Miałam taką małą polankę na której były same chwasty typu kłącza i bardzo chciałam tam zerwać całą darń i nawieźć ziemi i posiać trawę.
Więc jak koparka nam zerwała darń i mieliśmy za to górkę darni. Więc zamówiliśmy wywózkę i pan przyjechał za godzinę co było cudem samym w sobie że ktoś mógł za godzinę
A przy okazji kierowca powiedział że on z kolegami zakładają trawniki. Więc postanowiłam ich wynająć bo inaczej będziemy zakładali chyba całe lato.
Jak mi jeszcze spadną z nieba pieniądze na ten trawnik to dopiero będzie…. Powód do wielkiej radości.
Ale mogę też zapracować na to jak będzie praca. Mam nadzieję że Bóg to wie.


Za to warzywnik rośnie i ma się dobrze.
Zebraliśmy już cały bób. Czyli dwie kolacje. No i piękne są słoneczniki.


































