Chciałem się z Wami podzielić przeżyciami ostatnich dni.
Od jakiegoś czasu słuchałem kaznodziejów internetowych, czytałem Biblię... Ale nie wierzyłem..
Nie pamiętam dokładnie jak to było: czy zobaczyłem coś w TBN (chyba to było jakieś uzdrowienie) albo coś podobnego... I zacząłem krzyczeć (to nie były kroki demoniczne)
Parę dni temu udałem się do Kościoła. Mimo że coś mi podpowiadało, że Bóg jest tylko częścią kultury, chrześcijaństwo nie różni się niczym od innych religii itp. Kiedy trzeba było wstać, ja kleczalem. Kiedy się stało ja mimowolnie podnosiłem w górę ręce. Coś pięknego...
Dodam, że od paru dni jestem szczęśliwy. Po prostu. Szczęśliwy!
Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com
Nawrócenie?
-
Wilczyca z Gubbio
- Posty: 168
- Rejestracja: 04 sie 2024, 9:57
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 12
- Podziękowano: 67
- Płeć:
Przemku, pozwoliłam sobie zapoznać się z Twoimi wcześniejszymi postami. Bardzo piękne i godne naśladowania jest to, że wytrwale poszukujesz Boga, nawet jeśli wszystkie znaki na niebie i ziemi zdają się próbować wmówić Ci, że On nie istnieje. Dobre jest to, że próbujesz obudzić w sobie wiarę, słuchając różnych kaznodziejów na YT. Na pewno niejedna nauka czy świadectwo przyprowadziły człowieka do Boga.
Natomiast pamiętaj, że jesteś dopiero na początku swojej drogi i jeśli nie będziesz miał przewodnika, to mimo najszczerszych chęci możesz błądzić po omacku, dokonywać błędnych interpretacji, opacznie rozumieć słowa duchownych. Polecam Ci poszukać kierownika duchowego. Kogoś, przed kim będziesz mógł otworzyć serce i kto będzie prowadził Cię indywidualnie, biorąc pod uwagę Twoją chorobę i Twoje intencje, Twoje obawy i wątpliwości. Kto ofiaruje Ci przestrzeń do rozmowy i dialogu, a nie jedynie biernego wysłuchiwania konferencji na YT. Kogoś, kto pomoże Ci przygotować się do pojednania z Bogiem po latach. Spróbuj pomodlić się o spotkanie takiego kapłana.
Błogosławionej niedzieli!
Natomiast pamiętaj, że jesteś dopiero na początku swojej drogi i jeśli nie będziesz miał przewodnika, to mimo najszczerszych chęci możesz błądzić po omacku, dokonywać błędnych interpretacji, opacznie rozumieć słowa duchownych. Polecam Ci poszukać kierownika duchowego. Kogoś, przed kim będziesz mógł otworzyć serce i kto będzie prowadził Cię indywidualnie, biorąc pod uwagę Twoją chorobę i Twoje intencje, Twoje obawy i wątpliwości. Kto ofiaruje Ci przestrzeń do rozmowy i dialogu, a nie jedynie biernego wysłuchiwania konferencji na YT. Kogoś, kto pomoże Ci przygotować się do pojednania z Bogiem po latach. Spróbuj pomodlić się o spotkanie takiego kapłana.
Błogosławionej niedzieli!
-
Przemek
- Posty: 41
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 19:01
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 1
- Podziękowano: 8
- Płeć:
Chyba nie mam odwagi, żeby poprosić o takie reczy
kogokolwiek.
Jest mi szczególnie trudno bo strasznie niewyraznie mówię, do tego przez leki mam slinotok... Możesz mnie zhejtować ale z tego powodu nie poszedłem do spowiedzi przed przyjęciem Eucharystii...
Czułem, że Bóg tak chce...
kogokolwiek.
Jest mi szczególnie trudno bo strasznie niewyraznie mówię, do tego przez leki mam slinotok... Możesz mnie zhejtować ale z tego powodu nie poszedłem do spowiedzi przed przyjęciem Eucharystii...
Czułem, że Bóg tak chce...
POKÓJ I DOBRO!!! ❤️
-
Magnolia
- Posty: 10161
- Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3836
- Podziękowano: 4101
- Płeć:
Przemku, Bóg ustanowił sakrament spowiedzi, czyli mamy możliwość oczyszczenia się z grzechów, przyjęcia Bożego miłosierdzia - czyni to w naszych sercach Chrystus, abyśmy godnie Go przyjmowali trwając w łasce.Przemek pisze: 12 sie 2024, 16:24 Jest mi szczególnie trudno bo strasznie niewyraznie mówię, do tego przez leki mam slinotok... Możesz mnie zhejtować ale z tego powodu nie poszedłem do spowiedzi przed przyjęciem Eucharystii...
Czułem, że Bóg tak chce...
Jednocześnie musisz pamiętać, że Bóg jest niezmienny. Czyli nie zmienił zdania dla ciebie i nie podpowiada ci że możesz w grzechu i bez spowiedzi przyjmować Jego Ciało.... to jest pokusa od złego aby świętokradczo przyjąć Ciało Pańskie i jeśli jej uległeś, to popełniłeś kolejny grzech ciężki - świętokradztwo.
