.
COLUMBA STEWART, OSB, Kasjan mnich, Kraków 2004.
EWA WIPSZYCKA, SZYMON HIŻYCKI, OSB, Mnisi, nie tylko ci święci..., Kraków 2007.
GABRIEL BUNGE, OSB, Ewagriusz z Pontu, mistrz życia duchowego, Kraków 1998.
JEAN LECLERCQ, OSB, Chrystus w oczach średniowiecznych mnichów, Kraków 2001.
JEAN LECLERCQ, OSB, Miłość nauki a pragnienie Boga, Kraków 1997.
ANSELM GRÜN, OSB, Droga pustyni, Kraków 1996.
BEDE GRIFFITHS, Chrześcijański Aśram, Kraków 1993.
BEDE GRIFFITHS, Złota nić, Kraków 1993.
GABRIEL BUNGE, OSB, Acedia, duchowa depresja, Kraków 2007.
JAN Z WAŁAAMU, Starzec, Zdobyty płomień, Kraków 2004.
MATTA EL-MASKINE, Modlitwa, Kraków 2004.
PIERRE MARIE DELFIEUX, Źródło na pustyni miast, Warszawa 1990.
SYLWAN Z GÓRY ATOS , Z zapisków, Poznań 1996.
TEOFAN REKLUZ , św., Droga do zbawienia, Kraków 2002.
THOMAS MERTON, OCSO, Chleb na pustyni, Kraków 1996.
THOMAS MERTON, OCSO, Modlitwa kontemplacyjna, Kraków 2005.
THOMAS MERTON, OCSO, Nowy posiew kontemplacji, Bydgoszcz 1999.
WŁODZIMIERZ ZATORSKI OSB, Dar Sumienia, Kraków
WŁODZIMIERZ ZATORSKI OSB, Droga człowieka, Kraków 2006.
WŁODZIMIERZ ZATORSKI OSB, Kiedy mówimy “Ojcze nasz”, Kraków 1999.
WŁODZIMIERZ ZATORSKI OSB, Milczeć, aby usłyszeć, Kraków 2007.
WŁODZIMIERZ ZATORSKI OSB, Otworzyć serce, Kraków 2005.
WŁODZIMIERZ ZATORSKI OSB, Przebaczenie, Kraków 1996
WŁODZIMIERZ ZATORSKI OSB, Przewodniczka wiary, 2001.
WŁODZIMIERZ ZATORSKI OSB, Psalmy – szkoła mądrości, Kraków 2000.
FILOKALIA
ORAZ INNE NIEWYMIENIONE. To wszytko oczywiście przez 17 lat Oblatury benedyktyńskiej. Do niektórych klasycznych pozycji wracam, jak Kasjan, czy Apoftegmaty czy Filokalia...
Generalnie jeżeli ktoś jest zainteresowany duchowością benedyktyńską, to z podstaw powinien czytać Biblię, Regułę św. Benedykta i OBOWIĄZKOWO CAŁEGO JANA KASJANA - bo to warunek zrozumienia w pełni Reguły św. Benedykta oraz pisma św. Bazylego oraz Apoftegmaty i Ewagriusza z Pontu.
Kolor czerwony z kolei dla administracji i moderacji
daniel
AFRA(H)AT SYRYJCZYK, O modlitwie, Tarnów 1989.
ANTONI WIELKI, Żywot. Pisma , ascetyczne, Kraków 2005. - to jest taka podstawa, jeżeli chodzi o duchowość monastyczną.
Apoftegmaty Ojców Pustyni, t. 1: Gerontikon. Ksiąga Starców, wyd. 2, Kraków 2004
Apoftegmaty Ojców Pustyni, t. 2: Kolekcja systematyczna, Kraków 1995.
Apoftegmaty Ojców Pustyni, t. 3
Apoftegmaty Ojców Pustyni, t. 4
BAZYLI WIELKI, św. Pisma Ascetyczne tom 1, Kraków 1994.
BAZYLI WIELKI, św. Pisma Ascetyczne tom 2, Kraków 1995.
(Bazyli Wielki jest wymieniony w Regule św. Benedykta jako pozycja obowiązkowa)
73. O tym, że reguła ta nie daje wszystkich wskazówek potrzebnych, by zachować całą sprawiedliwość
1 Reguła ta została napisana po to, abyśmy zachowując ją w klasztorach mogli pokazać, że postępujemy już w pewnej mierze w sposób godny naszego stanu i właśnie zaczynamy żyć życiem monastycznym. 2 A jeśli to komuś nie wystarcza, kto śpieszy do doskonałości owego życia, znajdzie on w nauce świętych Ojców wszystko, co może doprowadzić człowieka do doskonałości najwyższej. 3 Czyż jest bowiem taka strona albo takie zdanie natchnione przez Boga, zarówno w Starym jak i w Nowym Testamencie, które by nie zawierało najsłuszniejszych zasad życia ludzkiego? 4 A któraż księga świętych katolickich Ojców nie przynosi wyraźnych pouczeń, w jaki sposób mamy prostą drogą dążyć do naszego Stwórcy? 5 Czymże zaś są i Konferencje Ojców, i Ustawy, i ich żywoty, czymże Reguła świętego ojca naszego, Bazylego, 6 jeśli nie narzędziami, z których pomocą mnisi, dobrzy i posłuszni, budują swoje cnoty? 7 My natomiast, leniwi, źli i niedbali, musimy rumienić się ze wstydu.8 Jeśli więc śpieszysz do ojczyzny niebieskiej, przestrzegaj najpierw z pomocą Chrystusa tej maleńkiej Reguły, którą pisaliśmy dla początkujących. 9 A wówczas, otoczony opieką Bożą, owe wzniosłe szczyty cnoty i wiedzy, o których właśnie wspominaliśmy, i ty także kiedyś osiągniesz!
