Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com

Najświętsze Serce

Polecajmy sobie dobre filmy, takie fabularne, dokumentalne, albo religijne.
Awatar użytkownika
Jockey
Posty: 330
Rejestracja: 05 mar 2025, 11:37
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 44
Podziękowano: 73
Płeć:

Post

https://www.filmweb.pl/film/Naj%C5%9Bwi ... 5-10106619

Ktoś oglądał?
Reklamowany jako film nawracający wielu we Francji. Patrząc że w wielką sobotę będzie tam około 20 tys chrztów to może być to prawda.
Ktoś widział? Ktoś się wybiera?
Ja byłem wczoraj. Trochę zbieram myśli i pewnie coś napiszę. Zapraszam do dzielenia się swoimi odczuciami.

Dodam że za tymi nawróceniami stoi wspólnota Emanuel. Jak wyczytałem w sieci to wspólnota Odnowy Charyzmatycznej. Jednym z filarów u nich jest adoracja Najświętszego sakramentu. To już odbieram pozytywnie. Ale ciekawi mnie co dalej.
Ostatnio zmieniony 04 mar 2026, 8:18 przez Jockey, łącznie zmieniany 1 raz.
Ps 23,1-3 Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego. Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć: orzeźwia moją duszę.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

Jutro się wybieram, mam nadzieję ze dotrę. Na pewno napiszę swoje wrażenia.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
Koss
Posty: 474
Rejestracja: 25 sie 2023, 21:53
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 245
Podziękowano: 224
Płeć:

Post

U mnie w kinie niestety nie ma tego filmu.
:-w
.................
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

Po raz pierwszy byłam w kinie w tak zacnym gronie... aż trzy zgromadzenia sióstr zakonnych na widowni ;)
Film jest fabularno-dokumentalny. Przyznam, że to nie jest mój ulubiony gatunek filmu. Ale mimo to dało się go obejrzeć.
Historia objawień, świadectwa ludzi, są z pewnością atutem tej produkcji.
Dwie rzeczy szczególnie na mnie zrobiły wrażenie.
Gdy zakonnica się ubierała w habit skoro świt... miałam w głowie suchy żart pt "No tak, Ona to nie ma problemu w co się ubrać rano"... Jednak uśmieszek pomnożyłam przez codzienność i kobieca naturę i zrozumiałam jak wielkim poświęceniem dla kobiety jest założyć habit, codziennie taki sam strój. To wielka rezygnacja z wyrażania siebie kolorowymi ubraniami, sukienkami, dodatkami na całe życie. Ta myśl była poruszająca. Jakoś wcześniej tak na to nie spojrzałam.

A drugie zdanie które zapamiętałam, że zdarza się często, że jakieś prywatne objawienia są zrozumiałe dopiero po 100-200 lub 300 latach.
Ciekawe bo wiele zakonów nadal czyta dzienniki duchowe swoich założycieli sprzed kilkuset lat, nierzadko byli mistykami, albo mieli objawienia. Nawet patrząc na św Faustynę, to dopiero po 100 latach od objawień kult Miłosierdzia Bożego nabrał na sile na świecie, za jej czasów to nie było możliwe, albo opornie rozprzestrzeniał się ten kult.

Ale czy to jest film, który nawraca ludzi... nie sądzę...
Bardziej mnie przekonują historie tam opowiedziane, ze ktoś ze znajomych zaprasza kogoś do kościoła, na mszę, ze ktoś doświadcza pokoju w sercu, a po jakimś czasie jedzie na uwielbienie albo rekolekcje i tam następuje nawrócenie...
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
Jockey
Posty: 330
Rejestracja: 05 mar 2025, 11:37
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 44
Podziękowano: 73
Płeć:

Post

Na mnie zrobił trochę wrażenia.
A odnośnie nawracania to nie wiem. Ja bym się nie nawrócił po takim filmie. Ale mnie to trzeba było w głowę mocno walnąć a potem kilka razy powtórzyć kwestie żeby dotarło.
Moja córka stwierdziła, że to taki film dla Francuzów.
Ta historia tego muzyka mnie poruszyła. I jeszcze to jego doświadczenie matką z alzheimerem.
Dość ciekawie mówili księża. Zwłaszcza chyba ten biskup (albo najstarszy ksiądz w filmie ale wydaje mi się ze był on biskupem)
Ja liczyłem na trochę inny film. Wprawdzie nie był takim rozczarowaniem jak film o św. Maksymilianie. Tamten to totalna porażka.

Ucieszyło mnie, że wspólnota charyzmatyczna jaką jest Emanuel ma wielki kult Najświętszego Sakramentu i na tych ich spotkaniach jest dużo adoracji. To dobrze. Bo eucharystia musi być naważniejszym punktem w takich rekolekcjach. A adoracja to najpiękniejszy czas. Pamietam, że zawsze jak było u mnie kiepsko to czas spędzony w kaplicach wieczystej adoracji był takim ładowaniem akumulatorów do dalszej walki z czymś co zwiemy życiem.

Ogólnie uczucia mieszane ale na pewno nie jest to film ewangelizujący. Przynajmniej nie na warunki Polski
Ps 23,1-3 Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego. Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć: orzeźwia moją duszę.