Chyba że słyszałeś "głosy" czyli schizofrenia podpowiadała ci fałszywie, że to Bóg mówi...
w każdym razie proszę pamiętaj że Bóg nie zmienia warunków spowiedzi i przyjmowania sakramentów.
Proszę cię nie martw się ani niewyraźną mową ani ślinotokiem, miej ze sobą chusteczkę i wyspowiadaj się szczerze i uczciwie bo przecież Bóg zna Twoje serce i grzechy. Może zmieć kartkę przy sobie, po prostu spokojnie przeczytaj co z rachunku sumienia wynikało. koniecznie przystąp do spowiedzi przed następną komunią św.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
-
Wilczyca z Gubbio
- Posty: 168
- Rejestracja: 04 sie 2024, 9:57
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 12
- Podziękowano: 67
- Płeć:
@Przemek , właśnie dlatego warto mieć kierownika duchowego. Żebyś nie musiał np. spowiadać się w konfesjonale w czasie Mszy, zastanawiając się, czy ksiądz w ogóle słyszy i rozumie, co mówisz. Z kierownikiem możesz umówić się na spowiedź poza konfesjonałem, w spokojnym miejscu, gdzie będziesz czuł się bardziej komfortowo.
Oczywiście na taką spowiedź możesz też umówić się z jakimkolwiek księdzem i ja od tego bym zaczęła. Najlepiej skontaktuj się z jakimś kapłanem ze swojej parafii (często księża mają konta w mediach społecznościowych, można też zawsze wysłać maila czy pójść osobiście) i o nią poproś.
Również razem z księdzem rozeznawałabym, czy Ruch Światło-Życie na pewno jest miejscem dla Ciebie. Każda wspólnota jest dobra sama w sobie, ale nie każda jest dobra dla każdego. Tutaj trzeba mądrości, bo takie miejsce ma pomóc Ci wzrastać.
Kategorycznie wyzbądź się również przekonania "jeśli coś czuję, to na pewno przemawia przeze mnie Bóg", a jeśli dane uczucie jest sprzeczne z nauczaniem Kościoła (jak np. to dotyczące przyjęcia Eucharystii bez spowiedzi), to możesz mieć pewność, że nie od Boga pochodzi. Nade wszystko nie rozeznawaj tych "głosów" na własną rękę, tylko zawsze proś o pomoc w rozeznaniu kapłana. Inaczej możesz zejść z dobrej drogi i nawet tego nie zauważyć.
Będę pamiętać w modlitwie.
Oczywiście na taką spowiedź możesz też umówić się z jakimkolwiek księdzem i ja od tego bym zaczęła. Najlepiej skontaktuj się z jakimś kapłanem ze swojej parafii (często księża mają konta w mediach społecznościowych, można też zawsze wysłać maila czy pójść osobiście) i o nią poproś.
Również razem z księdzem rozeznawałabym, czy Ruch Światło-Życie na pewno jest miejscem dla Ciebie. Każda wspólnota jest dobra sama w sobie, ale nie każda jest dobra dla każdego. Tutaj trzeba mądrości, bo takie miejsce ma pomóc Ci wzrastać.
Kategorycznie wyzbądź się również przekonania "jeśli coś czuję, to na pewno przemawia przeze mnie Bóg", a jeśli dane uczucie jest sprzeczne z nauczaniem Kościoła (jak np. to dotyczące przyjęcia Eucharystii bez spowiedzi), to możesz mieć pewność, że nie od Boga pochodzi. Nade wszystko nie rozeznawaj tych "głosów" na własną rękę, tylko zawsze proś o pomoc w rozeznaniu kapłana. Inaczej możesz zejść z dobrej drogi i nawet tego nie zauważyć.
Będę pamiętać w modlitwie.
Ostatnio zmieniony 12 sie 2024, 17:22 przez Wilczyca z Gubbio, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Przemek
- Posty: 41
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 19:01
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 1
- Podziękowano: 8
- Płeć:
Bardzo bym chciał, ale trochę się wstydzę... Nie wiem jak to zrobić. Czy najlepiej nie byłoby pójść po mszy do księdza i zapytać się wprost? Proszę o sugestie. Z Bogiem.Wilczyca z Gubbio pisze: 11 sie 2024, 19:48 Przemku,
Natomiast pamiętaj, że jesteś dopiero na początku swojej drogi i jeśli nie będziesz miał przewodnika, to mimo najszczerszych chęci możesz błądzić po omacku, dokonywać błędnych interpretacji, opacznie rozumieć słowa duchownych. Polecam Ci poszukać kierownika duchowego. Kogoś, przed kim będziesz mógł otworzyć serce i kto będzie prowadził Cię indywidualnie, biorąc pod uwagę Twoją chorobę i Twoje intencje, Twoje obawy i wątpliwości. Kto ofiaruje Ci przestrzeń do rozmowy i dialogu, a nie jedynie biernego wysłuchiwania konferencji na YT. Kogoś, kto pomoże Ci przygotować się do pojednania z Bogiem po latach. Spróbuj pomodlić się o spotkanie takiego kapłana.
