Czy katolik powinien przyjąć zaproszenie na ślub cywilny dwóch osób homoseksualnych?
Tak się zastanawiam, myślę,,, sprawa nie jest taka prosta. Z jednej strony nasza obecność może być akceptacją takiego związku, a z drugiej strony po prostu miłością do człowieka biorącego taki ślub.
Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com
Ślub cywilny pary homoseksualnej
-
Albertus
- Posty: 671
- Rejestracja: 13 mar 2021, 9:27
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 73
- Podziękowano: 106
- Płeć:
Taka obecność byłaby odczytana jako akceptacja takiego związku a więc mogłaby utwierdzić tych ludzi w ich błędzie i grzechu oraz buncie nie tylko wobec tego czego naucza Kościół, tego co Bóg nam objawił w swoim Objawieniu ale nawet wobec prawa naturalnego.Dominik pisze: 07 kwie 2025, 13:43 Czy katolik powinien przyjąć zaproszenie na ślub cywilny dwóch osób homoseksualnych?
Tak się zastanawiam, myślę,,, sprawa nie jest taka prosta. Z jednej strony nasza obecność może być akceptacją takiego związku, a z drugiej strony po prostu miłością do człowieka biorącego taki ślub.
Byłoby to więc sprzeczne z prawdziwą miłością która pragnie dla innego człowieka prawdziwego dobra a przede wszystkim dobra wiecznego.
-
Magnolia
- Posty: 10170
- Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3836
- Podziękowano: 4107
- Płeć:
Poniekąd się zgadzam z Tobą @Albertus.
Rozumiem takie spojrzenie, rozumiem argumenty.
Jednak cos nie daje mi spokoju, czy pewności ze takie rozwiązanie jest "najsłuszniejsze".
Bowiem: A przechodząc, ujrzał Lewiego, syna Alfeusza, siedzącego w komorze celnej, i rzekł do niego: «Pójdź za Mną!». On wstał i poszedł za Nim. 15 Gdy Jezus siedział w jego domu przy stole, wielu celników i grzeszników siedziało razem z Jezusem i Jego uczniami. Było bowiem wielu, którzy szli za Nim. 16 Niektórzy uczeni w Piśmie, spośród faryzeuszów, widząc, że je z grzesznikami i celnikami, mówili do Jego uczniów: «Czemu On je i pije z celnikami i grzesznikami?» 17 Jezus usłyszał to i rzekł do nich: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników». Mk 2, 14-17
Na moją wiedzę, Bóg jest przy człowieku zawsze i wszędzie. Nie opuszcza człowieka gdy grzeszy i gdy jest sprawiedliwy, ani gdy jest po pachy w brudzie narkotyków, pornografii itd.
Możesz mnie nie znać, ale Ja wiem o Tobie wszystko (Ps 139,1). Wiem kiedy siedzisz i kiedy wstajesz (Ps 139,2). Znam wszystkie Twoje drogi (Ps 139,3). Wszystkie włosy na Twojej głowie są policzone (Mt 10,29-31), ponieważ zostałeś stworzony na mój obraz (Rdz 1,27).
We mnie żyjesz, poruszasz się i jesteś (Dz 17,28), bo jesteś moim potomstwem (Dz 17,28). Znałem Cię zanim zostałeś poczęty (Jr 1,4-5). Wybrałem Ciebie, gdy planowałem stworzenie (Ef 1,11-12). Nie byłeś pomyłką (Ps 139,15).
Wszystkie Twoje dni są zapisane w mojej księdze (Ps 139,16). Określiłem dokładny czas Twojego urodzenia i miejsce zamieszkania (Dz 17,26). Jesteś cudownie stworzony (Ps 139,14). Ukształtowałem Cię w łonie Twojej matki (Ps 139,13). I byłem pomocny w dniu twoich narodzin (Ps 71,6).
Skoro Bóg towarzyszy swoją miłością zawsze i wszędzie, to czemu ja - naśladowca- mam nie towarzyszyć komuś mi bliskiemu, siostrze, bratu, gdy błądzi, gdy idzie złą drogą... kto mu na tej drodze w odpowiednim momencie poda rękę, gdy będzie już gotowy się nawrócić?
Czy przyjdzie do mnie w potrzebie, skoro wyraźnie dałam mu znak, że nie akceptuję tego co robi?
Czy nasz wyraz braku akceptacji jego wyboru życia homoseksualnego nie odczuje jako odrzucenie jego osoby?
Słyszałam wczoraj stanowisko pewnej osoby, której siostra jest homo i planuje ślub cywilny. siostrze bardzo zależy na obecności rodziny. Moja rozmówczyni mówiła te same argumenty co Ty @Albertus , słuchałam i nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że siostra homo została sama, że poczuje się odrzucona przez rodzinę, że nie odbierze tego jako "mądrej miłości" która kocha człowieka ale nie akceptuje grzechu.
