Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com

Rozterki Grey

Tu zamieść temat, jeśli nie wiesz, gdzie pasuje.
Awatar użytkownika
Grey
Posty: 114
Rejestracja: 02 paź 2025, 3:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 17
Podziękowano: 10
Płeć:

Post

Magnolia pisze: 14 lis 2025, 22:25 Trzeba się zgłosić do kancelarii do proboszcza bo potrzebujesz się dołączyć do grupy młodzieży, która się przygotowuje do bierzmowania. Jeśli mieszkasz w dużym mieście to pewnie można to zrobić w innej parafii, a jeśli w małej miejscowości to pewnie trzeba poczekać aż zbierze się grupa, zwykle raz do roku odbywa się bierzmowanie.
Tu właśnie się zastanawiałem do jakiej grupy powinieniem się udać (czuję się młodo, ale technicznie jestem dorosły), oraz czy nie potrzebuję np. metryki chrztu?. Co do grupy to w Warszawie nie powinno być trudności. Ale jak mam lecieć po metrykę do Płocka to już gorzej.

Dodano po 39 minutach 29 sekundach:
Zacząłem lepiej rozumieć ten kawałek po tych wszystkich wpisach tutaj, ironia, że z czasem łatwiej przychodzi rozumienie (nie w 100% ale w pewnej części.)
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10171
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4107
Płeć:

Post

Dorośli w Warszawie mogą przygotować się w kościele na placu trzech krzyży.

Dodano po 19 minutach 7 sekundach:
@Grey nawet O. Szustak nagrał dla ciebie "kilka słów":

mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
Grey
Posty: 114
Rejestracja: 02 paź 2025, 3:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 17
Podziękowano: 10
Płeć:

Post

Na razie zablokowałem pornografię wszędzie gdzie tylko mogłem na jak długo się wytrzyma to kwestia czasu i konsekwencji. (Choć wiem, że jak spojrzę czasem na swoją Dziewczynę to będzie źle ;/)
Nie mogę też za szybko z tym działać, bo może to przynieść inny efekt od zamierzonego. Uzależnieniem np od słodkich rzeczy też się zajmę stopniowo...
Przecież nie myślałem o Chrystusie 24/7 to jaki ze mnie chrześcijanin? Nie nazwałbym się, że nie wierzyłem kompletnie, wiem, że jest siła wyższa od człowieka.
Mam
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10171
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4107
Płeć:

Post

@Grey nie wszystko na raz, powoli i systematycznie. po kolei.
Zauważ że uzależnienia nie biorą się znikąd, są wypełnieniem jakiegoś deficytu emocjonalnego, więc może warto podjąć terapię aby zrozumieć mechanizmy?
Skuteczność często zależy nie tylko od naszej woli ale przede wszystkim od wsparcia i planu jaki sobie określimy.
Wyobrażasz sobie skuteczne schudniecie bez diety, ruchu i wsparcia?
Z walką z uzależnieniami jest podobnie. potrzebny jest plan i wsparcie, terapia behawioralna jest pomocna.
https://uzaleznieniabehawioralne.pl
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
Grey
Posty: 114
Rejestracja: 02 paź 2025, 3:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 17
Podziękowano: 10
Płeć:

Post

Okej, stopniowo.
Terapie próbowałem i były słabe w skutkach, więc nie myślałem, jeżeli sam nie wyrwę się z "bańki" to nie mogę angażować świata zewnętrznego...
Udało mi się zapisać na Bierzmowanie, muszę tylko wydobyć po wielu latach swój akt chrztu z parafii z innego miasta oraz zastanowić się co dalej...

Dodano po 1 godzinie 48 minutach 49 sekundach:
Spróbuję też zamknąć kwestię prawa jazdy...
Jednak ma swoje plusy...
Awatar użytkownika
Grey
Posty: 114
Rejestracja: 02 paź 2025, 3:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 17
Podziękowano: 10
Płeć:

Post

Czy proszenie Boga o lepsze życie o to bym zaczął widzieć cel czy zabranie smutku to egoizm?
Ja wiem, że On zrealizuje to co będzie dla mnie najlepsze.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10171
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4107
Płeć:

Post

To dobra modlitwa.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
Grey
Posty: 114
Rejestracja: 02 paź 2025, 3:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 17
Podziękowano: 10
Płeć:

Post

Chyba na serio zaczynałem traktować Boga jak okrutnie surowego sędzię.... ale strach naprawdę wszystko przesłania.
Nie jestem świetny, ale nie czuję, że zrobiłem wielkie starania - nie jestem niczym Zacheusz.

