No cóż, sądząc po czasie odpowiedzi, nie czytaniu podanych linków i nie odnoszeniu się do argumentów, odpisujesz, nawet nie próbując niczego rozważyć.
Zatem chyba nie ma sensu kontynuować tego rodzaju "dyskusji", bo to jałowe.
Niezbędne materiały - zarówno z Pisma Świętego, jak i z Magisterium - są w wątku.
Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com
Czy apokatastaza jest herezją - w świetle nauczania katolickiego
-
bramin
- Ksiądz
- Posty: 966
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 92
- Podziękowano: 332
- Płeć:
@jwz przywołuję Cię do porządku! To nie tylko bezczelność i tupet z Twojej strony ale lekceważenie rozmówców. Jak podajesz tezę to Ty masz to udowodnić podając odpowiedni cytat a nie Twój rozmówca ma szukać cytatów. W taki sposób nie będziemy dyskutować i takie zachowania będę traktował jak trolling!jwz pisze: 07 lip 2026, 23:06 Myślę że większą wartość miałoby to, gdybyś sam poszukał. Są pewne słowa Jezusa i Apostołów, które mogłyby to sugerować. Przy okazji - lektury Biblii nigdy za wiele.
Teraz zwrócę sie do Ciebie jak Ty do Twoich rozmówców.
Posłuchaj chłopcze
Jasno wykazali to Twoi przedmówcy i jasno mówią o tym Pismo i dokumenty Kościoła przytoczone przez nich.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
1 Tes 3,11
-
konto usuniete
Mhm, w szczególności Jan Paweł II 
No dobra, zapytam któregoś biskupa, może mi wytłumaczy. A najlepiej właściwego miejscowo.
A sigla do odpowiedniego fragmentu Biblii od samego początku były na końcu słów Jana Pawła II, mam rację?
No dobra, zapytam któregoś biskupa, może mi wytłumaczy. A najlepiej właściwego miejscowo.
A sigla do odpowiedniego fragmentu Biblii od samego początku były na końcu słów Jana Pawła II, mam rację?
Ostatnio zmieniony 08 lip 2026, 8:31 przez konto usuniete, łącznie zmieniany 3 razy.
-
bramin
- Ksiądz
- Posty: 966
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 92
- Podziękowano: 332
- Płeć:
Pytaj, kto pyta nie błądzi. Potem podziel się z nami tym, co usłyszałeś. Mam nadzieję, że będziemy o tym rozsądnie dyskutować.
Temat bardzo ciekawy, wielowątkowy i skomplikowany ale warto rozmawiać.
Temat bardzo ciekawy, wielowątkowy i skomplikowany ale warto rozmawiać.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
1 Tes 3,11
-
konto usuniete
A, czyli nie usłyszę jednoznacznie "nadzieja na powszechne zbawienie jest herezją"? To trochę sprzeczne z Twoją poprzednią wypowiedzią, skoro jest jednak jakaś przestrzeń do dyskusji...
I słowami Jana Pawła II, który raczej nie jest heretykiem
Wstawiając cytaty dotyczące nieistnienia piekła i tym podobnych teorii zamiast nadziei, że jednak dzięki Bogu nikt tam nie trafił, wykazali tylko, że mylą pojęcia.
Chciałbym jeszcze zapytać, dlatego został usunięty mój post, w którym napisałem "Jezu ufam Tobie", wstawiłem cytat z Pisma Świętego oraz życzyłem dobrej nocy chłopakom. Komuś się nie spodobały te słowa? Były niewygodne?
I słowami Jana Pawła II, który raczej nie jest heretykiem
Wstawiając cytaty dotyczące nieistnienia piekła i tym podobnych teorii zamiast nadziei, że jednak dzięki Bogu nikt tam nie trafił, wykazali tylko, że mylą pojęcia.
Chciałbym jeszcze zapytać, dlatego został usunięty mój post, w którym napisałem "Jezu ufam Tobie", wstawiłem cytat z Pisma Świętego oraz życzyłem dobrej nocy chłopakom. Komuś się nie spodobały te słowa? Były niewygodne?
