Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com

Pośmiertne spopielenie ciała

Zły duch i jego wpływ na człowieka, wizja piekła, los potępionych
Agnieszka
Posty: 41
Rejestracja: 20 gru 2022, 21:08
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 207
Podziękowano: 36
Płeć:

Post

Jestem przeciwniczką kremacji. Mnie również, podobnie jak Skazie, czy Aloesowi ta praktyka kojarzy się z pogańskim zwyczajem. Poza tym moim skromniutkim zdaniem, chcąc być w pełni naśladowczynią nauki Jezusa, nie znajduję powodu do spopielania ciała.
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2709
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 434
Podziękowano: 1160
Płeć:

Post

To w pewnym sensie sprawa gustu i właśnie skojarzeń. Właśnie z ich powodu Kościół podchodzi z dystansem do spopielenia.
Mi się to tak absolutnie nie kojarzy.

Co do naśladowania Jezusa, to gdyby chcieć Go naśladować w tym względzie... byłoby trudno:

W czasach Chrystusa do pochówku wykorzystywano kilka rodzajów płótna:
sadin (całun) – pas o długości 5m i szerokości 110 cm.
sudarion (chusta potowa) – płótno, którym owijano głowę
othonia (opaski, bandaże) – owijano nimi ciało zmarłego
• niekiedy stosowano też kawałek materiału do podwiązania dolnej szczęki (dla zapobieżenia otwierania ust). Nazywał się pathil.

Ciało owijano w sadin, a następnie – poczynając od stóp – owijano opaskami othonia, wkładając między zwoje mieszaninę aloesu (mielone aromatyczne drewno) i mirry (wonna żywica). Po owinięciu ciała do pach, opuszczano ręce i zawijano je wraz z ciałem, dochodząc aż do szyi. Głowę owijano osobno.
W ten sposób otrzymywano ciało zawinięte w ścisły kokon, który szybko twardniał, tworząc jednolitą skorupę. Tak jednolitą, że odwinięcie nie było praktycznie możliwe – musiano by ją rozbić.

Na uwagę zasługuje ilość użytych wonności. Do „normalnego” pochówku wystarczało 5 funtów mieszaniny mirry i aloesu. Przy grzebaniu królów stosowano 75 funtów. Ewangelia mówi, że Nikodem przyniósł 100 funtów tej mieszanki (ponad 32 kilogramy). Musiał być niezwykle bogatym (ale i niebywale hojnym) człowiekiem – funt tej substancji wart był roku pracy robotnika!

Teraz sam sposób pochówku: zmarłego nie zakopywano, tylko umieszczano w wykutym w skale grobie. Kładziono go tam po prostu.
I teraz... czekano rok, aż ciało całkowicie się rozłoży (oczywiście, w przypadku Jezusa się nie doczekali, bo zmartwychwstał trzeciego dnia).
Po roku wchodzono do grobu i zbierano do glinianego naczynia resztki kości. I tak pozostawiano w grobie.
Hendi

Post

Agnieszka pisze: 23 sty 2023, 1:00 Jestem przeciwniczką kremacji. Mnie również, podobnie jak Skazie, czy Aloesowi ta praktyka kojarzy się z pogańskim zwyczajem. Poza tym moim skromniutkim zdaniem, chcąc być w pełni naśladowczynią nauki Jezusa, nie znajduję powodu do spopielania ciała.
Jeżeli mówimy o naśladowaniu Pana Jezusa i posłuszeństwie Jego słowu, to Ewangelie nic na ten temat nie mówią. Należałoby zatem przyjąć, że jest to indywidualna sprawa każdego człowieka.
Pawełek0799

Post

Zebra pisze: 04 paź 2022, 16:27 Ja też chciałabym być spalona bo boje się obudzenia w trumnie.
Oho, widzę że nie tylko ja mam ten lęk
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

Pawełek0799 pisze: 26 lut 2023, 15:43
Zebra pisze: 04 paź 2022, 16:27 Ja też chciałabym być spalona bo boje się obudzenia w trumnie.
Oho, widzę że nie tylko ja mam ten lęk
Lęki należy konfrontować. W tym przypadku zapytać lekarza, czy to możliwe. Ja zapytałam i dowiedziałam się, że już w dwie godziny po śmierci zaistniało tak dużo nieodwracalnych procesów biologicznych, że nie ma szans na powrót do życia.
Resuscytacja zwykle trwa max 30-60 minut, później już lekarze wiedzą, ze nie ma szans na ratunek. to tez jest ważna informacja, o nieodwracalności pewnych procesów.

