Bardzo pomaga mi skupianie sie na tu i teraz (moję lęki głownie sa spowodowane lękiem o przyszłość), zainteresowałem się postacia Eckharta Tolle, który napisał chyba jedną z najbardziej znanych ksiązek ,,Potęga teraźniejszośći,, Sednem tej książki jest aby skupiać się na tej chwili, która jest, nie wybiegac w przyszlosc i przeszlosc, Eckhart w tej ksiązce odwołuje sie do hinduizmu,buddyzmu, chrzescijanstwa... . Niektórzy chrześcijanie mówią że jest to guru New Age....Co wy o tym myślicie?Sam popiera słowa Jezusa, który sam o tym mówił, aby tak żyć, on (Eckhart) nie identyfikuje się z żadną religią, chce pokazać podobieństwa które tam występują. Nareszcie pytanie: Czy nie będzie grzechem czytanie tej ksiązki, interesowanie sie postacią Eckharta Tolle, praktykowanie uważności? Mi osobicie sie wydaje, ze moze mnie to jeszcze bardziej przybliżyć do Boga, ale chciałbym poznać Waszą opinie. Pozdrawiam Jacek
Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com
Pytanie o ksiązkę ,,Potęga terźniejszości,,
-
Jako321
- Posty: 12
- Rejestracja: 11 cze 2024, 17:26
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 1
- Podziękowano: 1
- Płeć:
Otóż, tak w skrócie, od ok. 2 lat zmagam się z lękami,nerwicą i doszły do tego ataki paniki, korzystam z terapi u psychologa i jestem, na dobrej drodze,aby z tego wyjść, choć jest to bardzo mozolna praca ;/
Bardzo pomaga mi skupianie sie na tu i teraz (moję lęki głownie sa spowodowane lękiem o przyszłość), zainteresowałem się postacia Eckharta Tolle, który napisał chyba jedną z najbardziej znanych ksiązek ,,Potęga teraźniejszośći,, Sednem tej książki jest aby skupiać się na tej chwili, która jest, nie wybiegac w przyszlosc i przeszlosc, Eckhart w tej ksiązce odwołuje sie do hinduizmu,buddyzmu, chrzescijanstwa... . Niektórzy chrześcijanie mówią że jest to guru New Age....Co wy o tym myślicie?Sam popiera słowa Jezusa, który sam o tym mówił, aby tak żyć, on (Eckhart) nie identyfikuje się z żadną religią, chce pokazać podobieństwa które tam występują. Nareszcie pytanie: Czy nie będzie grzechem czytanie tej ksiązki, interesowanie sie postacią Eckharta Tolle, praktykowanie uważności? Mi osobicie sie wydaje, ze moze mnie to jeszcze bardziej przybliżyć do Boga, ale chciałbym poznać Waszą opinie. Pozdrawiam Jacek
Bardzo pomaga mi skupianie sie na tu i teraz (moję lęki głownie sa spowodowane lękiem o przyszłość), zainteresowałem się postacia Eckharta Tolle, który napisał chyba jedną z najbardziej znanych ksiązek ,,Potęga teraźniejszośći,, Sednem tej książki jest aby skupiać się na tej chwili, która jest, nie wybiegac w przyszlosc i przeszlosc, Eckhart w tej ksiązce odwołuje sie do hinduizmu,buddyzmu, chrzescijanstwa... . Niektórzy chrześcijanie mówią że jest to guru New Age....Co wy o tym myślicie?Sam popiera słowa Jezusa, który sam o tym mówił, aby tak żyć, on (Eckhart) nie identyfikuje się z żadną religią, chce pokazać podobieństwa które tam występują. Nareszcie pytanie: Czy nie będzie grzechem czytanie tej ksiązki, interesowanie sie postacią Eckharta Tolle, praktykowanie uważności? Mi osobicie sie wydaje, ze moze mnie to jeszcze bardziej przybliżyć do Boga, ale chciałbym poznać Waszą opinie. Pozdrawiam Jacek
-
Magnolia
- Posty: 10161
- Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3836
- Podziękowano: 4101
- Płeć:
@Jako321 to nie kwestia grzechu ze czytasz taka książkę, raczej kwestia zagrożenia duchowego.
Jeśli już ja przeczytałeś to staraj się chwycić tej praktyki życia tu i teraz, a samą książkę odłóż na półkę.
Jest wiele dobrych książek chrześcijańskich, bardziej wiarygodnych i godnych zaufania niż ta pozycja.