Błogosławionej niedzieli!
POKÓJ I DOBRO!!! ❤️
-
Magnolia
- Posty: 10161
- Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3836
- Podziękowano: 4101
- Płeć:
Tak, dobrze jest pójść po mszy i porozmawiać z kapłanem, umówić się na dłuższa rozmowę czy na kierownictwo duchowe.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
-
Wilczyca z Gubbio
- Posty: 168
- Rejestracja: 04 sie 2024, 9:57
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 12
- Podziękowano: 67
- Płeć:
Ja jeszcze przed umówieniem się na spowiedź zrobiłabym dwie rzeczy. Po pierwsze, wysłuchałabym kazań wygłoszonych przez duchownych z danej parafii (może prowadzą też media społecznościowe?) i na tej podstawie zdecydowała, do którego najlepiej się udać. Księża głoszą jedną naukę Kościoła, ale mają różne osobowości, pochodzą z różnych pokoleń i mają odmienne zainteresowania. Podam trywialny przykład: starszy kapłan, który o grach komputerowych co najwyżej gdzieś czytał, może zupełnie inaczej rozumieć rozterki gracza niż młodszy kapłan, który sam gra lub interesuje się tematem.
Po drugie, modlitwa o odpowiedniego kierownika duchowego, bo nie jest powiedziane, że ten, którego wstępnie wybierzemy, na pewno będzie tym odpowiednim, trzeba tutaj dać działać również drugiej stronie. Bardzo polecam Koronkę do Krwi Chrystusa w tej intencji, jak również w intencji planowanej spowiedzi świętej. Zawsze warto wezwać też na pomoc Ducha Świętego, Maryję, swojego Anioła Stróża i patronów.
Po drugie, modlitwa o odpowiedniego kierownika duchowego, bo nie jest powiedziane, że ten, którego wstępnie wybierzemy, na pewno będzie tym odpowiednim, trzeba tutaj dać działać również drugiej stronie. Bardzo polecam Koronkę do Krwi Chrystusa w tej intencji, jak również w intencji planowanej spowiedzi świętej. Zawsze warto wezwać też na pomoc Ducha Świętego, Maryję, swojego Anioła Stróża i patronów.
Ostatnio zmieniony 13 paź 2024, 12:51 przez Wilczyca z Gubbio, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Przemek
- Posty: 41
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 19:01
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 1
- Podziękowano: 8
- Płeć:
Bylem dziś prosić o kierownictwo. Ksiadz powiedział, że się tego nie podejmie i odeslal mnie do proboszcza, który wtedy zaczynał mszę. Po powrocie do domu pomyślałem, żeby się wrócić (mieszkanie mam 5 minut drogi od kościoła) i pogadać z nim, ale mama powiedziała że to głupi pomysł i zwróciła uwagę na fakt, że nie do końca wiem, czego oczekuje od takiej osoby, poza spowiedzią.
POKÓJ I DOBRO!!! ❤️
-
Wilczyca z Gubbio
- Posty: 168
- Rejestracja: 04 sie 2024, 9:57
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 12
- Podziękowano: 67
- Płeć:
Tak jak do lekarza nie idzie się od razu z postawioną sobie diagnozą, tylko pragnieniem przebadania i zdiagnozowania choroby, a potem podjęcia się leczenia, tak do kierownika duchowego możesz iść po prostu z prośbą o pomoc w przygotowaniu się do dobrej spowiedzi i rozeznaniu tego, co przeżywasz. To wystarczy.
Nie zrażaj się (ksiądz nie ma obowiązku stać się kierownikiem duchowym każdej osoby bez wyjątku, ma prawo odmówić), tylko powierz tę sprawę Bogu, módl się, żałuj za grzechy i poproś o prowadzenie. Myślę, że z proboszczem warto porozmawiać, bo on zna wszystkich księży w swojej parafii i może wskazać takiego, który będzie dla Ciebie odpowiedni.
Pamiętam, że kiedy ja dostałam numer telefonu do swojego pierwszego kierownika duchowego z polecenia, to minął prawie rok, nim odważyłam się wysłać SMS i poprosić o kierownictwo. Dzisiaj wiem, że nie było się czego bać. Odwagi, Braciszku.
Nie zrażaj się (ksiądz nie ma obowiązku stać się kierownikiem duchowym każdej osoby bez wyjątku, ma prawo odmówić), tylko powierz tę sprawę Bogu, módl się, żałuj za grzechy i poproś o prowadzenie. Myślę, że z proboszczem warto porozmawiać, bo on zna wszystkich księży w swojej parafii i może wskazać takiego, który będzie dla Ciebie odpowiedni.
Pamiętam, że kiedy ja dostałam numer telefonu do swojego pierwszego kierownika duchowego z polecenia, to minął prawie rok, nim odważyłam się wysłać SMS i poprosić o kierownictwo. Dzisiaj wiem, że nie było się czego bać. Odwagi, Braciszku.
Ostatnio zmieniony 14 paź 2024, 11:17 przez Wilczyca z Gubbio, łącznie zmieniany 1 raz.
