Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com

Grzech pierworodny

Tu omawiamy problemy w rozeznawaniu grzechów, problemy ze spowiedzią, skrupulatyzm
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

Św. Tomasz z Akwinu
Summa theologiae, I-II, q. 81-83
Summa contra gentiles, l. IV, c. 50-52
Compendium theologiae, I, c. 189-201
De Malo, q. 4-5

Całą przyczyną tak uporządkowanej integralności stanu pierwotnego było poddanie ludzkiej woli Bogu. Toteż kiedy wola odstąpiła od poddania się Bogu, znikło doskonałe poddanie władz niższych rozumowi i ciała duszy. (CT, I, 192)
To jeszcze wynikło z pierwszego grzechu, że w ciele pojawiły się znaki zapowiadające zniszczenie i tak człowiek popadł w konieczność umierania. Dusza bowiem nie miała już siły, aby bez końca podtrzymywać ciało, udzielając mu życia. Człowiek stał się więc podatny na doznania i śmiertelny, nie tylko w tym sensie, że mógł cierpieć i umrzeć, jak to było przedtem, lecz odtąd musi cierpieć i umierać. (CT, I, 193)

Dobro sprawiedliwości pierwotnej w taki sposób zostało udzielone przez Boga rodowi ludzkiemu, ze przez pierwszego rodzica miało przechodzić na potomstwo. Otóż kiedy znika przyczyna, znikają skutki ... Odtąd, mianowicie po grzechu pierworodnym, wszyscy rodzą się bez sprawiedliwości pierwotnej i wynikającymi stąd niedostatkami. I nie narusza to porządku sprawiedliwości, jakoby Bóg karał w dzieciach grzech pierwszego rodzica. Kara ta polega jedynie na zdjęciu tego, co zostało ponad naturę udzielone przez Boga pierwszemu człowiekowi, aby przez niego przechodziło na innych. Zatem innym nie było to należne, chyba że tak tylko, jak przeszłoby na nich przez pierwszego rodzica. (CT, I, 195)

Czy brak sprawiedliwości pierwotnej może być winą w tych, którzy pochodzą od pierwszego rodzica? ... nie jest w mocy tego, kto się rodzi, urodzić się w sprawiedliwości pierwotnej lub bez niej. Wydaje się więc, ze w braku takim nie może być podstaw do winy.
Problem ten łatwo rozwiązać, jeśli rozróżni się między osobą i naturą. ... Otóż, jak powiada Porfiriusz, przez uczestnictwo w ludzkim gatunku wielu ludzi jest jakby jednym człowiekiem. ... w grzechu pojedynczego człowieka ... różne grzechy popełnia się różnymi członkami. I do tego, aby zaistniała wina, nie jest potrzebne, aby poszczególne grzechy były dobrowolnie chciane przez członki ... lecz potrzebna jest wola tego, co w człowieku najważniejsze, tzn. części umysłowej. Zatem brak sprawiedliwości pierwotnej w ten sposób jest grzechem natury, że wypływa z nieuporządkowanej woli pierwszej zasady w ludzkiej naturze, tzn. pierwszego rodzica. (CT, I, 196)

O naprawieniu ludzkiej natury
... ani Adam, ani nikt, kto jest tylko człowiekiem nie mógł naprawić ludzkiej natury zarówno dlatego, że żaden poszczególny człowiek nie przewyższa całej natury, jak dlatego, że nikt, kto jest tylko człowiekiem nie może być przyczyną łaski. Z tego samego powodu również anioł nie mógł naprawić ludzkiej natury, gdyż nawet on nie może być przyczyną łaski, ani też nie przewyższa człowieka w odniesieniu do ostatecznego doskonałego uwielbienia, do którego trzeba było wezwać człowieka na nowo, w tym bowiem anioł i człowiek są sobie równi. Zatem należy przyjąć, że tylko Bóg mógł dokonać takiej naprawy. (CT, I, 200)

Gdyby Bóg naprawił człowieka samą tylko swoja wolą i mocą, nie byłby zachowany porządek Bożej sprawiedliwości, w którym wymagane jest zadośćuczynienie za grzech. Boga przecież nie dotyczy ani zadośćuczynienie, ani zasługa, do tego bowiem trzeba być zależnym od kogoś innego. Ani zatem nie wypadało, aby Bóg zadośćuczynił za grzech całej ludzkiej natury, ani nie mógł tego uczynić ktoś, kto jest tylko człowiekiem [np.. Adam]. Zatem stosowne było, aby Bóg stał się człowiekiem, i tak, aby jeden i ten sam mógł i naprawić i zadośćuczynić. I tę właśnie przyczynę Bożego wcielenia wskazuje Apostoł: „Chrystus Jezus przyszedł na ten świat zbawić grzeszników” [1 Tm, 1, 15]. (CT, I, 200)