Ostatnio zmieniony 08 lip 2026, 8:54 przez konto usuniete, łącznie zmieniany 4 razy.
-
Marek Piotrowski
- Posty: 2709
- Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 434
- Podziękowano: 1160
- Płeć:
Obawiam się @jwz, że ani wywijanie tematem (czyli takie teksty jak powyżej zamiast odniesienia się do argumentów i tekstów Magisterium, które już zostały przytoczone) oraz metoda "przekonywania" poprzez przytoczenie wypowiedzi św. Jana Pawła II na zupełnie inny temat a następnie tak długo sugerowaniu w kolejnych wpisach jako do rzeczy rzekomo oczywistej tak długo, aż wszystkim będzie się wydawało, że papież wspiera to, co twierdzisz, może skuteczna na facebooku, na forum w którym odnosimy się do treści, a nie do sztuki erystyki, nie zadziała 
W dodatku, jeśli jest sprzężona z całkowitym ignorowaniem jasnych wypowiedzi Magisterium i - przede wszystkim - tekstów Pisma Świętego.
Otóż jeżeli to jest prawda o wiecznym zbawieniu, to tym bardziej jest to prawda o wiecznym odrzuceniu (...) Jest to sytuacja, w jakiej nieodwołalnie znajduje się człowiek, który odrzucił miłosierdzie Ojca nawet w ostatniej chwili swego życia. /św. Jan Paweł II, Katecheza środowa/
Jesli naprawdę chcesz dyskutować, to proponuję się zastanowić na początek nad czterema pytaniami:
W dodatku, jeśli jest sprzężona z całkowitym ignorowaniem jasnych wypowiedzi Magisterium i - przede wszystkim - tekstów Pisma Świętego.
Otóż jeżeli to jest prawda o wiecznym zbawieniu, to tym bardziej jest to prawda o wiecznym odrzuceniu (...) Jest to sytuacja, w jakiej nieodwołalnie znajduje się człowiek, który odrzucił miłosierdzie Ojca nawet w ostatniej chwili swego życia. /św. Jan Paweł II, Katecheza środowa/
Jesli naprawdę chcesz dyskutować, to proponuję się zastanowić na początek nad czterema pytaniami:
- co na ten temat mówi Pismo Święte?
. - jaki dokument Magisterium dopuszcza tzw. "puste piekło"?
. - Piekło to stan:
"Piekło oznacza nie tyle miejsce, co raczej wskazuje na sytuację, w jakiej znajduje się człowiek, który w sposób wolny i ostateczny oddala się od Boga, źródła życia i radości."/św. Jan Paweł II/
Czym więc miałoby być "puste piekło"?
. - piekło jest konsekwencją wolnego wyboru człowieka:
«potępienia» nie można przypisać inicjatywie Boga, ponieważ w swej miłosiernej miłości pragnie On jedynie zbawienia istot stworzonych przez siebie. W rzeczywistości to istota stworzona sama zamyka się na Jego miłość. «Potępienie» polega właśnie na ostatecznym oddaleniu się od Boga, które człowiek dobrowolnie wybrał i potwierdził ten wybór ostateczną pieczęcią w chwili śmierci. Wyrok Boży jedynie ratyfikuje ten stan/św. Jan Paweł II, Katecheza środowa/
«Umrzeć w grzechu śmiertelnym, nie żałując za niego i nie przyjmując miłosiernej miłości Boga, oznacza pozostać z wolnego wyboru na zawsze oddzielonym od Niego. Ten stan ostatecznego samowykluczenia z jedności z Bogiem i świętymi określa się słowem 'piekło'» (Katechizm 1033).
Na jakiej zatem podstawie miałoby w takim razie nastąpić zbawienie tych, co wybierają piekło?
Czy Bóg złamie ich wolną wolę?
