Zaraz dojdziemy do tego, że Bóg jest odpowiedzialny za wszystko. I wszystko ma jakiś obraz symboliczny.
Jak w tym dowcipie i charyzmatyku i piekle. Siedzi charyzmatyk w piekle i myśli co Pan Bóg mi chce przez to powiedzieć.
Nie idźmy w absurdy. Bóg czasami pokazuje i czasami mówi przez znaki. Ale nie wszytko jest znakiem. Dużo częściej jest to tylko zjawiskiem przyrodniczym
Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com
Uderzenie pioruna a znak
-
Marek Piotrowski
- Posty: 2709
- Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 434
- Podziękowano: 1160
- Płeć:
Obie grupy usiłują powiedzieć, że Bóg się bezpośrednio wypowiada w ich konflikcie.
Tu nagranie, które było interpretowane jako znak przeciw papieżowi
Mój profesor od wysokich napięć by się uśmiał
Tu nagranie, które było interpretowane jako znak przeciw papieżowi
Mój profesor od wysokich napięć by się uśmiał
-
Paweł
- Posty: 221
- Rejestracja: 22 paź 2023, 21:48
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 69
- Podziękowano: 72
- Płeć:
Taka jeszcze myśl mi się pojawiła. Trzeba pamiętać, że po publikacji deklaracji Fiducia supplicans nagonka na papieża Franciszka uderzyła w dwójnasób. Przodowały w niej tzw. środowiska "tradycjonalistyczne".Paweł pisze: 05 lip 2026, 10:20 Dajmy na to, że to nie był fotomontaż. Jaki dowód, że to robota pioruna, a nie jakiegoś "wesołka", który walnął w dłoń figury jakimś młotem? Wysoko wspinać się nie musiał...
Jest to o wiele bardziej prawdopodobne, że walnął w to jakiś wandal, a nie piorun, który po drodze miał piorunochrony.
Tyle, że taka bardziej przyziemna historia nie pasuje do narracji...
W takiej atmosferze nietrudno o sprowokowanie osoby zwichrowanej, fanatycznej, do tego typu zachowań.
12 maja 1982 r. papież JPII przybył do Fatimy, aby podziękować za ocalenie życia w pierwszym zamachu na placu św. Piotra z 1981 roku.
Juan Fernandez Krohn, zbuntowany hiszpański duchowny, który sprzeciwiał się reformom Soboru Watykańskiego II, przedarł się przez tłum i rzucił na papieża z bagnetem. Choć początkowo Watykan podał, że papieżowi nic się nie stało, po latach kardynał Stanisław Dziwisz ujawnił, że Jan Paweł II został wówczas raniony. Krew pojawiła się na jego sutannie, jednak Ojciec Święty dokończył nabożeństwo, ukrywając ranę przed światem.
Juan Fernandez Krohn był tradycjonalistą religijnym związanym z ruchem lefebrystów, uważającym Jana Pawła II za „agenta Moskwy” i niszczyciela Kościoła. Spędził w portugalskim więzieniu ponad 6 lat, po czym został wydalony z kraju.
-
Marek Piotrowski
- Posty: 2709
- Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 434
- Podziękowano: 1160
- Płeć:
Niemniej nie da się ukryć, ze nikt nie dostarczył takiej ilości argumentów pseudotradysjonalistom, niż papież Franciszek.
Na szczęście widzę, ze obecny papież powoli odkręca niektóre pochopne decyzje i wypowiedzi poprzedniego.
Na szczęście widzę, ze obecny papież powoli odkręca niektóre pochopne decyzje i wypowiedzi poprzedniego.
-
Marek Piotrowski
- Posty: 2709
- Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 434
- Podziękowano: 1160
- Płeć:
W sprawie homoseksualizmu (także w sprawie błogosławienia związków homoseksualnych) i w paru innych sprawach.
Robi to powoli, rozsądnie i sukcesywnie.