.: Amen. Koniec Reguły :.
EWAGRIUSZ PONTYJSKI, mnich, O modlitwie, Kraków 2003.
EWAGRIUSZ PONTYJSKI, mnich, Pisma ascetyczne, T. 1, Kraków 1998.
EWAGRIUSZ PONTYJSKI, mnich, T. 2, Kraków 2005, 299.
GERTRUDA Z HELFTY, Zwiastun, Bożej miłości, T. 1, Kraków 2001.
GERTRUDA Z HELFTY , św., Zwiastun, Bożej miłości, T. 2, Kraków 2007.
GERTRUDA Z HELFTY, św. Ćwiczenia, Kraków 1999.
JAN KASJAN, św., Rozmowy z Ojcami, Tom 1,
JAN KASJAN, św., Rozmowy z Ojcami, Tom 2,
JAN KASJAN, św., Rozmowy z Ojcami, Tom 3,
JAN KASJAN, św., Rozmowy z Ojcami, Tom 4,
JAN KASJAN, Reguły
(podobnie jak z Bazylim, św. Benedykt poleca czytać Kasjana. Zresztą z tego co czytałem, Kasjan do XIV wieku był często czytany ogólnie przez chrześcijan, potem w jego miejsce weszły w popularność inne pisma innych autorów)
CEZARY Z ARLES , bp , św. Pisma monastyczne, Kraków 1994.
Chmura niewiedzy, Kraków 2003.
Historia mnichów w Egipcie, Kraków 2007.
Pierwsza księga starców. Gerontikon, Wyd. 2, Kraków 1993.
Reguła mistrza. Reguła św. Benedykta, Kraków 2006.
Wczesne reguły monastyczne z Galii, Kraków 1994.
Żywoty ojców jurajskich, Kraków 1993
ANTOINE GUILLAUMONT, U źródeł monastycyzmu chrześcijańskiego, T. 2, Kraków 2006.
COLUMBA STEWART, OSB, Kasjan mnich, Kraków 2004.
EWA WIPSZYCKA, SZYMON HIŻYCKI, OSB, Mnisi, nie tylko ci święci..., Kraków 2007.
GABRIEL BUNGE, OSB, Ewagriusz z Pontu, mistrz życia duchowego, Kraków 1998.
JEAN LECLERCQ, OSB, Chrystus w oczach średniowiecznych mnichów, Kraków 2001.
JEAN LECLERCQ, OSB, Miłość nauki a pragnienie Boga, Kraków 1997.
ANSELM GRÜN, OSB, Droga pustyni, Kraków 1996.
BEDE GRIFFITHS, Chrześcijański Aśram, Kraków 1993.
BEDE GRIFFITHS, Złota nić, Kraków 1993.
GABRIEL BUNGE, OSB, Acedia, duchowa depresja, Kraków 2007.
JAN Z WAŁAAMU, Starzec, Zdobyty płomień, Kraków 2004.
MATTA EL-MASKINE, Modlitwa, Kraków 2004.
PIERRE MARIE DELFIEUX, Źródło na pustyni miast, Warszawa 1990.
SYLWAN Z GÓRY ATOS , Z zapisków, Poznań 1996.
TEOFAN REKLUZ , św., Droga do zbawienia, Kraków 2002.
THOMAS MERTON, OCSO, Chleb na pustyni, Kraków 1996.
THOMAS MERTON, OCSO, Modlitwa kontemplacyjna, Kraków 2005.
THOMAS MERTON, OCSO, Nowy posiew kontemplacji, Bydgoszcz 1999.
WŁODZIMIERZ ZATORSKI OSB, Dar Sumienia, Kraków
WŁODZIMIERZ ZATORSKI OSB, Droga człowieka, Kraków 2006.
WŁODZIMIERZ ZATORSKI OSB, Kiedy mówimy “Ojcze nasz”, Kraków 1999.
WŁODZIMIERZ ZATORSKI OSB, Milczeć, aby usłyszeć, Kraków 2007.
WŁODZIMIERZ ZATORSKI OSB, Otworzyć serce, Kraków 2005.
WŁODZIMIERZ ZATORSKI OSB, Przebaczenie, Kraków 1996
WŁODZIMIERZ ZATORSKI OSB, Przewodniczka wiary, 2001.
WŁODZIMIERZ ZATORSKI OSB, Psalmy – szkoła mądrości, Kraków 2000.
FILOKALIA
ORAZ INNE NIEWYMIENIONE. To wszytko oczywiście przez 17 lat Oblatury benedyktyńskiej. Do niektórych klasycznych pozycji wracam, jak Kasjan, czy Apoftegmaty czy Filokalia...
Generalnie jeżeli ktoś jest zainteresowany duchowością benedyktyńską, to z podstaw powinien czytać Biblię, Regułę św. Benedykta i OBOWIĄZKOWO CAŁEGO JANA KASJANA - bo to warunek zrozumienia w pełni Reguły św. Benedykta oraz pisma św. Bazylego oraz Apoftegmaty i Ewagriusza z Pontu.
Kolor czerwony z kolei dla administracji i moderacji
daniel
Ostatnio zmieniony 25 lut 2024, 20:40 przez daniel, łącznie zmieniany 2 razy.
-
piotruniog
- Posty: 13
- Rejestracja: 19 sty 2025, 13:41
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 2
Słucham różnych konferencji, między innymi o acedii. Mówimy o złym duchu, który podsuwa nam różnego rodzaju złe myśli. Ale naszły mnie pewne wątpliwości co do tego kto lub co może być tego przyczyną ...