. - wiemy, że już w tej chwili istnieją byty duchowe, które wybrały piekło"
"Wiara chrześcijańska poucza nas, że pośród wolnych stworzeń, mających możliwość wyboru między «tak» i «nie», znalazły się już takie, które powiedziały «nie». Były to stworzenia duchowe, zbuntowane przeciw miłości Bożej i nazywane diabłami"/Znowu św. Jan Paweł II/
W takim razie dlaczego Bóg miałby na siłę zbawiać wszystkich ludzi, a diabłów nie? Jaka logika stoi za tą różnicą?
- Bóg pragnie zbawienia wszystkich
- Bóg zbawił wszystkich i każdy ma możliwość z tego skorzystać
- Bóg dotrzymuje swoich obietnic
- nic i nikt - z wyjątkiem nas samych - nie może nas oderwać od Boga i zniweczyć tego zbawienia
-
bramin
- Ksiądz
- Posty: 966
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 92
- Podziękowano: 332
- Płeć:
Odpowiem cytatem z wikipedii:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Nadzieja_ ... _zbawieniaNadzieja powszechnego zbawienia różni się od teorii apokatastazy oficjalnie potępionej przez Kościół[7]. W przeciwieństwie do niej nie stara się formułować dogmatu czy też pewnej wiedzy o zbawieniu wszystkich ludzi, lecz pozostawia to w kwestii ufności i modlitwy[3]
Problematyczną stroną nadziei powszechnego zbawienia jest nie tyle sam jej fakt, ile sposób jej głoszenia. Niektórzy jej przedstawiciele nie ograniczają się bowiem tylko do wyrażenia ufności, ale starają się możliwość powszechnego zbawienia poprzeć licznymi teologiczno-moralnymi argumentami. Takie podejście jednak zbliża nadzieję do pewności i czyni z niej nie tyle płaszczyznę modlitwy i ziemskiego zaangażowania, ile system teologiczny, a w konsekwencji apokatastazę
Na wszystko jest czas i miejsce. W wątkach dyskusyjnych nie modlimy się tylko dyskutujemy. Na to jest miejsce w dziale "modlitwa".jwz pisze: 08 lip 2026, 8:22 Chciałbym jeszcze zapytać, dlatego został usunięty mój post, w którym napisałem "Jezu ufam Tobie", wstawiłem cytat z Pisma Świętego oraz życzyłem dobrej nocy chłopakom. Komuś się nie spodobały te słowa? Były niewygodne?
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
1 Tes 3,11
-
konto usuniete
O, wreszcie ktoś rozróżnił pojęcia. Nie bez powodu mówiłem o "apokatastazie albo nadziei powszechnego zbawienia" w poprzednich postach. "Albo" to alternatywa rozłączna 
Dodano po 1 minucie 48 sekundach:
Dodano po 1 minucie 48 sekundach:
A jak już schodzimy do poziomu cytowania wikipedii:W chrześcijaństwie nauka ta rozwinięta została przede wszystkim w patrystyce greckiej (św. Grzegorz z Nyssy) i cechował ją radykalizm w sformułowaniu powszechności zbawienia, co oznaczało, że potępieni, a nawet Szatan, mają zostać zbawieni. Wielu ekspertów uważa, że Sobór konstantynopolitański II potępił w 553 roku pogląd, że zbawienie wszystkich stworzeń jest rzeczą pewną; wielu historyków jest jednak przeciwnego zdania, a większość jest niezdecydowana[4]. Faktem jest, że Sobór został zwołany w zupełnie innej sprawie (w celu rozstrzygnięcia kwestii monofizytyzmu – Trzy Dzieła). Wiadomo, że dekrety soborowe dotyczące monofizytyzmu zostały przedłożone papieżowi do zatwierdzenia; natomiast o zatwierdzeniu przez papieża potępienia apokatastazy w jakiejkolwiek formie nic nie wiadomo
-
Marek Piotrowski
- Posty: 2709
- Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 434
- Podziękowano: 1160
- Płeć:
No cóż, przytoczono dośc tekstów - Pisma, Magisterium i konkretnych kwestii, by udawanie, że dość marginalna teza o rzekomym nie zatwierdzeniu Soboru KonstatynapolitańskiegoII przez papieża niczego nie wnosiło. Tak jakby pozostałe sobory i zapisy nie istniały.
