Witam. Mam problem który chciałbym tutaj omówić. Od października zaczynam studia. Będę mieszkał w mieście ok. 50 km od domu więc niedaleko ale nie będę dojeżdżał w związku z tym będę szukał mieszkania. I ostatnio rozmawialiśmy z moją przyjaciółką że gdybyśmy coś znaleźli to dałoby się zamieszkać razem na ten czas. Ona idzie do tego samego miasta ale na inną uczelnie więc musielibyśmy szukać " po środku ". Oczywiście mieszkalibyśmy w innych pokojach, spali w innych łóżkach itp., to jasne.
Jestesmy przyjaciółmi od ponad 4 lat, od tego czasu stała się moją najbliższą przyjaciółką, byliśmy przy sobie w naprawdę ciężkich momentach, znamy sie nawzajem bardzo bardzo głęboko i jesteśmy dla siebie naprawdę bardzo bardzo ważni. Ale wszystko to w sensie przyjacielskim.
Przez ten czas ona poznawała się z paroma chłopakami, ja też z paroma dziewczynami. Nigdy między nami nie było napięcia romantycznego ani czegoś tego typu. Nie udajemy pary, szukamy innych partnerów, jak ktoś się spyta mówimy jasno że jesteśmy przyjaciółmi.
Przyznam że zamieszkanie z przyjaciółką byłoby dla mnie bardzo korzystne bo miałbym kogoś kogo znam, kogoś na kim mogę polegać kto wiem że nie wywinąłby mi jakiegoś numeru, ktoś kto jest ogarnięty no w ten sposób. Oszczędziło by mi też stresu mieszkania z nieznajomymi i na pewno ułatwiło te studia.
No i na pewno ułatwiło finansowo a to jest bardzo duży plus.
Ale właśnie nie wiem jak na to patrzeć. Wydawało mi się dotychczas że grzech mieszalnia dotyczy tylko par. A my parą nie jesteśmy i zostać nie zamierzamy- po prostu jesteśmy przyjaciółmi.
Czy to jest coś złego?
Dziekuje za odpowiedz
Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com
Mieszkanie z przyjaciółką
-
Magnolia
- Posty: 10161
- Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3836
- Podziękowano: 4101
- Płeć:
Nie widzę w tym nic złego, dopóki jesteście współlokatorami i mieszkacie w dwóch pokojach i sypiacie każde w swoim łóżku.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
-
Wilczyca z Gubbio
- Posty: 168
- Rejestracja: 04 sie 2024, 9:57
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 12
- Podziękowano: 67
- Płeć:
Ja na studiach wynajmowałam mieszkanie z dwoma chłopakami i ksiądz powiedział mi, że to jest grzech, nawet jeśli spaliśmy w osobnych pokojach. Podejrzewam, że chodzi o grzech zgorszenia.
-
Michal
- Posty: 23
- Rejestracja: 22 sie 2024, 9:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 15
- Podziękowano: 1
- Płeć:
I co zrobiłaś? Zmieniłaś miejsce zamieszkania po tym czy jak?Wilczyca z Gubbio pisze: 20 cze 2025, 18:38 Ja na studiach wynajmowałam mieszkanie z dwoma chłopakami i ksiądz powiedział mi, że to jest grzech, nawet jeśli spaliśmy w osobnych pokojach. Podejrzewam, że chodzi o grzech zgorszenia.