Nie raz czytając komentarze biblijne pada stwierdzenie, że w tamtych czasach nie znano przyczyn wielu chorób (zwłaszcza psychicznych), dlatego ludzie myśleli, że to działanie szatana. Cóż. Tak zapewne było. Ostatnio także rozpatrując zagadnienia takich pojęć jak człowiek, dusza, zauważyłem że mamy tendencje bardzo dużo mówić o duchowych kwestiach człowieka (przy czym wcale nie tak łatwo stwierdzić czym konkretnie jest dusza), a tak mało mówimy o fizjologii. A przecież jesteśmy w tym względzie nierozdzielni. Nawet słuchając pewnego duchownego mówił, że w seminarium jest wiele zajęć na temat duchowości, ale prawie w ogóle o cielesności. Bujamy więc chyba trochę w obłokach. Stąd także naszło mnie takie spostrzeżenie, a może trochę wątpliwości, że wielokrotnie (bo nie mówię, że w ogóle), ale to nie działania demona lecz niedomagania ludzkie - schorzenia, niedobory w organizmie sprawiają określone stany (w tym acedii), nie zaś szatański atak. Braki witamin, zaburzenia hormonalne, cukru, itp., to wszystko ma kolosalny wpływ na nasze zachowanie. Mózg jest najbardziej skomplikowanym narządem i wciąż najbardziej nieznanym. Co myślicie na ten temat bo mnie trochę to niepokoi. Bardzo mnie karmi duchowość monastyczna, ale zwyczajnie pojawiły się we mnie takie pytania i trochę jestem rozbity. Serdecznie pozdrawiam !
Nie raz czytając komentarze biblijne pada stwierdzenie, że w tamtych czasach nie znano przyczyn wielu chorób (zwłaszcza psychicznych), dlatego ludzie myśleli, że to działanie szatana. Cóż. Tak zapewne było. Ostatnio także rozpatrując zagadnienia takich pojęć jak człowiek, dusza, zauważyłem że mamy tendencje bardzo dużo mówić o duchowych kwestiach człowieka (przy czym wcale nie tak łatwo stwierdzić czym konkretnie jest dusza), a tak mało mówimy o fizjologii. A przecież jesteśmy w tym względzie nierozdzielni. Nawet słuchając pewnego duchownego mówił, że w seminarium jest wiele zajęć na temat duchowości, ale prawie w ogóle o cielesności. Bujamy więc chyba trochę w obłokach. Stąd także naszło mnie takie spostrzeżenie, a może trochę wątpliwości, że wielokrotnie (bo nie mówię, że w ogóle), ale to nie działania demona lecz niedomagania ludzkie - schorzenia, niedobory w organizmie sprawiają określone stany (w tym acedii), nie zaś szatański atak. Braki witamin, zaburzenia hormonalne, cukru, itp., to wszystko ma kolosalny wpływ na nasze zachowanie. Mózg jest najbardziej skomplikowanym narządem i wciąż najbardziej nieznanym. Co myślicie na ten temat bo mnie trochę to niepokoi. Bardzo mnie karmi duchowość monastyczna, ale zwyczajnie pojawiły się we mnie takie pytania i trochę jestem rozbity. Serdecznie pozdrawiam !
-
bramin
- Ksiądz
- Posty: 966
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 92
- Podziękowano: 332
- Płeć:
No właśnie, to podzwonne greckiej filozofii, która weszła do chrześcijańskiej teologii i sztucznie rozdzieliła ciało i duszę.piotruniog pisze: 02 kwie 2025, 17:40 Ostatnio także rozpatrując zagadnienia takich pojęć jak człowiek, dusza, zauważyłem że mamy tendencje bardzo dużo mówić o duchowych kwestiach człowieka (przy czym wcale nie tak łatwo stwierdzić czym konkretnie jest dusza), a tak mało mówimy o fizjologii. A przecież jesteśmy w tym względzie nierozdzielni.
Oczywiście Biblia tez czasami akcentuje jakiś aspekt człowieka czy to duchowy czy cielesny ale traktuje człowieka jako całość.
Tu jest właśnie pies pogrzebany. Stąd mamy wielu duchownych, którzy cierpią na choroby metaboliczne, brzydko mówiąc, są zapasieni, otyli bo mało się ruszają, nie dbają o to jak się odżywiają, jaki tryb życia prowadzą.piotruniog pisze: 02 kwie 2025, 17:40 Nawet słuchając pewnego duchownego mówił, że w seminarium jest wiele zajęć na temat duchowości, ale prawie w ogóle o cielesności.
Rzymianie mówili ze "w zdrowym ciele, zdrowy duch". Jak jestem otyły, przeżarty, niewyspany, zestresowany to moje życie duchowe tez nie będzie na wysokim poziomie. Nie oszukujmy się.
Słowo "duchowny" czy "życie duchowe" do czegoś zobowiązuje.
Patrz wyżej.piotruniog pisze: 02 kwie 2025, 17:40 Braki witamin, zaburzenia hormonalne, cukru, itp., to wszystko ma kolosalny wpływ na nasze zachowanie. Mózg jest najbardziej skomplikowanym narządem i wciąż najbardziej nieznanym.
