Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com
Ale po co studia?
-
Jockey
- Posty: 330
- Rejestracja: 05 mar 2025, 11:37
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 44
- Podziękowano: 73
- Płeć:
@Marek Piotrowski nie ja zacząłem ale ja skończę. EOT
Ps 23,1-3 Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego. Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć: orzeźwia moją duszę.
-
bramin
- Ksiądz
- Posty: 966
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 92
- Podziękowano: 332
- Płeć:
Bardzo dobry pomysł z tym studiowaniem. Nie przejmuj sie gadaniem innych, nawet jesli mowią to w dobrej wierze.Jockey pisze: 22 mar 2026, 17:17 A kwestie teologiczne zawsze mnie interesowały. Dlatego chcę zgłębić temat tylko że nie mam czasu na pomyłki ślepe zaułki itp. Oprócz tego we Wrocławiu Wydział Teologiczny ma dobrą renomę. Kilku wykładowców znam i wiem że reprezentują ciekawy sposób podejścia to kwestii wiary.
Absolutnie nie zgadzam się ze stanowiskiem że studiowanie teologii prowadzi do utraty wiary. To by oznaczało że wszyscy adepci teologii to są ateiści.
Jesli to lubisz, chcesz poszerzyc swoje horyzonty, usystematyzowac swoją wiedzę to studiuj.
Trafisz na bardzo ciekawych i charyzmatycznych wykladowcow, trafisz takze na beznadziejnych ale jesli bedziesz tez sam szukal, dopytywal, dyskutowal i wychodził poza to co jest na wykladach i w skryptach to rozwiniesz sie nie tylko intelektualnie ale i duchowo. Powodzenia!"
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
1 Tes 3,11
-
Aloes
- Posty: 2496
- Rejestracja: 27 gru 2021, 14:47
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 197
- Podziękowano: 621
Ukonczenis studiów nie chroni w zadnej mierze przed tym.Morkej pisze: 22 mar 2026, 21:00Studiowanie czegokolwiek bez żadnego celu może być błędem. I druga sprawa to to, że jako samouk jest się narażonym na budowanie wiedzy wokół własnych uprzedzeń. Chodzi mi o to, że mamy taką naturalną tendencję do wpadania w efekt potwierdzenia i czytamy lub słuchamy tylko tych autorów, którzy zgadzają się z naszymi obecnymi poglądami, albo po prostu zamykamy się w bańkach. Może przesadzam i nie wszyscy, ale jednak mamy coś takiego.Aloes pisze: 21 mar 2026, 22:11 Nie neguje studiow. Neguje studiowanie kieruków humanistycznych bez żadnego celu bo wiedzę w tym kierunku można sammeu poglebiać i nie potrzeba do tego wykladowcy...
A taka dobra uczelnia humanistyczna powinna zmuszać i być jakąś formą motywacji do czytania i analizowania tekstów, z którymi głęboko się ktoś może nie zgadzać, ale mimo wszystko jest to kluczowe dla intelektualnego rozwoju.
Nie raz jest tak że jedne teolog na dana sprawe ma skrajne inne pattrzenie niz inny.
-
Jockey
- Posty: 330
- Rejestracja: 05 mar 2025, 11:37
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 44
- Podziękowano: 73
- Płeć:
Ale przecież na tym polega dyskusja akademicka. Na ścieraniu się poglądów i przez to rozwoju.
Ps 23,1-3 Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego. Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć: orzeźwia moją duszę.
-
Aloes
- Posty: 2496
- Rejestracja: 27 gru 2021, 14:47
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 197
- Podziękowano: 621
Czyli "wiara" ma ewoluować i sie rozwijać? Już widzimy jak to ewoluje po ostatnim liscie KEPJockey pisze: 24 mar 2026, 19:13 Ale przecież na tym polega dyskusja akademicka. Na ścieraniu się poglądów i przez to rozwoju.
..
Dodano po 2 minutach 41 sekundach:
Re: Mój sposób na...
Pytaniw fundamentalne. Czy teologia jest nauka.Marek Piotrowski pisze: 24 mar 2026, 14:39To z punktu widzenia naukowego dobrze.Aloes pisze: 24 mar 2026, 13:34 Nie raz jest tak że jedne teolog na dana sprawe ma skrajne inne pattrzenie niz inny.
Ostatnio zmieniony 26 mar 2026, 11:05 przez Aloes, łącznie zmieniany 2 razy.
-
Jockey
- Posty: 330
- Rejestracja: 05 mar 2025, 11:37
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 44
- Podziękowano: 73
- Płeć:
EOT oznacza koniec dyskusji z mojej strony więc z łaski swojej nie cytuj mnie.
Z dalszej twojej wypowiedzi wnioskuję, że masz dużo do nadrobienia jakbyś naprawdę chciał wejść w dyskusję o rozwoju wiary. Ja obiecałem @Marek Piotrowski że kończę i tego się będę trzymał.
O czuje pewien powiew z wiadomych podważających teologię jako dyscyplinę naukową środowisk.
Polecam:
Teologia to nie nauka?