Zastanawiam się...
Rozumiem takie spojrzenie, rozumiem argumenty.
Jednak cos nie daje mi spokoju, czy pewności ze takie rozwiązanie jest "najsłuszniejsze".
Bowiem: A przechodząc, ujrzał Lewiego, syna Alfeusza, siedzącego w komorze celnej, i rzekł do niego: «Pójdź za Mną!». On wstał i poszedł za Nim. 15 Gdy Jezus siedział w jego domu przy stole, wielu celników i grzeszników siedziało razem z Jezusem i Jego uczniami. Było bowiem wielu, którzy szli za Nim. 16 Niektórzy uczeni w Piśmie, spośród faryzeuszów, widząc, że je z grzesznikami i celnikami, mówili do Jego uczniów: «Czemu On je i pije z celnikami i grzesznikami?» 17 Jezus usłyszał to i rzekł do nich: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników». Mk 2, 14-17
Na moją wiedzę, Bóg jest przy człowieku zawsze i wszędzie. Nie opuszcza człowieka gdy grzeszy i gdy jest sprawiedliwy, ani gdy jest po pachy w brudzie narkotyków, pornografii itd.
Możesz mnie nie znać, ale Ja wiem o Tobie wszystko (Ps 139,1). Wiem kiedy siedzisz i kiedy wstajesz (Ps 139,2). Znam wszystkie Twoje drogi (Ps 139,3). Wszystkie włosy na Twojej głowie są policzone (Mt 10,29-31), ponieważ zostałeś stworzony na mój obraz (Rdz 1,27).
We mnie żyjesz, poruszasz się i jesteś (Dz 17,28), bo jesteś moim potomstwem (Dz 17,28). Znałem Cię zanim zostałeś poczęty (Jr 1,4-5). Wybrałem Ciebie, gdy planowałem stworzenie (Ef 1,11-12). Nie byłeś pomyłką (Ps 139,15).
Wszystkie Twoje dni są zapisane w mojej księdze (Ps 139,16). Określiłem dokładny czas Twojego urodzenia i miejsce zamieszkania (Dz 17,26). Jesteś cudownie stworzony (Ps 139,14). Ukształtowałem Cię w łonie Twojej matki (Ps 139,13). I byłem pomocny w dniu twoich narodzin (Ps 71,6).
Skoro Bóg towarzyszy swoją miłością zawsze i wszędzie, to czemu ja - naśladowca- mam nie towarzyszyć komuś mi bliskiemu, siostrze, bratu, gdy błądzi, gdy idzie złą drogą... kto mu na tej drodze w odpowiednim momencie poda rękę, gdy będzie już gotowy się nawrócić?
Czy przyjdzie do mnie w potrzebie, skoro wyraźnie dałam mu znak, że nie akceptuję tego co robi?
Czy nasz wyraz braku akceptacji jego wyboru życia homoseksualnego nie odczuje jako odrzucenie jego osoby?
Słyszałam wczoraj stanowisko pewnej osoby, której siostra jest homo i planuje ślub cywilny. siostrze bardzo zależy na obecności rodziny. Moja rozmówczyni mówiła te same argumenty co Ty @Albertus , słuchałam i nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że siostra homo została sama, że poczuje się odrzucona przez rodzinę, że nie odbierze tego jako "mądrej miłości" która kocha człowieka ale nie akceptuje grzechu.
Zastanawiam się...
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
-
Albertus
- Posty: 671
- Rejestracja: 13 mar 2021, 9:27
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 73
- Podziękowano: 106
- Płeć:
Zobaczmy jak to widzieli apostołowie:
Jud1:17 Wy zaś, umiłowani, przypomnijcie sobie te słowa, które były zapowiedziane przez Apostołów Pana naszego Jezusa Chrystusa, 18 gdy mówili do was, że w ostatnich czasach pojawią się szydercy którzy będą postępowali według własnych pożądliwości12. 19 Oni to powodują podziały, [a sami] są cieleśni Ducha13 nie mają. 20 Wy zaś, umiłowani, budując samych siebie, na fundamencie waszej najświętszej wiary, w Duchu Świętym się módlcie 21 i w miłości Bożej strzeżcie samych siebie, oczekując miłosierdzia Pana naszego Jezusa Chrystusa, [które wiedzie] ku życiu wiecznemu. 22 14 Dla jednych miejcie litość, dla tych, którzy mają wątpliwości: 23 ratujcie [ich]15, wyrywając z ognia, dla drugich zaś miejcie litość z obawą, mając w nienawiści nawet chiton15 zbrukany przez ciało.
24 Temu zaś, który może was ustrzec od upadku i stawić nienagannymi i rozradowanymi wobec swej chwały16, 25 jedynemu Bogu, Zbawcy naszemu przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego, chwała, majestat, moc i władza przed wszystkimi wiekami i teraz, i na wszystkie wieki! Amen.