Ostatnio zmieniony 06 kwie 2025, 19:00 przez bramin, łącznie zmieniany 1 raz.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
1 Tes 3,11
-
JOB
- Posty: 280
- Rejestracja: 15 lip 2023, 20:46
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 59
- Podziękowano: 102
- Płeć:
Jak się czyta Biblię, a w szczególności Listy Pawłowe, to należy pamiętać, że kiedy św. Paweł mówi w nich o ciele, to ciało - to nie ciało fizyczne, ale ciało jako świat - co należy rozumieć po pawłowemu - biblijnie, natomiast człowiek w Biblii jest przedstawiany jako jako całość, czyli rzeczywistość cielesno duchowa - to jest cały człowiek.piotruniog pisze: 02 kwie 2025, 17:40 Słucham różnych konferencji, między innymi o acedii. Mówimy o złym duchu, który podsuwa nam różnego rodzaju złe myśli. Ale naszły mnie pewne wątpliwości co do tego kto lub co może być tego przyczyną ...
Nie raz czytając komentarze biblijne pada stwierdzenie, że w tamtych czasach nie znano przyczyn wielu chorób (zwłaszcza psychicznych), dlatego ludzie myśleli, że to działanie szatana. Cóż. Tak zapewne było. Ostatnio także rozpatrując zagadnienia takich pojęć jak człowiek, dusza, zauważyłem że mamy tendencje bardzo dużo mówić o duchowych kwestiach człowieka (przy czym wcale nie tak łatwo stwierdzić czym konkretnie jest dusza), a tak mało mówimy o fizjologii. A przecież jesteśmy w tym względzie nierozdzielni. Nawet słuchając pewnego duchownego mówił, że w seminarium jest wiele zajęć na temat duchowości, ale prawie w ogóle o cielesności. Bujamy więc chyba trochę w obłokach. Stąd także naszło mnie takie spostrzeżenie, a może trochę wątpliwości, że wielokrotnie (bo nie mówię, że w ogóle), ale to nie działania demona lecz niedomagania ludzkie - schorzenia, niedobory w organizmie sprawiają określone stany (w tym acedii), nie zaś szatański atak. Braki witamin, zaburzenia hormonalne, cukru, itp., to wszystko ma kolosalny wpływ na nasze zachowanie. Mózg jest najbardziej skomplikowanym narządem i wciąż najbardziej nieznanym. Co myślicie na ten temat bo mnie trochę to niepokoi. Bardzo mnie karmi duchowość monastyczna, ale zwyczajnie pojawiły się we mnie takie pytania i trochę jestem rozbity. Serdecznie pozdrawiam !
Rozumiem Twoje przemyślenia.
Pięknie się słucha jak ktoś myśli biblijnie! GRATULACJE wnikliwości i odwagi w myśleniu biblijnym! Co dzisiaj jest rzadko widziane!
Pisz więcej, bo lubię słuchać! Dziękuję za każde ubogacenie!
Dodano po 23 minutach 27 sekundach:
Podam może specjalistę od spraw acedii, a jest to śp. o. Włodzimierz Zatorski OSB. Niejedną osobę, że tak powiem ściągnął na ten świat i odżegnał od zamiaru pozbawienia się życia. Bardzo dużo ludzi leczy się na depresję i bierze leki, a tak naprawdę problem jest w ACEDII - depresji duchowej i trzeba wtedy uporządkować swoje życie duchowe i prosić o Łaskę! Ale to temat rzeka, nie na forum. Poza tym każdy z nas w różnym stopniu jest poddany próbie i ma acedię w różnych etapach życia. Ale trzeba wiedzieć jak walczyć o siebie. Nie raz wspominałem, że jednym ze sposobów jest recytowanie Psalmów złorzeczących.
Zapraszam do wysłuchania o. Zatorskiego:
Jeżeli zaś mogę polecić coś jeszcze bardziej rozjaśniającego w temacie nie tylko acedii, ale także pozostałych siedmiu namiętności z których acedia się rozwija i podejmującego szeroko rozumianą duchowość monastyczną, to bardzo rozjaśnia temat ta książka:
"Terapia chorób duchowych" - Jean-Claude Larchet
https://www.bratczyk.pl/161,terapia-cho ... owych.html
Pomijam fakt, że Jan Kasjan i Ewagriusz z Pontu podejmują ten temat wystarczająco wyjaśniając te kwestie, dlatego co do lektur tych obu autorów zachęcam!
Ostatnio zmieniony 25 wrz 2025, 22:03 przez JOB, łącznie zmieniany 1 raz.
-
JOB
- Posty: 280
- Rejestracja: 15 lip 2023, 20:46
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 59
- Podziękowano: 102
- Płeć:
Objawy, przyczyny acedii i lekarstwo. Wg. św. Jana Kasjana:piotruniog pisze: 02 kwie 2025, 17:40 Słucham różnych konferencji, między innymi o acedii. Mówimy o złym duchu, który podsuwa nam różnego rodzaju złe myśli. Ale naszły mnie pewne wątpliwości co do tego kto lub co może być tego przyczyną ...
O DUCHU ZNIECHĘCENIA
"W szóstej bitwie walczymy z wadą, którą Grecy nazywają acedia, a my możemy określić mianem zniechęcenia bądź strapienia serca. Ma ona wiele wspólnego ze smutkiem, w większym stopniu dotyka samotnych mnichów i jest bardziej zaciekłym oraz częstszym wrogiem tych, którzy żyją na pustyni; najczęściej daje się mnichowi we znaki około szóstej, niczym swego rodzaju gorączka, której atak następuje o ustalonej porze, sprawiając, że jej nieugaszony ogień pali chorą duszę o określonej godzinie. Niektórzy spośród starszych twierdzą, iż duch ten jest demonem południa, o którym napomyka się w Psalmie 90 (zob. Ps 9(90),6 [LXX]).