Sama filozofia New Age jest poważnym zagrożeniem dla chrześcijanina, bo stawia człowieka w centrum a w chrześcijaństwie stawiamy na pierwszym miejscu Boga, a wtedy wszystko inne jest na swoim miejscu.
Mamy do dyspozycji w katolicyzmie tyle pięknych duchowości, które ukształtowały wiele pokoleń katolików, na pewno znajdziesz coś dla siebie, co nie tylko będzie rozwijało ciebie ale przede wszystkim będziesz budował relację z Bogiem.
Wiara w Boga usuwa każdy lęk.
„W miłości nie ma lęku, lecz doskonała miłość usuwa lęk, ponieważ lęk kojarzy się z karą. Ten zaś, kto się lęka, nie wydoskonalił się w miłości” (1 J 4,18).
Po prostu Ewangelia jest lepsza do czytania!
https://dfdkalisz.jezuici.pl/rozwazania-o-lekach/
Polecam rekolekcje ignacjańskie u jezuitów, albo medytacje na kanale YT Pogłębiarka, także są oparte na duchowości ignacjańskiej.
Jeśli już ja przeczytałeś to staraj się chwycić tej praktyki życia tu i teraz, a samą książkę odłóż na półkę.
Jest wiele dobrych książek chrześcijańskich, bardziej wiarygodnych i godnych zaufania niż ta pozycja.
Sama filozofia New Age jest poważnym zagrożeniem dla chrześcijanina, bo stawia człowieka w centrum a w chrześcijaństwie stawiamy na pierwszym miejscu Boga, a wtedy wszystko inne jest na swoim miejscu.
Mamy do dyspozycji w katolicyzmie tyle pięknych duchowości, które ukształtowały wiele pokoleń katolików, na pewno znajdziesz coś dla siebie, co nie tylko będzie rozwijało ciebie ale przede wszystkim będziesz budował relację z Bogiem.
Wiara w Boga usuwa każdy lęk.
„W miłości nie ma lęku, lecz doskonała miłość usuwa lęk, ponieważ lęk kojarzy się z karą. Ten zaś, kto się lęka, nie wydoskonalił się w miłości” (1 J 4,18).
Po prostu Ewangelia jest lepsza do czytania!
https://dfdkalisz.jezuici.pl/rozwazania-o-lekach/
Polecam rekolekcje ignacjańskie u jezuitów, albo medytacje na kanale YT Pogłębiarka, także są oparte na duchowości ignacjańskiej.
Ostatnio zmieniony 11 cze 2024, 20:32 przez Magnolia, łącznie zmieniany 1 raz.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
-
daniel
- Posty: 2460
- Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 500
- Podziękowano: 948
- Płeć:
Właśnie 0,5 h temu robiłem mały porządek w książkach i okazało się, że również mam tę pozycję. Nigdy jednak jej nie czytałem. Poczytałem troszkę o tym autorze i nabrałem wątpliwości. Trudno mi jednak ocenić książkę nie czytałem. Bycie w "tu i teraz" nie jest obce chrześcijaństwu jednakże, moim zdaniem, chodzi o bycie w osobowej relacji z Bogiem, bo (jak pisał chyba k. Grzywocz) jesteśmy jedynie w obecności drugiego. Wydaje mi się, ale jedynie intuicyjnie, że ta książka może przybliżyć do Boga, ale z dużą ostrożnością i dystansem. Może również zaszkodzić. Wszystko zależy od Twojego stanu duchowego i psychicznego. Są książki o medytacji czy kontemplacji chrześcijańskiej, które wydają się bezpieczniejsze.Jako321 pisze: 11 cze 2024, 19:18 Otóż, tak w skrócie, od ok. 2 lat zmagam się z lękami,nerwicą i doszły do tego ataki paniki, korzystam z terapi u psychologa i jestem, na dobrej drodze,aby z tego wyjść, choć jest to bardzo mozolna praca ;/
