Czy jak chce sobie odpocząć, zrelaksować się i sięgam po telefon żeby coś obejrzeć np na YouTube i pojawiają mi się filmiki, które mnie ciekawią i filmiki mówiące coś o Bogu i religii to czuje presję do obejrzenia tych drugich żeby Bóg był na pierwszym miejscu. Czy tak serio musi być? Czy żeby obejrzeć czy porobić coś nie związanego z Bogiem, najpierw muszę zrobić coś z Nim związanego?
I też jeżeli coś co nie jest z Nim związane nie pokazuje jakiś samych dobrych wartości, ale chyba nie wpływa tym na mnie bo ja się staram patrzeć na dobre rzeczy i krytykować te złe, to mogę to coś oglądać?
Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com
Wszystko musi być o Bogu i dla niego?
Regulamin forum
W tym dziale użytkownik zadaje pytania na które udzielają odpowiedzi kapłani
W tym dziale użytkownik zadaje pytania na które udzielają odpowiedzi kapłani
-
bramin
- Ksiądz
- Posty: 975
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 92
- Podziękowano: 333
- Płeć:
Najlepiej jak porozmawiasz o tym ze specjalistą lub ze spowiednikiem.
Nie udzielamy tu porad ani nie stawiamy diagnoz na odległość bo moglibyśmy wyrządzić Tobie i innym mającym podobne problemy niedźwiedzią przysługę.
Prawdopodobnie masz natręctwa i oczywiście skrupuły.
Postaraj sie skupić na pozytywnej stronie życia czyli co zrobiłam dobrego.
W wypadku wątpliwości czy to grzech zawsze tłumacz to na własną korzyść czyli nie było grzechu ciężkiego a nawet żadnego grzechu. To jest podstawowa zasada dla skrupulantów.
Powtarzam sie ale napiszę to jeszcze raz, jeśli pójdziesz do spowiednika czy terapeuty musisz ich bezwzględnie słuchać i nic nie kombinować, wtedy masz szansę, ze wyjdziesz z tego i nie będziesz wszędzie widziała grzechu.
Inaczej zadręczysz siebie i swoich bliskich.
Umów się na wizytę u terapeuty lub u stałego spowiednika i nie szukaj porad w internecie.
@Magnolia, inni użytkownicy lub moja skromna osoba mogą odpowiedzieć czasami na jakieś pytania, pomóc, polecić jakąś poradnię lub grupę wsparcia jeśli sprawa wydaje się być skomplikowana ale nie jesteśmy tutaj poradnią, nie jesteśmy specjalistami, nie prowadzimy terapii.
Nie udzielamy tu porad ani nie stawiamy diagnoz na odległość bo moglibyśmy wyrządzić Tobie i innym mającym podobne problemy niedźwiedzią przysługę.
Prawdopodobnie masz natręctwa i oczywiście skrupuły.
Postaraj sie skupić na pozytywnej stronie życia czyli co zrobiłam dobrego.
W wypadku wątpliwości czy to grzech zawsze tłumacz to na własną korzyść czyli nie było grzechu ciężkiego a nawet żadnego grzechu. To jest podstawowa zasada dla skrupulantów.
Powtarzam sie ale napiszę to jeszcze raz, jeśli pójdziesz do spowiednika czy terapeuty musisz ich bezwzględnie słuchać i nic nie kombinować, wtedy masz szansę, ze wyjdziesz z tego i nie będziesz wszędzie widziała grzechu.
Inaczej zadręczysz siebie i swoich bliskich.
Umów się na wizytę u terapeuty lub u stałego spowiednika i nie szukaj porad w internecie.
@Magnolia, inni użytkownicy lub moja skromna osoba mogą odpowiedzieć czasami na jakieś pytania, pomóc, polecić jakąś poradnię lub grupę wsparcia jeśli sprawa wydaje się być skomplikowana ale nie jesteśmy tutaj poradnią, nie jesteśmy specjalistami, nie prowadzimy terapii.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
1 Tes 3,11