Gdy zawładnie on nieszczęsną duszą mnicha, wzbudza w nim odrazę do zamieszkałego przezeń miejsca i wstręt do własnej pustelni, jak również do braci towarzyszących mu lub żyjących z dala od niego. Podobnie wywołuje w nim uczucie niechęci i pogardy do tych, którzy cechują się niedbalstwem oraz są mniej uduchowieni. Pozbawia go też chęci do wszelkich prac, jakie wykonuje w swojej pustelni: nie pozwala mu w niej przebywać ani oddawać się lekturze. Ponadto mnich nierzadko skarży się pod jego wpływem na to, że spędzając w niej tak dużo czasu, w ogóle nie czyni postępów, oraz narzeka i z żalem wzdycha, że tak długo nie wyda żadnego duchowego owocu, jak długo będzie częścią tamtej wspólnoty. Co więcej, ubolewa nad tym, iż nikt w okolicy nie odniósł dzięki niemu duchowej korzyści, bo choć mógł on sprawować władzę nad innymi i stać na czele bardzo wielu, to nie przyczynił się do niczyjego udoskonalenia ani też nikogo nie ubogacił swoimi obyczajami i nauczaniem. Zachwala odległe klasztory i twierdzi, że szybciej czyni się tam postępy oraz łatwiej dąży się do zbawienia, jak również uważa, że miło obcować z tamtejszymi braćmi, których cechuje głęboka pobożność. Jednocześnie utrzymuje, iż wszystko, co go otacza, jest nie do zniesienia i wśród braci zamieszkujących okolicę nie tylko nie sposób się doskonalić, ale nawet nie można zapewnić sobie żywności, ogromnie się przy tym nie trudząc. Wreszcie uznaje, że nie będzie w stanie osiągnąć zbawienia, jeżeli porzuciwszy pustelnię, w której jeśli pozostanie dłużej, czeka go niechybna zguba, czym prędzej się stamtąd nie wyprowadzi. Około godziny piątej i szóstej duch ten wywołuje uczucie tak wielkiego znużenia i głodu, że mnich czuje się wyczerpany, jakby przebył długą drogę tudzież wykonał bardzo ciężką pracę albo jakby powstrzymywał się od jedzenia przez dwa lub trzy dni postu. Wówczas z bólem rozgląda się wokół i wzdycha pełen żalu do braci o to, że żaden z nich go nie odwiedza; raz po raz wychodzi z pustelni i spogląda na słońce, które rzekomo zbyt wolno chyli się ku zachodowi; jego duszę ogarnia jakieś niewyjaśnione przygnębienie, niczym straszliwy mrok, przez co stroni od wszelkiego duchowego wysiłku, tak że w jego mniemaniu nic innego nie może mu przynieść ulgi w tak dotkliwej udręce, jak odwiedziny któregoś z braci lub kojący sen […].
Przeto nieszczęsny mnich nękany jest tego rodzaju nieprzyjacielskimi podstępami dopóty, dopóki, opadłszy z sił wskutek ataków ducha gnuśności niczym pod wpływem uderzeń potężnego tarana, albo nie nauczy się znajdować ukojenia we śnie, albo nie przywyknie do tego, by opuszczając swoją pustelnię, pocieszać się w tej udręce odwiedzaniem współbrata. Jednakże to, co w danej chwili przynosi mu ulgę, niedługo potem pogorszy jego stan. Albowiem nieprzyjaciel częściej i zacieklej będzie dawał się we znaki temu, o kim wie, że weźmie nogi za pas, skoro tylko rozgorzeje walka, i w kim widzi tego, kto nadzieję na swoje ocalenie wiąże nie z odniesieniem zwycięstwa, nie ze zmaganiem, ale z ucieczką. Będzie to czynił tak długo, aż spędzając coraz więcej czasu poza pustelnią, zacznie on [mnich] zapominać o swojej powinności, jaka wynika z prowadzonego przezeń stylu życia – jest nią nic innego jak rozmyślanie o owej właściwej Bogu oraz wspanialszej niż wszystko inne czystości, którą osiągnąć można jedynie w ciszy, nieustannie przebywając w pustelni i pogrążając się w kontemplacji – i jako żołnierz Chrystusa zaniedbawszy i porzuciwszy w ten oto sposób swoją służbę, zajmie się sprawa-mi świata, niegodny uznania Tego, komu się poświęcił (2 Tm 2,4).
Św. Jan Kasjan, Reguły (De institutis coenobiorum), księga X, rozdz. 1–3
Ostatnio zmieniony 29 wrz 2025, 19:09 przez JOB, łącznie zmieniany 1 raz.
-
JOB
- Posty: 280
- Rejestracja: 15 lip 2023, 20:46
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 59
- Podziękowano: 102
- Płeć:
Czy cisza, której uczy Reguła św. Benedykta, może być dziś duchową praktyką?
W świecie, który nieustannie mówi i domaga się naszej uwagi, warto na nowo odkryć jej wartość. Bo cisza to nie ucieczka - to powrót do siebie i do Boga.
W tradycji benedyktyńskiej rytm dnia wyznacza modlitwa, praca i odpoczynek. Cisza to nie tylko chwila odpoczynku od słów, ale przestrzeń spotkania z Bogiem. Święty Benedykt z Nursji pisał o milczeniu serca, które nie polegało jedynie na zamilknięciu, ponieważ cisza i milczenie nie były celem samym w sobie, ale narzędziem oczyszczenia serca i duszy. Polegała budowaniu wewnętrznego skupienia, o czym mówi 6 rozdział Reguły św. Benedykta. Ten rozdział ma tytuł” „O CNOCIE” milczenia, żeby przypomnieć, że milczenie, to nie tylko nic nie mówienie, ale postawa w której człowiek staje przed Bogiem bez masek i rozproszeń. Jest jeszcze kilka miejsc w Regule, w których św. Benedykt zachęca do konkretnej praktyki, ale właściwie ona sama w całości uczy w konkretny sposób jak uporządkować życie, żeby usłyszeć Boga, pełnić Jego wolę i budować dobre relacje z bliźnimi.