Inne przyczyny wcielenia Syna Bożego
- wezwanie na powrót do tego, co duchowe;
- ukazanie godności ludzkiej natury;
- dowód Bożej miłości: człowiek zachęcony jest do
poddania się Bogu nie ze strachu, lecz z miłości;
- przykład jedności stworzonego umysłu z duchem
niestworzonym: „przez oglądanie Jego istoty, skoro Bóg złączył się z człowiekiem przez przyjęcie jego natury”;
- powszechność Bożego dzieła: „człowiek, który został stworzony, na końcu wraca, jakby zakreślając okrąg, do swojego początku, jednocząc się poprzez dzieło Wcielenia z samym początkiem rzeczy”. (CT, I, 201)


Fragment wykładu Odkupienie natury Pawła Krupy OP
https://www.it.dominikanie.pl/wp-conten ... 110118.pdf
Ostatnio zmieniony 08 maja 2024, 8:28 przez Magnolia, łącznie zmieniany 2 razy.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

Ostatnią uroczystą wypowiedzią Urzędu Nauczycielskiego Kościoła na temat grzechu pierworodnego jest Dekret o grzechu pierworodnym, ogłoszony przez Sobór Trydencki 17 lipca 1546 roku (DH 1510-1516). Przytoczę pięć twierdzeń tego dekretu, które anatematyzują negujących soborowe deklaracje, gdyż jest on swoistym wytyczeniem granic uprawiania teologii grzechu pierworodnego, które obowiązują także w dzisiejszych próbach reinterpretacji tej prawdy wiary:

1. Pierwszy człowiek, Adam, złamał przykazanie Boże i przez to utracił świętość i sprawiedliwość (sanctitas et iustitia), w której został ustanowiony i ściągnął na siebie gniew Boży, a przez to śmierć.
Przez to cały Adam, na duszy i na ciele, zmienił się na gorsze.

2. Grzech Adama wpłynął także na jego potomstwo.
Cały rodzaj ludzki pozbawiony jest pierwotnej świętości i sprawiedliwości.

3. Grzech Adama przekazywany jest każdemu człowiekowi propagationenon imitatione i w każdym człowieku staje się jego własnym grzechem. Usunięty jest jedynie przez zasługi Jezusa Chrystusa udzielane w sakramencie chrztu, także dzieciom.

4. Dzieci także potrzebują chrztu na odpuszczenie grzechu pierworodnego, by otrzymać życie wieczne.

5. Łaska Chrystusa odpuszcza w chrzcie winę grzechu pierworodnego.
Niemniej jednak w ochrzczonym pozostaje pożądliwość lub zarzewie (concupiscientia vel fomes), które jest z grzechu i skłania do grzechu (ex peccato est et ad peccatum inclinat).

(..)
W dokumentach Soboru Watykańskiego II znajdujemy tradycyjną, augustyńsko-scholastyczną naukę na temat grzechu pierworodnego. Warto zwrócić uwagę na konstytucję Gaudium et Spes, która wskazuje, że to dopiero Chrystus w pełni objawia człowiekowi prawdę o nim samym i to On przywraca człowiekowi podobieństwo do Boga, które zostało zniekształcone przez grzech pierworodny. Prawda o człowieku i prawda o grzechu pierworodnym zostaje ściślej związana z osobą Chrystusa i zostaje to wyraźnie wyeksponowane.

W czerwcu 1966 r. w Rzymie odbyło się sympozjum naukowe poświęcone grzechowi pierworodnemu, na którym głos zabrał sam Paweł VI. Papież przytacza klasyczną wykładnię na temat grzechu pierworodnego sformułowaną przez Sobór Trydencki, jest ostrożny wobec poligenizmu i powtarza konieczność uznania stworzoności duszy nawet przy użyciu modelu ewolucyjnego rozwoju ciała człowieka. Podobnie zachowawczy ton wypowiedzi dostrzegamy w Wy- znaniu Wiary Ludu Bożego papieża Montiniego z 1968 r.