Nie ukrywam, ze też nie jest to mój "papież marzeń", ale jest zdecydowanie mądrzejszy od poprzedniego.
Robi to powoli, rozsądnie i sukcesywnie.
Nie ukrywam, ze też nie jest to mój "papież marzeń", ale jest zdecydowanie mądrzejszy od poprzedniego.
-
Paweł
- Posty: 221
- Rejestracja: 22 paź 2023, 21:48
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 69
- Podziękowano: 72
- Płeć:
https://opoka.org.pl/biblioteka/P/PR/Ko ... e_vignetteNiedawno, w wywiadzie dla amerykańskiej telewizji CBS, Papież Franciszek na pytanie, dlaczego w ubiegłym roku pozwolił księżom na błogosławienie związków jednopłciowych, odpowiedział bez wahania: „Nie, nie zezwalałem na błogosławienie związków homoseksualnych”. Po czym wyjaśnił, że błogosławienie takich związków jest „sprzeczne z prawem naturalnym i prawem Kościoła”. Podkreślił natomiast, że można błogosławić jednostki, osoby homoseksualne, bo „błogosławieństwo jest dla wszystkich”. Dodajmy, że pobłogosławienie osób homoseksualnych nigdy nie było w Kościele zabronione.
Papieżowi Franciszkowi próbowano dorabiać różne gęby. Także i tę dotyczącą błogosławienia związków homoseksualnych.
A te parę innych spraw? to co? też takie wydmuszki?
-
Marek Piotrowski
- Posty: 2709
- Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 434
- Podziękowano: 1160
- Płeć:
Jeśli uważasz tę sprawę za "wydmuszkę" to polecam gorąco zajrzeć do wątku na tym forum viewtopic.php?t=209&hilit=b%C5%82ogos%C ... &start=440 Akurat zostaliśmy z @Albertusem mocno upomnieni za niegodność z nauczaniem papieskim...
Inne rzeczy - cóż, wszyscy o nich wiemy. Pachamama, wypowiedzi o pożądaniu przez Boga wszystkich religii...
Nie ma się co gorszyć - bywali lepsi papieże, bywali gorsi. Papież Franciszek dość często mówił coś pochopnie, a potem różne dykasterie tłumaczyły, ze nie to miał na myśli.
Dobrze, że papież Leon nie idzie tym śladem.
Inne rzeczy - cóż, wszyscy o nich wiemy. Pachamama, wypowiedzi o pożądaniu przez Boga wszystkich religii...
Nie ma się co gorszyć - bywali lepsi papieże, bywali gorsi. Papież Franciszek dość często mówił coś pochopnie, a potem różne dykasterie tłumaczyły, ze nie to miał na myśli.
Dobrze, że papież Leon nie idzie tym śladem.
-
Paweł
- Posty: 221
- Rejestracja: 22 paź 2023, 21:48
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 69
- Podziękowano: 72
- Płeć:
Sprawa z pachamamą to kolejna wydmuszka. Kościół katolicki od wieków stosuje inkulturację, czyli podczas ewangelizacji wykorzystuje symbole, które funkcjonują w danej społeczności. Jednym z takich symboli wśród ludów Ameryki Południowej jest pachamama.
Jan Paweł II, w dwóch homiliach wygłoszonych w Peru i Boliwii, określił hołd oddawany Pachamamie jako rodowe uznanie boskiej opatrzności, które w pewnym sensie prefigurowało chrześcijańską postawę wobec stworzenia. 3 lutego 1985 r .w homilii stwierdził:
„wasi przodkowie, oddając hołd ziemi (Mama Pacha), nie robili nic poza uznaniem dobroci Boga i Jego dobroczynnej obecności, która zapewniała im pożywienie dzięki uprawianej przez nich ziemi ”.