Celem prawdziwej miłości nie jest to aby ludzie dobrze się czuli ze swoim grzechem.
No właśnie. Zastanawiam się w jaki sposób ta osoba która jest homo miałaby zobaczyć mądrą miłość która nie akceptuje grzechu, u kogoś kto przychodzi uczcić utrwalenie grzechu który jest nie tylko grzechem z punktu widzenia chrześcijańskiego ale po prostu grzechem przeciwko naturze i jednym z podstawowych elementów cywilizacji śmierci? I jeszcze ta osoba rzekomo reprezentująca tą mądrą miłość ma się tam bawić cieszyć, zajadać, popijać tańczyć, składać życzenia "młodej parze"?
św Paweł który napisał hymn o miłości napisał też:
Rz1:18 Albowiem gniew Boży ujawnia się z nieba na wszelką bezbożność i nieprawość tych ludzi, którzy przez nieprawość nakładają prawdzie pęta. 19 To bowiem, co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich, gdyż Bóg im to ujawnił. 20 Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty - wiekuista Jego potęga oraz bóstwo - stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, tak że nie mogą się wymówić od winy5. 21 Ponieważ, choć Boga poznali, nie oddali Mu czci jako Bogu ani Mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmione zostało bezrozumne ich serce. 22 Podając się za mądrych stali się głupimi. 23 I zamienili chwałę6 niezniszczalnego Boga na podobizny i obrazy śmiertelnego człowieka, ptaków, czworonożnych zwierząt i płazów. 24 Dlatego wydał ich Bóg poprzez pożądania ich serc na łup nieczystości, tak iż dopuszczali się bezczeszczenia własnych ciał. 25 Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen. 26 Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. 27 Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie. 28 A ponieważ nie uznali za słuszne zachować prawdziwe poznanie Boga, wydał ich Bóg na pastwę na nic niezdatnego rozumu, tak że czynili to, co się nie godzi.
Jeśli cokolwiek jest w stanie wyrwać tych ludzi z tego stanu o którym pisze św Paweł to warto próbować. Nawet tego że poczują się odrzuceni.
Jud1:17 Wy zaś, umiłowani, przypomnijcie sobie te słowa, które były zapowiedziane przez Apostołów Pana naszego Jezusa Chrystusa, 18 gdy mówili do was, że w ostatnich czasach pojawią się szydercy którzy będą postępowali według własnych pożądliwości12. 19 Oni to powodują podziały, [a sami] są cieleśni Ducha13 nie mają. 20 Wy zaś, umiłowani, budując samych siebie, na fundamencie waszej najświętszej wiary, w Duchu Świętym się módlcie 21 i w miłości Bożej strzeżcie samych siebie, oczekując miłosierdzia Pana naszego Jezusa Chrystusa, [które wiedzie] ku życiu wiecznemu. 22 14 Dla jednych miejcie litość, dla tych, którzy mają wątpliwości: 23 ratujcie [ich]15, wyrywając z ognia, dla drugich zaś miejcie litość z obawą, mając w nienawiści nawet chiton15 zbrukany przez ciało.
24 Temu zaś, który może was ustrzec od upadku i stawić nienagannymi i rozradowanymi wobec swej chwały16, 25 jedynemu Bogu, Zbawcy naszemu przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego, chwała, majestat, moc i władza przed wszystkimi wiekami i teraz, i na wszystkie wieki! Amen.
Celem prawdziwej miłości nie jest to aby ludzie dobrze się czuli ze swoim grzechem.
Słyszałam wczoraj stanowisko pewnej osoby, której siostra jest homo i planuje ślub cywilny. siostrze bardzo zależy na obecności rodziny. Moja rozmówczyni mówiła te same argumenty co Ty @Albertus , słuchałam i nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że siostra homo została sama, że poczuje się odrzucona przez rodzinę, że nie odbierze tego jako "mądrej miłości" która kocha człowieka ale nie akceptuje grzechu.
Zastanawiam się...
No właśnie. Zastanawiam się w jaki sposób ta osoba która jest homo miałaby zobaczyć mądrą miłość która nie akceptuje grzechu, u kogoś kto przychodzi uczcić utrwalenie grzechu który jest nie tylko grzechem z punktu widzenia chrześcijańskiego ale po prostu grzechem przeciwko naturze i jednym z podstawowych elementów cywilizacji śmierci? I jeszcze ta osoba rzekomo reprezentująca tą mądrą miłość ma się tam bawić cieszyć, zajadać, popijać tańczyć, składać życzenia "młodej parze"?