Bardzo pomaga mi skupianie sie na tu i teraz (moję lęki głownie sa spowodowane lękiem o przyszłość), zainteresowałem się postacia Eckharta Tolle, który napisał chyba jedną z najbardziej znanych ksiązek ,,Potęga teraźniejszośći,, Sednem tej książki jest aby skupiać się na tej chwili, która jest, nie wybiegac w przyszlosc i przeszlosc, Eckhart w tej ksiązce odwołuje sie do hinduizmu,buddyzmu, chrzescijanstwa... . Niektórzy chrześcijanie mówią że jest to guru New Age....Co wy o tym myślicie?Sam popiera słowa Jezusa, który sam o tym mówił, aby tak żyć, on (Eckhart) nie identyfikuje się z żadną religią, chce pokazać podobieństwa które tam występują. Nareszcie pytanie: Czy nie będzie grzechem czytanie tej ksiązki, interesowanie sie postacią Eckharta Tolle, praktykowanie uważności? Mi osobicie sie wydaje, ze moze mnie to jeszcze bardziej przybliżyć do Boga, ale chciałbym poznać Waszą opinie. Pozdrawiam Jacek![]()
A zamiast Eckharta Tolle polecam Mistrza Eckharta
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
-
Jako321
- Posty: 12
- Rejestracja: 11 cze 2024, 17:26
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 1
- Podziękowano: 1
- Płeć:
Słyszłem że ,,chrześcijanśkim odpowiednikiem,, jest ksiązka ..O naśladowaniu Chrystusa,, Tomasza A Kempis, właśnie już do mnie jedzie i jutro powinna być
A generalnie sama idea ,,bycia tu i teraz,, wg was jest chrześcijańska ? Dla mnie jest to ,,game changer,, kiedy nie utożsamiam sie ze swoim umysłem, obserwuje swoje ciało wewnątrz, jak i rzeczy na zewnątrz ,,bez oceniania(bez etykiet, po prostu zauważam),, . Znika wtedy presja, aby coś osiągać, ciesze sie po prostu że żyje. Paradoksalnie wtedy wszystko na zewnątrz się układa i mam wieksze chęci do działania
Dodano po 3 minutach 52 sekundach:
Pozwala mi się to skupić na zwykłych czynnosciach dnia codziennego, które stają sie już nie takie zwykłe, kiedy sie skupie np. na myciu zębów. Po prostu stany lękowe które mam od 2 lat, automatycznie znikają, dlatego tak bardzo zaciekawiła mnie ta ksiązka.
A generalnie sama idea ,,bycia tu i teraz,, wg was jest chrześcijańska ? Dla mnie jest to ,,game changer,, kiedy nie utożsamiam sie ze swoim umysłem, obserwuje swoje ciało wewnątrz, jak i rzeczy na zewnątrz ,,bez oceniania(bez etykiet, po prostu zauważam),, . Znika wtedy presja, aby coś osiągać, ciesze sie po prostu że żyje. Paradoksalnie wtedy wszystko na zewnątrz się układa i mam wieksze chęci do działania
Dodano po 3 minutach 52 sekundach:
Pozwala mi się to skupić na zwykłych czynnosciach dnia codziennego, które stają sie już nie takie zwykłe, kiedy sie skupie np. na myciu zębów. Po prostu stany lękowe które mam od 2 lat, automatycznie znikają, dlatego tak bardzo zaciekawiła mnie ta ksiązka.
-
daniel
- Posty: 2460
- Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 500
- Podziękowano: 948
- Płeć:
To pozycja warta przeczytania. Jeżeli już to w drugą stronę. Jeżeli Tolle nie identyfikuje się z żadnym wyznaniem to pisze o swego rodzaju "duchowości ateistycznej" opiera się, jak mniemam bo nie czytałem, na psychologii. Jeżeli czerpie ze wszystkiego to trudno stwierdzić co chce powiedzieć.Jako321 pisze: 11 cze 2024, 21:39 Słyszłem że ,,chrześcijanśkim odpowiednikiem,, jest ksiązka ..O naśladowaniu Chrystusa,, Tomasza A Kempis, właśnie już do mnie jedzie i jutro powinna być![]()
Dla mnie jest chrześcijańska jeżeli zorientowana jest na Bożą Obecność, a nie jak w buddyzmie na bierny błogostan i wypełnienie pustką dla niej samej. W mistyce chrześcijańskiej, nawet jeżeli mówimy o jakiejś pustce, jest ona pewnym "narzędziem", a nie celem.Jako321 pisze: 11 cze 2024, 21:39 A generalnie sama idea ,,bycia tu i teraz,, wg was jest chrześcijańska ?
