Szczęść Boże, witam
Zbliżają się święta Bożego Narodzenia i należy pójść do Spowiedzi. Problem w tym że ja nie potrafię.... Mam stany depresyjne i nerwicę natręctw w tym skrupuły.
Ostatnio dziwnie czuję się zmęczona, i zniechęcona do wszystkiego w tym do modlitw, spowiedzi czy pójscia na Mszę. Tylko bym oglądała seriale. Marnuję czas na oglądanie TV, internet,gry.
Wiem że będę żałowała jeśli nie pójdę do spowiedzi i tym samym nie przystąpię do Komunii ale raczej nie dam rady. Co robić? Jak się zmobilizować? Nie mam już sił. I czy mogę powiedzieć księdzu na spowiedzi ze mam takie problemy ze skrupułami? Boje sie. Kiedyś jeden kapłan na mnie nakrzyczał że robię robię żarty z sakramentu pokuty.
Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com
Spowiedź i skrupuły
-
bramin
- Ksiądz
- Posty: 966
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 92
- Podziękowano: 332
- Płeć:
Należy pójść do spowiedzi jeśli Twoje sumienie obciążają jakieś poważne grzechy a nie dlatego, że zbliżają się święta.Ninka22 pisze: 19 gru 2025, 19:33 Zbliżają się święta Bożego Narodzenia i należy pójść do Spowiedzi.
Robisz cos z tym? Masz jakąś terapię, terapeutę, psychiatrę lub psychologa lub przynajmniej kogoś zaufanego, z którym mogłabyś o tym porozmawiać?Ninka22 pisze: 19 gru 2025, 19:33 Problem w tym że ja nie potrafię.... Mam stany depresyjne i nerwicę natręctw w tym skrupuły.
Jak najbardziej możesz to powiedzieć i on powinien Cię wysłuchać.Ninka22 pisze: 19 gru 2025, 19:33 I czy mogę powiedzieć księdzu na spowiedzi ze mam takie problemy ze skrupułami?
Ksiądz Ci za to głowy nie urwie.
Na początku spowiedzi powiedz od razu, że się boisz, masz depresję i skrupuły. Będzie to dla Ciebie pomocne bo będzie takim zrzuceniem z siebie psychicznego balastu a dla księdza będzie wskazówką aby podejść do sprawy bardzo delikatnie i ostrożnie.
Idź do spowiedzi w takim czasie gdzie nie ma dużo ludzi, nie ma żadnych kolejek. Będziesz miała większy komfort psychiczny a dla księdza tez będzie lepiej jeśli za Tobą nie będzie czekało w kolejce 50 ludzi.
No cóż, miałaś pecha spotkać nie pasterza ale pastucha, współczuję.Ninka22 pisze: 19 gru 2025, 19:33 Kiedyś jeden kapłan na mnie nakrzyczał że robię robię żarty z sakramentu pokuty.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
1 Tes 3,11
-
Marek Piotrowski
- Posty: 2709
- Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 434
- Podziękowano: 1160
- Płeć:
Jak najbardziej pójdź i jak najbardziej powiedz. Przecież to on może CI pomóc.
Skrupuły to bardzo "podstępna" rzecz - bo wykrzywiają nam obraz Boga i zniechęcają do spowiedzi.
Nie rezygnuj z lekarstwa dlatego, że choroba Cię do niego zniechęca...
Pozwolę sobie - jako były skrupulant - na autocytat (z innego forum), bo może CI się przyda. Odpowiadałem komuś innemu, ale był on w podobnej sytuacji:
życzę powodzenia!
Marek
Skrupuły to bardzo "podstępna" rzecz - bo wykrzywiają nam obraz Boga i zniechęcają do spowiedzi.
Nie rezygnuj z lekarstwa dlatego, że choroba Cię do niego zniechęca...
Pozwolę sobie - jako były skrupulant - na autocytat (z innego forum), bo może CI się przyda. Odpowiadałem komuś innemu, ale był on w podobnej sytuacji:
Marek Piotrowski pisze:Witaj
Jako dawny skrupulant, chcę Ci powiedzieć kilka rzeczy:
1
Nadmierne skupianie się na tym "czy na pewno", "czy wszystko wyznałam",ale czy NA PEWNO to nie grzech" itd. jest bardzo niebezpieczne - bo skłonność ta prezentuje się jako "gorliwość" (czyli jako coś dobrego), gdy tymczasem jest czymś nadzwyczaj rujnującym dla życia chrześcijańskiego
Łatwo to sprawdzić: na pewno sam widzisz, że skrupuły odsuwają Cię od relacji z Bogiem, a nie przybliżają do Niego.