św Paweł który napisał hymn o miłości napisał też:
Rz1:18 Albowiem gniew Boży ujawnia się z nieba na wszelką bezbożność i nieprawość tych ludzi, którzy przez nieprawość nakładają prawdzie pęta. 19 To bowiem, co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich, gdyż Bóg im to ujawnił. 20 Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty - wiekuista Jego potęga oraz bóstwo - stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, tak że nie mogą się wymówić od winy5. 21 Ponieważ, choć Boga poznali, nie oddali Mu czci jako Bogu ani Mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmione zostało bezrozumne ich serce. 22 Podając się za mądrych stali się głupimi. 23 I zamienili chwałę6 niezniszczalnego Boga na podobizny i obrazy śmiertelnego człowieka, ptaków, czworonożnych zwierząt i płazów. 24 Dlatego wydał ich Bóg poprzez pożądania ich serc na łup nieczystości, tak iż dopuszczali się bezczeszczenia własnych ciał. 25 Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen. 26 Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. 27 Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie. 28 A ponieważ nie uznali za słuszne zachować prawdziwe poznanie Boga, wydał ich Bóg na pastwę na nic niezdatnego rozumu, tak że czynili to, co się nie godzi.
Jeśli cokolwiek jest w stanie wyrwać tych ludzi z tego stanu o którym pisze św Paweł to warto próbować. Nawet tego że poczują się odrzuceni.
Ostatnio zmieniony 08 kwie 2025, 20:00 przez Albertus, łącznie zmieniany 1 raz.
-
daniel
- Posty: 2460
- Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 500
- Podziękowano: 948
- Płeć:
A co ze ślubem cywilnym heteryków, pogrzebem świeckim 
Dodano po 11 minutach 5 sekundach:
Dodano po 11 minutach 5 sekundach:
Miłość jest relacją, a zatem rodzi się i rozwija pomiędzy podmiotami osobowymi. Miłość nie odnosi się do grzechu, osoba nie może reprezentować miłości (tym bardziej mądrej). Jeżeli mam w sobie "mądrą miłość", która jest relacją z Bogiem jednym, a może i jedynym czego chce Bóg jest bym "dzielił się Nią" z grzesznikiem. Bóg "dzieli się" miłością z człowiekiem poprzez Obecność, nie przez "nieobecność".Albertus pisze: 08 kwie 2025, 19:57 No właśnie. Zastanawiam się w jaki sposób ta osoba która jest homo miałaby zobaczyć mądrą miłość która nie akceptuje grzechu, u kogoś kto przychodzi uczcić utrwalenie grzechu który jest nie tylko grzechem z punktu widzenia chrześcijańskiego ale po prostu grzechem przeciwko naturze i jednym z podstawowych elementów cywilizacji śmierci? I jeszcze ta osoba rzekomo reprezentująca tą mądrą miłość ma się tam bawić cieszyć, zajadać, popijać tańczyć, składać życzenia "młodej parze"?
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
-
Magnolia
- Posty: 10170
- Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3836
- Podziękowano: 4107
- Płeć:
Takie stanowisko" nie pójdę bo oni/one grzeszą" przypomina mi scenę gdy faryzeusze pochwycili kobietę na cudzołóstwie i chcieli ją ukamienować. Dlaczego w końcu nikt nie rzucał kamieniami? Bo nawet faryzeusze musieli zrobić rachunek sumienia i znaleźli u siebie grzech, skoro sami byli winni, to nie mogli potępić tej kobiety. Jezus tez jej nie potępił! Idź i nie grzesz więcej powiedział, ale nie potępił.
Dlaczego my mamy się brać za ocenę czyjegoś sumienia i czynów, skoro sami jesteśmy grzesznikami?
My nie mamy wglądu w czyjeś serce, ani sumienie aby wiedzieć jaka jest odpowiedzialność tych ludzi, to wie Bóg.
A nas będzie rozliczał z miłości. A miłość wiąże się z przyjmowaniem drugiej osoby takiej jaka jest. Bóg nas przyjmuje takimi jakimi jesteśmy, grzesznymi...
Dlaczego my mamy się brać za ocenę czyjegoś sumienia i czynów, skoro sami jesteśmy grzesznikami?
My nie mamy wglądu w czyjeś serce, ani sumienie aby wiedzieć jaka jest odpowiedzialność tych ludzi, to wie Bóg.
A nas będzie rozliczał z miłości. A miłość wiąże się z przyjmowaniem drugiej osoby takiej jaka jest. Bóg nas przyjmuje takimi jakimi jesteśmy, grzesznymi...
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
-
Albertus
- Posty: 671
- Rejestracja: 13 mar 2021, 9:27
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 73
- Podziękowano: 106
- Płeć:
Z pogrzebem nie ma żadnego problemu. Uczestnicząc w pochówku nie uczestniczymy w zatwierdzaniu czyjegoś grzechu i ewidentnego zła jak to jest w przypadku ślubu homoseksualistów.
Jeśli chodzi o ślub cywilny heteroseksualistów to zależy od sytuacji. Jeśli są to ludzie którzy nie są katolikami a nas zapraszają to nie widzę przeszkód.
