Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com

Zakochanie a małżeństwo

Tu możesz zadać nurtujące Cię pytania księdzu, który postara się rozwiać Twoje wątpliwości.
Regulamin forum
W tym dziale użytkownik zadaje pytania na które udzielają odpowiedzi kapłani
Ona
Posty: 3
Rejestracja: 21 maja 2025, 13:44
Wyznanie: katolicyzm
Płeć:

Post

Witam,
Jestem tutaj nowa... chyba szukam wsparcia... ostatnio nie radzę sobie sama ze soba...
Zakochałam się w pewnym mężczyźnie, wiem że on też mnie kocha. Nie szukałam żadnych nowych znajomości, poznaliśmy się na Facebooku na grupie związanej z naszymi rodzinnymi stronami, wymienialiśmy się informacjami itd.. Pięknie brzmi, ale nie możemy być razem , ja mam męża. Jestem katoliczką i rozwód nie wchodzi w ogóle w grę, tak samo nie chcę żyć na dwa fronty. Mam dobrego męża, którego poznałam niedługo po tym jak zostałam wdową. Ograniczyłam kontakt z moim przyjacielem do okolicznościowych wiadomości (życzenia na święta, urodziny itp.). On wie, że nigdy męża nie zostawię i uszanował to, powiedział że będzie czekał chociaż wie, że nie ma szans żebyśmy byli razem. Podobno Pan Bóg ma plan dla każdego z nas... dziękuję mu za mojego męża, gdyby nie on, nie miałabym teraz moich cudownych dzieci, obecny mąż był dla mnie oparciem w trudnych chwilach. Dlaczego Pan Bóg postawił na mojej drodze tego mężczyznę? W jakim celu? Skoro teraz oboje cierpimy? Modlę się za niego codziennie, bo jest niepraktykujący i w sumie za nas obu, żeby Pan Bóg pomógł nam jakoś w tej sytuacji... nie radzę sobie psychicznie... :-( może dlatego, że chciałabym wiedzieć jaki Pan Bóg ma dla nas ludzi plan chciaz wiem, że jest to niemożliwe... :-(
Ona
Posty: 3
Rejestracja: 21 maja 2025, 13:44
Wyznanie: katolicyzm
Płeć:

Post

Chciałabym tylko dodać, że nie spotykałam się nigdy z nikim za plecami mojego męża, pomiędzy mną a moim przyjacielem nigdy nie było żadnego kontaktu fizycznego a mocne ograniczenia w naszych interakcjach wynikają z jednego powodu, którym jest mój mąż. Piszę to, żeby nie było nieporozumień.
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 975
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 333
Płeć:

Post

Ona pisze: 21 maja 2025, 14:19 Podobno Pan Bóg ma plan dla każdego z nas...
No właśnie jak widać Pan Bog dal Ci plan, bardzo konkretny, niedługo potem jak zostałaś wdową poznałaś swojego aktualnego męża.
Ten plan zrealizował się w ten sposób, ze:
- masz dobrego męża,
- cudowne dzieci,
- mąż jest oparciem dla Ciebie.
Z tego wynika, ze Twoim zdaniem cos brakuje Twojemu mężowi, skoro jesteś zafascynowana tym drugim facetem, to po pierwsze.
Po drugie, nie myl miłości z uczuciową fascynacją. Chrześcijańska miłość to pragnienie dobra dla drugiej osoby, to akt woli a nie fascynacja jak u małolatów.
Po trzecie, nie oczekuj od Boga ze nagle doznasz jakiegoś oświecenia i z nieba zleci Ci na głowę dokładny plan na piśmie sporządzony przez Pana Boga z dokładnymi wskazówkami, to tak nie działa.
Wielcy mistrzowie życia duchowego, święci czy mistycy mówią o szukaniu woli Bożej w swoim życiu. Bog daje nam plan poprzez różne nieraz bardzo banalne okoliczności naszego życia, jak to sw. Teresa z Avila powiedziała, ze Bog chodzi wśród garnków.
Po czwarte, kiedyś powiedziałaś "tak" swojemu mężowi, teraz przezywasz kryzys, zastanów się co jest tego przyczyną.
Ona pisze: 21 maja 2025, 14:19 Dlaczego Pan Bóg postawił na mojej drodze tego mężczyznę? W jakim celu?
Bog stawia na naszej drodze wielu ludzi.
Drugi człowiek może być dla nas jakimś sposobem weryfikacji kim jesteśmy, jakie mamy problemy, co nam brakuje, może być w tym przypadku sprawdzianem naszej miłości do człowieka, któremu ślubowaliśmy właśnie miłość, wierność itd.
Proponuję radykalne cięcie jak u chirurga, zerwij tę znajomość bo to nie ma perspektyw, będzie to bolało na początku ale z perspektywy czasu zobaczysz ze to będzie najlepsze wyjście. Inaczej będziesz się męczyła i rozwalała swój aktualny związek.
Zanim to zrobisz wyciągnij zdjęcia ze ślubu i wesela. Przeglądnij je dokładnie, przypomnij sobie co przezywałaś, co myślałaś kiedy składałaś przysięgę, jaki uczucia towarzyszyły Ci w tych momentach, jakie miałaś plany, marzenia itp.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Ona
Posty: 3
Rejestracja: 21 maja 2025, 13:44
Wyznanie: katolicyzm
Płeć:

Post

Dziękuję za odpowiedź. Kontakt mamy taki, że praktycznie wcale. Wiem, że nie ma sensu brnąć w taką znajomość. Życzę mojemu przyjacielowi tylko dobrze, ma ciężko w życiu i dlatego się za niego modlę. Jednak mimo zdrowego rozsądku i rozsądnych działań bardzo męczy mnie psychicznie ta sytuacja:-( Odmawiam nowennę pompejańska już któryś raz z kolei, proszę Maryję o pomoc. Nie żebyśmy byli razem, ale żebyśmy działali z Wolą Bożą. Zdrowy rozsądek mi mówi, że gdyby Bóg chciał, aby łączyło nas coś więcej, to nie w taki sposób, krzywdząc innych ludzi, bo myślę, że Bog nie działa w taki sposób.
Jeśli mogę, to proszę o modlitwę.
Pozdrawiam i dziękuję
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 975
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 333
Płeć:

Post

Pozdrawiam i zapewniam o modlitwie.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11