Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com
Znów nawrót skrupułów.
-
Nawrocona9995
Witajcie Kochani, Pisałam tu ostatnio, że Bóg w Trójcy Jedyny mnie odnalazł i po prawie 4 latach do Niego wracam. Mam w planach spowiedź a także spotkanie z pewnym dobrym kapłanem. Niestety, jestem osobą cierpiącą od wielu lat na skrupuły. Teraz znowu mi to wróciło. "Moje" myśli doszukują się w pewnych sytuacjach grzechu ciężkiego i od razu czuję uczucie braku nadziei i że nie mam prawa iść do Komunii bo we wszystkim dopartuję się grzechu ciężkiego... Zaznaczę, że zaczynam jutro 6 dzień Nowenny do św. Rity. Czy to możliwe, że rogaty tak przeszkadza?
-
Magnolia
- Posty: 10170
- Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3836
- Podziękowano: 4107
- Płeć:
Nie zrzucałabym tu winy na złego, a raczej na nerwice natręctw. Skrupuły są jej objawem. Powrót do modlitwy czy planowana spowiedź mogły po prostu wyzwolić objawy które jakoś wcześniej przycichły.
Warto przeczytać ten watek, zastosować się do wskazówek. Warto również kapłanowi o tym opowiedzieć.
viewtopic.php?t=13
Ale jeśli masz takie natrętne skrupuły od lat to najlepszym rozwiązaniem będzie terapia, bo trzeba odkryć mechanizmy nieuświadomione na ten moment, uświadomienie sobie ich spowoduje ustąpienie natręctw.
viewtopic.php?t=397
Warto przeczytać ten watek, zastosować się do wskazówek. Warto również kapłanowi o tym opowiedzieć.
viewtopic.php?t=13
Ale jeśli masz takie natrętne skrupuły od lat to najlepszym rozwiązaniem będzie terapia, bo trzeba odkryć mechanizmy nieuświadomione na ten moment, uświadomienie sobie ich spowoduje ustąpienie natręctw.
viewtopic.php?t=397
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
-
Nawrocona9995
Dziękuję Magnolio za odpowiedź. Ja tylko wiem, że z jednej sytuacji co do której męczą mnie wątpliwości zaraz zrobi się 10 innych i ta udręka się nie zakończy... Już tyle razy usłyszałam, czy to na forum, czy na innych stronach, że kiedy ktoś kto ma skrupuły nie wie, czy czasem nie popełnia grzechu to najpewniej go nie popełnia i ma iść przyjąć Pana Jezusa w Komunii Świętej. Przyznam, brakuje mi ufności, brakuje mi wiary.
Wiem też, że nikt nie jest doskonały i nikt poza Bogiem nigdy doskonały nie będzie.
Dziękuję, że tu jesteście. <3 Po prostu dziś mam kryzys.
Dziękuję, że tu jesteście. <3 Po prostu dziś mam kryzys.
-
Magnolia
- Posty: 10170
- Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3836
- Podziękowano: 4107
- Płeć:
Ta udręka się nie skończy jeśli nic z tym nie zrobisz... jeśli przejdziesz terapię i zrozumiesz skąd się biorą natręctwa to przezwyciężysz ten stan udręki.
A nie wiem czy wiesz, ale są również leki które pomagają, ale przepisuje je psychiatra po postawieniu diagnozy.
A skoro to jest choroba, są na to leki, jest terapia to warto podjąć leczenie. Aby sobie ulżyć w cierpieniu.
A nie wiem czy wiesz, ale są również leki które pomagają, ale przepisuje je psychiatra po postawieniu diagnozy.
A skoro to jest choroba, są na to leki, jest terapia to warto podjąć leczenie. Aby sobie ulżyć w cierpieniu.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
-
Nawrocona9995
Leki zaczęłam przyjmować z końcem tamtego roku.
Nie są to leki ściśle związane z natręctwami ale są to leki które mają za zadanie uspokoić mózg. (miałam wykonywane EEG w tamtym roku właśnie i prawdopodobnie pewne nieprawidłowości które wyszły, powodują natrętne myśli.
-
Nawrocona9995
Tak. Nie biorę tylko leków typowych na natręctwa ponieważ bardzo źle na nie zareagowałam (miałam ataki lęku) I szczerze powiem, że te skrupuły nie są takie jak kiedyś bo staram się samodzielnie oceniać czyny, odrzucać lęk. Dziś tylko czuję się gorzej. Myślę, że to leki, które mam, mogą pomagać mi w odtrącaniu tych myśli.
Tęsknię okropnie za dobrą spowiedzią, za Panem Jezusem w Komunii.
4 lata żyłam bez Niego... Właśnie z powodu natręctw.
Tęsknię okropnie za dobrą spowiedzią, za Panem Jezusem w Komunii.