Dlaczego? Ano dlatego, że zawsze zniesmacza mnie instrumentalne używanie "pobożnych fraz" w dyskusji (nie tylko "Jezu Ufam Tobie", ale "niech Cię Bóg błogosławi" itd) - w środku wymiany argumentów nie jest to w sposób oczywisty modlitwa, lecz środek erystyczny mający od niej odejść, a może nawet zasugerować, że używający tej frazy ufa Chrystusowi w przeciwieństwie do adwersarzy.
Uważam, że w ten sposób tych fraz używać się nie powinno.
Nie chcę i nie mogę wchodzić w buty i motywy Moderacji, jednak przyznam, że - choć tego nie podnosiłem, nie chcąc rozpalać sporu - moja moja odruchowa reakcja na to "Jezu ufam Tobie" także była negatywna.Chciałbym jeszcze zapytać, dlatego został usunięty mój post, w którym napisałem "Jezu ufam Tobie", wstawiłem cytat z Pisma Świętego oraz życzyłem dobrej nocy chłopakom. Komuś się nie spodobały te słowa? Były niewygodne?
Dlaczego? Ano dlatego, że zawsze zniesmacza mnie instrumentalne używanie "pobożnych fraz" w dyskusji (nie tylko "Jezu Ufam Tobie", ale "niech Cię Bóg błogosławi" itd) - w środku wymiany argumentów nie jest to w sposób oczywisty modlitwa, lecz środek erystyczny mający od niej odejść, a może nawet zasugerować, że używający tej frazy ufa Chrystusowi w przeciwieństwie do adwersarzy.
Uważam, że w ten sposób tych fraz używać się nie powinno.
Ostatnio zmieniony 08 lip 2026, 9:26 przez Marek Piotrowski, łącznie zmieniany 1 raz.
-
konto usuniete
Pozostałe zapisy nie na temat - o innych ideach 
Istnieją, istnieją, ale są o czymś innym, niż to, przeciwko czemu próbujesz je wykorzystać i naciągnąć.
Istnieją, istnieją, ale są o czymś innym, niż to, przeciwko czemu próbujesz je wykorzystać i naciągnąć.
Ostatnio zmieniony 08 lip 2026, 9:18 przez konto usuniete, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Marek Piotrowski
- Posty: 2709
- Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 434
- Podziękowano: 1160
- Płeć:
Naprawdę, nie na temat?jwz pisze: 08 lip 2026, 9:17 Pozostałe zapisy nie na temat - o innych ideach
Istnieją, istnieją, ale są o czymś innym, niż to, przeciwko czemu próbujesz je wykorzystać i naciągnąć.
Zatem przejdźmy do konkretów: zacznijmy od p. 1 - Pismo Święte.
Proszę napisz o kim - skoro piekło będzie puste - mówią na przykład poniższe fragmenty:
"Nie dziwcie się temu! Nadchodzi bowiem godzina, w której wszyscy, którzy spoczywają w grobach, usłyszą głos Jego: a ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie życia; ci, którzy pełnili złe czyny - na zmartwychwstanie potępienia."(Mt 25,46)
"i ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie do życia; ci, którzy pełnili złe czyny na zmartwychwstanie do potępienia."(J 5,29)
"Poniosą oni karę wiecznej zagłady [z dala] od oblicza Pańskiego i od potężnego majestatu Jego"(2Tes 1,9)
"Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim. A synowie królestwa zostaną wyrzuceni na zewnątrz - w ciemność; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów"/Mt 8,11-12/
"Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł; żniwem jest koniec świata, a żeńcami są aniołowie. Jak więc zbiera się chwast i spala ogniem, tak będzie przy końcu świata. Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego. Kto ma uszy, niechaj słucha!"/Mt 13,39-41/
"Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Zrozumieliście to wszystko? Odpowiedzieli Mu: Tak jest."/Mt 13,49-51/
Ostatnio zmieniony 08 lip 2026, 9:56 przez Marek Piotrowski, łącznie zmieniany 1 raz.
