Znów - nie o to chodzi. Akurat wykłady biblijne kard. Rysia są - przynajmniej te mi znane - rewelacyjne.
Szkoda, że się do nich nie ogranicza.
I nie, nie zgadzam się na taką pozycję świeckich, co to mają siedziec cicho i "nie wytykać błędów".
To se (na szczęście) ne wrati.
Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com
Kardynał Ryś: Bóg nie musi istnieć?
-
Staszek
Nie chodzi o siedzenie cicho, tylko o glebsze przemyslenie ewentualnych zarzutow, czy potencjalnych bledow.
A tym samym sprawiedliwe osady, bo opinie bardzo latwo kazdemu zniszczyc, a naprawic i chocby przeprosic to juz tym osadzajacym przez gardlo nie przejdzie.
Gdyby w Polsce byly prawa tak jak np. w stanach, to nie bylo by tyle klepania co slina na jezyk- klawiature przyniesie, bo nikogo nie bylo by stac na odszkodowania za znieslawienia szykany itp.
A tym samym sprawiedliwe osady, bo opinie bardzo latwo kazdemu zniszczyc, a naprawic i chocby przeprosic to juz tym osadzajacym przez gardlo nie przejdzie.
Gdyby w Polsce byly prawa tak jak np. w stanach, to nie bylo by tyle klepania co slina na jezyk- klawiature przyniesie, bo nikogo nie bylo by stac na odszkodowania za znieslawienia szykany itp.
Ostatnio zmieniony 29 cze 2026, 16:58 przez Staszek, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Marek Piotrowski
- Posty: 2709
- Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 434
- Podziękowano: 1160
- Płeć:
Przecież, kurczaki, tu nie chodzi o "ocenianie kardynała Rysia". CHodzi o to, jaki jest inpact jego działalności na Kościół w Polsce i wiernych.
ROzpatrywanie tego z punktu widzenia tego, że "ktoś kogo oskarża" czy "ktoś nie lubi kardynała" to kompletne nieporozumienie.
ROzpatrywanie tego z punktu widzenia tego, że "ktoś kogo oskarża" czy "ktoś nie lubi kardynała" to kompletne nieporozumienie.