Z bardziej ziemskich spraw; czy osoba trzecia (rodzina) może odebrać za mnie metrykę chrztu?
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10171
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4107
Płeć:

Post

Myślę, ze może ktoś z rodziny odebrać metrykę chrztu .

Każde staranie jest podążaniem w dobrym kierunku;-)
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
Grey
Posty: 114
Rejestracja: 02 paź 2025, 3:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 17
Podziękowano: 10
Płeć:

Post

Nie wiem jak opisać co poczułem w danej chwili, ale chciałem zrobić coś dobrego (Moje Święta mogą być s********n*, ale komuś chcę dać radość) postanowiłem więc zostać Mikołajem dla Kilku dzieci z hospicjum. Lepiej żebym przeznaczył na to kasę niż na słodycze i inny syf,(tym bardziej, że cukrzyca, a moja wola walki na to jest za słaba), Więc wziąłem się w troki, ale miałem wątpliwości i modliłem się do Boga o pomoc dla tej sprawy i dla siebie. Póki co mam rzeczy w koszyku i jak zdobędę troszkę więcej informacji (detali) to zamierzam to dokonać. Napisałem też o tym dziewczynie i poprosiłem ją o pomoc w temacie (zgodziła się), przez krótką chwilę chciałem nawet wystawić te idee rodzinie, lecz uznałem, że nie będę galopował się za nadto na przód, że najpierw zajmę się swoimi postanowieniami. Mimo wszystkiego co się dzieję, targają mną lekkie uczucia niepokoju i strachu jestem szczęśliwy, lecz gdzieś ten strach się kłębi...

Dodano po 39 minutach 51 sekundach:
Martwię się też, że za często idę do Boga z modlitwą w intencji prośby :/
Czy nie próbuję za szybko się zmienić?
Ostatnio zmieniony 20 lis 2025, 6:56 przez Grey, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10171
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4107
Płeć:

Post

@Grey może zanim kupisz strój to zadzwoń do hospicjum i zapytaj o taka współpracę?
na jakich warunkach itd.
Chyba porywasz się trochę na wielką wodę. Ja wiem ze chcesz sprawić radość, ale czy pomyślałeś jak trudnym zadaniem jest wywołać radość u dzieci czy ludzi chorych? Nie wystarczy ubrać się w strój i powiedzieć kilka razy ho ho ho...Trzeba umieć powiedzieć wiele ciepłych słów patrząc na wielkie cierpienie... to bardzo poważne wyzwanie... nie chcę gasić twego zapału, ale też obawiam się bardzo twojego rozczarowania albo po prostu twojego cierpienia gdy zobaczysz tylu chorych.
Do tego trzeba chyba mieć przygotowanie...no chyba że jesteś aktorem i umiesz to robić, to ok.
Ewentualnie zgłoś się do jakiejś fundacji, która cos takiego organizuje i przyłącz się do nich.

Może zacznij od wsparcia caritas w parafii, nie tylko finansowo, jeśli możesz sobie pozwolić, ale przede wszystkim zgłoś się do pakowania paczek na święta dla biednych, do ich roznoszenia. Tu tez zobaczysz radość w oczach ludzi, ale zadanie będzie dostosowane do twoich możliwości.
Ale to tylko moje refleksje po tym co napisałeś.

Wolontariat jest jak najbardziej dobrym krokiem, bo pomaga przestać kręcić się jedynie wokół własnych problemów, zaczynamy w ten sposób budować postawę altruistyczną, która podoba się Bogu. Ale nawet to zadanie powinno być dostosowane do naszych możliwości i talentów.