-
konto usuniete
To nadal nie przesądza o tym, że pod koniec Bóg w sobie wiadomy sposób może dać możliwość zbawiennego żalu i można mieć nadzieję na powszechne zbawienie. Niee, nie na temat. Znowu...
-
Marek Piotrowski
- Posty: 2709
- Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 434
- Podziękowano: 1160
- Płeć:
Nie odpowiedziałeś na pytanie: o kim - skoro piekło będzie puste - mówią na przykład przytoczone fragmenty.
Jeśli chcesz uczciwie dyskutować - odpowiedz uczciwie, zamiast się wykręcać i kluczyć.
Jeśli chcesz uczciwie dyskutować - odpowiedz uczciwie, zamiast się wykręcać i kluczyć.
-
konto usuniete
Odpowiedziałem już dawno temu - jest możliwości, by znaleźć się w tym stanie, ale nie możecie zabronić mieć nadziei, że jednak dzięki Miłosierdziu Bożemu nikt tam jednak nie trafi (choć jest ryzyko).
Zamiast oskarżać o wywijanie się i kluczenie sugeruję dokładnie przeczytać wątek .
Zamiast oskarżać o wywijanie się i kluczenie sugeruję dokładnie przeczytać wątek .
-
Marek Piotrowski
- Posty: 2709
- Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 434
- Podziękowano: 1160
- Płeć:
To nie jest odpowiedź na pytanie, które brzmi: o kim - skoro piekło będzie puste - mówią przytoczone fragmenty?
Zatem odpowiedz wprost: o kim mówią?
Przypomnę, bo jak widzę robisz wszystko, by zginęły w nadmiarze wykrętów:
"Nie dziwcie się temu! Nadchodzi bowiem godzina, w której wszyscy, którzy spoczywają w grobach, usłyszą głos Jego: a ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie życia; ci, którzy pełnili złe czyny - na zmartwychwstanie potępienia."(Mt 25,46)
"i ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie do życia; ci, którzy pełnili złe czyny na zmartwychwstanie do potępienia."(J 5,29)
"Poniosą oni karę wiecznej zagłady [z dala] od oblicza Pańskiego i od potężnego majestatu Jego"(2Tes 1,9)
Zatem odpowiedz wprost: o kim mówią?
Przypomnę, bo jak widzę robisz wszystko, by zginęły w nadmiarze wykrętów:
"Nie dziwcie się temu! Nadchodzi bowiem godzina, w której wszyscy, którzy spoczywają w grobach, usłyszą głos Jego: a ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie życia; ci, którzy pełnili złe czyny - na zmartwychwstanie potępienia."(Mt 25,46)
"i ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie do życia; ci, którzy pełnili złe czyny na zmartwychwstanie do potępienia."(J 5,29)
"Poniosą oni karę wiecznej zagłady [z dala] od oblicza Pańskiego i od potężnego majestatu Jego"(2Tes 1,9)
Ostatnio zmieniony 08 lip 2026, 10:48 przez Marek Piotrowski, łącznie zmieniany 2 razy.
-
konto usuniete
Jest to odpowiedź na przytoczone pytanie. Uspokój się trochę i przeczytaj spokojnie dokładnie.
Nie jest tak, że Ty ustalasz, co jest 'konkretem', a co nie. Ocena należy do czytelników.
Twoje fragmenty mówią o osobach, które mogą tam trafić (do piekła), ale Miłosierdzie Boże nie zna granic i być może, choć na to zasługują, tam nie trafią dzięki Bogu, bo jest dobry.
Wszyscy kiedyś popełniliśmy grzech - te Twoje fragmenty są m.in. o Tobie. Ale Bóg jest samym w sobie Miłosierdziem.
Karą za grzech jest śmierć. I tę karę poniósł za nas Jezus, bo nas kocha. I zmartwychwstał.