Zwykle lekarze czekają te 2 h, aby wystawić akt zgonu.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
abi

Post

pewnie wynika z nieustannych doniesien ze swiata ze ktos obudzl sie w kostnicy
https://www.rmf.fm/magazyn/news,40295,s ... tnicy.html
link pierwszy z brzegu
Skaza

Post

W trumnie powietrze prędko się skończy i nawet jakbyśmy jakimś cudem mieli się ocknąć to nie zdążymy.
Quinque
Posty: 141
Rejestracja: 27 cze 2023, 3:03
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3
Podziękowano: 5
Płeć:

Post

Zebra pisze: 04 paź 2022, 16:27 Ja też chciałabym być spalona bo boje się obudzenia w trumnie.
To nie ma żadnego sensu
Awatar użytkownika
Aloes
Posty: 2496
Rejestracja: 27 gru 2021, 14:47
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 197
Podziękowano: 621

Post

abi pisze: 26 lut 2023, 18:13 pewnie wynika z nieustannych doniesien ze swiata ze ktos obudzl sie w kostnicy
https://www.rmf.fm/magazyn/news,40295,s ... tnicy.html
link pierwszy z brzegu
To niezwykle rzadkie przypadki. Prędzej wygrasz 6 w lotto niż to cie spotka:)
Skaza

Post

Strach mało kiedy jest taki w pełni racjonalny, taka już natura ludzkiego strachu. Jedni boją się krokodyla inni obudzenia w trumnie tak to już jest.
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2709
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 434
Podziękowano: 1160
Płeć:

Post

Ks. Krzysztof Graczyk, Niedziela pisze:Na podstawie przedstawionej wcześniej nauki Kościoła trzeba stwierdzić, że chrześcijańska praktyka grzebania ciał ludzi zmarłych opiera się na prawdzie o integralnym odkupieniu nas przez Chrystusa Pana, który kiedyś wskrzesi ciała zmarłych i obdarzy je chwałą zmartwychwstania. Wyraźne stanowisko Kościoła zostało przedstawione w nowym Kodeksie Prawa Kanonicznego, obowiązującym od 1983 r. Można więc na podstawie przepisów prawnych zawartych w tej kodyfikacji stwierdzić, że kremacja nie jest zabroniona, ale lepszy jest tradycyjny pogrzeb: "Kościół usilnie zaleca zachowanie pobożnego zwyczaju grzebania ciał zmarłych. Nie zabrania jednak kremacji, jeśli nie została wybrana z pobudek przeciwnych nauce chrześcijańskiej" (1176 § 3).

Patrząc przez pryzmat historii chrześcijaństwa, kremacja była wielokrotnie potępiana przez Kościół katolicki, ponieważ wiązała się z wiarą w to, że po śmierci wszystko się kończy. Mentalność ta uległa zmianie. I w obecnym czasie Kościół uznaje, że kremacja jest "dziś często pożądana, nie z powodu nienawiści wobec Kościoła lub obyczajów chrześcijańskich, ale jedynie z racji związanych z higieną, racji ekonomicznych czy innego rodzaju, w płaszczyźnie publicznej czy prywatnej" (Instrukcja Świętego Oficjum, a obecna nazwa: Kongregacja ds. Nauki Wiary, 1963). Innymi słowy można stwierdzić, że Kościół katolicki uznaje kremację, ponieważ pozwala ona zachować warunki higieny, zdrowia publicznego i stanowi rozwiązanie trudności z pozyskiwaniem terenów na cmentarze. Kremacja, pomijając motywacje natury ideologicznej, daje się pogodzić z wiarą chrześcijańską i formami pobożności związanymi z okazywaniem szacunku wobec ciała zmarłego: "Rzeczywiście, spalenie (kremacja) zwłok, jako że nie dotyczy duszy i nie przeszkadza Bożej Wszechmocy w odbudowaniu ciała, nie zawiera sama w sobie, ani nie przyczynia się w sposób obiektywny do zaprzeczenia tym dogmatom" (Instrukcja Świętego Oficjum, 1963), tj. zmartwychwstania ciał i nieśmiertelności duszy. Wymiar paschalny (śmierć i zmartwychwstanie) kremacji jest taki sam jak zwykłego pochówku (pogrzebanie) - to, co ulega przemianie w proch czy popiół, przeznaczone jest do zmartwychwstania. Zresztą nikt nie jest w stanie stwierdzić, że w momencie zmartwychwstania użyta zostanie ta sama materia, to samo ciało, które posiadamy w obecnym życiu. Dlatego też zmartwychwstanie nie będzie nowym początkiem starego sposobu istnienia, lecz nową rzeczywistością, nowym życiem.
ŹRÓDŁO: http://niedziela.pl/artykul/18326/nd/Cz ... na-z-wiara[/quote]
Iskierka
Posty: 9
Rejestracja: 12 mar 2023, 17:04
Wyznanie: katolicyzm
Podziękowano: 3
Płeć:

Post

Jako ciekawostka: Chopin bał się obudzenia w trumnie, dlatego za życia zażyczył sobie, aby po śmierci wyciąć mu serce.
Skaza

Post

:-o o kurczę niezłego musiał mieć stracha, że o takie coś poprosił w testamencie :-o
Awatar użytkownika
Luteranin
Posty: 229
Rejestracja: 25 sty 2023, 23:06
Wyznanie: protestantyzm
Podziękował/a: 45
Podziękowano: 26
Płeć:

Post

Generalnie nie mam nic przeciwko, ale to oznacza, że taka osoba nie będzie pochowana w całości w jednym miejscu. Nie wierzę w to, że gdzieś jakiś okruszek po spopieleniu się nie ostanie.