Przestrzeń ciszy może wydawać się luksusem: przez nieustanny szum informacji, czy rozmów, ale św. Benedykt wiedział, że cisza oczyszcza serce i porządkuje myśli, jest przestrzenią słuchania Boga i uwalnia od zbędnych słów. To wszystko pozostaje niezwykle aktualne także dziś. Choć nie żyjemy w klasztorze, również możemy doświadczać mocy ciszy.
Prawdziwa cisza to nie tylko brak dźwięków. Można siedzieć samemu w pokoju, a jednak przeżywać wewnętrzny zgiełk: tysiące myśli, lęków, spraw niezałatwionych. Dlatego cisza zewnętrzna to dopiero początek - prawdziwym celem jest cisza serca.
Święty Benedykt zachęcał, by ograniczać nadmiar słów, unikać pustych rozmów, praktykować uważne słuchanie oraz konkretną modlitwę wewnętrzną. To wszystko prowadzi do odkrycia, że cisza nie jest pustką. Cisza to przestrzeń pełna obecności Boga, drugiego człowieka i nas samych.
W duchowości monastycznej cisza jest drogą do modlitwy, cierpliwości i głębszego rozeznania, ponieważ bez ciszy nie ma słuchania, a bez słuchania nie ma spotkania.
A jak można zacząć już dziś nie znając jeszcze wszystkich wskazań Reguły św. Benedykta?
Zacznijmy od małych kroków, po których po jakimś czasie zobaczymy zmiany:
1. Zanim zaczniesz dzień: nie włączaj od razu wiadomości, usiądź na 5 minut w milczeniu – z oddechem i krótką modlitwą Jezusową: https://opactwotynieckie.pl/modlitwa-je ... -po-kroku/
2. Zatrzymaj się na chwilę w ciągu dnia i praktykuj np. 2 minuty świadomej ciszy kilka razy dziennie, które pozwalają wrócić do „tu i teraz”,
3. Po modlitwie kończącej dzień, benedyktyni zachowywali milczenie aż do rana. A Ty możesz: wyłączyć telefon godzinę przed snem, nie kończyć dnia serialem, ale rachunkiem sumienia, przeczytać np. fragment Ewangelii z dnia bez pośpiechu.
Z czasem, gdy nauczysz się żyć bliżej ciszy, zaczynasz doświadczać jej owoców. Po jakimś czasie będzie lepsza relacja z Bogiem, który mówi więcej w milczeniu niż w zgiełku i natłoku, większy pokój w relacjach, głębsze skupienie w modlitwie liturgicznej.
Cisza to nie ucieczka od świata. To sposób, by być bardziej obecnym – wobec siebie, wobec drugiego człowieka, wobec Boga.
A więc zatrzymaj się w ciszy i zejdź do serca. Tam jest odpowiedź.
W świecie, który nieustannie mówi i domaga się naszej uwagi, warto na nowo odkryć jej wartość. Bo cisza to nie ucieczka - to powrót do siebie i do Boga.
W tradycji benedyktyńskiej rytm dnia wyznacza modlitwa, praca i odpoczynek. Cisza to nie tylko chwila odpoczynku od słów, ale przestrzeń spotkania z Bogiem. Święty Benedykt z Nursji pisał o milczeniu serca, które nie polegało jedynie na zamilknięciu, ponieważ cisza i milczenie nie były celem samym w sobie, ale narzędziem oczyszczenia serca i duszy. Polegała budowaniu wewnętrznego skupienia, o czym mówi 6 rozdział Reguły św. Benedykta. Ten rozdział ma tytuł” „O CNOCIE” milczenia, żeby przypomnieć, że milczenie, to nie tylko nic nie mówienie, ale postawa w której człowiek staje przed Bogiem bez masek i rozproszeń. Jest jeszcze kilka miejsc w Regule, w których św. Benedykt zachęca do konkretnej praktyki, ale właściwie ona sama w całości uczy w konkretny sposób jak uporządkować życie, żeby usłyszeć Boga, pełnić Jego wolę i budować dobre relacje z bliźnimi.
Przestrzeń ciszy może wydawać się luksusem: przez nieustanny szum informacji, czy rozmów, ale św. Benedykt wiedział, że cisza oczyszcza serce i porządkuje myśli, jest przestrzenią słuchania Boga i uwalnia od zbędnych słów. To wszystko pozostaje niezwykle aktualne także dziś. Choć nie żyjemy w klasztorze, również możemy doświadczać mocy ciszy.
Prawdziwa cisza to nie tylko brak dźwięków. Można siedzieć samemu w pokoju, a jednak przeżywać wewnętrzny zgiełk: tysiące myśli, lęków, spraw niezałatwionych. Dlatego cisza zewnętrzna to dopiero początek - prawdziwym celem jest cisza serca.
Święty Benedykt zachęcał, by ograniczać nadmiar słów, unikać pustych rozmów, praktykować uważne słuchanie oraz konkretną modlitwę wewnętrzną. To wszystko prowadzi do odkrycia, że cisza nie jest pustką. Cisza to przestrzeń pełna obecności Boga, drugiego człowieka i nas samych.
W duchowości monastycznej cisza jest drogą do modlitwy, cierpliwości i głębszego rozeznania, ponieważ bez ciszy nie ma słuchania, a bez słuchania nie ma spotkania.
