Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com

Mała Nina - bardzo niebezpieczna książka

Rozmowy o książkach, jakie przeczytaliśmy i polecamy innym. Literatura religijna, pisma świętych i doktorów Kościoła, ale też beletrystyka, literatura faktu i wszystko to, co nas ubogaca. Razem stwórzmy największą bazę książek na forach religijnych.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

Aż mnie zmroziło, gdy przeczytałam co zawiera ta książeczka dla dzieci...
Strach myślec ile rodziców/krewnych kupi taką pozycję dla dzieci przygotowujących się do Pierwszej Komunii na prezent... edukujcie znajomych, rozsyłajcie znajomym jeśli maja dzieci w wieku szkolnym, aby przestrzec....

Obrazek
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
kacperek29
Posty: 23
Rejestracja: 05 gru 2023, 13:33
Wyznanie: katolicyzm
Podziękowano: 3
Płeć:

Post

Najgorsze, że ta książka ma sporo pozytywnych recenzji pisanych m.in,. przez rodziców.
",,Mała Nina” to z jednej strony książka, która pełna jest niepokojących pomysłów głównej bohaterki. Samotna wyprawa do sklepu zoologicznego i kupno świnki morskiej, a później urządzenie jej chrztu szampanem – to wątki, które wywołały u mnie poczucie dyskomfortu."
Autorka stara się także, żeby podkreślić z czym wiążą się niektóre decyzje dziewczynki. Nie jest to zdecydowanie książka moralizatorska, ale jednak konsekwencje czynów Niny zostają zawsze bardzo dobrze nakreślone. -
skoro tak to pytanie jaki jest komentarz po opisie profanacji.
Polecam ,,Małą Ninę” dzieciom powyżej 9 roku życia.
https://bajkochlonka.pl/2022/04/18/mala ... la-dzieci/
Awatar użytkownika
Koss
Posty: 474
Rejestracja: 25 sie 2023, 21:53
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 245
Podziękowano: 224
Płeć:

Post

"później zawinęłyśmy pozostałość hostii w chusteczkę higieniczną i wyrzuciłyśmy do kosza do śmieci, który stał na placu zabaw."

Okropne.Dobrze że o tym piszcie!
Ostatnio zmieniony 12 mar 2025, 20:16 przez Koss, łącznie zmieniany 1 raz.
.................
Awatar użytkownika
Owieczka
Posty: 98
Rejestracja: 09 lip 2024, 11:55
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 56
Podziękowano: 38
Płeć:

Post

Jaką patologię trzeba mieć w głowie, żeby w książce (dedykowanej dzieciom) pisać takie rzeczy...
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

Wiecie dzieci różne rzeczy robią i mają w głowie, faktycznie ciekawe jakie konsekwencje poniosła Nina, jak rodzice to skomentowali...
Ale o takich problemach wychowawczych rodzice powinni usłyszeć na katechezie przed Pierwsza komunią, jak sobie poradzić z takimi zachowaniami dzieci, gdyby się wydarzyły.
Dzieci myślę słyszą jak ważna jest Hostia i jaki szacunek jest należny.

Natomiast książka która opisuje takie zachowania profanujące, może mieć zły wpływ na dzieci, bo po prostu pobudza dziecięcą wyobraźnię w tym kierunku.
A jeśli w książce nie było reakcji rodziców na takie zachowania dzieci to znaczy się "nic się nie stało"?

Jeśli kilkuletnie dziecko zrobi takie rzeczy, to trzeba rozmawiać, wyjaśnić, wytłumaczyć... dlaczego tak NIE ROBIMY.
Dziecko może sobie nie zdawać sprawy z różnicy między Hostią a opłatkiem wigilijnym... może nie mieć świadomości o tej różnicy. Choć wydaje się dzieci przystępują do Pierwszej Komunii świętej gdy już mają dostateczną świadomość.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 966
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 332
Płeć:

Post

Fakt, dzieci maja rożne pomysły. Kiedyś dziecko pierwszokomunijne wyjęło hostie z ust, to bylo podyktowane ciekawością, wiec wytłumaczyłem dzieciom, ze bez sensu jest oglądać hostie bo nie zobaczymy w niej gdzie Jezus ma ręce i nogi. Wierzymy, ze Jezus jest w tym chlebie obecny i to wystarczy. Dzieci to zrozumiały i nie bylo problemu.

W przypadku tej książki to jest to albo niezamierzona albo zamierzona prowokacja lub miało to być bardzo śmieszne.
W recenzjach i opiniach czytelników można przeczytać, ze książka jest bardzo zabawna i tylko fanatycy religijni oburzają sie na te książkę.
Dla mnie ta książka to prymitywne wypociny gdyż nie uczy dzieci tolerancji, wrażliwości, zrozumienia, ze komus może być przykro, ze mogę w ten sposób kogoś obrazić, ze dla wielu ludzi takie rzeczy sa święte.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11