Dodano po 3 minutach 19 sekundach:
Grey pisze: 20 lis 2025, 6:07
Martwię się też, że za często idę do Boga z modlitwą w intencji prośby :/
Czy nie próbuję za szybko się zmienić?
To chyba normalny etap w modlitwie, że głównie prosimy... ale też masz wiele potrzeb o wsparcie i pomoc w twoich sprawach, więc to dobrze że prosisz o nie Boga.

Zmian nie przyspieszysz tak naprawdę, nie da się szybciej niż ciało, psychika i emocje pozwolą... poza tym gdzie się spieszysz? Daj się prowadzić. To jest maraton, ma ci sił starczyć na wiele lat. Sprint to na pewno nie jest.
Dobrze, ze przychodzisz i rozmawiasz o swoich wątpliwościach, bo nie musisz być z tym wszystkim sam. Tu zawsze dostaniesz wsparcie.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
Grey
Posty: 114
Rejestracja: 02 paź 2025, 3:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 17
Podziękowano: 10
Płeć:

Post

To co znalazłem było dosyć daleko, więc uznałem taką formę w tym przypadku, ja wiem, że materialne rzeczy to nie to samo, ale chcę zacząć powoli, wciąż się uczę jeszcze życia na nowo z innej perspektywy.
Wiem, że to co próbuję jest ciężkie, ale jeśli się nie przekonam i nie przełamię pewnych schematów znowu wpadnę w te sidła, i tak nie czuję się dobrze, ale jest lepiej niż było wcześniej gdzie moje myśli szły do skończenia ze sobą.
Może nie jest to świetne, że próbuję zrobić z siebie Mikołaja, ale po prostu poczułem, że mogę pomóc i Mi to nie zaszkodzi w żadnym stopniu, a komuś mogę "pokolorować" świat to jest więcej warte... Nie pomyślałem tu o sobie tylko o kimś.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10171
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4107
Płeć:

Post

Grey ja chodziłam do syna mojej przyjaciółki do Centrum Zdrowia Dziecka, nie musiałam nikogo zabawiać, niczyjego uśmiechu wywoływać, po prostu przez chwilę posiedzieć z nimi w szpitalu i to było bardzo trudne emocjonalnie.
w tym sensie po prostu się o ciebie martwię.
Może jednak zacznij od jakiegoś małego kroku w wolontariacie. albo poszukaj fundacji, która odwiedza szpitale, bo już wiedza jak to robić i dostaniesz wsparcie.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
Grey
Posty: 114
Rejestracja: 02 paź 2025, 3:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 17
Podziękowano: 10
Płeć:

Post

Porywam się z motyką na słońce? Tak to odczytuję. Było to tez po za moim zasięgiem osobowym więc to tylko krok w tym kierunku.
Ostatnio zmieniony 20 lis 2025, 9:04 przez Grey, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10171
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4107
Płeć:

Post

Tak, tego się obawiam. Mimo wszystko pomyśl... kiedy ostatnio odwiedziłeś kogoś chorego w szpitalu?
a w hospicjum są ludzie w terminalnym stanie, widziałeś kogoś w takim stanie?

teraz nie pomyślałeś o sobie, ale powinieneś mimo wszystko. Bo co będzie z Tobą gdy ten pomysł ci nie wyjdzie? jak się z tym będziesz czuł? Kto wtedy Tobie pomoże?

A to warto przemyśleć. Bo o siebie tez musisz dbać.

Dodano po 1 minucie 11 sekundach:
Fundacje, które odwiedzają szpitale, to między innymi Fundacja „Dr Clown” i Fundacja Czerwone Noski, które prowadzą programy z uśmiechniętymi wolontariuszami, a także Fundacja TVN i Fundacja K.I.D.S. (Klub Innowatorów Dziecięcych Szpitali), które wspierają szpitale poprzez modernizację placówek, organizowanie warsztatów i zajęć dla pacjentów.