Więc możesz cieszyć się życiem, wielbić Boga i dziękować mu za to, że Cię zbawił.
Wiem, że mnie nie lubisz, ale mam nadzieję, że kiedyś spotkamy się w niebie.
Nie zabronisz mi mieć nadziei.
Nie jest tak, że Ty ustalasz, co jest 'konkretem', a co nie. Ocena należy do czytelników.
Twoje fragmenty mówią o osobach, które mogą tam trafić (do piekła), ale Miłosierdzie Boże nie zna granic i być może, choć na to zasługują, tam nie trafią dzięki Bogu, bo jest dobry.
Wszyscy kiedyś popełniliśmy grzech - te Twoje fragmenty są m.in. o Tobie. Ale Bóg jest samym w sobie Miłosierdziem.
Karą za grzech jest śmierć. I tę karę poniósł za nas Jezus, bo nas kocha. I zmartwychwstał.
Więc możesz cieszyć się życiem, wielbić Boga i dziękować mu za to, że Cię zbawił.
Wiem, że mnie nie lubisz, ale mam nadzieję, że kiedyś spotkamy się w niebie.
Nie zabronisz mi mieć nadziei.
-
Marek Piotrowski
- Posty: 2709
- Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 434
- Podziękowano: 1160
- Płeć:
Jestem spokojny, za to Ty się miotasz, by uciec od odpowiedzi.jwz pisze: 08 lip 2026, 10:53 Jest to odpowiedź na przytoczone pytanie. Uspokój się trochę i przeczytaj spokojnie dokładnie.
Co maja wnieść takie puste wstawki do tematu?Nie jest tak, że Ty ustalasz, co jest 'konkretem', a co nie. Ocena należy do czytelników.
Nareszcie coś. Proszę w takim razie, wskaż mi w tych cytatach gdzie mowa, że osoby, o których mówią, jedynie "mogą" a nie trafią do piekła.Twoje fragmenty mówią o osobach, które mogą tam trafić (do piekła), ale Miłosierdzie Boże nie zna granic i być może, choć na to zasługują, tam nie trafią dzięki Bogu, bo jest dobry.
Najlepiej po prostu podkreśl w tekście.
Przypominam żebyś nie zapomniał
"Nie dziwcie się temu! Nadchodzi bowiem godzina, w której wszyscy, którzy spoczywają w grobach, usłyszą głos Jego: a ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie życia; ci, którzy pełnili złe czyny - na zmartwychwstanie potępienia."(Mt 25,46)
"i ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie do życia; ci, którzy pełnili złe czyny na zmartwychwstanie do potępienia."(J 5,29)
"Poniosą oni karę wiecznej zagłady [z dala] od oblicza Pańskiego i od potężnego majestatu Jego"(2Tes 1,9)
"Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim. A synowie królestwa zostaną wyrzuceni na zewnątrz - w ciemność; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów"/Mt 8,11-12/
"Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł; żniwem jest koniec świata, a żeńcami są aniołowie. Jak więc zbiera się chwast i spala ogniem, tak będzie przy końcu świata. Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego. Kto ma uszy, niechaj słucha!"/Mt 13,39-41/
"Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Zrozumieliście to wszystko? Odpowiedzieli Mu: Tak jest."/Mt 13,49-51/
Gdzie tu mowa, że coś jest "być może" i niekoniecznie?
Ostatnio zmieniony 08 lip 2026, 11:40 przez Marek Piotrowski, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Jakton
- Posty: 32
- Rejestracja: 21 maja 2026, 12:10
- Podziękowano: 6
A co sądzisz o cytacie:
"A Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie" (J 12,32)
?
Brzmi on bardzo optymistycznie, ale fakt, są wersy przeczące jemu.
Jak rozumieć cytaty o tym, że anioły wezmą ludzi i wrzucą do pieca, jeśli to człowiek sam wybiera potępienie?
Może to metafora, ale w sumie to czemu Jezus opowiedział to metaforycznie?
"A Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie" (J 12,32)
?
Brzmi on bardzo optymistycznie, ale fakt, są wersy przeczące jemu.
