Magnolia pisze: 26 mar 2025, 19:05
Czy robimy coś, co naprawdę pogłębia nasza relację z Bogiem?
W moim przypadku, praca nad budową relacji jest problemem. Szczególnie codzienna modlitwa. Dużo rzeczy robię brzydko mówiąc w prostacki sposób. Wielki Post to literalnie wielki post. W piątki (dołożyłem sobie jeszcze soboty), choć to nie jest konieczne, jem tylko suchy chleb i piję tylko wodę, żeby czuć tę słabość fizyczną i choć odrobinę naśladować tym poszczącego Chrystusa. I ten fizyczny moment słabości przypomina mi o modlitwie. Poza tym udział w drodze krzyżowej co tydzień.
No nie jestem z tego jakoś super dumny, ale takie wyzwania zbliżaja mnie do Boga. Zdaje sobie sprawę, że nie chodzi o zamęczanie się w okresie Wielkiego Postu, ale takie podejście u mnie sprawdza się najlepiej.
Ja cały czas odnoszę wrażenie że nie umiem pościć... przede wszystkim pościć od jedzenia... a o tym by poprzez fizyczną słabość bardziej się otwierać na Boga to już nie myślę... bo to jakie wyżyny dla mnie...nieosiągalne...
Znowu cieszyłam się w środę popielcową, że pół dnia udało mi się przespać (znaczy się wstać o 10) i wystarczyły mi dwa posiłki...ale dni postu ścisłego mnie przerażają ...
Miałam napisać stację na drogę krzyżową, bo zgłosiłam się do tego zadania, nasz Krąg Domowego Kościoła prowadzi nabożeństwo... nieszczególnie o tym myślałam, bo czasu było wiele... aż wyszłam na spacer z psem i zaczęłam się modlić.... w zasadzie te rozważania same się napisały....
"Znowu mnie ten ciężar przytłoczył… znowu upadam… znowu czuję się ze wszystkim sam… kiedy ta droga się skończy…- czy takie myśli miał Jezus? ten upadek nie jest ani pierwszy ani ostatni… a przecież też nie jest najgorszy… bo przede mną przybicie do krzyża… słabo mi na samą myśl… że najgorsze przede mną… przeszywa mnie ból i wzywam Ojca… bądź przy mnie. Bądź kiedy wszyscy mnie zawiodą, rozczarują, kiedy inni mną wzgardzą, odrzucą, zapomną… tylko bądź przy mnie Ojcze! Cierpienie przeżywane z Jezusem jest droga do zbawienia.
Cierpienie przeżywane bez Boga jest drogą do piekła.
Dziękuję Boże, ze są przy mnie przyjaciele, dziękuję że jest przy mnie małżonek, a tam gdzie inni nie mogą pomóc, jesteś zawsze Ty, na Ciebie mogę liczyć.
Tylko z Twojej łaski podnoszę się i idę dalej…."
Ale chyba mnie dopadła grypa od męża, więc mogę nawet nie dotrzeć na to nabożeństwo...
Postanowienie realizuję, takie jak rok temu, że w czasie Wielkiego Postu nie kupuję kosmetyków, jest to jakieś umartwienie, acz może nie największe... może powinnam bardziej się starać...
Moje cierpienie psychiczne najbardziej mnie przybliża do Boga, bo wtedy szukam tam siły i nadziei, bo ja już nie mam...
mgr teologii, „Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Długo czas myślałem, dalej w sumie tak myślę, że o tą słabość chodzi. Fizyczną czy psychiczną nie ważne, ale słabość. Przez nią zrozumienie, że właśnie bez Boga jesteśmy słabi i sami nic nie możemy
Szczerze to jest to mój drugi Wielki Post po nawróceniu. Do tej pory chyba bardziej udany od tego w tamtym roku. Już bardziej wiem co i jak, i na głowę mą niezaprzatają sprawy ślubne i przeprowadzkowe. Także mogę się skupić bardziej na tym co jest TERAZ. Niektóre dni to były porażka. Niektóre dni są udane. Ciągle się czegoś uczę i mam wrażenie, że nie chodzi o to, żeby Wielki Post był doskonałym okresem życia, ale o to jak ja podchodzę do tego tematu, co mam w głębi siebie, czego tak naprawdę chcę. A ja chcę się zbliżyć do Chrystusa, oddać Mu siebie, kochać taką miłością jak On... Wy pewnie to wiecie, ale dla mnie mimo wychowania w katolickiej rodzinie to wszystko jest nowością, odrywaniem Boga, a nie tylko robieniem czegoś mechanicznie, bo tak trzeba.
Ostatnio zmieniony 26 mar 2025, 21:23 przez Owieczka, łącznie zmieniany 1 raz.