Jeśli natomiast są to katolicy to jest sytuacja trochę podobna jak w przypadku ślubu homoseksualistów czyli uczestniczenie w zatwierdzaniu grzechu.
Trochę podobna bo jednak grzech homoseksualistów jest czym o wiele poważniejszym ze względu ma sprzeczność z naturą. No i w sytuacji związku heteroseksualnego istnieje przynajmniej jakaś nadzieja na to że ten związek może przestać być grzeszny.W przypadku homoseksualistów takiej nadziei nie ma i katolik może mieć tylko nadzieję na szybki rozpad tego związku.
Dodano po 10 minutach 33 sekundach:
Prawdziwa miłość jest dążeniem do tego aby osoba z którą jesteśmy w relacji mogła doświadczyć prawdziwego dobra a przede wszystkim wiecznego. Utwierdzanie kogoś w grzechu nie jest miłością. Co najwyżej jest wyrazem sumy naszych lęków podszywających się pod "dobre i empatyczne serduszko". Doskonale to rozumiem i sam mam taką skłonność aby przedkładać dobre samopoczucie i zachowanie miłych relacji kosztem prawdy. Ale warto sobie to uświadomić.daniel pisze: 09 kwie 2025, 13:29
Miłość jest relacją, a zatem rodzi się i rozwija pomiędzy podmiotami osobowymi. Miłość nie odnosi się do grzechu, osoba nie może reprezentować miłości (tym bardziej mądrej). Jeżeli mam w sobie "mądrą miłość", która jest relacją z Bogiem jednym, a może i jedynym czego chce Bóg jest bym "dzielił się Nią" z grzesznikiem. Bóg "dzieli się" miłością z człowiekiem poprzez Obecność, nie przez "nieobecność".
Dodano po 8 minutach 3 sekundach:
A jak dajmy na to w Holandii ktoś zaprosi katolika do domu publicznego aby tak uczcić udaną aborcję albo eutanazję babci to też powinien iść ? Czy to tylko do wybranych przez ciebie grzechów się odnosi?Magnolia pisze: 09 kwie 2025, 13:37 Takie stanowisko" nie pójdę bo oni/one grzeszą" przypomina mi scenę gdy faryzeusze pochwycili kobietę na cudzołóstwie i chcieli ją ukamienować. Dlaczego w końcu nikt nie rzucał kamieniami? Bo nawet faryzeusze musieli zrobić rachunek sumienia i znaleźli u siebie grzech, skoro sami byli winni, to nie mogli potępić tej kobiety. Jezus tez jej nie potępił! Idź i nie grzesz więcej powiedział, ale nie potępił.
Dlaczego my mamy się brać za ocenę czyjegoś sumienia i czynów, skoro sami jesteśmy grzesznikami?
My nie mamy wglądu w czyjeś serce, ani sumienie aby wiedzieć jaka jest odpowiedzialność tych ludzi, to wie Bóg.
A nas będzie rozliczał z miłości. A miłość wiąże się z przyjmowaniem drugiej osoby takiej jaka jest. Bóg nas przyjmuje takimi jakimi jesteśmy, grzesznymi...
Ostatnio zmieniony 09 kwie 2025, 20:56 przez Albertus, łącznie zmieniany 2 razy.
-
Magnolia
- Posty: 10170
- Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3836
- Podziękowano: 4107
- Płeć:
Każde trwanie w grzechu ciężkim prowadzi do śmierci duchowej...czy ktoś jest hetero czy homo...Albertus pisze: 09 kwie 2025, 20:41 Jeśli chodzi o ślub cywilny heteroseksualistów to zależy od sytuacji. Jeśli są to ludzie którzy nie są katolikami a nas zapraszają to nie widzę przeszkód.
Jeśli natomiast są to katolicy to jest sytuacja trochę podobna jak w przypadku ślubu homoseksualistów czyli uczestniczenie w zatwierdzaniu grzechu.
Trochę podobna bo jednak grzech homoseksualistów jest czym o wiele poważniejszym ze względu ma sprzeczność z naturą. No i w sytuacji związku heteroseksualnego istnieje przynajmniej jakaś nadzieja na to że ten związek może przestać być grzeszny.W przypadku homoseksualistów takiej nadziei nie ma i katolik może mieć tylko nadzieję na szybki rozpad tego związku.
Ja rozumiem dlaczego stawiasz takie porównanie, ale wydaje mi się mimo wszystko absurdalne.Albertus pisze: 09 kwie 2025, 20:41 A jak dajmy na to w Holandii ktoś zaprosi katolika do domu publicznego aby tak uczcić udaną aborcję albo eutanazję babci to też powinien iść ? Czy to tylko do wybranych przez ciebie grzechów się odnosi?
Nie idziemy na ślub brata czy siostry, którzy są homoseksualistami, aby świętować zabicie kogoś.
