Coraz bardziej dojrzewam do myśli o wyjeździe na jakieś rekolekcje. Byłam sceptycznie nastawiona do rekolekcji ignacjańskich, bo wydawało mi się, że skoro interesuję się duchowością karmelitańską, to powinnam skupić się tylko na niej. Pomyślałam jednak, że rekolekcje ignacjańskie mogą dać dobre narzędzia do dalszego rozwoju duchowego (jeśli tak mogę to określić), a ponadto czytałam i słyszałam o dobrych owocach takich rekolekcji.
Wiem, że w trakcie ich trwania jest możliwość odbycia każdego dnia krótkiej rozmowy z ojcem duchownym. Czy ktoś wie, jak taka rozmowa może przebiegać? Co trzeba zrobić, by jak najowocniej ją przeżyć? Trochę obawiałabym się takiej rozmowy, ale nie dlatego, że trzeba się otworzyć przed drugim człowiekiem, lecz dlatego, że nie mam rozeznania we własnym życiu duchowym i martwię się, że z tego powodu nie będę umiała powiedzieć ojcu duchownemu tego, co istotne.
Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com
Jak przebiega rozmowa z ojcem duchownym na rekolekcjach?
-
Magnolia
- Posty: 10169
- Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3836
- Podziękowano: 4107
- Płeć:
Byłam na takich rekolekcjach i je polecam. A przedmiotem rozmowy jest przede wszystkim odbyte wcześniej ćwiczenie lub medytacja. O tym głównie się rozmawia i to osoba kierownika ma rzucać światło i być pomocna Tobie w rozeznaniu życia wewnętrznego. Poza tym jak się jedzie na I stopień to wiadomo że jest się początkującym w temacie rozeznania i dopiero się poznaje reguły. Tam nie oczekuje się mistrzostwa.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
-
Kasia
Naprawdę da się w ciągu jednego dnia nauczyć odczytywać Słowo Boże w kontekście naszego życia? Piszę o jednym dniu, bo rozmowa z ojcem duchownym jest chyba codziennie. Dopytuję dlatego, że znalazłam termin rekolekcji za 2 tygodnie, trochę ponad 40 km od mojej miejscowości (ktoś mógłby mnie zawieźć) i nie wiem, czy się zdecydować. Wiem, że jest pandemia, ale nie wiemy, kiedy się skończy, a ja mam coraz mocniejsze przekonanie, że bardzo potrzebuję rekolekcji.
-
Magnolia
- Posty: 10169
- Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3836
- Podziękowano: 4107
- Płeć:
Na pewno nie, ale kiedyś trzeba zrobić pierwszy krok w tej dziedzinie i temu mają służyć te rekolekcje.Kasia pisze: 09 lut 2021, 14:01 Naprawdę da się w ciągu jednego dnia nauczyć odczytywać Słowo Boże w kontekście naszego życia?
Pomocą służymy w tej materii także na forum, codziennie.
Rekolekcje sa czasem działania łaski, a ile łaska w nas zdziała to zależy od tego na ile otworzymy się na Boga.Kasia pisze: 09 lut 2021, 14:01 Piszę o jednym dniu, bo rozmowa z ojcem duchownym jest chyba codziennie. Dopytuję dlatego, że znalazłam termin rekolekcji za 2 tygodnie, trochę ponad 40 km od mojej miejscowości (ktoś mógłby mnie zawieźć) i nie wiem, czy się zdecydować. Wiem, że jest pandemia, ale nie wiemy, kiedy się skończy, a ja mam coraz mocniejsze przekonanie, że bardzo potrzebuję rekolekcji.
Pandemia w tym rodzaju rekolekcji nie przeszkadza, bo tu nie ma wspólnoty tylko wszystko jest indywidualnie, wystarczy więc zachowywać dystans miedzy uczestnikami i na jadalni, pokoje sa pewnie jednoosobowe.
Jeśli tylko zaryzykujesz i pozwolisz się prowadzić to będzie to wspaniały czas.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
-
Kasia
Dziękuję. Na razie wysłałam do nich maila, bo miałam kilka pytań „technicznych”. Rozważę to jeszcze, pomodlę się. Przy okazji pytanie, może ktoś na forum był na rekolekcjach u jezuitów z Gliwic na Śląsku i może się podzielić wrażeniami? Albo ma jakieś informacje? Bo rozważam wyjazd na rekolekcje właśnie tam, a byłam tylko raz w tamtejszym kościele Matki Bożej Kochawińskiej. Wiem, że Pan Bóg poprowadzi, ale tak po ludzku chciałabym się czegoś dowiedzieć. :)