W 1993 r. opublikowany zostaje Katechizm Kościoła Katolickiego, który także podejmuje problem grzechu pierworodnego. Katechizm prezentuje również klasyczną naukę Soboru Trydenckiego, w ogóle nie porusza kwestii ewolucji czy poligenizmu. Katechizm podkreśla historyczny wymiar pierwszego grzechu i ostrzega przed redukcją rozumienia grzechu pierworodnego jedynie do słabości psychicznych czy nieodpowiednich struktur społecznych (KKK 387).
Na podstawie wspomnianych wypowiedzi można stwierdzić, że Magisterium Kościoła ostatniej doby jest bardzo zachowawcze w kwestii reinterpretacji grzechu pierworodnego i prezentuje „naukę bezpieczną”, która ma na celu przekaz nienaruszonego depozytu wiary, a nie odpowiedź na współczesne problemy antropologii teologicznej.


(...)
Jak grzech osobisty skutkuje pozbawieniem łaski uświęcającej, która de facto jest zaciągnięciem winy grzechu, tak też sytuacja grzechu pierworodnego jest brakiem łaski uświęcającej, która była przewidziana dla ludzkości w stwórczym zamyśle Boga i dlatego też można ją nazwać winą pierworodną

(...)
Wydaje się zatem, że przekazywanie grzechu pierworodnego generatione należy rozumieć w sensie szerokim, nie tyle w sensie biologicznym, ile ontologicznym z uwzględnieniem wymiaru psychiczno-duchowego. Bazując więc na metafizycznej jedności ludzkości i uwzględniając relacyjność każdego grzechu, wydaje się możliwe odejście od wąskiego, dosłownego rozumienia pochodzenia całej ludzkości od jednej pary prarodziców. W ten sposób sama przynależność do rodzaju ludzkiego, którego pierwszy przedstawiciel zgrzeszył, negując relację stworzoności, byłaby wystarczającym uzasadnieniem bycia w sytuacji grzechu przez cały rodzaj ludzki. Takie podejście chroni z jednej strony uniwersalność stanu grzechu pierworodnego, którego broni stwierdzenie generatione et non imitatione, a z drugiej strony pozostawia przestrzeń dla wyników badań antropogenezy nauk szczegółowych i uniezależnia od nich rozważania teologiczne.

Drugą intuicję w ukazaniu jedności rodzaju ludzkiego pogrążonego w grzechu pierworodnym prezentuje choćby kard. Louis Ladaria, który sugeruje, żeby wskazywać jako zwornik jedności rodzaju ludzkiego nie tyle Adama, ile Chrystusa, „Pierworodnego spośród stworzeń” (Kol 1, 15), w którym wszystko zostało stworzone, w ten sposób przenosząc akcent z biologicznego pochodzenia każdego człowieka od jednej prapary na rzecz pochodzenia całej ludzkości od jedynego Stwórcy. Przyjmując te dwie powyższe intuicje, teologia unika konieczności apologii pochodzenia rodzaju ludzkiego od jednej prapary i harmonizuje teologię grzechu pierworodnego ze współczesną hermeneutyką biblijną.


Fragment pracy ks. Wojciecha Barana
pt: GRZECH PIERWORODNY DZIŚ. PRÓBA REINTERPRETACJI DOGMATU W OBLICZU WYZWAŃ WSPÓŁCZESNOŚCI
https://repozytorium.uwb.edu.pl/jspui/b ... y_dzis.pdf

Dodano po 2 godzinach 27 minutach 48 sekundach:
Katechizm o grzechu pierworodnym

KKK 387 Rzeczywistość grzechu, a zwłaszcza grzechu pierworodnego, wyjaśnia się dopiero w świetle Objawienia Bożego. Bez tego poznania Boga, jakie ono nam daje, nie można jasno uznać grzechu; pojawia się pokusa, by wyjaśniać go jedynie jako wadę w rozwoju, słabość psychiczną, błąd, konieczną konsekwencję nieodpowiedniej struktury społecznej itd. Tylko poznanie zamysłu Bożego wobec człowieka pozwala zrozumieć, że grzech jest nadużyciem wolności, której Bóg udzielił osobom stworzonym, by mogły Go miłować oraz miłować się wzajemnie

KKK 388 Wraz z rozwojem Objawienia wyjaśnia się także rzeczywistość grzechu. Chociaż lud Boży Starego Testamentu poznał w pewien sposób bolesną sytuację człowieka w świetle historii upadku opowiedzianej w Księdze Rodzaju, nie mógł jednak zrozumieć ostatecznego znaczenia tej historii, ponieważ ukazuje się ona w pełni tylko w świetle Śmierci i Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa (Por. Rz 5, 12-21). Trzeba poznać Chrystusa jako źródło łaski, by uznać Adama za źródło grzechu. Duch-Paraklet, posłany przez Zmartwychwstałego, przyszedł "przekonać świat o grzechu" (J 16, 8), objawiając Tego, który jest jego Odkupicielem.