Ufam że ci ludzie biorą ślub bo chcą kochać. Tak jak potrafią. I zapraszając kogoś bliskiego chcą by im bliscy towarzyszyli, bo mają więź braterską, rodzinną.
Jak daleko twoim zdaniem należy się odsunąć od kogoś kto grzeszy ciężko?
Jak rozumiem na ślub nie pójdziesz, a co po ślubie? utrzymywać relacje rodzinne czy nie?
Nota bene ślub cywilny nie ma znaczenia dla Boga, jest prawną regulacją związku dwojga ludzi w wymiarze państwowym. Dla Boga czy grzeszą przed ślubem czy po ślubie cywilnym nie ma znaczenia.
Czy kogoś kto odrzucił Boga w ogóle, czyli np deklaruje ateizm, też mamy nie przyjmować w domu, choć jest córką, bratem, synem?
Jeśli na każdego będziesz patrzył przez pryzmat grzechów jakie popełnia... to z kim się będziesz zadawał?
przecież każdy grzeszy... czasem trwa miesiącami w jakimś grzechu ciężkim, bo popadł w niego i sobie nie radzi z wyjściem z niego... i mam przestać z nim utrzymywać kontakt, bo grzeszy ciężko?!
Dajmy na to współmałżonek ma kryzys wiary i nie chodzi miesiącami do sakramentów... a ja z nim żyje pod jednym dachem... uczestniczę w jego grzechu? czy to jego odpowiedzialność?
Mam przestać kochać brata/siostrę/męża/żonę bo grzeszy?
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
-
daniel
- Posty: 2460
- Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 500
- Podziękowano: 948
- Płeć:
Idąc Twoim tokiem rozumowania to jeżeli osoba nie jest katolikiem i bierze ślub cywilny to również "zatwierdzasz go" swoją obecnością.Albertus pisze: 09 kwie 2025, 20:41 Z pogrzebem nie ma żadnego problemu. Uczestnicząc w pochówku nie uczestniczymy w zatwierdzaniu czyjegoś grzechu i ewidentnego zła jak to jest w przypadku ślubu homoseksualistów.
Jeśli chodzi o ślub cywilny heteroseksualistów to zależy od sytuacji. Jeśli są to ludzie którzy nie są katolikami a nas zapraszają to nie widzę przeszkód.
Jeśli natomiast są to katolicy to jest sytuacja trochę podobna jak w przypadku ślubu homoseksualistów czyli uczestniczenie w zatwierdzaniu grzechu.
Trochę podobna bo jednak grzech homoseksualistów jest czym o wiele poważniejszym ze względu ma sprzeczność z naturą. No i w sytuacji związku heteroseksualnego istnieje przynajmniej jakaś nadzieja na to że ten związek może przestać być grzeszny.W przypadku homoseksualistów takiej nadziei nie ma i katolik może mieć tylko nadzieję na szybki rozpad tego związku.
Nie do Ciebie, wydaje mi się, należy wartościowanie grzechów innych.
Każdy związek może przestać być grzeszny.
Dążeniem przez "wygnanie" czy obecność?Albertus pisze: 09 kwie 2025, 20:41Prawdziwa miłość jest dążeniem do tego aby osoba z którą jesteśmy w relacji mogła doświadczyć prawdziwego dobra a przede wszystkim wiecznego. Utwierdzanie kogoś w grzechu nie jest miłością.Miłość jest relacją, a zatem rodzi się i rozwija pomiędzy podmiotami osobowymi. Miłość nie odnosi się do grzechu, osoba nie może reprezentować miłości (tym bardziej mądrej). Jeżeli mam w sobie "mądrą miłość", która jest relacją z Bogiem jednym, a może i jedynym czego chce Bóg jest bym "dzielił się Nią" z grzesznikiem. Bóg "dzieli się" miłością z człowiekiem poprzez Obecność, nie przez "nieobecność".
Utwierdzenie kogoś w miłości nie jest grzechem.
Poza tym co ponoć rozumiesz i masz uświadomione jest jeszcze sporo tego czego nie rozumiesz, bo uświadomione nie jest.Albertus pisze: 09 kwie 2025, 20:41 Co najwyżej jest wyrazem sumy naszych lęków podszywających się pod "dobre i empatyczne serduszko". Doskonale to rozumiem i sam mam taką skłonność aby przedkładać dobre samopoczucie i zachowanie miłych relacji kosztem prawdy. Ale warto sobie to uświadomić.
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
-
Dominik
- Posty: 2440
- Rejestracja: 29 sty 2021, 10:48
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 650
- Podziękowano: 1777
- Płeć:
Załóżmy, że zaprasza mnie osoba, która jest mi bliska lub , z którą lubię się spotykać.
Na taki ślub poszedłbym. Okazałbym miłość do tej osoby, człowieka. Dlaczego miałbym tracić z taką osobą relację, znajomość skoro do tej pory było dobrze. Nikt by na tym nie zyskał, a tylko stracił.