Jak rozumieć cytaty o tym, że anioły wezmą ludzi i wrzucą do pieca, jeśli to człowiek sam wybiera potępienie?
Może to metafora, ale w sumie to czemu Jezus opowiedział to metaforycznie?
-
Jockey
- Posty: 330
- Rejestracja: 05 mar 2025, 11:37
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 44
- Podziękowano: 73
- Płeć:
to jest offtop.jwz pisze: 08 lip 2026, 10:20 To nadal nie przesądza o tym, że pod koniec Bóg w sobie wiadomy sposób może dać możliwość zbawiennego żalu i można mieć nadzieję na powszechne zbawienie. Niee, nie na temat. Znowu...
Nie nierozmawiany o tym, że Bóg chciałby wszystkich zbawić. Ani o tym, że św. JPII też widzi Boga jako tego miłosiernego do końca. Dopóki ktoś będzie żałował i chciał.
My rozmawiamy o herezji pustego piekła. To określane jest jako apokatastaza. I to jest tematem dyskusji.
Ty powiedziałeś, że:
A więc nie o nadziei powszechnego zbawienia.jwz pisze: 07 lip 2026, 22:10 Najciekawsze jest to, że Kościół mógłby ogłosić dogmat o apokatastazie i miałby ku temu niezłe biblijne podstawy. No a poza tym, co zwiążecie na ziemi...
Nawet twierdziłeś, że masz podstawy biblijnego do takiego stwierdzenia.
I przez parę stron zdążyłeś tylko obrazić wszystkich którzy trzymają się nauczania Kościoła a z św. Jana Pawła II postanowiłeś zrobić heretyka twierdząc
I na moje pytanie z prośa o te podstawy biblijne
napisałeś:
Niejako stwierdzając, że św. JPII jest za apokatastazą a to w świetle dokumentów katolickich czyniłoby go heretykiem.jwz pisze: 07 lip 2026, 23:06 Myślę że większą wartość miałoby to, gdybyś sam poszukał. Są pewne słowa Jezusa i Apostołów, które mogłyby to sugerować. Przy okazji - lektury Biblii nigdy za wiele.
Ale za to przywołam poglądowo słowa Jana Pawła II:
Potępienie wieczne jest z pewnością zapowiedziane w Ewangelii. O ile jest ono jednak realizowane w życiu pozagrobowym? To ostatecznie wielka tajemnica. Nie da się jednak zapomnieć, że Bóg „pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy [1Tym 2:4]I kard. Rysia:Chrystus jest dobrym pasterzem, bo zna człowieka: każdego i wszystkich. Zna ich przez swoją jedyną wiedzę paschalną. Zna nas, ponieważ nas odkupił. Zna nas, ponieważ „zapłacił za nas”: jesteśmy zakupieni za ogromną cenę. Zna nas znajomością i wiedzą bardziej „wewnętrzną”, z tą samą wiedzą, którą on, Syn, zna i obejmuje Ojca i w Ojcu obejmuje nieskończoną prawdę i miłość. I przez udział w tej prawdzie i miłości, czyni nowych nas, w sobie takich samych, synów Jego przedwiecznego Ojca; uzyskuje raz na zawsze zbawienie człowieka: każdego człowieka i wszystkiego, tych, których nikt nie wyrwie z jego ręki. Rzeczywiście, kto mógłby mu ich odebrać? /.../ Kościół ogłasza nam dziś paschalną pewność odkupienia. Pewność zbawienia«Po pierwsze Jezus przyszedł, żeby nas zbawić. I to jest kluczowe. I wszyscy ludzie, niezależnie od tego, jakąby wyznawali religię, albo nie wyznawali jej w ogóle, są zbawieni przez śmierć, zmartwychwstanie i wniebowstąpienie Pana Jezusa. I to jest najważniejsze, co trzeba powiedzieć, i z tego, co wiem, Ojciec święty zawsze w ten sposób mówi. A że pytanie o to, czy każda religia może prowadzić do Boga? — Może, ale powiedziałbym, że nie każda robi to w tym samym stopniu. Nie mówimy, że w innych religiach nie ma prawdy czy nie ma doświadczenia Boga, mówimy o tym, że pełnia Objawienia jest w Jezusie Chrystusie»
Problem w tym, że ty czytasz św. JPII tak jak świadkowie Jehowy biblię. Tak interpretujesz, żeby poprzeć swoją tezę. Bo na teksty @Marek Piotrowski wskazujące na nauczanie papieża przeczące twoim tezą nie wykazujesz żadnej refleksji.
