Zauważcie, że rozmawiacie tylko o ssakach.
Nigdy nie byłem dobry z biologii, ale coś tam pamiętam.
Królestwo zwierząt dzieli się na (od najbardziej rozwiniętych):
- ssaki
- ptaki
- gady
- płazy
- ryby
I dalej nie pamiętam, ale w którymś momencie pojawiają się owady.
Wszystko stworzył Bóg.
I teraz gdy wiosną czy latem siedzę sobie wieczorem przy grillu i gryzą mnie stworzone przez Boga komary, to ja mam się zastanawiać nad tym czy zabijanie ich na moim ciele jest grzechem? Przecież to jest chore. A jak złapię takiego jednego i powyrywam mu po kolei nogi i skrzydełka to podchodzi pod znęcanie?
A co z preparatami na pchły?
Ten powyższy podział jest bardzo ważny, bo zabicie komara i zabicie psa, lub "znęcanie" się nad komarem i znęcanie się nad psem, to dwie zupełnie inne rzeczy. A ze zwierzęciem mamy do czynienia zarówno w jednym jak i w drugim przypadku.
Podobnie "zabicie" trawy skoszeniem jej, a zabicie drzewa wycięciem go, to dwie zupełnie różne sprawy.
Ja przykładowo jestem zdolny do obcięcia głowy zwierzęciu od tych najbardziej prymitywnych do ptaków. Ssakowi, np. psu głowy bym nie obciął. A ludzie to robią, bo obcinają głowę świniom czy krowom. Rybie obcinam głowę bez wyrzutów sumienia, np. karpiowi na święta.
Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com
