Co jeśli osoba dana ma takie cechy charakteru, które niezwykle Was irytują i samo przebywanie w jednym pomieszczeniu wywołuje zdenerwowanie. Są to takie cechy jak: pogarda dla innych, "tylko ja mam rację, Ty nic nie wiesz", ciągle narzekanie.
No ja niestety uciekam w żalenie się innym co chyba podchodzi pod plotkowanie ale po ludzku nie daje z tym rady...
Zerwanie kontaktu nie wchodzi w grę. Pewne ograniczenie być może w przyszłym czasie więc rady typu: unikać tej osoby nie wchodzą w grę.
Może macie jakieś swoje sposoby na takie trudne relacje?