Jeżeli jednocześnie zbliża Cię to do Boga i ludzi, do wspólnoty, do życia sakramentalnego, przynosi widoczne owoce dobra i miłości dostrzegane nie jedynie przez Ciebie ale również obiektywnie z zewnątrz - wydaje mi się, że ok. Zalecam jednak ostrożność i może kierownictwo duchowe.Jako321 pisze: 11 cze 2024, 21:39 Dla mnie jest to ,,game changer,, kiedy nie utożsamiam sie ze swoim umysłem, obserwuje swoje ciało wewnątrz, jak i rzeczy na zewnątrz ,,bez oceniania(bez etykiet, po prostu zauważam),, . Znika wtedy presja, aby coś osiągać, ciesze sie po prostu że żyje. Paradoksalnie wtedy wszystko na zewnątrz się układa i mam wieksze chęci do działania![]()
Medytacja, kontemplacja nie jest niczym nowym. Nie odkrył ich Tolle. W Kościele jej sporo Ojcowie Pustyni, Klemans Aleksandryjski, Kasjan, Benedyktyni, Ojcowie Kościoła Wschodniego, św. Jan od Krzyża .....Jako321 pisze: 11 cze 2024, 21:39 Pozwala mi się to skupić na zwykłych czynnosciach dnia codziennego, które stają sie już nie takie zwykłe, kiedy sie skupie np. na myciu zębów. Po prostu stany lękowe które mam od 2 lat, automatycznie znikają, dlatego tak bardzo zaciekawiła mnie ta ksiązka.
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
-
Magnolia
- Posty: 10161
- Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3836
- Podziękowano: 4101
- Płeć:
Na przeszłość już nie mamy wpływu, a przyszłość jest niewiadomą. Więc jedyne co mamy to tu i teraz.
Po co się martwić o przyszłość, lepiej zawierzyć ją Bogu i tak Mu zaufać, polegając na Jego Miłości, że masz pewność że wszystko co się zdarzy przejdziesz z Bogiem a nie sam. To uspokaja i odsuwa lęki.
Nie lękaj się, bo Ja jestem z tobą; nie trwóż się, bom Ja twoim Bogiem. Umacniam cię, jeszcze i wspomagam, podtrzymuję cię moją prawicą sprawiedliwą […] Ująłem cię za prawicę, mówiąc ci: «Nie lękaj się, przychodzę ci z pomocą» (Iz 41,10.13).
[Ten człowiek] na pewno się nie zachwieje; sprawiedliwy będzie w wiecznej pamięci. Nie będzie się lękał niepomyślnej nowiny; mocne jego serce, zaufało Panu. Serce jego stateczne lękać się nie będzie, aż z góry spojrzy na swych przeciwników (Ps 112,6-8).
Gdy spoczniesz, nie zaznasz trwogi, zaśniesz, a sen twój będzie przyjemny. Nagły strach cię nie przerazi ni klęska, gdy dotknie przewrotnych; bo z tobą jest Pan, przed sidłem twą nogę ochroni (Prz 3,24-26).
Po co się martwić o przyszłość, lepiej zawierzyć ją Bogu i tak Mu zaufać, polegając na Jego Miłości, że masz pewność że wszystko co się zdarzy przejdziesz z Bogiem a nie sam. To uspokaja i odsuwa lęki.
Nie lękaj się, bo Ja jestem z tobą; nie trwóż się, bom Ja twoim Bogiem. Umacniam cię, jeszcze i wspomagam, podtrzymuję cię moją prawicą sprawiedliwą […] Ująłem cię za prawicę, mówiąc ci: «Nie lękaj się, przychodzę ci z pomocą» (Iz 41,10.13).
[Ten człowiek] na pewno się nie zachwieje; sprawiedliwy będzie w wiecznej pamięci. Nie będzie się lękał niepomyślnej nowiny; mocne jego serce, zaufało Panu. Serce jego stateczne lękać się nie będzie, aż z góry spojrzy na swych przeciwników (Ps 112,6-8).
Gdy spoczniesz, nie zaznasz trwogi, zaśniesz, a sen twój będzie przyjemny. Nagły strach cię nie przerazi ni klęska, gdy dotknie przewrotnych; bo z tobą jest Pan, przed sidłem twą nogę ochroni (Prz 3,24-26).
Ostatnio zmieniony 12 cze 2024, 9:04 przez Magnolia, łącznie zmieniany 1 raz.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
-
daniel
- Posty: 2460
- Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 500
- Podziękowano: 948
- Płeć:
Co jest Twoim celem? Chcesz osiągnąć sukces czy zbliżyć się do Boga?Jako321 pisze: 18 cze 2024, 18:41 A znacie jakieś podobne książki do potęgi teraźniejszości,ale bliższe chrześcijaństwu?
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
-
Apolonia
- Posty: 87
- Rejestracja: 11 lut 2024, 20:09
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 52
- Podziękowano: 43
- Płeć:
Jeśli chodzi o autoterapię lęków czy depresji, to najlepszym podręcznikiem samopomocowym jest moim zdaniem UMYSŁ PONAD NASTROJEM. Ale to jest książka neutralna religijnie. Jest to po prostu zbiór ćwiczeń do wykonywania samodzielnie (lub z pomocą terapeuty, jeśli się chodzi na tego typu terapię) w nurcie poznawczo- behawioralnym.