Bo jak rozumiem to odrzucasz:
A potem zaczynasz ściemniać, że o czymś innym mówiłeś:Marek Piotrowski pisze: 08 lip 2026, 8:54
Otóż jeżeli to jest prawda o wiecznym zbawieniu, to tym bardziej jest to prawda o wiecznym odrzuceniu (...) Jest to sytuacja, w jakiej nieodwołalnie znajduje się człowiek, który odrzucił miłosierdzie Ojca nawet w ostatniej chwili swego życia. /św. Jan Paweł II, Katecheza środowa/
Jesli naprawdę chcesz dyskutować, to proponuję się zastanowić na początek nad czterema pytaniami:
- co na ten temat mówi Pismo Święte?
.- jaki dokument Magisterium dopuszcza tzw. "puste piekło"?
.- Piekło to stan:
"Piekło oznacza nie tyle miejsce, co raczej wskazuje na sytuację, w jakiej znajduje się człowiek, który w sposób wolny i ostateczny oddala się od Boga, źródła życia i radości."/św. Jan Paweł II/
Czym więc miałoby być "puste piekło"?
.- piekło jest konsekwencją wolnego wyboru człowieka:
«potępienia» nie można przypisać inicjatywie Boga, ponieważ w swej miłosiernej miłości pragnie On jedynie zbawienia istot stworzonych przez siebie. W rzeczywistości to istota stworzona sama zamyka się na Jego miłość. «Potępienie» polega właśnie na ostatecznym oddaleniu się od Boga, które człowiek dobrowolnie wybrał i potwierdził ten wybór ostateczną pieczęcią w chwili śmierci. Wyrok Boży jedynie ratyfikuje ten stan/św. Jan Paweł II, Katecheza środowa/
«Umrzeć w grzechu śmiertelnym, nie żałując za niego i nie przyjmując miłosiernej miłości Boga, oznacza pozostać z wolnego wyboru na zawsze oddzielonym od Niego. Ten stan ostatecznego samowykluczenia z jedności z Bogiem i świętymi określa się słowem 'piekło'» (Katechizm 1033).
Na jakiej zatem podstawie miałoby w takim razie nastąpić zbawienie tych, co wybierają piekło?
Czy Bóg złamie ich wolną wolę?
.- wiemy, że już w tej chwili istnieją byty duchowe, które wybrały piekło"
"Wiara chrześcijańska poucza nas, że pośród wolnych stworzeń, mających możliwość wyboru między «tak» i «nie», znalazły się już takie, które powiedziały «nie». Były to stworzenia duchowe, zbuntowane przeciw miłości Bożej i nazywane diabłami"/Znowu św. Jan Paweł II/
No nie. Przypomnę twoją deklarację:jwz pisze: 08 lip 2026, 9:03 O, wreszcie ktoś rozróżnił pojęcia. Nie bez powodu mówiłem o "apokatastazie albo nadziei powszechnego zbawienia" w poprzednich postach. "Albo" to alternatywa rozłączna
A teraz nastapi kolejna gimnastyka ekstremalna, żeby zamiast stanąć w prawdzie @jwz będzie się wykręcałjwz pisze: 07 lip 2026, 22:10 Najciekawsze jest to, że Kościół mógłby ogłosić dogmat o apokatastazie i miałby ku temu niezłe biblijne podstawy. No a poza tym, co zwiążecie na ziemi...
Ps 23,1-3 Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego. Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć: orzeźwia moją duszę.