Osoba biorąca ślub zapewne znała by mój stosunek do homoseksualizmu, więc nie powinienem jej zatwierdzać w grzechu.
Niech nasze czyny świadczą o nas, a że ktoś je opatrznie odbierze to już nie nasza wina. Nie możemy ciągle żyć zastanawiając się co pomyślą inni, popadniemy w obłęd zamiast żyć.
Na taki ślub poszedłbym. Okazałbym miłość do tej osoby, człowieka. Dlaczego miałbym tracić z taką osobą relację, znajomość skoro do tej pory było dobrze. Nikt by na tym nie zyskał, a tylko stracił.
Osoba biorąca ślub zapewne znała by mój stosunek do homoseksualizmu, więc nie powinienem jej zatwierdzać w grzechu.
Niech nasze czyny świadczą o nas, a że ktoś je opatrznie odbierze to już nie nasza wina. Nie możemy ciągle żyć zastanawiając się co pomyślą inni, popadniemy w obłęd zamiast żyć.
-
bramin
- Ksiądz
- Posty: 975
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 92
- Podziękowano: 334
- Płeć:
Tez tak myślę.Dominik pisze: 10 kwie 2025, 17:06 Niech nasze czyny świadczą o nas, a że ktoś je opatrznie odbierze to już nie nasza wina. Nie możemy ciągle żyć zastanawiając się co pomyślą inni, popadniemy w obłęd zamiast żyć.
Powinniśmy oddzielić osobę od czynów.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
1 Tes 3,11
-
Albertus
- Posty: 671
- Rejestracja: 13 mar 2021, 9:27
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 73
- Podziękowano: 106
- Płeć:
Nie bardzo jest do czego się odnosić. A poza tym ty nie odniosłaś się do moich argumentów i nie odpowiedziałaś na moje pytania.Magnolia pisze: 14 kwie 2025, 8:33 @Albertus nie odniesiesz się do argumentów? skończyłeś już dyskutować?
Na razie się przyglądam i czekam jak się rozwinie dyskusja. Może ktoś się jeszcze wypowie?
Ciekaw jestem czy wszyscy na forum uważają że katolicy powinni chodzić na gejowskie imprezy?
Z głosowania wynika ze jednak są osoby które myślą podobnie jak ja. Może się wypowiedzą?
-
Magnolia
- Posty: 10170
- Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3836
- Podziękowano: 4107
- Płeć:
Nie napisałam nic o gejowskich imprezach. Wkładasz w moje usta coś absurdalnego.Albertus pisze: 14 kwie 2025, 19:49 Ciekaw jestem czy wszyscy na forum uważają że katolicy powinni chodzić na gejowskie imprezy?
Ja mówię o towarzyszeniu przy ślubie cywilnym osobie bliskiej która darzymy miłością, bo mamy z nią więź rodzinną.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
-
Albertus
- Posty: 671
- Rejestracja: 13 mar 2021, 9:27
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 73
- Podziękowano: 106
- Płeć:
A gdzie ja pisałem że ty użyłaś takich słów?Magnolia pisze: 14 kwie 2025, 20:02Nie napisałam nic o gejowskich imprezach. Wkładasz w moje usta coś absurdalnego.Albertus pisze: 14 kwie 2025, 19:49 Ciekaw jestem czy wszyscy na forum uważają że katolicy powinni chodzić na gejowskie imprezy?
Ja mówię o towarzyszeniu przy ślubie cywilnym osobie bliskiej która darzymy miłością, bo mamy z nią więź rodzinną.
Ślub cywilny dwóch gejów to gejowska impreza. Proste jak budowa cepa.
A masz coś przeciwko uczestniczeniu katolików w innych gejowskich imprezach?
A jak towarzyszą tam bliskim osobom które darzą miłością?
-
Magnolia
- Posty: 10170
- Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3836
- Podziękowano: 4107
- Płeć:
Nie, ślub cywilny to złożenie sobie przysięgi przed urzędnikiem. Ma ona konsekwencje prawne, ustala dziedziczenie, wspólnotę majątkową, pozwala na wspólne podatki. I tyle.Albertus pisze: 14 kwie 2025, 20:09
Ślub cywilny dwóch gejów to gejowska impreza. Proste jak budowa cepa.
ślub cywilny można świętować obiadem w restauracji wśród bliskich.
Też nie widzę problemu w jedzeniu przy jednym stole w takiej sytuacji, zwyczajowo tak robią rodziny i krewni.
Naprawę nie musimy iść na wesele, ani tańczyć, ani robić czegoś co nie jest zgodne z naszym sumieniem.
Gejowska impreza to dla mnie impreza w klubie gejowskim.
Ale takiego tematu tu nie rozważamy.