Jest też klasyczna książeczka "Jak przestać się martwić i zacząć żyć" Dale'a Carnegiego. Jego metody są zgodne z chrześcijaństwem, pisze też trochę o tym, że wiara jest potrzebna, chociaż moim zdaniem traktuje wiarę troszkę instrumentalnie, jako taką psychologiczną podpórkę. Takie "nieważne w co się wierzy, byle to ci pomagało".
Jest też klasyczna książeczka "Jak przestać się martwić i zacząć żyć" Dale'a Carnegiego. Jego metody są zgodne z chrześcijaństwem, pisze też trochę o tym, że wiara jest potrzebna, chociaż moim zdaniem traktuje wiarę troszkę instrumentalnie, jako taką psychologiczną podpórkę. Takie "nieważne w co się wierzy, byle to ci pomagało".
-
daniel
- Posty: 2460
- Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 500
- Podziękowano: 948
- Płeć:
Czy korzystasz z farmakoterapii?Jako321 pisze: 11 cze 2024, 19:18 Otóż, tak w skrócie, od ok. 2 lat zmagam się z lękami,nerwicą i doszły do tego ataki paniki, korzystam z terapi u psychologa i jestem, na dobrej drodze,aby z tego wyjść, choć jest to bardzo mozolna praca ;/
Czego oczekujesz od książki? Czy ma to być narzędzie terapeutyczne? Szukasz formy "medytacji terapeutycznej"?
Medytacja terapeutyczna ma nieco inny wymiar niż chrześcijańska.
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
-
Jako321
- Posty: 12
- Rejestracja: 11 cze 2024, 17:26
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 1
- Podziękowano: 1
- Płeć:
Chodzi o to,że uwaznosc (bycie tu i teraz) to jedyna rzecz która mi pomaga. Trafiłem na Tolla i jego książka odmieniła moje życie....na dwa tygodnie, ponieważ zacząłem się zagłębiać i okazało się że wiele ludzi mówi że to New Age,( choć np Jan Bereza, Richard Rohr polecają tą książkę,także sam już nie wiem co myśleć)a że jestem katolikiem,nie chce robić czegoś wbrew wierzę. Niestety,nerwica lękowa,ataki paniki, zachowanie obsesyjno kompulsyjne nie ustępują, chodzę na terapię, jestem też na lekach, Daniel, nie chce sukcesu l, to ostatnia rzecz o której myślę,chce móc normalnie wyjść z domu, bez strachu, to jest mój cel 
-
daniel
- Posty: 2460
- Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 500
- Podziękowano: 948
- Płeć:
Jeżeli Ci to pomaga to ja osobiście nie widzę w tym nic złego. Może spróbuj:Jako321 pisze: 19 cze 2024, 12:50 Chodzi o to,że uwaznosc (bycie tu i teraz) to jedyna rzecz która mi pomaga. Trafiłem na Tolla i jego książka odmieniła moje życie....na dwa tygodnie, ponieważ zacząłem się zagłębiać i okazało się że wiele ludzi mówi że to New Age,( choć np Jan Bereza, Richard Rohr polecają tą książkę,także sam już nie wiem co myśleć)a że jestem katolikiem,nie chce robić czegoś wbrew wierzę. Niestety,nerwica lękowa,ataki paniki, zachowanie obsesyjno kompulsyjne nie ustępują, chodzę na terapię, jestem też na lekach, Daniel, nie chce sukcesu l, to ostatnia rzecz o której myślę,chce móc normalnie wyjść z domu, bez strachu, to jest mój cel![]()

lub:

Choć nie wiem czy do Ciebie trafi.
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
-
Apolonia
- Posty: 87
- Rejestracja: 11 lut 2024, 20:09
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 52
- Podziękowano: 43
- Płeć:
Możesz też poszukać całkowicie neutralnych książek o uważności, np. Jon Kabat - Zinn opublikował wiele książek o uważności traktowanej całkowicie neutralnie, bez żadnych odwołań religijnych itd. Może to praktykować każdy - chrześcijanin, muzułmanin, ateista, agnostyk... Bo to jest czysta praktyka uważności bez żadnych religijnych dodatków. Myślę, że jeśli obawiasz się, czy Tolle troszkę się nie kłóci z chrześcijaństwem, no to u Zinna masz to wszystko co u Tollego, tylko że podane w całkowicie świeckiej formie.