Tak więc pierwsza rada: NIGDY NIE MYŚL, ŻE SKRUPUŁY TO COŚ DOBREGO, ŻE WYNIKAJĄ Z TWOJEGO CHRZEŚCIJAŃSTWA
(przepraszam za wielkie litery - forum pomocy niestety nie dopuszcza pogrubiania)
Samo to, że skrupuły utrudniają Ci życie sakramentalne (np. pójście do spowiedzi) obnaża ich naturę i pokazuje, że właściwą drogą jest ich odrzucenie
2
Wyspowiadałeś się i to zostało wybaczone. Nie kwestionuj Miłosierdzia Bożego "księgowym" podejściem do Sakramentu Pokuty. Chciałaś przebaczenia, więc je otrzymałaś. Koniec, kropka.
Zajmij się swoimi bieżącymi, aktualnymi przywarami - bo te są dla Ciebie niebezpieczne, a nie te odpuszczone (bo, nawet jak o nich zapomniałaś, to one SĄ odpuszczone).
Skrupuły to narzędzie szatana, które sprawia, że nie jesteś w stanie pracować nad teraźniejszością, nad swoją aktulną formacją.
Czyli druga rada: ZWRÓĆ UWAGĘ NA TWOJE AKTUALNE GRZECHY. Przeszłe, zostaw przeszłości
3
Kolejna sprawa - natręctwa bazują na fałszywym obrazie Boga (jako surowego sędziego - śledczego itd., kogoś kto tylko patrzy czy czemuś przy spowiedzi nie uchybiłaś) Może pomóc zgłębianie i kontemplowanie Miłości i miłosierdzia Boga (tego, że umarł po to, by dać możliwość zbawienia każdemu nas).
Ja
Czyli rada trzecia: POSTARAJ SIĘ POZNAĆ MIŁOSIERNEGO BOGA, KTÓRY ZROBI WSZYSTKO, BY TYLKO CI POMÓC - I ODRZUĆ TĘ SUROWĄ KARYKATURĘ, KTÓRĄ MASZ ZA "OBRAZ BOGA" OBECNIE
Pomocą może być dobry, rozumiejący sprawy skrupulanctwa spowiednik. Najlepiej stały.
4
Ciesz się Panem w Eucharystii już od teraz. Od dziś, najpóźniej od jutra. Przylgnij do Niego - nie jako do "Księgowego grzechów" lecz do Kogoś, kto tak pragnie Twojego zbawienia, że umarł za Ciebie. Myślisz, że PO CZYMŚ TAKIM będzie miał pretensje za coś, czego nie powiedziałeś bo zapomniałeś, czy nie pomyślałeś że należy powiedzieć, zrobiłeś lub nie zrobiłeś?
Ja, jakiś facet z Internetu, rozumiem CIę i Twoją sytuację, choć Cię nie znam - myślisz, że Bóg mógłby Cię nie rozumieć?!
Rada czwarta: CIESZ SIĘ BOGIEM, ZAMIAST SIĘ GO OBAWIAĆ
5
Ważne: nie myśl o natręctwach. Nie rozumuj, nie "próbuj sobie wytłumaczyć", nie "szukaj argumentów by się przekonać" że aktualne natręctwo jest głupotą.
Zapewniam Cię - nawet jeśli sobie to wytłumaczysz, pojawi się następne. Myślenie o natręctwach, "walka z nimi" jest ich siłą.
Co zatem należy zrobić? Coś bardzo trudnego, o czym mówi rada piąta: ZLEKCEWAŻ NATRĘCTWA. Przychodzą - przyjmij, że nie są od Boga ani nie są "Twoje". Nie walcz z nimi - "puszczaj je bokiem" nie myśląc o nich, nie rozważając - po prostu odrzucaj.
To według mnie jedyny sposób, by po jakimś czasie zaczęły się zmniejszać. To jest bardzo podobne do walki z nałogiem - jeszcze nie raz Cię prawdopodobnie "dopadną" - ale zawsze wracaj do lekceważenia ich.