11 maja 1988 r. powiedział, że Bóg
„wie, czego potrzebujemy od pożywienia, które produkuje ziemia, tej zróżnicowanej i wyrazistej rzeczywistości, którą wasi przodkowie nazywali „Pachamama” i która odzwierciedla dzieło Bożej opatrzności, które nam oferuje. jego dary dla dobra człowieka”.
-
Jakton
- Posty: 32
- Rejestracja: 21 maja 2026, 12:10
- Podziękowano: 6
Zabawny nawet.Jockey pisze: 05 lip 2026, 11:53 Jak w tym dowcipie i charyzmatyku i piekle. Siedzi charyzmatyk w piekle i myśli co Pan Bóg mi chce przez to powiedzieć.
Chciałbym, żeby tak było ale nie wiem czy tak było.Paweł pisze: 05 lip 2026, 10:20 Dajmy na to, że to nie był fotomontaż. Jaki dowód, że to robota pioruna, a nie jakiegoś "wesołka", który walnął w dłoń figury jakimś młotem? Wysoko wspinać się nie musiał...
Jest to o wiele bardziej prawdopodobne, że walnął w to jakiś wandal, a nie piorun, który po drodze miał piorunochrony.
Tyle, że taka bardziej przyziemna historia nie pasuje do narracji...
Piorun chyba uderzył, ale nie wiadomo kiedy dokładnie.
Tamten link z potwierdzeniem pochodzi od organizacji, która jest raczej anty-Franciszkowa (i papieża Leona też kwestionuje) z tego co czytam patrząc na ich posty.
-
Marek Piotrowski
- Posty: 2709
- Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 434
- Podziękowano: 1160
- Płeć:
Nie ma porównania pomiędzy inkulturacją a wprowadzaniem pogańskich bałwanów w procesji do świątyni w Rzymie oraz urządzania wokół nich rytualnych tańców.
Inkulturacja wychodzi od wierzeń ludów ewangelizowanych (niczym Paweł od posągu "nieznanego Boga" Dz 17,23) aby mówić o CHrystusie - ale nie intronizuje bożków i nie zatrzymuje się na nich.
To był - niestety - akt bałwochwalczy, niezależnie od tłumaczeń.
=================
Inna rzecz, że nad samą inkulturacją też warto się zastanowić.
Patrząc, jak po z górą 500 latach "ewangelizacji Ameryki Południowej" nadal - i nie wygląda, by to miało się zmienić - obecne są wizerunki i synkretyczny kult Pahamamy (i nie tylko), zastanawiam się, czy owa "inkulturacja" nie idzie za daleko.
Żeby nie być gołosłownym Kościół San Pedro w Andahuay gdzie w ornamentyce ołtarzy i nisz słońce (Inti) oraz elementy ziemi (Pachamama) otaczają figury chrześcijańskich świętych,w wiejskich parafiach andyjskich można spotkać niewielkie, gliniane lub drewniane figurki brzemiennych kobiet (klasyczne wyobrażenie Pachamamy) stawiane przez wiernych w bocznych nawach lub pod chórem, z kolei w Argentynie oraz w Chile przy drogach i w małych sanktuariach katolickich znajdują się wnęki ze świętymi (np. z Matką Bożą lub św. Kajetanem). W tych samych kapliczkach wierni praktykują corpachada – czyli rytuał „karmienia ziemi”. Bezpośrednio przed figurami świętych wykopuje się mały otwór w ziemi, do którego wlewa się napoje i składa plony, traktując figurę w kapliczce jako podwójny symbol: chrześcijańskiego patrona i Pachamamy .
Niestety, jeszcze gorzej jest w Afryce, choć akurat tam Kościół katolicki radzi sobie zazwyczaj nieźle z pogaństwem: najwięcej synkretyzmu jest w charyzmatycznych zborach niekatolickich, gdzie wierzenia lokalne wiążą się ściśle z chrześcijańskimi (w najgorszej niekiedy formie - patrz problem "dzieci-czarowników").