-
daniel
- Posty: 2460
- Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 500
- Podziękowano: 948
- Płeć:
Nie znam człowieka i nie mam żadnych uprzedzeń do buddyzmu, a zen już w szczególności. Wręcz kiedyś bardzo mnie interesował. Chodzi mi jedynie o tę neutralność. Mało o nim informacji po polsku, ale znalazłem taką:Apolonia pisze: 22 cze 2024, 22:50 Możesz też poszukać całkowicie neutralnych książek o uważności, np. Jon Kabat - Zinn opublikował wiele książek o uważności traktowanej całkowicie neutralnie, bez żadnych odwołań religijnych itd. Może to praktykować każdy - chrześcijanin, muzułmanin, ateista, agnostyk... Bo to jest czysta praktyka uważności bez żadnych religijnych dodatków. Myślę, że jeśli obawiasz się, czy Tolle troszkę się nie kłóci z chrześcijaństwem, no to u Zinna masz to wszystko co u Tollego, tylko że podane w całkowicie świeckiej formie.
"Jon Kabat-Zinn był uczniem nauczycieli buddyjskich Zen, takich jak Philip Kapleau, Thich Nhat Hanh i Seung Sahn, a także członkiem założycielem Cambridge Zen Center. Jego praktyka jogi i studia z nauczycielami buddyjskimi doprowadziły go do połączenia ich doświadczeń z odkryciami współczesnej nauki."
Oczywiście jak pisałem nie znam go, nie czytałem i nie osądzam.
Bardzo lubię E. Fromm czy T. Mertona, którzy również "flirtowali" ze wschodem.
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
-
Apolonia
- Posty: 87
- Rejestracja: 11 lut 2024, 20:09
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 52
- Podziękowano: 43
- Płeć:
To już kolejna twoja wypowiedź na temat książki, której nie czytałeś, a tylko opierasz się na jakichś świstkach z internetu. Jeśli nie czytałeś, to może warto nie wypowiadać się? Po co wypowiadać się o czymś, czego się nie czytało? To tak jakby oceniać książkę po okładce lub po tytule. Ja czytałam, więc mogę stwierdziić, czy przekaz jest świecki czy nie... Owszem, Jon Kabat -Zinn zaczerpnął praktyki uważności od buddystów, ale kompletnie bez tego religijnego podtekstu. Wziął tylko czystą esencję praktyki uważności i popularyzuje ją bez żadnych metafizycznych dodatków i komentarzy. W przeciwieństwie do Tollego, który promuje szerzej pojętą filozofię wschodnią (np. przekonanie, że jesteśmy przejawami absolutu i po śmierci się z nim łączymy - a nie z osobowym Bogiem).
Dodano po 2 minutach 34 sekundach:
Uważność u Zinna to po prostu proste praktyki i ćwiczenia skupiania się na "tu i teraz", bez żadnych komentarzy na temat duchowości, życia po śmierci, "oświecenia", "karmy" i innych tego typu rzeczy.
Dodano po 2 minutach 34 sekundach:
Uważność u Zinna to po prostu proste praktyki i ćwiczenia skupiania się na "tu i teraz", bez żadnych komentarzy na temat duchowości, życia po śmierci, "oświecenia", "karmy" i innych tego typu rzeczy.
-
daniel
- Posty: 2460
- Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 500
- Podziękowano: 948
- Płeć:
Moja wypowiedź nie dotyczy książki.Apolonia pisze: 23 cze 2024, 11:53 To już kolejna twoja wypowiedź na temat książki, której nie czytałeś, a tylko opierasz się na jakichś świstkach z internetu. Jeśli nie czytałeś, to może warto nie wypowiadać się? Po co wypowiadać się o czymś, czego się nie czytało?
Nie podałaś tytułu książki, co do której oskarżasz mnie o nieczytanie.
Miała to być forma dopytania. Przepraszam, że nie użyłem znaku zapytania.
Warto podać więcej informacji na temat autora, o którym mało w sieci.
Twoje stwierdzenie (jak i moje) jest jedynie opinią.