Najpierw niech wytną co im potrzebne, a to co niepotrzebne mogą spalić.
„Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił"
(Efez. 2,8–9)
Niebiesky
Posty: 96
Rejestracja: 07 lip 2025, 20:49
Wyznanie: agnostycyzm
Podziękował/a: 24
Podziękowano: 4
Płeć:

Post

I tak ostatecznie to nie od nas zależy co z nami zrobią po naszej śmierci. Nie będziemy wiedzieć co się dzieje z naszym ciałem. Świadomość zniknie - przynajmniej na tym świecie.

Generalnie lepiej jakby mnie spalili. Uważam to za bardziej ekonomiczne. Grób z urną zajmuje mniej miejsca na cmentarzu niż grób z trumną.
Drugą sprawą jest to, że nie będą mnie jadły robaki, choć też będzie mi tak naprawdę wszystko jedno.
Kolejną rzeczą jest to, że po spaleniu na pewno nie obudzę się w trumnie. No tego to bym nie przeżył 😄

Tylko teraz jak sobie pomyślę o tym, że któreś moje dziecko odchodzi z tego świata (a mam 4-latka i 5 latka), to dziwnie bym się czuł kiedy zdecydowałbym się na kremację. Chyba bym tego nie zrobił. Sam nie nie wiem czemu. Takie małe dzieci nie wiedzą o co chodzi. Nie mogą nawet zabrać głosu w tej sprawie. Co innego z nastolatkiem. Jeżeli nastoletni syn powiedziałby mi, że chciałby być spalony, to wtedy spełniłbym jego wolę.
Ostatnio zmieniony 27 kwie 2026, 21:25 przez Niebiesky, łącznie zmieniany 3 razy.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

Niebiesky pisze: 27 kwie 2026, 21:21 Generalnie lepiej jakby mnie spalili. Uważam to za bardziej ekonomiczne. Grób z urną zajmuje mniej miejsca na cmentarzu niż grób z trumną.
Drugą sprawą jest to, że nie będą mnie jadły robaki, choć też będzie mi tak naprawdę wszystko jedno.
Kolejną rzeczą jest to, że po spaleniu na pewno nie obudzę się w trumnie. No tego to bym nie przeżył 😄
Masz rację, wg mnie kremacja jest pod wieloma względami bardziej ekonomiczna, ilośc urn która można włożyć do jednego grobu jest spora... a trumna tylko jedna na 20-30 lat.

Wyraziłeś tez lęk o obudzeniu się w trumnie, który chyba ma wielu jeśli nie większość ludzi. Ja też go miałam (myślę ze głównie z powodu takiej sceny w jakimś filmie), ale zapytałam lekarza i uspokoił mnie, że w ciągu dwóch godzin po śmierci zachodzą takie procesy biologiczne które są nieodwracalne.
A ostateczna śmierć kory mózgowej następuje po kilkunastu minutach całkowitego niedotlenienia.
Gdy ktoś umiera w naturalny sposób np w domu, zwykle lekarz przychodzi dopiero po 2 godzinach, właśnie dlatego aby z całą pewnością stwierdzić zgon.

"Jak podkreśla ekspertka, jej zdaniem Polacy nie muszą się obawiać pogrzebania żywcem. U nas taka sytuacja po prostu nie miałaby jak się wydarzyć. Droga od sali szpitalnej na cmentarz jest na to zbyt długa.
— Myślę, że w polskich warunkach nie jest to możliwe. My, lekarze, jednak badamy takich pacjentów dokładnie. Orzekanie zgonu to nie jest 5 ani 10 sekund, ani dwie minuty. Tylko to jednak jest kilka, kilkanaście minut, które spędzamy nad pacjentem."
https://www.medonet.pl/zdrowie,paniczni ... 20dochodzi.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 966
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 332
Płeć:

Post

Niebiesky pisze: 27 kwie 2026, 21:21 Drugą sprawą jest to, że nie będą mnie jadły robaki, choć też będzie mi tak naprawdę wszystko jedno.
Na tych głębokościach gdzie są grzebane zwłoki robaki nie występują.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Niebiesky
Posty: 96
Rejestracja: 07 lip 2025, 20:49
Wyznanie: agnostycyzm
Podziękował/a: 24
Podziękowano: 4
Płeć:

Post

bramin pisze: 28 kwie 2026, 7:54
Niebiesky pisze: 27 kwie 2026, 21:21 Drugą sprawą jest to, że nie będą mnie jadły robaki, choć też będzie mi tak naprawdę wszystko jedno.
Na tych głębokościach gdzie są grzebane zwłoki robaki nie występują.


Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 966
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 332
Płeć:

Post

@Niebiesky to co podałeś jest potwierdzeniem tego co wcześniej powiedziałem i co mówią znawcy, owady robią swoja robotę w dość krótkim czasie po śmierci, w grobie w większości przypadków działają bakterie, chyba ze grob jest płytki i gleba przepuszczalna.
Jeszcze raz proszę abyś cos napisał, skomentował a nie tylko podawał linki lub cytaty.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11