A jak można zacząć już dziś nie znając jeszcze wszystkich wskazań Reguły św. Benedykta?
Zacznijmy od małych kroków, po których po jakimś czasie zobaczymy zmiany:
1. Zanim zaczniesz dzień: nie włączaj od razu wiadomości, usiądź na 5 minut w milczeniu – z oddechem i krótką modlitwą Jezusową: https://opactwotynieckie.pl/modlitwa-je ... -po-kroku/
2. Zatrzymaj się na chwilę w ciągu dnia i praktykuj np. 2 minuty świadomej ciszy kilka razy dziennie, które pozwalają wrócić do „tu i teraz”,
3. Po modlitwie kończącej dzień, benedyktyni zachowywali milczenie aż do rana. A Ty możesz: wyłączyć telefon godzinę przed snem, nie kończyć dnia serialem, ale rachunkiem sumienia, przeczytać np. fragment Ewangelii z dnia bez pośpiechu.
Z czasem, gdy nauczysz się żyć bliżej ciszy, zaczynasz doświadczać jej owoców. Po jakimś czasie będzie lepsza relacja z Bogiem, który mówi więcej w milczeniu niż w zgiełku i natłoku, większy pokój w relacjach, głębsze skupienie w modlitwie liturgicznej.
Cisza to nie ucieczka od świata. To sposób, by być bardziej obecnym – wobec siebie, wobec drugiego człowieka, wobec Boga.
A więc zatrzymaj się w ciszy i zejdź do serca. Tam jest odpowiedź.
-
Magnolia
- Posty: 10161
- Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3836
- Podziękowano: 4101
- Płeć:
"Zatrzymaj się w ciszy i zejdź do serca. Tam jest odpowiedź. "
To pięknie brzmi, ale ludzie mają w tych sercach długo noszone urazy, pretensje, frustracje i tak sobie myślę, że pierwsze to jest pierwsze co się odzywa w ciszy... Co jest zwykle powodem, ze nie chcą ciszy, bo albo chcą zagłuszać te przykre rzeczy, albo nie chcą nic z tym zrobić...
Miałam ostatnio chwilę pewnego olśnienia, zapisałam sobie to na kartce. Kilka godzin później zajrzałam na FB i trafiłam na wpis lubiane przeze mnie psycholog która może ciut innymi słowami ale pisała o tym samym- o sprzątaniu we własnym sercu.
Nikt za nas tego nie zrobi.
Wydaje się konieczne sprzątać w domu, regularnie, aby nie było kurzu i brudu, alby przyjemnie się w domu funkcjonowało. A jak często sprzątamy w sercu?!
Może się spowiadamy, robimy rachunek sumienia, ale w takim razie dlaczego urazy nosimy latami?
@JOB ty mówisz o ciszy jakby ona nie stanowiła dla ciebie problemu. Możesz w każdej chwili usiąść i posiedzieć w ciszy, z Bogiem, bo masz porządek w sercu. Dlatego słyszysz odpowiedzi gdy zadajesz pytania.
Ale myślę, że wielu nie wyobraża sobie wytrzymać w ciszy, właśnie na zalew przykrych myśli i uczuć.
Czy masz wskazówki jak z tym sobie poradzić?
To pięknie brzmi, ale ludzie mają w tych sercach długo noszone urazy, pretensje, frustracje i tak sobie myślę, że pierwsze to jest pierwsze co się odzywa w ciszy... Co jest zwykle powodem, ze nie chcą ciszy, bo albo chcą zagłuszać te przykre rzeczy, albo nie chcą nic z tym zrobić...
Miałam ostatnio chwilę pewnego olśnienia, zapisałam sobie to na kartce. Kilka godzin później zajrzałam na FB i trafiłam na wpis lubiane przeze mnie psycholog która może ciut innymi słowami ale pisała o tym samym- o sprzątaniu we własnym sercu.
Nikt za nas tego nie zrobi.
Wydaje się konieczne sprzątać w domu, regularnie, aby nie było kurzu i brudu, alby przyjemnie się w domu funkcjonowało. A jak często sprzątamy w sercu?!
Może się spowiadamy, robimy rachunek sumienia, ale w takim razie dlaczego urazy nosimy latami?
@JOB ty mówisz o ciszy jakby ona nie stanowiła dla ciebie problemu. Możesz w każdej chwili usiąść i posiedzieć w ciszy, z Bogiem, bo masz porządek w sercu. Dlatego słyszysz odpowiedzi gdy zadajesz pytania.
Ale myślę, że wielu nie wyobraża sobie wytrzymać w ciszy, właśnie na zalew przykrych myśli i uczuć.
Czy masz wskazówki jak z tym sobie poradzić?
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
-
JOB
- Posty: 280
- Rejestracja: 15 lip 2023, 20:46
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 59
- Podziękowano: 102
- Płeć:
Modlitwa odzwierciedla życie człowieka - jeśli ktoś stara się żyć w sposób uczciwy, pokorny i z wiarą, to modlitwa będzie autentyczna. Jeśli natomiast ktoś żyje powierzchownie, egoistycznie, to i jego modlitwa, a szczególnie ta w ciszy, będzie trudna, a czasem niemożliwa i przestaniemy się modlić. Jeżeli ktoś nie prowadzi życia Sakramentalnego, nie przebacza, nie służy bliźniemu, to sam sobie utrudnia modlitwę.Magnolia pisze: 09 paź 2025, 10:35 "Zatrzymaj się w ciszy i zejdź do serca. Tam jest odpowiedź. "
To pięknie brzmi, ale ludzie mają w tych sercach długo noszone urazy, pretensje, frustracje i tak sobie myślę, że pierwsze to jest pierwsze co się odzywa w ciszy... Co jest zwykle powodem, ze nie chcą ciszy, bo albo chcą zagłuszać te przykre rzeczy, albo nie chcą nic z tym zrobić...