Zacznij od rozmowy z fundacjami. :)
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
Grey
Posty: 114
Rejestracja: 02 paź 2025, 3:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 17
Podziękowano: 10
Płeć:

Post

Dziękuję za troskę. Może tak być, ale wierzę w to co robię i, że sprawię komuś uśmiech. Jestem zadowolony z tego co zrobiłem (cieszę się z tego jak mój kot z otwieranej lodówki) , jak nie wyjdzie to trudno, nie zawsze musi Mi wszystko wyjść.
Co do tego czy bym robił na przykład w hospicjum? Jestem mocnym introwertykiem ( późno się otwieram na ludzi i zajmuję mi to dłużej) to mam wątpliwości, nie mogłem być przy swoim psie w ostatnich chwilach jego życia, bo nie mogłem zdzierżyć myśli i widzieć go (tak ja wiem, że z kotkiem będzie tak samo, ale wtedy będę z nim w jego ostatnich chwilach a potem pełna modlitwa bym się kiedyś z nim jeszcze widział) to więc jak mógłbym znieść tą samą scenę przy ludziach ? Pewnie dojrzeje w końcu do niektórych z tych rzeczy, ale teraz wydaje mi się to jeszcze zbyt odległe,

Pomyślę o sprawie choć najpierw wolę zamknąć swoje obowiązki np. praktykę do studiów i materiały ze swoim leczeniem, po paru z tych rzeczy będę miał wolniejszą głowę. Jak wyjdzie porażka będę wiedział więcej na przyszłość.
Ostatnio zmieniony 20 lis 2025, 9:25 przez Grey, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10171
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4107
Płeć:

Post

Jeśli jesteś przekonany do tego pomysłu to działaj, ale dojrzale, zadzwoń do fundacji, dowiedz się jak się do tego zadania przygotować, przejdź szkolenie, przygotuj się. Wtedy masz większe szanse na sukces, czyli ten uśmiech u drugiej osoby. Bo o to ci chodzi, prawda?

Dodano po 1 minucie 36 sekundach:
https://www.czerwonenoski.pl/klown-medy ... -artystow/
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
Dominik
Posty: 2440
Rejestracja: 29 sty 2021, 10:48
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 650
Podziękowano: 1777
Płeć:

Post

Grey pisze: 20 lis 2025, 6:07 chcę dać radość) postanowiłem więc zostać Mikołajem dla Kilku dzieci z hospicjum. Lepiej żebym przeznaczył na to kasę niż na słodycze i inny syf
Powiem jak możesz pomóc takim osobom jak ja.
Może znasz taką osobę w swojej okolicy.

Lubię jeździć rowerem. Jeżdżę sam, ale to w takich miejscach gdzie w razie awarii roweru mam szanse otrzymać pomoc.
Chętnie pojeździłbym po lasach, wszędzie tam gdzie są jakieś dróżki, sam na taką przejażdżkę nie wybiorę się, np. spadnie łańcuch i wilki mnie zjedzą, zanim znajdzie się pomoc po kilku dniach.

Chętnie pojechałbym na koncert czy spektakl do innego miasta, ale nie mam z kim.
(opiekun ma 95% zniżki na bilety, miejskie za darmo, a i na spektakl coś się znajdzie)

Nie każda pomoc komuś musi oznaczać jakieś problemy czy nadwyrężanie kręgosłupa. Może to być mile spędzony czas na tym co samemu lubi się robić.
Awatar użytkownika
Grey
Posty: 114
Rejestracja: 02 paź 2025, 3:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 17
Podziękowano: 10
Płeć:

Post

Muszę ułożyć zdrówko i rzeczy studenckie, ale potem why not,,,

Dodano po 1 godzinie 24 minutach 31 sekundach:
Przecież tyle razy się kochałem z dziewczyną ( no i nie tylko, ale to też było przed nią), że to głowa mała... I nawet jak nie byliśmy w związku małżeńskim ( i nie jesteśmy, jeszcze) to i tak upadłem, i upadnę jeszcze ?

Nie robię tego na kompletna złość i celowo, po prostu jestem za słaby .
I boję się , że polegnę...
Ostatnio zmieniony 22 lis 2025, 18:00 przez Grey, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10171
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4107
Płeć:

Post

Jesteśmy wszyscy tak samo słabi...w tej słabości jesteśmy równi....

Ale nic a nic to nie wpływa na miłość Boga do nas.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)