Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com

Mieszkanie z przyjaciółką

O tym wszystkim co dotyczy katolika w codziennym życiu
Michal
Posty: 23
Rejestracja: 22 sie 2024, 9:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 15
Podziękowano: 1
Płeć:

Post

Witam. Mam problem który chciałbym tutaj omówić. Od października zaczynam studia. Będę mieszkał w mieście ok. 50 km od domu więc niedaleko ale nie będę dojeżdżał w związku z tym będę szukał mieszkania. I ostatnio rozmawialiśmy z moją przyjaciółką że gdybyśmy coś znaleźli to dałoby się zamieszkać razem na ten czas. Ona idzie do tego samego miasta ale na inną uczelnie więc musielibyśmy szukać " po środku ". Oczywiście mieszkalibyśmy w innych pokojach, spali w innych łóżkach itp., to jasne.

Jestesmy przyjaciółmi od ponad 4 lat, od tego czasu stała się moją najbliższą przyjaciółką, byliśmy przy sobie w naprawdę ciężkich momentach, znamy sie nawzajem bardzo bardzo głęboko i jesteśmy dla siebie naprawdę bardzo bardzo ważni. Ale wszystko to w sensie przyjacielskim.

Przez ten czas ona poznawała się z paroma chłopakami, ja też z paroma dziewczynami. Nigdy między nami nie było napięcia romantycznego ani czegoś tego typu. Nie udajemy pary, szukamy innych partnerów, jak ktoś się spyta mówimy jasno że jesteśmy przyjaciółmi.

Przyznam że zamieszkanie z przyjaciółką byłoby dla mnie bardzo korzystne bo miałbym kogoś kogo znam, kogoś na kim mogę polegać kto wiem że nie wywinąłby mi jakiegoś numeru, ktoś kto jest ogarnięty no w ten sposób. Oszczędziło by mi też stresu mieszkania z nieznajomymi i na pewno ułatwiło te studia.
No i na pewno ułatwiło finansowo a to jest bardzo duży plus.

Ale właśnie nie wiem jak na to patrzeć. Wydawało mi się dotychczas że grzech mieszalnia dotyczy tylko par. A my parą nie jesteśmy i zostać nie zamierzamy- po prostu jesteśmy przyjaciółmi.
Czy to jest coś złego?

Dziekuje za odpowiedz
Ostatnio zmieniony 18 cze 2025, 10:05 przez Michal, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

Nie widzę w tym nic złego, dopóki jesteście współlokatorami i mieszkacie w dwóch pokojach i sypiacie każde w swoim łóżku.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
Wilczyca z Gubbio
Posty: 168
Rejestracja: 04 sie 2024, 9:57
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 12
Podziękowano: 67
Płeć:

Post

Ja na studiach wynajmowałam mieszkanie z dwoma chłopakami i ksiądz powiedział mi, że to jest grzech, nawet jeśli spaliśmy w osobnych pokojach. Podejrzewam, że chodzi o grzech zgorszenia.
Michal
Posty: 23
Rejestracja: 22 sie 2024, 9:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 15
Podziękowano: 1
Płeć:

Post

Wilczyca z Gubbio pisze: 20 cze 2025, 18:38 Ja na studiach wynajmowałam mieszkanie z dwoma chłopakami i ksiądz powiedział mi, że to jest grzech, nawet jeśli spaliśmy w osobnych pokojach. Podejrzewam, że chodzi o grzech zgorszenia.
I co zrobiłaś? Zmieniłaś miejsce zamieszkania po tym czy jak?
Awatar użytkownika
Wilczyca z Gubbio
Posty: 168
Rejestracja: 04 sie 2024, 9:57
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 12
Podziękowano: 67
Płeć:

Post

Mieszkałam tak przez pierwszy rok studiów, potem mieszkałam już z samymi dziewczynami.