Pozdrawiam
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
-
JOB
- Posty: 280
- Rejestracja: 15 lip 2023, 20:46
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 59
- Podziękowano: 102
- Płeć:
Ja też czytałem "Potęgę teraźniejszości" i mnie akurat nie zaszkodziła, ale można się na tyle zachwycić, żeby odejść od Kościoła, dlatego nie polecam, ale też nie uważam, żeby nie sięgać, bo jak pisze @Magnolia można wyciągnąć naukę na temat życia TU I TERAZ i odstawić książkę.Jako321 pisze: 11 cze 2024, 19:18 Otóż, tak w skrócie, od ok. 2 lat zmagam się z lękami,nerwicą i doszły do tego ataki paniki, korzystam z terapi u psychologa i jestem, na dobrej drodze,aby z tego wyjść, choć jest to bardzo mozolna praca ;/
Bardzo pomaga mi skupianie sie na tu i teraz (moję lęki głownie sa spowodowane lękiem o przyszłość), zainteresowałem się postacia Eckharta Tolle, który napisał chyba jedną z najbardziej znanych ksiązek ,,Potęga teraźniejszośći,, Sednem tej książki jest aby skupiać się na tej chwili, która jest, nie wybiegac w przyszlosc i przeszlosc, Eckhart w tej ksiązce odwołuje sie do hinduizmu,buddyzmu, chrzescijanstwa... . Niektórzy chrześcijanie mówią że jest to guru New Age....Co wy o tym myślicie?Sam popiera słowa Jezusa, który sam o tym mówił, aby tak żyć, on (Eckhart) nie identyfikuje się z żadną religią, chce pokazać podobieństwa które tam występują. Nareszcie pytanie: Czy nie będzie grzechem czytanie tej ksiązki, interesowanie sie postacią Eckharta Tolle, praktykowanie uważności? Mi osobicie sie wydaje, ze moze mnie to jeszcze bardziej przybliżyć do Boga, ale chciałbym poznać Waszą opinie. Pozdrawiam Jacek![]()
Natomiast gdybym miał sam coś polecić jako chrześcijańską drogę, to przeczytaj dzieło np. św. Hezychiusza z Synaju. To o czym pisze Eckhart Tolle to w chrześcijańskim wydaniu czuwanie, czujność i stanie na straży serca i świadomość chwili i wzywanie Imienia Jezusa. W Chrześcijaństwie TU i TERAZ, to obcowanie z Chrystusem - tak w skrócie:
"Ilekroć więc zdarza się, że namnażają się w nas niegodziwe myśli, wrzućmy pomiędzy nie wzywanie naszego Pana Jezusa Chrystusa. Wtedy, jak nauczyło nas doświadczenie, są one szybko usuwane, podobnie jak dym, który widzimy w powietrzu. A gdy pochwycimy sam już tylko umysł, wtedy na powrót rozpoczynamy ciągłą uważność i wołanie. Ilekroć zostaniemy poddani przez pokusę temu cierpieniu, postępujmy w ten sposób". - św. Hezychiusz z Synaju
"Trzeba zawsze powtarzać imię Jezusa Chrystusa w miejscach naszego serca tak, jak błyskawica powtarza się w przestworzach nieboskłonu, gdy zbiera się na deszcz. A wiedzą o tym dokładnie ci, którzy mają doświadczony umysł i doświadczenie w wewnętrznej wojnie. Wyruszajmy na duchową wojnę jak w szyku bojowym. Przede wszystkim uważność. Następnie, gdy poznaliśmy, że wróg rzucił do ataku myśl, odrzućmy ją z gniewem słowami przekleństwa w sercu. Trzecia linia zbrojnych to natychmiastowe przeklęcie myśli dzięki zjednoczeniu serca z wołaniem Jezusa Chrystusa, żeby demoniczny kształt został natychmiast zniszczony, a umysł nie poszedł za przedstawieniem jak oszukiwane przez kuglarza niemowlę". - św. Hezychiusz z Synaju
"Pierwszy jest napad. Drugie jest połączenie, czyli powstające zmieszanie myśli naszych i niegodziwych demonów. Trzecie jest przyzwolenie: jak ma się stać to, co jest pomiędzy obiema myślami, które zamierzają zło. Czwarte jest postrzegalne działanie, czyli grzech. Jeśli przeto trzeźwy umysł będzie uważny i przez odparcie oraz wzywanie Pana Jezusa wygna napad przed jego wzrostem, nie będzie już jego następstw. Albowiem niegodziwiec, który jest bezcielesnym umysłem, nie jest w stanie oszukać dusz w inny sposób niż za pośrednictwem przedstawień i myśli" - św. Hezychiusz z Synaju
Sięgnij więc po Hezychiusza z Synaju i przeczytaj uważnie :-)
Dodano po 8 minutach 16 sekundach:
Może zainteresuje się Modlitwą Medytacyjną - Medytacją Chrześcijańską - Modlitwą Jezusową.Jako321 pisze: 19 cze 2024, 12:50 Chodzi o to,że uwaznosc (bycie tu i teraz) to jedyna rzecz która mi pomaga. Trafiłem na Tolla i jego książka odmieniła moje życie....na dwa tygodnie, ponieważ zacząłem się zagłębiać i okazało się że wiele ludzi mówi że to New Age,( choć np Jan Bereza, Richard Rohr polecają tą książkę,także sam już nie wiem co myśleć)a że jestem katolikiem,nie chce robić czegoś wbrew wierzę. Niestety,nerwica lękowa,ataki paniki, zachowanie obsesyjno kompulsyjne nie ustępują, chodzę na terapię, jestem też na lekach, Daniel, nie chce sukcesu l, to ostatnia rzecz o której myślę,chce móc normalnie wyjść z domu, bez strachu, to jest mój cel![]()
Dodano po 4 minutach 13 sekundach:
Na przykład:Jako321 pisze: 18 cze 2024, 18:41 A znacie jakieś podobne książki do potęgi teraźniejszości,ale bliższe chrześcijaństwu?