Inkulturacja wychodzi od wierzeń ludów ewangelizowanych (niczym Paweł od posągu "nieznanego Boga" Dz 17,23) aby mówić o CHrystusie - ale nie intronizuje bożków i nie zatrzymuje się na nich.
To był - niestety - akt bałwochwalczy, niezależnie od tłumaczeń.
=================
Inna rzecz, że nad samą inkulturacją też warto się zastanowić.
Patrząc, jak po z górą 500 latach "ewangelizacji Ameryki Południowej" nadal - i nie wygląda, by to miało się zmienić - obecne są wizerunki i synkretyczny kult Pahamamy (i nie tylko), zastanawiam się, czy owa "inkulturacja" nie idzie za daleko.
Żeby nie być gołosłownym Kościół San Pedro w Andahuay gdzie w ornamentyce ołtarzy i nisz słońce (Inti) oraz elementy ziemi (Pachamama) otaczają figury chrześcijańskich świętych,w wiejskich parafiach andyjskich można spotkać niewielkie, gliniane lub drewniane figurki brzemiennych kobiet (klasyczne wyobrażenie Pachamamy) stawiane przez wiernych w bocznych nawach lub pod chórem, z kolei w Argentynie oraz w Chile przy drogach i w małych sanktuariach katolickich znajdują się wnęki ze świętymi (np. z Matką Bożą lub św. Kajetanem). W tych samych kapliczkach wierni praktykują corpachada – czyli rytuał „karmienia ziemi”. Bezpośrednio przed figurami świętych wykopuje się mały otwór w ziemi, do którego wlewa się napoje i składa plony, traktując figurę w kapliczce jako podwójny symbol: chrześcijańskiego patrona i Pachamamy .
Niestety, jeszcze gorzej jest w Afryce, choć akurat tam Kościół katolicki radzi sobie zazwyczaj nieźle z pogaństwem: najwięcej synkretyzmu jest w charyzmatycznych zborach niekatolickich, gdzie wierzenia lokalne wiążą się ściśle z chrześcijańskimi (w najgorszej niekiedy formie - patrz problem "dzieci-czarowników").
-
Jakton
- Posty: 32
- Rejestracja: 21 maja 2026, 12:10
- Podziękowano: 6
https://catholicvote.org/lighting-strik ... hatgpt.com
Według tej strony piorun uderzył jednak w urodziny papieża Franciszka i potwierdził to pro-Franciszkowy ksiądz.
Według tej strony piorun uderzył jednak w urodziny papieża Franciszka i potwierdził to pro-Franciszkowy ksiądz.
-
Jockey
- Posty: 329
- Rejestracja: 05 mar 2025, 11:37
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 44
- Podziękowano: 73
- Płeć:
i co dalej?Jakton pisze: 05 lip 2026, 15:47 https://catholicvote.org/lighting-strik ... hatgpt.com
Według tej strony piorun uderzył jednak w urodziny papieża Franciszka i potwierdził to pro-Franciszkowy ksiądz.
Ps 23,1-3 Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego. Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć: orzeźwia moją duszę.
-
Paweł
- Posty: 221
- Rejestracja: 22 paź 2023, 21:48
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 69
- Podziękowano: 72
- Płeć:
Papież Jan Paweł II otrzymuje błogosławieństwo piórem orła od Emmetta White’a, Indianina z plemienia Pima, podczas wizyty w okolicach Phoenix 14 września 1987 roku.Marek Piotrowski pisze: 05 lip 2026, 15:40 Nie ma porównania pomiędzy inkulturacją a wprowadzaniem pogańskich bałwanów w procesji do świątyni w Rzymie oraz urządzania wokół nich rytualnych tańców.

No i co, Jan Paweł II kłaniał się obcym bogom? Był bałwochwalcą?
Trzeba mieć niemałą czelność, by ferować tego typu wyroki, w stosunku do Ojca Świętego.