Miałam ostatnio chwilę pewnego olśnienia, zapisałam sobie to na kartce. Kilka godzin później zajrzałam na FB i trafiłam na wpis lubiane przeze mnie psycholog która może ciut innymi słowami ale pisała o tym samym- o sprzątaniu we własnym sercu.
Nikt za nas tego nie zrobi.
Wydaje się konieczne sprzątać w domu, regularnie, aby nie było kurzu i brudu, alby przyjemnie się w domu funkcjonowało. A jak często sprzątamy w sercu?!
Może się spowiadamy, robimy rachunek sumienia, ale w takim razie dlaczego urazy nosimy latami?
Trzeba robić codziennie rachunek sumienia. Pomocna staje się tutaj codzienna Kompletna, w której mamy chwilę na stanięcie w prawdzie, bo Kompleta daje w swojej strukturze czas na rachunek sumienia.
Nie da się oddzielić modlitwy od życia - prawdziwa modlitwa wynika z tego, jak żyjemy na co dzień.
Życie i modlitwa to naczynia połączone - dobra modlitwa rodzi dobre życie, a dobre życie rodzi dobrą modlitwę. W ciszy szczególnie wychodzi z nas to czym się karmimy na co dzień duchowo, czy przebaczamy, czym karmimy zmysły - jakie to są treści i obrazy.
To nie jest tak, że modlitwa, a szczególnie ta w ciszy jest dla mnie prosta. Zawsze człowiek będzie walczył na modlitwie o czym mówi Katechizm Kościoła Katolickiego:Magnolia pisze: 09 paź 2025, 10:35 @JOB ty mówisz o ciszy jakby ona nie stanowiła dla ciebie problemu. Możesz w każdej chwili usiąść i posiedzieć w ciszy, z Bogiem, bo masz porządek w sercu. Dlatego słyszysz odpowiedzi gdy zadajesz pytania.
Ale myślę, że wielu nie wyobraża sobie wytrzymać w ciszy, właśnie na zalew przykrych myśli i uczuć.
Czy masz wskazówki jak z tym sobie poradzić?
Część czwarta Katechizmu: MODLITWA CHRZEŚCIJAŃSKA - Rozdział trzeci: ŻYCIE MODLITWY - Artykuł drugi: WALKA MODLITWY
Kilka fragmentów:
KKK 2726 "...Wielcy ludzie modlitwy Starego Przymierza przed Chrystusem, jak również Matka Boża i święci wraz z Chrystusem pouczają nas, że modlitwa jest walką. Przeciw komu? Przeciw nam samym i przeciw podstępom kusiciela, który robi wszystko, by odwrócić człowieka od modlitwy, od zjednoczenia z Bogiem. Modlimy się tak, jak żyjemy, ponieważ tak żyjemy, jak się modlimy. Jeśli nie chcemy stale postępować według Ducha Chrystusa, nie możemy także stale modlić się w Jego imię. "Duchowa walka" nowego życia chrześcijanina jest nieodłączna od walki modlitwy".
2727 "...Musimy również przeciwstawiać się mentalności "tego świata"; wsącza się ona w nas, jeśli nie jesteśmy czujni...".
To nie jest tak, że mi łatwo przychodzi modlitwa, a szczególnie ta w ciszy. Nie jestem wolny od walki na modlitwie. Ale jakbym miał dać wskazówki co do modlitwy, to przede wszystkim należy prowadzić regularne życie Sakramentalne. Spowiedź regularna i Eucharystia, to ma być nasz chleb. Jak się da, to jak najczęściej w miarę możliwości każdego z nas, ale też nie kosztem obowiązków stanu. To ma być zdrowe z rozsądkiem i roztropnością. Nie można karmić zmysłów śmieciowymi treściami, ostrożnie korzystać z języka, żeby nie osądzać innych i nie szkalować. Unikać gadulstwa i plotkowania. Starać się być czujnym na myśli, które przychodzą i jak są złe, to je odrzucać. Stać na straży serca.
Tego, co pomaga do wzrostu w modlitwie należy szukać w FILOKALIACH i dobrych tekstach świętych o modlitwie.
Modlitwy człowiek uczy się całe życie i całe życie jest walka na modlitwie. Trzeba być tylko wytrwałym i wiernym Bogu.
Należy pamiętać, że modlitwa to dar od Boga i jest odpowiedzią:
KKK 2725 "Modlitwa jest darem łaski oraz zdecydowaną odpowiedzią z naszej strony".
Módlmy się więc o Łaskę modlitwy... PANIE NAUCZ MODLIĆ SIĘ!
Dodano po 33 minutach 29 sekundach:
Jest jeszcze jedna droga nauki modlitwy. Otóż należy szukać w Kościele mężów modlitwy. Ja np. trafiłem na mądrych mnichów, którzy modlitwy mnie nauczyli. Zachęcam więc do szukania ludzi wiernych modlitwie, którzy będą dla nas wsparciem i dadzą wskazówki, mądre rady, a najlepiej takich, z którymi będziemy się mogli nawet wspólnie modlić.
Ważna jest też modlitwa liturgiczna. Wspominając wyżej o Komplecie, zalecam odprawianie oficjów Liturgii Godzin. Należy pamiętać, że walka na modlitwie zawsze będzie, ale człowiek musi się nauczyć jak sobie z tym radzić.