Nie musimy towarzyszyć komuś w klubie gejowskim, gdy chce się bawić.Albertus pisze: 14 kwie 2025, 20:09 A masz coś przeciwko uczestniczeniu katolików w innych gejowskich imprezach?
A jak towarzyszą tam bliskim osobom które darzą miłością?
Nie widzisz różnicy między tymi dwiema sytuacjami?!
@Albertus ja cię nie namawiam do zmiany stanowiska, przedstawiam ci moją argumentację, gdzie oddzielam osoby od tego co czynią. Ja bym się kierowała miłością do osób, a nie tym że te osoby grzeszą.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
-
Dominik
- Posty: 2440
- Rejestracja: 29 sty 2021, 10:48
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 650
- Podziękowano: 1777
- Płeć:
Gejowska impreza kojarzy się z miejscem gdzie osoby homoseksualne okazują swoją orientację poprzez ubiór i specyficzne zachowanie.Albertus pisze: 14 kwie 2025, 20:09 Ślub cywilny dwóch gejów to gejowska impreza. Proste jak budowa cepa.
Natomiast ślub cywilny może odbywać się w garniturach i przy pocałunku, bez dodatkowych obscenicznych uatrakcyjnień.
Przykład, ślub pewnego polityka,,, i teraz sobie wyobraź zdjęcie z "gejowskiej imprezy".

-
Albertus
- Posty: 671
- Rejestracja: 13 mar 2021, 9:27
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 73
- Podziękowano: 106
- Płeć:
Oczekujesz że ja będę się odnosił do tego co piszesz a ty w ogóle nie odnosisz się d tego co ja piszę i nie odpowiadasz na moje pytania....
Dla mnie gejowska impreza to taka którą organizują geje i która odbywa się w związku z ich "orientacją"(?) czy jak to tam kto chce nazywać.
To nie ty dyktujesz to co jest a co nie jest dla kogoś imprezą gejowską.
A przede wszystkim to co masz do imprez gejowskich? Masz coś przeciwko?
A jak katolik po ślubie cywilnym dwóch gejów idzie do klubu gejowskiego aby to uczcić jeśli towarzyszy tam osobom które darzy miłością to coś w tym złego?
Dodano po 5 minutach 29 sekundach:
Nic nie poradzę ze komuś się to z imprezą gejowską nie kojarzy.
A masz coś przeciwko imprezom gejowskim takim gdzie osoby homoseksualne okazują swoją orientację poprzez ubiór i specyficzne zachowanie?
Dla mnie gejowska impreza to taka którą organizują geje i która odbywa się w związku z ich "orientacją"(?) czy jak to tam kto chce nazywać.
To nie ty dyktujesz to co jest a co nie jest dla kogoś imprezą gejowską.
A przede wszystkim to co masz do imprez gejowskich? Masz coś przeciwko?
A jak katolik po ślubie cywilnym dwóch gejów idzie do klubu gejowskiego aby to uczcić jeśli towarzyszy tam osobom które darzy miłością to coś w tym złego?
Dodano po 5 minutach 29 sekundach:
Dla mnie trudno o bardziej gejowską imprezę niż ślub cywilny pary gejowskiej.Dominik pisze: 14 kwie 2025, 20:41Gejowska impreza kojarzy się z miejscem gdzie osoby homoseksualne okazują swoją orientację poprzez ubiór i specyficzne zachowanie.Albertus pisze: 14 kwie 2025, 20:09 Ślub cywilny dwóch gejów to gejowska impreza. Proste jak budowa cepa.
Natomiast ślub cywilny może odbywać się w garniturach i przy pocałunku, bez dodatkowych obscenicznych uatrakcyjnień.
Przykład, ślub pewnego polityka,,, i teraz sobie wyobraź zdjęcie z "gejowskiej imprezy".
![]()
Nic nie poradzę ze komuś się to z imprezą gejowską nie kojarzy.
A masz coś przeciwko imprezom gejowskim takim gdzie osoby homoseksualne okazują swoją orientację poprzez ubiór i specyficzne zachowanie?
-
Magnolia
- Posty: 10170
- Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3836
- Podziękowano: 4107
- Płeć:
Które Twoje pytania pominęłam?Albertus pisze: 14 kwie 2025, 20:50 Oczekujesz że ja będę się odnosił do tego co piszesz a ty w ogóle nie odnosisz się d tego co ja piszę i nie odpowiadasz na moje pytania....
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
-
Albertus
- Posty: 671
- Rejestracja: 13 mar 2021, 9:27
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 73
- Podziękowano: 106
- Płeć:
Nie odpowiedziałaś na pytanie:
Czy masz coś przeciwko uczestniczeniu katolików w innych gejowskich imprezach?
A jak towarzyszą tam bliskim osobom które darzą miłością?
Ale oczywiście wcześniej też na inne. Przeczytaj uważnie wcześniejsze posty