-
Jakton
- Posty: 32
- Rejestracja: 21 maja 2026, 12:10
- Podziękowano: 6
Zdaje mi się, że będę chyba musiał zmienić światopogląd
Wcześniej popierałem reformy papieża Franciszka, byłem jego fanem
Też przeczytałem, że w dzień wyboru papieża Franciszka usiadła mewa obok komina
A parę miesięcy wcześniej papież Benedykt wypuścił gołębia i zaatakowała go mewa
Nie da się tego zignorować.
-
Paweł
- Posty: 221
- Rejestracja: 22 paź 2023, 21:48
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 69
- Podziękowano: 72
- Płeć:
Nic takiego nie znalazłem, na tej stronie, że pro-Franciszkowy ksiądz potwierdził, że w posąg uderzył piorun. Piszą, że się wypierał autorstwa zdjęć rozbitego posągu oraz że faktycznie był rozbity.Jakton pisze: 05 lip 2026, 15:47 https://catholicvote.org/lighting-strik ... hatgpt.com
Według tej strony piorun uderzył jednak w urodziny papieża Franciszka i potwierdził to pro-Franciszkowy ksiądz.
W ogóle skąd informacja, że ten ksiądz jest pro-Franciszkowy?
https://www.opiekun.kalisz.pl/otworzcie ... -lo-feudo/
Tutaj masz z nim wywiad i on bardzo dystansuje się od papieża Franciszka. Stwierdził nawet, że łączy go z nim tylko fakt, że obydwoje są Argentyńczykami.
Na linkowanej przez Ciebie stronie piszą ponadto, że:
Jak stwierdził Instytut Lepanto, świątynia ma mnóstwo piorunochronów, a tym samym uderzenie na St. Posąg Piotra było bardzo nieprawdopodobne.
Zatem niechęć do papieża Franciszka jest tak duża, że przyjmują w ciemno najbardziej nieprawdopodobną wersję zniszczenia tego posągu...
Ostatnio zmieniony 05 lip 2026, 17:01 przez Paweł, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Jakton
- Posty: 32
- Rejestracja: 21 maja 2026, 12:10
- Podziękowano: 6
Tak było napisane na tej stronie, jednak to dezinformacja.
Był tam też podany film na yt na którym mówił: (przetłumaczone z hiszpańskiego)
Samo sanktuarium na odpowiedź czy to prawda jedynie powiedziało że interpretacja, że to znak jest fałszywaTo posąg, w który uderzył piorun i gdzie zniknęły klucze i (h)Alo.
A co sądzisz o tym wydarzeniu z mewą o którym pisałem powyżej?
Też warto dodać, że mewa w Starym Testamencie była uznana za zwierzę nieczyste.
-
bramin
- Ksiądz
- Posty: 966
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 92
- Podziękowano: 332
- Płeć:
U mnie często siada prawdopodobnie gołąb albo mewa na dachu kościoła, nie jestem pewny z tymi ptakami bo nie jestem ornitologiem z wykształcenia. Sęk w tym, ze nie mamy komina.Jakton pisze: 05 lip 2026, 16:55 Też przeczytałem, że w dzień wyboru papieża Franciszka usiadła mewa obok komina
Niedawno na moim samochodzie usiadł ptak i narobił na szybę. Dręczy mnie teraz pytanie: czy była to mewa czy gołąb, biada mi jeśli była to mewa.Jakton pisze: 05 lip 2026, 16:55 A parę miesięcy wcześniej papież Benedykt wypuścił gołębia i zaatakowała go mewa
A uchowaj Boze, nie wolno tego ignorować! Ja od razu zadziałałem i pojechałem na myjnię.
Pamiętajmy: nie ma przypadków, są tylko znaki.
A ten czarny kot, który łazi koło zakrystii to co? Sierściuch ani myśli odejść.
Trzeba być czujnym i mieć oczy szeroko otwarte!
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
1 Tes 3,11