Większość z nas, kiedy słyszy "teologia", wyobraża sobie księdza w sutannie, który tłumaczy dzieciom podstawy wiary na lekcji religii. Dzieci mechanicznie powtarzają formułki o Świętej Trójcy, zerkają na zegarek i myślą o przerwie.
Być może ten i temu podobne obrazy sprawiają, że nawet wykształceni ludzie mówią czasem z pogardą: "teologia to nie nauka".
Tymczasem to kompletne nieporozumienie. To jak gdyby sądzić o całej fizyce na podstawie pierwszych lekcji o grawitacji w podstawówce. Albo oceniać literaturę przez pryzmat nudnych ćwiczeń z ortografii.
W XIII wieku, gdy powstawały pierwsze europejskie uniwersytety, słowo "scientia" oznaczało każdą systematyczną wiedzę opartą na logicznym rozumowaniu. Teologia, filozofia, matematyka, astronomia - wszystkie te dziedziny były równouprawnionymi "naukami". Teologia zajmowała nawet pozycję uprzywilejowaną jako "królowa nauk", łącząc objawienie z rygorystyczną metodologią.
Astronomowie i filozofowie naturalni pracowali ramię w ramię z teologami - wszyscy poszukiwali prawdy o wszechświecie. Johannes Kepler mówił o "czytaniu myśli Boga w księdze natury". Galileusz widział swoje odkrycia jako potwierdzenie boskiej mądrości.
Potem, w XVIII wieku nadeszło Oświecenie i wszystko się zmieniło. Pojęcie „scientia" zostało przedefiniowane. Teraz do miana naukowych mogły pretendować jedynie dziedziny zajmujące się tym, co mierzalne, obserwowalne i dotykalne.
To tak jakby nagle ogłosić, że muzyką można nazywać tylko dźwięki powyżej określonej częstotliwości. W każdym razie, teologia, badająca rzeczywistość niematerialną, znalazła się poza nową definicją nauki i wielu ludzi wciąż trzyma się tych oświeceniowych ustaleń.
A jakie są fakty?
Sięgnijmy do źródeł. Encyklopedia Britannica definiuje teologię jako "filozoficznie zorientowaną dyscyplinę spekulacji religijnej i apologetyki", która zajmuje się "badaniem natury Boga i relacji między człowiekiem a boskością".
Zwróć uwagę na kluczowe słowa: "dyscyplina", "badanie", "analiza". To język nauki, nie katechezy.
Jednak chyba najlepszym testem na naukowość każdej dyscypliny jest prosty wskaźnik: czy uznają ją najlepsze uniwersytety świata?
Odpowiedź może być zaskakująca dl "zorientowanych oświeceniowo". Harvard, Oksford, Cambridge, Sorbona, Princeton, Yale - wszystkie te instytucje mają pełnoprawne wydziały teologiczne. Nie działają one jako "szkółki niedzielne" czy centra katechizacji. To ośrodki badawcze prowadzące studia na najwyższym poziomie akademickim.
Na Uniwersytecie w Cambridge istnieje Faculty of Divinity działający od XIII wieku. Na Harvardzie Harvard Divinity School kształci nie tylko duchownych, ale także badaczy religii i teologów akademickich. W Oksfordzie Theology and Religion to jeden z prestiżowych wydziałów uniwersytetu.
Te instytucje nie rozdają dyplomów za pobożność. Raczej słyną z naukowego rygoru. Wymagają od teologów tych samych standardów co od innych naukowców: publikacji w recenzowanych czasopismach, uczestnictwa w międzynarodowych konferencjach, prowadzenia oryginalnych badań.
W epoce fake newsów i powierzchownych opinii teologia oferuje narzędzia do rzetelnej analizy najważniejszych pytań ludzkiej egzystencji. Nie chodzi o ślepą wiarę, ale o intelektualnie uczciwą konfrontację z zagadką istnienia.
Teologia to nie przedłużenie katechezy. To nauka - wymagająca, rygorystyczna, fascynująca. Nauka, którą Oświecenie próbowało zdyskwalifikować, ale która przetrwała na najlepszych uniwersytetach świata.
Następnym razem, gdy ktoś powie, że teologia to nie nauka, zapytaj go czy Harvard, Oksford i Cambridge również się mylą. Albo czy przypadkiem nie myli teologii z katechezą.
Ostatnio zmieniony 26 mar 2026, 11:20 przez Jockey, łącznie zmieniany 1 raz.
Ps 23,1-3 Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego. Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć: orzeźwia moją duszę.
-
Marek Piotrowski
- Posty: 2709
- Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 434
- Podziękowano: 1160
- Płeć:
Oczywiście. Pogląd, że zostało nam wszystko "kiedyś" dane i nie powinniśmy tegop rozwijać (a Duch Święty umarł?) jest poglądem protestanckim. I absurdalnym w świetle Biblii.
To, zę pojawiają się błędy nie jest żadnym argumentem.Już widzimy jak to ewoluje po ostatnim liscie KEP
A czym jest?
Ostatnio zmieniony 26 mar 2026, 12:14 przez Marek Piotrowski, łącznie zmieniany 1 raz.