Owieczka pisze: 26 mar 2025, 21:22
Wy pewnie to wiecie, ale dla mnie mimo wychowania w katolickiej rodzinie to wszystko jest nowością, odrywaniem Boga, a nie tylko robieniem czegoś mechanicznie, bo tak trzeba.
Wielu z nas przeżyło nawrócenie, i też odkrywaliśmy coś na nowo. Piękne jest to co piszesz. Że odkrywasz na nowo sens i sedno.
W Piśmie św jest wiele razy nawracajcie się, czyli mamy być w ciągłym procesie nawracania.
Właśnie o tym nam przypomina szczególnie Wielki Post, prawda?
mgr teologii, „Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Tak. I chciałabym żeby to nawracanie się towarzyszyło NAM przez cały rok. Miesiąc po miesiącu. Tydzień po tygodniu. Nie tylko przez Wielki Post. Żebyśmy starali się żyć tak, żeby jak najlepiej wykorzystać ten dany nam ziemski czas.
Kiedyś zaproponowałem mojej Rodzinie coś takiego na Wielki Post. Może się komuś przyda?
Oryginał był w powerpoint, ale tu jest pdf https://analizy.biz/teksty/wpost.pdf
Magnolia pisze: 17 lut 2026, 9:17
Rozumiem, ze rezygnujesz z przeszkadzajek, a co ci może pomóc w dobrym przeżyciu Postu? na czym dobrym chcesz się skupić?
Szukałam na YouTube rekolekcji online, może coś znajdę. Osobiście w domu chciałabym nadal kontynuować czytanie Pisma Świętego. Zależy mi na dobrej relacji z Panem Bogiem.Wyciszyć się, odnaleźć spokój.
Ciekawie dziś ksiądz mówił podczas Mszy, mniej więcej o tym że Nawrócenie to przede wszystkim zmiana myślenia.
I o tym byśmy Wielki Post przeżyli bardziej duchowo a nie traktowali jak wyzwanie typu "nie schudłam od początku roku to schudnę teraz..." Lepiej zamiast tego zadbać o swoje zdrowie, rehabilitacja, lekarz, a może wyjść do ludzi po prostu.
Ostatnio zmieniony 18 lut 2026, 8:38 przez Koss, łącznie zmieniany 1 raz.
Magnolia pisze: 17 lut 2026, 9:17
Rozumiem, ze rezygnujesz z przeszkadzajek, a co ci może pomóc w dobrym przeżyciu Postu? na czym dobrym chcesz się skupić?
Szukałam na YouTube rekolekcji online, może coś znajdę. Osobiście w domu chciałabym nadal kontynuować czytanie Pisma Świętego. Zależy mi na dobrej relacji z Panem Bogiem.Wyciszyć się, odnaleźć spokój.
Polecam co piątek drogę krzyżowa. Jak nie możesz uczestniczyć w prowadzonych w parafii to można samemu. Takie praktyki od dawna zatwierdzone przez Kościół maja mocny ładunek duchowy.
To prawda. Domowy Kościół zwykle włącza się w przygotowanie różnych nabożeństw, teraz mamy przygotować Drogę Krzyżową dla małżeństw. Mamy sami napisać rozważania. A potem je przeczytać.
Dodano po 37 sekundach:
Koss pisze: 18 lut 2026, 10:05
Lubię na YouTube włączyć Drogę Krzyżową.
Na naszym kanale? czy gdzieś indziej?
Dodano po 55 minutach 47 sekundach:
mgr teologii, „Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Magnolia pisze: 18 lut 2026, 11:05
To prawda. Domowy Kościół zwykle włącza się w przygotowanie różnych nabożeństw, teraz mamy przygotować Drogę Krzyżową dla małżeństw. Mamy sami napisać rozważania. A potem je przeczytać.
Dodano po 37 sekundach:
Koss pisze: 18 lut 2026, 10:05
Lubię na YouTube włączyć Drogę Krzyżową.
Na naszym kanale? czy gdzieś indziej?
Dodano po 55 minutach 47 sekundach:
Na różnych kanałach np. Misericordia.
Na kanale Dolina Modlitwy najczęściej modlę się Koronką Miłości która jest taka piękna
Ale w piątek włączę sobie Waszą Drogę Krzyżową szczera mówiąc nawet nie wiedziałam że jest.
Deon na Wielki Post przygotował ciekawe materialy na różne dni tygodnia; podcasty czy ciekawe fragmenty książek to tylko niektóre materiały przygotowane przez Deon. Będą też losowania: "wyzwania na każdy dzień Wielkiego Postu" i nie tylko...
Wyświetliło mi się na YouTube kilkuminutowe rozważanie z kanału Karmelitów Bosych;
tu ze Środy Popielcowej kiedy zaczerpnięto rozważania z książki:
- „Rozważania o Bogu Ojcu na każdy dzień"
oraz audiobook:
-„Orędzie Boga Ojca”, przekazane światu przez Matkę Eugenię E. Ravasio.