KKK 389 Nauka o grzechu pierworodnym jest w pewnym sensie "odwrotną stroną" Dobrej Nowiny, że Jezus jest Zbawicielem wszystkich ludzi, że wszyscy potrzebują zbawienia i że zbawienie jest ofiarowane wszystkim dzięki Chrystusowi. Kościół, który ma zmysł Chrystusa (Por. 1 Kor 2, 16). wie dobrze, że nie można naruszyć objawienia grzechu pierworodnego, nie naruszając misterium Chrystusa.

KKK 390 Opis upadku (Rdz 3) używa języka obrazowego, ale stwierdza wydarzenie pierwotne, fakt, który miał miejsce na początku historii człowieka (Por. Sobór Watykański II, konst. Gaudium et spes, 13). Objawienie daje nam pewność wiary, że cała historia ludzka jest naznaczona pierworodną winą, w sposób wolny zaciągniętą przez naszych pierwszych rodziców (Por. Sobór Trydencki: DS 1513; Pius XII, enc. Humani generis: DS 3897; Paweł VI, Przemówienie (11 lipca 1966)).

KKK 396 Bóg stworzył człowieka na swój obraz i ukonstytuował go w swojej przyjaźni. Człowiek, stworzenie duchowe, może przeżywać tę przyjaźń tylko jako dobrowolne poddanie się Bogu. Wyraża to właśnie zakaz dany człowiekowi, by nie jadł z drzewa poznania dobra i zła, "bo gdy z niego spożyje, niechybnie umrze" (Rdz 2, 17). Drzewo "poznania dobra i zła" (Rdz 2, 17) przywołuje symbolicznie nieprzekraczalną granicę, którą człowiek jako stworzenie powinien w sposób wolny uznać i z ufnością szanować. Zależy on od Stwórcy; podlega prawom stworzenia i normom moralnym, które regulują korzystanie z wolności.

KKK 397 Człowiek – kuszony przez diabła – pozwolił, by zamarło w jego sercu zaufanie do Stwórcy (Por. Rdz 3,1-11). i nadużywając swojej wolności, okazał nieposłuszeństwo przykazaniu Bożemu. Na tym polegał pierwszy grzech człowieka (Por. Rz 5, 19). W następstwie tego faktu każdy grzech będzie nieposłuszeństwem wobec Boga i brakiem zaufania do Jego dobroci.

KKK 398 Popełniając ten grzech, człowiek przedłożył siebie nad Boga, a przez to wzgardził Bogiem; wybrał siebie samego przeciw Bogu, przeciw wymaganiom swego stanu jako stworzenia, a zarazem przeciw swemu dobru. Stworzony w stanie świętości, człowiek był przeznaczony do pełnego "przebóstwienia" przez Boga w chwale. Zwiedziony przez diabła, chciał "być jak Bóg" (Por. Rdz 3,5). ale "bez Boga i ponad Bogiem, a nie według Boga" (Św. Maksym Wyznawca, Ambiguorum liber: PG 91, 1156 C).

KKK 415 "Jednakże człowiek, stworzony przez Boga w stanie sprawiedliwości, za poduszczeniem Złego już na początku historii nadużył swej wolności, przeciwstawiając się Bogu i pragnąc osiągnąć cel swój poza Nim" (Sobór Watykański II, konst. Gaudium et spes, 13).

Grzech pierworodny - konsekwencje

KKK 416 Przez swój grzech Adam jako pierwszy człowiek utrącił pierwotną świętość i sprawiedliwość, które otrzymał od Boga nie tylko dla siebie, lecz dla wszystkich ludzi.

KKK 1714 Człowiek, którego natura została zraniona przez grzech pierworodny, jest podatny na błąd i skłonny do zła w urzeczywistnianiu swojej wolności.

https://www.teologia.pl/m_k/kkk1g02.htm#1a
Ostatnio zmieniony 08 maja 2024, 12:21 przez Magnolia, łącznie zmieniany 3 razy.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)