Mi się udało - Tobie też się uda.
6
Aha, jeszcze jedna sprawa, tym razem prosta: NIE DRAMATYZUJ. Nie przeceniaj swojej sytuacji - miliony ludzi w mniejszym czy większym stopniu miało podobny problem. Setki tysięcy, a może miliony go mają w tej chwili. To dość powszechne. I choć jest przykre, nie ma powodów do dramatyzmu. Wyjdziesz z tego i zobaczysz, że będziesz się jeszcze z tego śmiała.
http://mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_32.htm
https://wdrodze.pl/article/choroba-naddokladnosci/
http://mateusz.pl/ksiazki/js-pww/js-pww_32.htm
Bardzo dobry wątek z zebranymi poradami, linkami i filmami na ten temat jest na "Dolinie modlitwy" viewtopic.php?f=8&t=13
Moje - byłego skrupulanta - zebrane rady położyłem tutaj https://zchrystusem.pl/viewtopic.php?t=9695#p195651
Tutaj viewtopic.php?p=9793#p9793 opisałem dwie metody, które niektórym pomagają.
Życzę Ci powodzenia. Zwalcz skrupuły już teraz. Zacznij od razu.
Postanowienie ich lekceważenia i prowadzenia regularnego życia sakramentalnego będzie prawdopodobnie najcięższym postanowieniem , jakie kiedykolwiek podjęłeś.
życzę powodzenia!
Marek
-
Niebiesky
- Posty: 96
- Rejestracja: 07 lip 2025, 20:49
- Wyznanie: agnostycyzm
- Podziękował/a: 24
- Podziękowano: 4
- Płeć:
Jest możliwa spowiedź przez Internet? Przykładowo chciałbym się u księdza wyspowiadać pisząc. Czy to tak nie działa, musi być konfesjonał itd.?bramin pisze: 19 gru 2025, 20:56Należy pójść do spowiedzi jeśli Twoje sumienie obciążają jakieś poważne grzechy a nie dlatego, że zbliżają się święta.Ninka22 pisze: 19 gru 2025, 19:33 Zbliżają się święta Bożego Narodzenia i należy pójść do Spowiedzi.Robisz cos z tym? Masz jakąś terapię, terapeutę, psychiatrę lub psychologa lub przynajmniej kogoś zaufanego, z którym mogłabyś o tym porozmawiać?Ninka22 pisze: 19 gru 2025, 19:33 Problem w tym że ja nie potrafię.... Mam stany depresyjne i nerwicę natręctw w tym skrupuły.Jak najbardziej możesz to powiedzieć i on powinien Cię wysłuchać.Ninka22 pisze: 19 gru 2025, 19:33 I czy mogę powiedzieć księdzu na spowiedzi ze mam takie problemy ze skrupułami?Ksiądz Ci za to głowy nie urwie.
Na początku spowiedzi powiedz od razu, że się boisz, masz depresję i skrupuły. Będzie to dla Ciebie pomocne bo będzie takim zrzuceniem z siebie psychicznego balastu a dla księdza będzie wskazówką aby podejść do sprawy bardzo delikatnie i ostrożnie.
Idź do spowiedzi w takim czasie gdzie nie ma dużo ludzi, nie ma żadnych kolejek. Będziesz miała większy komfort psychiczny a dla księdza tez będzie lepiej jeśli za Tobą nie będzie czekało w kolejce 50 ludzi.No cóż, miałaś pecha spotkać nie pasterza ale pastucha, współczuję.Ninka22 pisze: 19 gru 2025, 19:33 Kiedyś jeden kapłan na mnie nakrzyczał że robię robię żarty z sakramentu pokuty.
-
Gość
@bramin i @Marek Piotrowski dziękuję za odpowiedź.
@Niebiesky
Przez internet się nie spowiadamy.
@Niebiesky
Przez internet się nie spowiadamy.
-
bramin
- Ksiądz
- Posty: 966
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 92
- Podziękowano: 332
- Płeć:
Nie jest to możliwe, musi to być spotkanie na żywo.
Można również w taki sposób się spowiadać ale tez tylko przez osobiste spotkanie.
Spowiedź może się odbywać nie tylko w konfesjonale, także w kościele w ławce, w jakimś pomieszczeniu, kaplicy, na spacerze itp.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
1 Tes 3,11
