Szcześć Boże
byłem tydzień temu u spowiedzi.
kupiłem nie dawno samchód i chciałem coś spradzić czy dobrze go użytkuje ale musaiłem sie rozpedzić do predkosci 120 km/h
tam gdzie to robiłem teoretycznie jest teren zabudowany ale, robięłm to stosunkowo daleko od zabudowań. raz ropedziłęm sie do 120 km/h a trzy tak do 95 km/h a raz do 107. według mnie nie zagrażałem tym innym kierujacym ponieważ w poblizu nie było pieszych oraz jak jechał inny samochód to wtedy zewalniałem czy moż na tu mówić że nie ma gzrechu cieżkeigo? bo według mnie jest tu tylko grzech lekki?
Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com
grzech predkości
Regulamin forum
W tym dziale użytkownik zadaje pytania na które udzielają odpowiedzi kapłani
W tym dziale użytkownik zadaje pytania na które udzielają odpowiedzi kapłani
-
bramin
- Ksiądz
- Posty: 966
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 92
- Podziękowano: 332
- Płeć:
Twój problem to skrupuły a w tym przypadku to po prostu lekkomyślność i głupota a nie grzech.
Ty masz się skupić na tym, aby rozsądnie podejmować decyzje a nie ciągle tylko rozważać czy to grzech czy nie.
Jest ograniczenie prędkości to nie ma co kombinować a później międlić temat grzechu.
Ty masz się skupić na tym, aby rozsądnie podejmować decyzje a nie ciągle tylko rozważać czy to grzech czy nie.
Jest ograniczenie prędkości to nie ma co kombinować a później międlić temat grzechu.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
1 Tes 3,11
-
mpaw
- Posty: 11
- Rejestracja: 20 cze 2026, 19:57
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 1
- Płeć:
Podpinam się pod pytanie. Nie mam skrupułów jednak zdarza mi się przekroczyć prędkość, nie ponad przeciętną. Jest do 40, inni jadą 60, mnie też się zdarza. Po prostu aż głupio tamować ruch bo Ci za mną będą na mnie trąbić. Czasem wyprzedzam naukę jazdy, tak jak inni. Prowadzę od ok. 3 lat, jeszcze nie mam wyrobienia. Czy powinienem jechać bezwzględnie przepisowo? Mam znajomego we wspólnocie i to doświadczony kierowca, rajdowiec, jeździ jeszcze szybciej, czasem aż się boję. Czy powinienem jechać zawsze do linijki przepisowo? PS. nie spowiadam się z tego, kiedyś kilka razy się spowiadałem ale ksiądz nie zwrócił na to uwagi poza słowami "kieruj bezpiecznie"
Ostatnio zmieniony 06 lip 2026, 14:57 przez mpaw, łącznie zmieniany 1 raz.
-
bramin
- Ksiądz
- Posty: 966
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 92
- Podziękowano: 332
- Płeć:
No i dobrze powiedział. Oczywiście takie sformułowanie jest subiektywne bo ktoś będzie jechał 100kmh w terenie zabudowanym i będzie uważał, ze jedzie bezpiecznie.mpaw pisze: 06 lip 2026, 14:55 nie spowiadam się z tego, kiedyś kilka razy się spowiadałem ale ksiądz nie zwrócił na to uwagi poza słowami "kieruj bezpiecznie"
Nie przesadzajmy, jak jedziesz 5/10 km szybciej to nic sie nie dzieje. Są nadgorliwi policjanci, którzy za przekroczenie 3km dają mandat ale to patologia.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
1 Tes 3,11
