Dziś podzielę się sposobem na dobre danie na restauracyjnym poziomie, które zrobione w domu wyszło naprawdę ekonomicznie.
W lutym miałam kilkudniową zajawkę na potrawę wołowina po burgundzku, nauczyłam się poprawnie wymawiać po francusku Beef Bourguignon i nawet zamówiliśmy sobie ten obiad w restauracji - kosztował 80 zł za porcję (dlatego wzięliśmy jedną na spróbowanie) na talerzu było dosłownie 3 kawałki mięsa. Jednak doceniliśmy sos i kruchość mięsa bo rozpływało się w ustach.
No i od lutego chodziło za mną żeby sobie to ugotować.... trafiło że dziś będzie ten Wielki Dzień Gotowania Kuchni Francuskiej.
Zakupy robiłam na 3 raty, więc nie mogę dokładnie powiedzieć ile wydałam. Ale zakładam że około 100 zł, bo kupiłam dwie paczki mięsa wołowego na gulasz około 50 zł i wino za 25 zł (ja wzięłam słodkie czerwone ) reszta to już drobiazgi.
Przepisów oglądałam wiele , ale dziś korzystałam z tego:
https://youtu.be/C8hdS6P-gi0?si=sxpdQw0e4I4YLv6I
I teraz za tą kwotę wyszły mi 3 obiady, dwa słoiki zawekowałam na kiedy indziej.
Co daje 33 zł za obiad, a 16 zł porcja!!
A smak? cudny, wyrazisty, głęboki, niecodzienny, mięsko długo się gotuje, u mnie 2 h ale warto!!
Danie na restauracyjnym poziomie - w domu za 16 zł!!
Dla mnie to pierwsze danie francuskie które ugotowałam i pierwsze na winie, i pierwsze wołowe. Pychota!
Warto było pokonać siebie i się odważyć... teraz się śmieję z siebie że tak długo to odkładałam.