"Ani joga, ani zen. Chrześcijańska medytacja głębi" - Wilfrid Stinissen OCD

Dodano po 5 minutach 28 sekundach:
Oczywiście, że idea bycia TU I TERAZ jest chrześcijańska.Jako321 pisze: 11 cze 2024, 21:39 Słyszłem że ,,chrześcijanśkim odpowiednikiem,, jest ksiązka ..O naśladowaniu Chrystusa,, Tomasza A Kempis, właśnie już do mnie jedzie i jutro powinna być![]()
A generalnie sama idea ,,bycia tu i teraz,, wg was jest chrześcijańska ? Dla mnie jest to ,,game changer,, kiedy nie utożsamiam sie ze swoim umysłem, obserwuje swoje ciało wewnątrz, jak i rzeczy na zewnątrz ,,bez oceniania(bez etykiet, po prostu zauważam),, . Znika wtedy presja, aby coś osiągać, ciesze sie po prostu że żyje. Paradoksalnie wtedy wszystko na zewnątrz się układa i mam wieksze chęci do działania
Dodano po 3 minutach 52 sekundach:
Pozwala mi się to skupić na zwykłych czynnosciach dnia codziennego, które stają sie już nie takie zwykłe, kiedy sie skupie np. na myciu zębów. Po prostu stany lękowe które mam od 2 lat, automatycznie znikają, dlatego tak bardzo zaciekawiła mnie ta ksiązka.
Przeczytaj Filokalia, to znajdziesz mnóstwo materiału jak żyć w TU I TERAZ. Jest mowa o staniu na straży serca, czuwaniu i uważności, z tym, że to ma prowadzić do obcowania z Chrystusem - czego niestety u Eckharta Tolle nie ma.

Dodano po 10 minutach 32 sekundach:
Co do Modlitwy Jezusowej, to zachęcam jako wstęp do tematu:
https://cspb.pl/jak-zaczac-praktykowac- ... -jezusowa/
-
JOB
- Posty: 280
- Rejestracja: 15 lip 2023, 20:46
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 59
- Podziękowano: 102
- Płeć:
Poczytaj też to:
https://oblacitynieccy.pl/modlitwa-jezusowa/
Dodano po 3 minutach 46 sekundach:
Eckhart Tolle mówi o uwolnieniu się od lęków i ograniczeń i znalezieniu szczęścia, ale niestety bez Boga - wcale o Nim nie wspomina, a Chrześcijaństwo uczy o uwolnieniu przez Chrystusa w życiu TU I TERAZ w uważności, czujności i staniu na straży serca.
https://oblacitynieccy.pl/modlitwa-jezusowa/
Dodano po 3 minutach 46 sekundach:
Eckhart Tolle mówi o uwolnieniu się od lęków i ograniczeń i znalezieniu szczęścia, ale niestety bez Boga - wcale o Nim nie wspomina, a Chrześcijaństwo uczy o uwolnieniu przez Chrystusa w życiu TU I TERAZ w uważności, czujności i staniu na straży serca.
-
JOB
- Posty: 280
- Rejestracja: 15 lip 2023, 20:46
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 59
- Podziękowano: 102
- Płeć:
Posłuchaj @Jako321 o. Maksymiliana i proponuję tą Szkołę Modlitwy:
ORAZ SZKOŁĘ MEDYTACJI, KTÓRA MOŻE POMÓC CI W TWOICH LĘKACH:
https://lubin-medytacje.pl/osrodek/lubi ... nota-grup/
ORAZ SZKOŁĘ MEDYTACJI, KTÓRA MOŻE POMÓC CI W TWOICH LĘKACH:
https://lubin-medytacje.pl/osrodek/lubi ... nota-grup/
Ostatnio zmieniony 29 paź 2024, 1:00 przez JOB, łącznie zmieniany 1 raz.
